Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Scorza

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Scorza
Data i miejsce narodzin: Przed 34 ABY[1]
Data i miejsce śmierci: 31 ABY[1]
Rasa: Weequay[1]
Przynależność: Gang Scorzy[1]




Scorza był weequayańskim piratem żyjącym w okresie poprzedzającym konflikt Najwyższego Porządku i Ruchu Oporu.

Biografia

Młodość

Scorza urodził się w nieznanym okresie poprzedzającym rok 34 ABY. Przez wiele lat służył na pokładzie krążownika New Gilliland wraz z Delphidianinem Sidonem Ithanem. W pewnym momencie Weequay postanowił zdradzić załogę dla zysku Syndykatowi Huttów. Gilliland spłonął w wyniku napadu, lecz Ithanowi udało się nie tylko przeżyć, lecz także założyć własną załogę, do której zazkazał wstępu Scorzie. Delphidianin, zdaniem Weequaya, potraktował sprawę wyjątkowo osobiście, więc od tej pory pirat poprzysiągł mu zemstę. Przed długi czas Scorza zawsze znajdował się o krok za Sidonem.[1]

Starcie na Ponemahu

Żądny krwi przeciwnika pirat udał się za Delphidianinem na Terminal Ponemah, gdzie liczne gangi wychwyciły sygnał ze starego krążownika Separatystów, Obrexty III. Była to transmisja audio, w której droid B1-CC14 informował o skarbie hrabiego Dooku znajdującym się na pokładzie. Scorza postanowił więc wyprzedzić Ithana w wyścigu po kosztowności, a przy okazji dokonać zemsty. W tym celu umieścił wiązkę monitorującą na pokładzie Meson Martineta, okrętu należącego do Karmazynowego Korsarza, wynajął skiff i ruszył za nim do Morza Piasku, skąd pochodził sygnał. W trakcie podróży jego droid porotokolarny, C5-D9, poinformował go, że Delphidianin znajduje się daleko przed nimi. Weequay zirytował się za wolnym skiffem, a robot dodał, że prawdopodobnie barka żaglowa Korsarza została wyposażona w nielegalne ulepszenia, które zwiększały jej szybkość. Zaproponował swojemu panu wysłanie wiadomości do Sidona z prośbą o poczekanie. Zdenerwowany Scorza wyrzucił droia za burtę.[1]

Po pewnym czasie pogoda zaczęła się pogarszać. Kapitan spojrzał przez okularoskop, skąd dostrzegł niewyraźny zarys Shrike, barki Sidona. Nie znajdowała się ona tak daleko, jak prognozował droid, więc mężczyzna wezwał do siebie swojego pierwszego oficera, Grinkę, i wyznał mu, że smuci go widok dobrego statku, który ma zostać zniszczony. Następnie rozkazał strzelać do przeciwnika ze wszystkich dział. Nie mogąc sobie odmówić przyjemności, sam zgonił członka załogi z działa i podziękował w duchu Am-Shakowi, bogowi piorunów, za dar dostrzeżenia okrętu wroga mimo szalejącej burzy piaskowej. Zadowolony, że nareszcie dokona zemsty, uruchomił działo i zaśmiał się, widząc jak załoga Delphidianina odpala torpedę, która nie wypaliła. Jednakże po chwili dostrzegł, że przeciwnicy wystrzelili liny z harpunami, które wczepiły się w pokład jego skiffu i zaczęły ściągać go w stronę Ithana. Scorza rozkazał jak najszybszego oddalenia się. Mimo tego oba okręty zaczęły się do siebie przybliżać, więc kapitan wydał załodze rozkaz przygotowania się do abordażu. W tym samym momencie zaatakował inny gang chcący zdobyć skarb, Szare Gundarki. Weequay zawył z wściekłości, chwycił swą wibropikę i przeskoczył na pokład Shrike]].[1]

W międzyczasie tuż obok barki wybuchł gejzer, a lawa podpaliła pokład. Scorza, nieświadomy, że jego okręt eksplodował, podszedł do Ithana i zabił dwóch członków Szarych Gunderków, z którymi walczył. Następnie zaczął kpić z przeciwnika, który przez tyle lat był lepszy od niego, lecz teraz miał go spotkać marny koniec. Delphidianin odpowiedział w swoim języku, że go nie zna. Rozwścieczyło do Scorzę, lecz Korsarz jedynie wzruszył ramionami, gdyż spotkał w życiu wielu weequayańskich piratów. Kapitan postanowił, że jedynie walka wręcz może uratować mu honor, więc chwycił pikę i ruszył do ataku. Przez chwilę miał przewagę, lecz potem Sidon wyrzucił go kopnięciem za burtę. Mężczyzna zdołał się jednak uczepić kadłuba. Wówczas wystrzelone wcześniej torpedy odpaliły, a zawarte w nich zakółcacze kinetyczne sprawiły, że wirujący dookoła piasek zamarł. Załoga Korsarza zostawiła zdezorientowanych piratów na pastwę losu, a sama wyruszyła w stronę znajdującego się nieopodal krążownika. Gdy wszyscy członkowie znaleźli się w środku, Scorza odczepił się od poszycia i sam wszedł na pokład Obrexty.[1]

Weequay zdecydował się na atak, gdy członkowie załogi Ithana wychodzili wraz ze "skarbem" - klonem Kiksem, który przebywał dziesięciolecia zamrożony w kapsule kriocyklicznej. Scorza zaczął do nich krzyczeć, że nie uciekną tak łatwo, lecz Quiggold, pierwszy oficer Korsarza, zapytał kim on jest. Rozwścieczony pirat przedstawił się i nazwał sam siebie "wcieloną zemstą". Gdy Gabdorin odparł jedynie "okej", mężczyzna wpadł we wściekłość. Quiggold zauważył, że być może nie wziął pod uwagę jednego czynnika, a gdy podenerwowany Weequay zapytał o co mu chodzi, ten powiedział, że stoi za nim kompania droidów bojowych. Scorza myślał, że jest to stara sztuczka, lecz gdy się odwrócił, w istocie zobaczył grupę maszyn, które otworzyły ogień i zabiły go.[1]

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!