Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Drzewo uneti

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
(Przekierowano z Drewno uneti)
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Yoda obok drzewa uneti.

Drzewo uneti było rodzajem powiązanego z Mocą drzewa, przez które przepływała ta mistyczna siła.

Historia

Czasy Zakonu Jedi

Kilkaset lat przed wojną Najwyższy Porządek-Ruch Oporu na Wyspie Świątynnej na Ahch-To, gdzie mieściła się pierwsza świątynia Jedi, wyrosło drzewo uneti.[1]

W czasach istnienia Republiki Galaktycznej w świątyni Jedi na Coruscant znajdowało się drzewo uneti. W 19 BBY, podczas gdy nieopodal jego pnia adepci trenowali pod okiem mistrza Tery Sinubego, rycerz Jedi Anakin Skywalker dowiódł winy Barrissy Offee, która jak się okazało, odpowiadała za przeprowadzenie zamachu terrorystycznego. Kiedy Skywalker udał się do jej celi, dziewczyna próbowała uciec. W efekcie stoczyła z mężczyzną pojedynek, który niebawem przeniósł się na zewnątrz świątyni, gdzie trenowały młodziki. Ostatecznie jednak Anakin, asekurowany przez Terę Sinubego i świątynnych strażników, obezwładnił Mirialankę, a następnie pchnąłMocą i przytrzymywał przy rosnącym tam drzewie uneti.[2]

W 19 BBY, kiedy Wielki Mistrz Yoda usłyszał głos nieżyjącego już od trzynastu lat Qui-Gona Jinna, udał się na plac, na którym znajdowała się owa roślina, aby oddać się medytacji i rozwikłać pochodzenie tego, co działo się w jego umyśle.[3]

Niebawem Yoda udał się Dagobah, skąd został odesłany na nieznaną z nazwy planetę, na której narodziło się życie w galaktyce, aby zostać poddany próbom mającym na celu sprawdzenie, czy był gotowy, aby przejść trening ku ścieżce do nieśmiertelności. Tam doświadczył wizji upadku świątyni Jedi, jednak chwilę później doznał przedwojennego spokoju, widząc członków Zakonu zgromadzonych przed drzewem uneti. Kiedy jednak sędziwy mistrz zorientował się, że to, co dane mu było oglądać, było jedynie iluzją rzeczywistości, wszystko łącznie z drzewem uneti zniknęło.[4]

Po zakończeniu prób i przed rozpoczęciem treningu u mistrza Jinna, Yoda medytował jeszcze chwilę przy drzewie, a kiedy podeszło do niego dwóch członków Najwyższej Rady Jedi, Mace Windu i Obi-Wan Kenobi, powiedział, że niewiele będzie mógł im powiedzieć o odbytej przez siebie podróży.[5]

Po zakończeniu wojen klonów, proklamowaniu Imperium Galaktycznego, zniszczeniu Zakonu Jedi i przejęciu władzy przez Sithów, Imperator Galaktyczny Sheev Palpatine rozkazał rozpoczęcie analizy dwóch sadzonek uneti ze świątyni na Coruscant, podczas gdy pozostała część drzewa została zniszczona. Sadzonki przetransportowano do laboratorium na Vetine w sektorze Merrick, a wstęp do niego miał jedynie sam imperator oraz komendant Hurron.[6]

Upadek Imperium

Luke Skywalker i Shara Bey kradnący sadzonki uneti.

Przed 0 BBY jeden ze Strażników Whillów, zamieszkujących świątynię na księżycu Jedha i strzegących znajdujących się tam kryształów kyber, ociemniały Chirrut Îmwe, skonstruował sobie laskę z drzewa uneti hartowaną w ogniu, w której zainstalował odłamek jednego z kyberów. W 0 BBY użył swojego kija, aby pokonać szturmowców, w obronie Jyn Erso i Cassiana Andora z Sojuszu dla Przywrócenia Republiki. Był także razem z nim w więzieniu w Katakumbach Cadery oraz na Eadu i Yavinie 4, aby ostatecznie zabrać go na Scarif i zginąć w czasie trwającej tam bitwy.[7]

W 4 ABY, kiedy Imperium Galaktyczne chyliło się ku upadkowi, a sam imperator oraz jego emisariusz i uczeń Darth Vader polegli w czasie bitwy o Endor, ostatni Jedi Luke Skywalker razem z Sharą Bey oraz swoim droidem astromechanicznym, R2-D2, zorganizował misję na Vetine celem zdobycia sadzonki drzewa uneti. Zgodnie z planem Bey miała podawać się za Alecię Beck. Kiedy rebelianci uzyskali dostęp, na powitanie wyszedł im sam komendant Hurron, który mimo że poznał, iż nie miał do czynienia z prawdziwą komandor, wpuścił oboje, chcąc dowiedzieć się, co takiego skrywały sadzonki, na których tak bardzo zależało imperatorowi.[6]

Kiedy wszyscy znaleźli się w laboratorium, Hurron ujawnił swoją wiedzę oraz zapytał przybyszów, dlaczego Rebelii tak bardzo zależało na zdobyciu fragmentów drzewa i na czym polegała ich niezwykłość. Skywalker odpowiedział, że dwie sadzonki, które widzieli, były jedynym, co przetrwało z drzewa rosnącego niegdyś w świątyni na Coruscant, oraz dodał, iż była w nich Moc. Kiedy Hurron stwierdził, że Moc nie istniała, a wyznający ją Jedi wyginęli, Luke odepchnął go Mocą i zapalił swój miecz świetlny, poczynając odbijać wiązki laserowe z blasterów atakujących go szturmowców. Następnie zlecił Sharze i R2 pójście po sadzonki, zaznaczając, żeby nie pozwolili im spaść, zważywszy na ich delikatność. Bey udało się zdobyć pożądane przez Luke'a sadzonki i złapać je w ostatniej chwili przed upadkiem. Następnie rebelianci opuścili budynek laboratorium, a wyrzucone przez Hurrona pociski ostatecznie przyczyniły się do jego ostatecznego zniszczenia.[6]

W drodze powrotnej Skywalker powiedział Sharze, że potrzebował tylko jednego drzewka, gdyż nie wiedział o istnieniu drugiego. Dlatego drugą sadzonkę podarował jej samej, a ona posadziła ją w swoim nowym domu na Yavinie 4 z pomocą swojego męża Kesa Damerona.[6]

Luke Skywalker zaś po przebytej wędrówce po galaktyce rozpoczął trenowanie nowego pokolenia Jedi, jego siostrzeniec Ben Solo zdradził i zniszczył dzieło swojego wuja. Obwiniający się za to Luke udał się na zapomnianą Ahch-To, a w poznaniu jej lokalizacji pomogła mu analiza rozprzestrzeniania się zdobytych sadzonek uneti. Kiedy zobaczył, że znajdowała się tam pierwsza świątynia Jedi, wybrał to miejsce jako to, gdzie dokona swojego żywota. Księgi odnalezione w czasie swojej podróży mężczyzna schował w dziupli znajdującego się tam drzewa uneti, czyniąc je drzewną biblioteką.[1]

Uneti płonące na oczach Skywalkera i ducha Yody.

W 34 ABY na planetę przybyła wysłana przez Ruch Oporu, czuła na Moc, Rey. Kiedy Skywalker odmówił jej szkolenia, ta usłyszała treść kodeksu Jedi, a następnie obróciła się, a jej oczom ukazała się drzewna biblioteka. Dawna zbieraczka złomu postanowiła wejść do dziupli. Gdy zobaczyła księgi, zjawił się za nią Luke i zapytał kim była. Po krótkiej rozmowie Skywalker podtrzymał swoje zdanie o tym, że nie wyszkoli już nowego pokolenia upadłego Zakonu, a wychodząc z biblioteki dodał, że nastał czas, aby Jedi przestali istnieć.[8]

Niebawem Rey dowiedziała się, że Skywalker był współwinny zdrady Bena Solo i jego przejścia na ciemną stronę Mocy. Przed tym jednak, jak dziewczyna opuściła swojego mistrza, który ostatecznie udzielił jej lekcji, zabrała z dziupli w drzewie uneti zebrane kiedyś przez Luke'a starożytne księgi.[8]

Załamany Skywalker z kolei ubrał się w szaty Jedi, w których noszeniu widział symbol końca ich religii[1]. Zapalił pochodnię i udał się pod drzewną bibliotekę celem jej spalenia. Po drodze jednak zobaczył ducha Mocy mistrza Yody, który wcześniej szkolił jego. Luke powiedział mu, że miał zamiar spalić to wszystko, tak aby nastał kres Jedi. Przed dokonaniem swojego zamiaru jednak zawahał się. Wtedy duch Yody wywołał wyładowanie atmosferyczne, w efekcie którego drzewo uneti stanęło w płomieniach. W ostatniej chwili, chcąc ratować księgi, Skywalker próbował wejść do dziupli, jednak został odepchnięty przez wzniecony tam ogień. Załamany zapytał Yodę, czy to rzeczywiście czas na kres ich religii, na co Wielki Mistrz odparł, że to czas, aby zacząć patrzeć w przód. W czasie rozmowy duch przyznał, że w bibliotece nie było niczego, czego Rey nie miałaby już przy sobie. Na koniec obydwaj mistrzowie usiedli koło siebie i wspólnie wpatrywali się w płomienie.[8]

Powiązanie z Mocą

Drzewo uneti na swój sposób było powiązane z Mocą.[1] Luke Skywalker w 4 ABY stwierdził natomiast, że ta mistyczna siła autentycznie się w nim znajdowała.[6]

Poza światem Gwiezdnych wojen

W nowym kanonie drzewo uneti zadebiutowało w serialu animowanym Wojny klonów, emitowanym w latach 20082014, którego głównym reżyserem był Dave Filoni. Drzewo pojawiło się także w ósmym epizodzie Gwiezdnych wojen, Ostatnim Jedi, wyreżyserowanym przez Riana Johnsona i zrealizowanym w 2017.

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!