-->

Valin Horn

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.

Valin Horn
Data urodzenia 13 ABY[1][1]
Planeta pochodzenia Coruscant
Rasa Człowiek
Kolor włosów Brązowe
Kolor oczu Piwne
Przynależność

Valin Horn był synem mistrza Jedi i pilota Nowej Republiki Corrana Horna oraz przemytniczki Mirax Terrik. Urodził się w 13 ABY na Coruscant; został nazwany po dziadku. Jakiś czas po inwazji Yuuzhan Vongów Valin został pasowany na rycerza Jedi.

Spis treści

Biografia

Wczesne życie

Valin Horn urodził się w 13 ABY na stolicy Nowej Republiki - Coruscant. Jego rodzicami byli: Corran Horn, były oficer Korseku, pilot Eskadry Łotrów i mistrz Jedi Zakonu odtworzonego dwa lata wcześniej przez Luke'a Skywalkera na Yavin 4 oraz Mirax Terrik, przemytniczka i córka sławnego w przestępczym światku Boostera. Nie wiadomo, czy od razu po urodzeniu Valin został przeniesiony do Prakseum Jedi czy też początkowe lata życia spędził wraz z rodzicami. W 19 BBY, podczas kryzysu caamasjańskiego, Valin przebywał wraz ze swoją matką na pokładzie niszczyciela gwiezdnego swojego dziadka. Booster dbał o swojego wnuka: przerobił stanowisko promienia ściągającego na stację gier, a gdy chłopak zainteresował się muzyką i zużył swoje chordokeylo, szybko dostał nowe.
Sześcioletni Valin bawi się z Gwizdkiem na Yavinie 4.
Sześcioletni Valin bawi się z Gwizdkiem na Yavinie 4.

W pewnym momencie podczas kryzysu politycznego na Errant Venture przybyli Corran Horn i Talon Karrde, poszukując informacji mogących pomóc Nowej Republice. Niespodziewanie koło mostka przeleciał niezidentyfikowany myśliwiec. Przerażona Mirax wzięła w ramiona syna i zaczęła uciekać, chcąc uratować go przed nadchodzącym zderzeniem. Obcy myśliwiec w ostatniej chwili jednak skręcił i skoczył w nadprzestrzeń.

Niedługo potem Valin wraz z rodzicami wrócił na Yavin 4, gdzie zastała ich radosna nowina: Luke Skywalker i Mara Jade mieli się pobrać. Valin wraz z Corranem i Mirax udał się na Coruscant, gdzie miała się odbyć ceremonia. W oczekiwaniu na ślub Mirax kazała podejść Valinowi do Syal Antilles i powiedzieć jej, że ma ładną sukienkę. Dziewczynka odpowiedziała mu że pozostanie taka póki nie wysmaruje jej Myri, i spytała czy nie chciałby mieć młodszej siostry. Valin odparł że nie.[1] Ta rozmowa okazała się znamienna, gdyż niedługo potem Corranowi i Mirax urodziło się drugie dziecko: dziewczynka, którą nazwali Jysella.
Valin rozmawia z Syal Antilles na ślubie Luke'a Skywalkera i Mary Jade.
Valin rozmawia z Syal Antilles na ślubie Luke'a Skywalkera i Mary Jade.

Wojna z Yuuzhan Vongami

"Niełatwo jest komunikować się z przedstawicielami innego gatunku."
"Jaka tam komunikacja, tato. Po prostu zasugerowałem mu, że kamień jest żarciem."
Corran i Valin Hornowie[1]

W momencie rozpoczęcia inwazji Yuuzhan Vongów, Valin przebywał na Yavinie 4. Corran Horn przyleciał na księżyc by omówić z innymi Jedi wydarzenia na Belkadanie i Helsce 4. Po skończonym spotkaniu odnalazł syna siedzącego ze skrzyżowanymi nogami na ziemi na polance pośród gęstej dżungli Yavina 4. Corran zobaczył że Valin usiłuje ruszyć Mocą kamyk, jednak spodziewał się że dziedziczny w ich rodzie brak umiejętności telekinezy uniemożliwi mu to. Ku swojemu zdziwieniu, zauważył że kamyk się poruszył. Krzyknął z radości i pogratulował synowi, ale ten ostudził go, mówiąc żeby dobrze się przyjrzał temu co zrobił. Koło kamyka roiło się od małych, purpurowych owadów. Valin wyjaśnił, że są to garnanty - insekty porozumiewające się za pomocą drgań i zapachów. Młody Jedi użył Mocy by przekonać je, ich szlak wiedzie do góry. Zasugerował że kamień nadaje się do jedzenia, a wtedy pierwszy garnant spryskał go zapachem oznaczającym pożywienie. Corran pochwalił jego pomysłowość i powiedział, że to nie umiejętność telekinezy świadczy o prawdziwej potęgi. Ich rozmowę przerwało nadejście Gannera Rhysode, który butnie stwierdził że Valin z czasem przyzwyczai się do bycia słabszym. Corran nakazał synowi wrócić do Akademii, do matki. Chłopiec przed odejściem postanowił jeszcze spłatać psikusa nieprzyjaznemu Jedi: nakłonił jednego z garnantów żeby naznaczyły Gannera zapachem jedzenia, przez co po pewnym czasie zaczęło go gonić całe stado. Corran postanowił upomnieć syna, że Moc nie służy do dokuczania innym osobom. Jednakże, to doświadczenie przydało mu się na Bimmiel gdy przypomniał sobie dowcip Valina i w ten sam sposób nakłonił ostroszczury do zaatakowania wojowników Yuuzhan Vongów.[1]

W 26 ABY członkowie Brygady Pokoju (organizacji wspierającej Yuuzhan Vongów, między innymi w polowaniu na Jedi) zaatakowali Akademię na Yavinie 4. Kam oraz Tionna Solusarowie ewakuowali uczniów do jaskiń księżyca. W budynku pozostał tylko Anakin Solo i mistrz Ikrit, którzy mieli odwrócić uwagę członków Brygady a następnie uciec X-wingiem Anakina i wezwać pomoc. Ich plan został udaremniony, gdy okazało się że troje uczniów - Valin, Tahiri Veila i Sannah - wymknęło się Solusarom, chcąc im pomóc. Anakin zdenerwował się, gdyż okazało się że było ich za dużo żeby mogli uciec jednym myśliwcem. Najbardziej zdziwił się na widok Valina, który w ówczesnym czasie miał dopiero dwanaście lat. Gdy członkowie Brygady zaczęli przebijać się przez kolejne barykady wgłąb budynku, młodzi Jedi zdecydowali się na ucieczkę. Porwali jeden ze statków; Ikrit poświęcił życie żeby odciągnąć pościg. Jego czyn okazał się daremny - statek rozbił się a Tahiri dostała się do yuuzhańskiej niewoli. Valin wyszedł z katastrofy bez szwanku, był jedynie trochę potłuczony. Zajął się zbieraniem prowiantu i lekarstw, na wypadek gdyby musieli pozostać na księżycu dłuższy okres czasu. Wieczorem Valin zapytał się Anakina czemu Yuuzhan Vongowie tak bardzo chcą ich pojmać. Anakin odparł, że prawdopodobnie to dlatego że tak bardzo ich nienawidzą. Rozmowę przerwał Remis Vehn - pojmany przez nich członek Brygady Pokoju. Zdenerwowany Valin ponownie nakłonił miejscowe robaki do ataku na aroganckiego człowieka; tym razem został jednak powstrzymany przez Anakina który sprzeciwił się torturowaniu bezbronnego więźnia. [1]

"Dlaczego ty, Tahiri i Sannah przybyliście mi na pomoc, Valinie? Dlaczego nie zostaliście z Kamem i Tionną?"
"Bo chcemy być tacy jak ty, Anakinie. Wszyscy. A ty... ty nigdy byś nie uciekł z pola walki. "
Anakin Solo i Valin Horn[1]

Rankiem Anakin zostawił Valina i Sannah pod opieką Vehna i Qorla; sam ruszył na pomoc uwięzionej Tahiri. Udało mu się ją uwolnić, po czym wspólnie odlecieli. Na odsiecz przybył im Talon Karrde oraz Booster Terrik ze swoim niszczycielem gwiezdnym. Połączone siły dwóch przemytników przepędziły Brygadę Pokoju i uratowały młodych uczniów Jedi.[1]

Po ucieczce z Akademii Valin przebywał na pokładzie Errant Venture, nowej bazy szkoleniowej Jedi. Wraz z matką, siostrą i kilkoma innymi Jedi był świadkiem narodzin Bena Skywalkera. [1] Valin był na pokładzie Errat Venture gdy ten stawił czoła oddziałowi Yuuzhan Vongów w okolicach Zaćmienia. Dzięki brawurowej akcji Boostera, udało się wówczas pojmać żywego yammoska.[1]

Kiedy Coruscant dostało się w ręce Yuuzhan Vongów, razem z innymi młodymi Jedi został przewieziony na pokładzie Sokoła Millennium do tajnej bazy umieszczonej w Otchłani, w celu ukrycia przyszłych Jedi przed wrogiem - niszczyciel Boostera miał wziąć udział w okupacji Borleias, a odrodzony Zakon nie mógł sobie pozwolić na utratę nowego pokolenia Jedi. [1]

Luke Skywalker, Mara Jade i Tahiri Veila napotkali na Coruscant Lorda Nyaxa poszukującego skupiska Mocy pod starą Świątynią Jedi. Nyax uwolnił potężną falę Mocy, której erupcja była wyczuwalna nawet z ogromnej odległości. Valin, przebywający wówczas w Otchłani, został wyrwany ze snu tak gwałtownie, że spadł ze swojego łózka. Usiadł, próbując przypomnieć sobie co za koszmar go obudził, ale nie był w stanie. Usłyszał za to za ścianą głosy innych małych Jedi porównujących wrażenia, jakich doznali przed chwilą. [1]

Kilka tygodni po zakończeniu wojny Valin wziął udział w konklawe na Zonamie Sekot.[1] Bez zagrożenia ze strony Yuuzhan Vongów, uczniowie Jedi mogli opuścić Otchłań. Wkrótce potem zostało wybudowane prakseum Jedi na Ossusie, gdzie Valin prawdopodobnie pobierał nauki aż do czasu pasowania na rycerza Jedi.

Druga galaktyczna wojna domowa

Gdy wybuchła druga galaktyczna wojna domowa Valin był już dorosłym mężczyzną. Luke Skywalker wysyłał go na misje z dala od Korelii, nie chcąc żeby chłopak musiał wybierać pomiędzy lojalnością wobec Zakonu a ojczystym światem rodziców. [1]

Jacen Solo, szkolony na Sitha pod okiem Mrocznej Lady Lumiyi dokonał przewrotu, w wyniku którego został szefem Sojuszu Galaktycznego. Przybrał potajemnie imię "Darth Caedus". W odpowiedzi na jego poczynania Jedi wypowiedzieli mu posłuszeństwo podczas bitwy o Kuat, w wyniku czego starcie które według wizji Jacena miała być decydującym zwycięstwem dla Sojuszu, okazała się tygodniową krwawą rzezią. Rozwścieczony Caedus obwołał Jedi wrogami Sojuszu Galaktycznego i rozpoczął polowanie na nich. Luke Skywalker stwierdził że coś trzeba z tą sytuacją zrobić. Postanowił zorganizować grupę uderzeniową, która miała przedostać się potajemnie na Coruscant by potem aresztować bądź zabić Jacena. W razie gdyby było to niemożliwe, mieli umieścić urządzenie namierzające na jego ubraniu. Dowódcą oddziału został Kyle Katarn, oprócz niego na Coruscant udali się: Valin, Thann Mithric, Kolir Hu'lya i młoda padawanka - Seha Dorvald, której zadaniem było przeprowadzić wszystkich po zakamarkach podziemi planety aż do sektora rządowego. W końcu udało im się dotrzeć do podziemi budynku Senatu. Przez następnych kilka godzin Seha pokazywała każdemu Jedi drogi szybkiej ucieczki w kierunku ich wahadłowca. Następnie każdy z rycerzy zajął inną pozycję uderzeniową (oprócz Sehy, która została z mistrzem Katarnem). Kolirowi udało się podłączyć do HoloNetu, dzięki czemu dowiedział się o tragedii jaka rozegrała się na Commenorze. Wojska Sojuszu Galaktycznego podczas bitwy zrzuciły na planetę asteroidy, celując w aglomeracje miejskie. W wiadomościach podano że była to niesubordynacja dowódcy floty, a nie wypełnianie rozkazów Jacena.[1]

"Jesteś tylko marną cząstką swojego ojca."
"Zabawne. Zamierzałem powiedzieć to samo o tobie."[1]
Darth Caedus i Valin Horn[1]

Valin dostrzegł w oddali nadjeżdżający konwój. Dwa pojazdy Straży Galaktycznego Sojuszu zatrzymały się i z drugiego z nich wyszedł sam pułkownik Solo osłaniany przez żołnierzy SGS i droida wojennego YVH-908. Jedi odczekali aż podejdzie w ich stronę, po czym zaatakowali. Obrzucili Jacena granatami oślepiającymi, i mimo że udało mu się je odepchnąć Mocą, ich eksplozja wykluczyła na jakiś czas z walki jego żołnierzy. Widząc napastników, Jacen zauważył pogardliwie że trójka rycerzy Jedi (w tym Valin) nawet atakując połączonymi siłami stanowiła dla niego mniejsze zagrożenie niż Katarn. I to właśnie z mistrzem Jedi wdał się w bezpośredni pojedynek, który wygrał, wykorzystując moment nieuwagi przeciwnika. Przebił pierś Katarna na wylot, dziurawiąc mu płuco. Dopiero wówczas skoncentrował się na pozostałych Jedi; dodatkowo żołnierzom SGS zaczął wracać wzrok. Zaczęli strzelać w Valina; ten jednak odbijał ich strzały w stronę Jacena. Pocisk trafił w nogę zaskoczonego Lorda Sithów. Nieprecyzyjne i improwizowane manewry Horna działały na jego korzyść, gdyż Jacen nie mógł przewidzieć gdzie trafi następny. Jeden ze strzałów udało mu się wszakże odbić - trafiając w klatkę piersiową Thanna Mithrica. Śmierć towarzysza zasmuciła Valina, ale nie rozproszyła. Widząc że Kolir uciekł w stronę wahadłowca, postanowił podążyć w jego ślady. Wahadłowiec jednak uległ zniszczeniu w wyniku ataku żołnierzy SGS, w związku z czym Jedi musieli się ratować ucieczką w podziemia. Seha Mocą przeniosła nieprzytomnego Katarna w bezpieczne miejsce, a następnie skorzystała z chwili nieuwagi Solo i umieściła na nim nadajnik. [1]

Ktoś z grupy uderzeniowej zdał raport Kypowi Durronowi przebywającemu w tymczasowym centrum Zakonu na Endorze, a ten przekazał wieści Luke'owi Skywalkerowi. Valinowi i reszcie Jedi udało się wkrótce potem wydostać z Coruscant. Kyle Katarn pogrążył się w leczniczym transie; mimo to jego życie było wciąż zagrożone: zaraził się wirusem rozprowadzonym na stolicy Sojuszu przez agentów z Commenoru chcących w ten sposób wymierzyć zemstę za krzywdy jakie spotkały ich rodzinny świat. Po dotarciu na Endor natychmiast zajęła się nim uzdrowicielka Cilghal. Valin tymczasem zdał raport z wyprawy Luke'owi i podzielił się z nim swoimi spostrzeżeniami na temat Jacena Solo.[1]

Niedługo później Valin wziął udział w bitwie o Centerpoint. Przebrany za żołnierza Straży Galaktycznego Sojuszu, wraz z Kypem Durronem i Jadenem Korrem wziął udział w akcji sabotażu. Ich misja zakończyła się sukcesem i w chwili wystrzału, fala uderzenia wróciła do źródła i wysadziła Stację Centerpoint.[1]

Wygląd i osobowość

We wczesnym dzieciństwie Valin pasjonował się muzyką; później zainteresował się zwierzętami. Wchodząc w wiek nastoletni odkrył, że może się z nimi porozumieć za pośrednictwem Mocy. Cechował go charakterystyczny dla rodu Hornów brak talentu w telekinezie.[1] Zamiast tego, był uzdolniony w perswazji Mocą; z łatwością przychodziło mu nakłanianie zwierząt do wypełniania jego poleceń.[1][1]

W wieku jedenastu lat Valin sięgał swojemu ojcu już do ramion. Miał ciemne włosy i piwne oczy; rysy twarzy odziedziczył po matce i babci.[1]

Przypisy

    Źródła



    STOP błędnym tytułom Gwiezdnych wojen!

    Bastion Polskich Fanów Star Wars



    W innych językach
    Zmień kolory





    -->