Niech Moc będzie z Wami!



Carasynthia Dune

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Cara Dune.png
Carasynthia Dune
Miejsce pochodzenia: Alderaan[1]
Rasa: Człowiek[2]
Kolor włosów: Ciemne[2]
Kolor oczu: Brązowe[2]
Kolor skóry: Jasna[2]
Przynależność:
Profesja:




Carasynthia Dune była żołnierzem z oddziału uderzeniowego w Sojuszu Rebeliantów.

Biografia

Służba w Rebelii

Cara była weteranką w wojskach Sojuszu Rebeliantów od czasu bitwy o Endor.[2]

Spotkanie z Dinem Djarinem

W 9 ABY, gdy Cara Dune przebywała na lesistej planecie Sorgan, zjawił się tam mandaloriański łowca nagród Din Djarin, chroniący Grogu - dziecko z nieznanej rasy - przed Imperium i udał się z nim do kantyny, w której była rebeliantka przebywała. Ta, myśląc że łowca został przysłany przez imperialnych, żeby ją złapać, zaczaiła się pomiędzy budynkami i, gdy Djarin zaintrygowany jej zachowaniem poszedł się rozejrzeć, ta wyskoczyła na niego zza pleców i po krótkim pojedynku, przerwanym przez dzieciaka Mando zaprosił ją na zupę. Wtedy Dune opowiedziała mu o swojej przeszłości w wojskach Rebelii i po krótkiej rozmowie rozeszli się. Wieczorną porą jednak, Din zwrócił się do niej o pomoc w wypełnieniu zlecenia, polegającego na uwolnieniu położonej na odludziu osady spod jarzma bandytów. Rankiem, po dotarciu na miejsce weteranka i łowca udali się do lasu na zwiad, gdzie odkryli, iż bandyci mają w arsenale imperialną maszynę kroczącą AT-ST. Oznajmili więc mieszkańcom, że ci muszą opuścić wioskę, gdyż sami nie zdołają powstrzymać takiej broni. Za namową Djarina, jednak zgodziła się pomóc w przeszkoleniu rybaków do obrony ich domu.[2]

Cara i Din Djarin przedstawiają rybakom plan działania.

W nocy, po ustawieniu barykad i przygotowaniu się do walki, dwójka udała się do obozu bandytów, by sprowokować ich do ataku. Po krótkiej walce udało im się zniszczyć obóz, jednak zmuszeni byli do ucieczki z powodu maszyny kroczącej. Ta jednak nie dała się złapać zastawioną na nią pułapkę. Podczas intensywnej obrony, Cara wzięła od Dina jego karabin snajperski i za jego pomocą sprowokowała maszynę do zrobienia kilku kroków wprzód, co poskutkowało jej wywróceniem i wpadnięciem do stawu, co Mando wykorzystał i zniszczył AT-ST za pomocą niewielkiego rozmiaru bomb. Po wypędzeniu z wioski bandytów Djarin chciał zostawić w osadzie Grogu, jednak zrozumiał, iż nie będzie on w niej bezpieczny, po tym gdy Dune napotkała w lesie łowcę nagród, polującego na dzieciaka.[2]

Ponowna walka z Imperium

Wkrótce Mandalorianin powrócił na planetę, by poprosić byłą rebeliantkę o pomoc. Zastał ją w kantynie, podczas pojedynku na ringu. Po zakończonej zwycięsko walce, wytłumaczył, że dawny sojusznik, Greef Karga poprosił go o pomoc w odbiciu miasta na planecie Nevarro. Ta na początku była przeciwna, jednak zgodziła się, słysząc że dowódcą wroga jest imperialny watażka. W czasie lotu, gdy Cara wybierała arsenał do walki, podopieczny Mandalorianina dostał się do panelu kontrolnego i przejął sterowanie nad statkiem. Dinowi jednak udało się ogarnąć sytuację, nim dzieciak zdążył ich zabić. Postanowili znaleźć kogoś do opieki nad dzieckiem na czas misji. Udali się więc na planetę Arvala-7, do Ugnaughta Kuiila, by poprosić go o pomoc. Ten zgodził się, jednak pod warunkiem, że na pokładzie Razor Cresta będzie mógł przetransportować również odbudowanego i przeprogramowanego droida IG-11 oraz trzy Blurrgi do jazdy. Podczas lotu Cara siłowała się z Djarinem dla zabicia czasu. Wtedy, ku zdziwieniu wszystkich pasażerów dziecko, widzące to, zaczęło dusić byłą rebeliantkę, uważając ją za wroga. Zostało powstrzymane w ostatnim momencie przez Mandalorianina, jednak Dune była wściekła postawą dziecka oraz Djarina. Gdy Cara zarzuciła Kuiilowi że ten był na rządach Imperium, jednak teraz jest wolny, pomiędzy dwójką wywiązała się kłótnia, którą przerwał Din, proszący Ugnaughta o naprawienie kołyski dla dzieciaka. Ten zgodził się więc wykonać mu nową.[4]

Po dotarciu na planetę trójka spotkała się z Greefem i trójką łowców na równinie, oddalonej od miasta, gdyż to było w całości opanowane przez Imperialnych. Po obejrzeniu dziecka przez Kargę ruszyli na miejsce. W nocy, w obozie, podczas omawiania planu ataku zaatakowali oni zostali przez dzikie stworzenia, które śmiertelnie zraniły Greefa. Apteczka Cary na niewiele się zdała, a zleceniodawcę od śmierci uratowało dziecko, za pomocą Mocy. Na następny dzień, po dotarciu do miasta, Karga niespodziewanie zabił dwóch łowców otaczających sojuszników. Wytłumaczył, iż plan zakładał zabicie Cary i Djarina oraz zabranie dziecka, jednak po tym gdy ono uratowało mu życie nie mógł dopuścić do jego realizacji. Weteranka była za zabiciem Greefa, jednak Din ustalił nowy plan: Cara, która rzekomo pojmała Mando wejdzie do siedziby klienta, razem z Greefem, a Mandalorianin zabije go w dogodnym momencie. Kuiil zabrał dzieciaka na statek, a trójka ruszyła do miasta. Po dotarciu do siedziby klienta ten zapragnął zobaczyć dziecko. Był przekonywany, że to śpi, jednak to nie pomogło. W ostatniej chwili z mężczyzną skontaktował się moff Gideon, który, słysząc, że trójka przyprowadziła dzieciaka, rozkazał szturmowcom śmierci, otaczającym budynek otworzyć ogień, wskutek czego klient został zabity, a Cara, Din i Greef uziemieni.[4] Chwilę później zjawił się Gideon, który zaczął namawiać przeciwników do kapitulacji, przy okazji ujawniając pełne imię oraz miejsce pochodzenia Cary. Z opresji uratował ich jednak droid IG-11, który odzyskał dziecko, po śmierci Kuiila. Była Rebeliantka rozpoczęła ostrzał imperialnych z wnętrza budynku, jednak gdy Gideon śmiertelnie postrzelił Djarina, czwórka została zmuszona do odwrotu. IG-11 umożliwił Greefowi oraz Carze ucieczkę do tuneli pod miastem, a sam został z łowcą, którego uleczył za pomocą sprayu bacta, po czym dogonili pozostałych. Udali się do siedziby plemienia Mandalorian pod miastem, gdzie zbrojmistrzyni klanu poinformowała Mando o tym, że ten musi oddać dzieciaka do jego pobratymców - rycerzy Jedi. Następnie, korzystając z jej porad udali się do rzeki lawy, skąd wypłynęli na zewnątrz. Odkryli jednak, że wyjście z jaskini obstawione jest przez pluton szturmowców. Udało im się jednak bezpiecznie wypłynąć, dzięki IG-11, który poświęcił się dokonując autodestrukcji. Zostali zaatakowani przez Gideona w jego myśliwcu TIE, jednak Mandalorianin, korzystając z plecaka rakietowego, który dostał od zbrojmistrzyni strącił maszynę z nieba. Następnie Cara oznajmiła, że ma zamiar zostać z Greefem na Nevarro. Djarin odleciał zaś z planety na poszukiwania Jedi.[1]

Ponowne spotkanie z Djarinem

Pewnego razu kryjówka Mandalorian obrabowywana była przez grupę złodziei z rasy Aqualishan. Cara zjawiła się na czas i bez większych problemów pokonała bandytów oraz uwolniła szczura, więzionego przez zbirów.[3]

Jakiś czas później, na planecie ponownie zjawił się Din Djarin, w celu naprawy Razor Cresta. Greef i Cara spotkali się z nim przed bramą miasta, a zleceniodawca rozkazał dwóm mechanikom zająć się naprawą statku. Udali się do szkoły, założonej w budynku byłej siedziby Gildii w czasie nieobecności Dina, a następnie do biura Kargi, gdzie spotkali Mythrola - "sekretarza" Greefa. Cara przedstawiła Djarinowi mapę planety, a na niej starą, opuszczoną, imperialną bazę, po której zniszczeniu, na planecie zapanowałby spokój. Niechętnego Djarina do ataku przekonał Karga, mówiąc że to ogromny magazyn broni.[3]

Cara obserwuje hologram Doktora Pershinga.

Podczas drogi Cara wytłumaczyła, że bazę zasila jeden reaktor, a ich zadaniem jest przeciążyć go, co doprowadzi do destrukcji całego ośrodka. Po dotarciu na miejsce Carze, Greefowi oraz Mythrolowi wejście umożliwił Mando, który dostał się na wysunięte lądowisko, za pomocą swojego plecaka rakietowego. W końcu czwórka dostała się do reaktora, który został przeciążony przez Mythrola, za pomocą konsoli. Podczas ucieczki niespodziewanie natknęli się na pomieszczenie, w którym po obu stronach ustawione były komory ze zdeformowanymi osobnikami rasy ludzkiej. Wtedy zrozumieli że ta opuszczona baza, to tak naprawdę laboratorium. Mythrol włamał się więc do komputera i znalazł tam wiadomość od doktora Pershinga do moffa Gideona, w którym ten informuje go o nieudanym eksperymencie i konieczności dostarczenia kolejnej dawki krwi dziecka. Djarin oznajmił, że musi być to stara wiadomość, bo Gideon zginął na Nevarro, jednak Mythrol ustalił, że była ona nadana 3 dni temu. Din użył więc plecaka rakietowego i udał się do miasta ochronić dzieciaka, tymczasem pozostała trójka postanowiła wrócić innym sposobem. Przedzierając się przez oddziały szturmowców dotarli na lądowisko, skąd ukradli imperialny transportowiec, którym skoczyli wgłąb kanionu i uciekli. W pościg za nimi udała sie jednak trójka zwiadowców na śmigaczach repulsorowych. Greef zdjął jednego z nich za pomocą działka blasterowego, umieszczonego w tylnej części pojazdu, zaś jednego wyeliminowała Cara, kierująca pojazdem, spychając go na ścianę wąwozu. Trzeci natomiast wspiął się na dach, jednak zanim zdążył podłożyć ładunek wybuchowy zdjął go Karga, działkiem blasterowym. Wtedy z bazy wyleciały trzy myśliwce TIE, a jednego z nich wyeliminował Greef. Wrak maszyny spadł jednak na pojazd, co poskutkowało zniszczeniem wieżyczki blasterowej. Zanim jednak pozostałe dwa myśliwce zdołały zniszczyć śmigacz zdjął je Din Djarin w naprawionym statku, umożliwiając sojusznikom bezpieczny powrót do miasta. Mando skontaktował się wtedy z Greefem, Carą i Mythrolem oraz poinformował ich o jego zamiarach natychmiastowego opuszczenia planety, po czym odleciał z Nevarro.[3]

Niedługo później na planecie zjawił się pilot Nowej Republiki, Carson Teva, w celu spisania zeznań Cary oraz Kargi. Ta, zapytana o chęć dołączenia do Republiki odpowiedziała że nad tym nie myślała. Ten, na wszelką ewentualność zostawił jej republikańską plakietkę, po czym opuścił planetę.[3]

Jakiś czas później na planetę wrócił Din Djarin, aby zrekrutować Carę do pomocy w ponownej walce z Gideonem, po tym gdy ten schwytał Grogu na Tythonie. Mando poprosił Carę o pomoc w odbiciu przestępcy Migsa Mayfelda, który został skazany na 50 lat w kolonii karnej, aby ten pomógł mu w namierzeniu krążownika moffa.[5] Dune oznajmiła mu, że została "szeryfem" Nowej republiki, co nie pozwala jej na uczestnictwo w takiej akcji. Mandalorianin poinformował ją wtedy, że Gideon złapał dzieciaka, więc ta podjęła się zadania i zwolniła Migsa z więzienia, naginając przy tym wiele zasad, po czym udali się go odebrać na pokładzie Slave'a I. Din poprosił go o pomoc w namierzeniu moffa, jednak ten nie był początkowo chętny do udziału w misji. Cara namówiła go jednak, obiecując, że zostanie to wzięte pod uwagę w jego dalszym postępowaniu karnym. Ten oznajmił, iż do zdobycia współrzędnych potrzebował będzie wewnętrznego terminala, znajdującego się na planecie Morak, gdzie postanowili się udać. W czasie drogi Boba Fett wykonał skan planety i zaprezentował sojusznikom rafinerię, do której mieli się udać oraz oznajmił, iż gromadzone jest tam wyjątkowo niestabilne paliwo - rhydonium.[6]

Misja na Morak

Po dotarciu na planetę Cara była przeciwna puszczeniu Mayfelda do bazy samego, gdyż służył on kiedyś w wojskach Imperium. Chciała iść z nim, jednak ten oznajmił, że imperialni mają dostęp do rejestrów nowej republiki, więc jeśli ją w nich znajdą to czeka ją marny koniec. Din postanowił więc przejąć jeden z transporterów rhydonium i przebrać się za jego kierowców. Oddał więc swoją zbroję Dune, prosząc ją o szczególną ostrożność. Cara i Fennec udały się na pobliskie wzgórze, aby osłaniać ucieczkę sojuszników, tymczasem Boba wrócił na statek, aby odebrać ich z dachu ośrodka w odpowiedniej chwili. Gdy dwójka zdobyła koordynaty Gideona, Cara i Shand zdjęły szturmowców atakujących ich, a Fett zgarnął ich z dachu bazy. Mayfeld przed odlotem wysadził cały ładunek rhydonium oraz część kompleksu, za co Cara postanowiła go puścić wolno, po czym czwórka opuściła planetę.[6]

Następnie Din namierzył prom typu Lambda, na którym transportowany był doktor Pershing i razem z Carą, Bobą i Fennec zaatakowali go. Fett trafił w cel ładunkiem jonowym, a Cara i Djarin weszli na jego pokład. Jeden z kierowców transportowca wziął Pershinga za zakładnika i zaczął prowokować Carę, mówiąc, że był świadkiem zniszczenia Alderaana. Dune w końcu zastrzeliła go i wzięła doktora na pokład Slave'a I. Następnie piątka udała się na planetę, na której przebywały Bo-Katan Kryze oraz Koska Reeves, aby zwerbować ich do pomocy w walce z Imperium. Postanowili oni dostać się na pokład okrętu na pokładzie imperialnego promu, urządzając fałszywy pościg przez Slave'a I. Pershing poinformował ich jednak, iż na pokładzie statku przetrzymywany jest oddział mrocznych szturmowców trzeciej generacji. Ułożony przez nich plan zakładał, że Cara, Fennec, Bo-Katan oraz Koska dostaną się na mostek okrętu, zaś Djarin uda się do celi więziennej uwolnić dziecko, po drodze uniemożliwiając droidom bojowym opuszczenie ładowni.[7]

Atak na krążownik Gideona

Ruszyli więc w drogę i po wyskoczeniu z nadprzestrzeni dostali się do hangaru statku, zaś Boba zestrzelił puszczone za nim w pościg myśliwce TIE, po czym skoczył w nadprzestrzeń. Cara, Fennec, Bo i Koska oczyściły hangar, po czym ruszyły na mostek. Din za to udał się do strefy więziennej. Podczas walki Carze zacięła się broń, jednak po chwili bez większych przeszkód przejęli kontrolę nad statkiem. Bo jednak zdziwiła się, gdyż nie zastali nigdzie Gideona, od którego chciała ona odzyskać mroczny miecz. Po krótkim czasie jednak Din zjawił się na mostku z dzieckiem, mrocznym mieczem oraz pokonanym w pojedynku Gideonem. Tam moff wytłumaczył mu, iż miecz jest teraz własnością Djarina, gdyż pokonał on jego dotychczasowego właściciela. Din chciał oddać oręż Bo, jednak Gideon oznajmił go, że ta musi pokonać go w pojedynku, aby uzyskać władzę nad bronią. Nagle jednak napiętą sytuację przerwał dźwięk syreny, oznaczający że mroczni szturmowcy, których Djarin wcześniej wyrzucił w próżnię wrócili na pokład za pomocą swoich wbudowanych silników odrzutowych. Pluton elitarnych żołnierzy zaczął zmierzać w stronę mostka, a sojusznicy na nim przebywający zamknęli grodzie, próbując zatrzymać zagrożenie. Nagle, przez iluminator Bo zauważyła zbliżający się myśliwiec x-wing. Wylądował on w hangarze, a jego pokład opuścił rycerz Jedi, Luke Skywalker. Zaczął on przedzierać się przez oddziały mrocznych szturmowców, likwidując jednego po drugim, co Cara wraz z sojusznikami obserwowała przez kamery na mostku. Nagle Gideon, widząc zbliżającą się klęskę, podjął desperacką próbę zabicia Bo-Katan, jednak ta została ochroniona przez
Cara obserwuje Luke'a Skywalkera odchodzącego z Grogu.
mandaloriańską zbroję, po czym wycelował w Grogu, którego ochronił Mando. Moff spróbował więc popełnić samobójstwo, jednak przeszkodziła mu w tym Cara, wytrącając mu blaster oraz ogłuszając go. Widząc, iż Jedi znajduje się przed drzwiami na mostek Djarin kazał otworzyć grodzie. Do pomieszczenia wszedł Luke i oznajmił, że jest on Jedi. Poinformował on również Dina, że przybył by zabrać dziecko na szkolenie, gdyż jest ono wyjątkowo czułe na Moc. Mandalorianin wziął Grogu i bez oporów zdjął hełm, aby pożegnać się ze swoim podopiecznym. Następnie oddał go Skywalkerowi, który po zabraniu dzieciaka opuścił pokład krążownika.[7]

Poza światem Gwiezdnych wojen

Postać Cary Dune została stworzona na potrzeby serialu The Mandalorian, który zadebiutował pod koniec 2019 roku. Jej imię zostało ujawnione na Star Wars Celebration w Chicago przez Ginę Carano, która wcieliła się w jej rolę.

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!