Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Cobb Vanth

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Wersja Darth Kwiatkowski (dyskusja | edycje) z dnia 02:14, 17 lip 2018

(różn.) ←Starsza wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Obi Stub3.png
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.  
Ten artykuł wymaga poszerzenia o: Koniec i początek: Kres Imperium.

Cobb Vanth był mieszkającym na Tatooine stróżem prawa, zajmującym się egzekwowaniem go i utrudnianiu zarobków gangsterom. Pełnił także funkcję burmistrza Wolnego Miasta, do którego przyjmował każdego, kto tak jak on chciał przeciwstawić się syndykatom przestępczym pokroju Czerwonego Klucza i umożliwiał im uczciwe zarabianie.

Biografia

Mandaloriańska zbroja

Cobb mieszkał na Tatooine, gdzie po zostaniu burmistrzem osady Mos Pelgo zdecydował o pełnieniu urzędu swojego rodzaju stróża prawa, prze co starał się zapewniać porządek i bezpieczeństwo osadnikom.[1] W roku 4 ABY dowiedział się, że miejscowy przestępca i oszust prowadzący nielegalny biznes, Lorgan Movellan, zatrudnił nowego pracownika, Adwina Charu. Idąc jego tropem spotkał go przy jednym z piaskoczołgów. Postanowił bliżej go poznać, więc podszedł do niego i przywitał się. Ten jednak odparł, że był zajęty i próbował dobić targu z Jawami. Cobb zapytał, czy ten był nietutejszym, na co mężczyzna potwierdził i zapytał, skąd ten o tym wiedział. Wyjaśnił więc, że ten był stanowczo za czysty i dodatkowo nie umiał postępować z Jawami. Wytłumaczył mu, że jeżeli chciałby kupić coś z wyższej pułki, to najpierw musiałby zrobić u nich drobne zakupy, po czym powtórzyć je kilka razy kupując coraz więcej, a kiedy ci będą mogli mu zaufać, wtedy wprowadzą go na zaplecze, gdzie będzie mógł kupić przydatniejsze przedmioty. Klient odpowiedział, iż niestety nie miał na to tyle czasu, ponieważ czekał za nim jego szef. Zastanowił się nad udaniem się do Mos Peglo lub Mos Espy, kiedy Cobb zatrzymał go i powiedział, że mógłby mu pomóc, ponieważ znał dobrze Jawów i udało mu się z nimi zaprzyjaźnić. Adwin zapytał więc, jaka byłaby jego cena za te przysługę, na co Cobb zapewnił go, że zrobi to wszystko z gościnności. Mężczyzna rozweselił się i podziękował, po czym zapytał z kim ma przyjemność rozmawiać. Cobb przedstawi się i powiedział, iż ten mógł zwracać się do niego po imieniu. Następnie podszedł do Jawów i dogadał się z nimi, tak aby ci wpuścili ich na zaplecze swojego czołgu. Tam czekało na nich kilka droidów, broń, elementy statków, huttańskie artefakty oraz inne rupiecie. Adwin klasnął w ręce zadowolony przyglądając się potencjalnym łupą. Zaczął oglądać liczne pudła, kiedy Cobb zapytał go, czy ten był z nowej kompanii górniczej, Czerwony Klucz. Adwin potwierdził i zapytał, skąd o tym wiedział. Vanth wyjaśnił, że słyszał co nieco, a wieści szybko się tu rozchodziły, podczas gdy Huttowie dalej nie zdecydowali się kto zastąpi miejsce Jabby. Adwin kontynuował swoje przeszukiwania, aż zauważył leżące przy ścianie pudło. Z jego wnętrza wyjął mandaloriański rynsztunek bojowy i zadowolony stwierdził, że jego szefa powinno to ucieszyć. Cobb odpowiedział jednak, iż miał zamiar zabrać zbroję ze sobą. Stwierdził, że ten nie zrobi z tego użytku, kiedy on jako stróż prawa chciał zająć się rynsztunkiem, którego użyje do ochrony przed skorumpowanymi przestępcami. Adwin przerwał mu i uznał go za samozwańczego strażnika, po czym pokazał mu swój ukryty w tunice blaster. Zaczął coś do niego mówić, kiedy ten upomniał go, aby zwracał się do niego "szeryfie". Adwin poprawił się więc ironicznie i oznajmił, że musiał sięgnąć po broń z wielką niechęcią. Cobb wyprzedził go jednak i swoim blasterem przeszył jego ramię. Adwin w bólu nazwał go draniem, na co ten odpowiedział, że nie był większym zwyrodnialcem niż jego szef, który odpowiedzialny był za nielegalną działalność przestępczą. Mężczyzna poprosił go, aby ten go nie zabijał, lecz stróż prawa odparł, iż nie zrobi tego, ponieważ chciał wymusić na nim przekazania jego słów do swojego szefa. Wyszedł z pomieszczenia i w drzwiach ostrzegł go, aby ten na przyszłość strzelał a nie ostrzegał.[2]

Uratowanie Malakiliego

Przez najbliższy czas Cobb kontynuował swoją działalność u boku Issa-Ory, twi'lekańskiej kobiety, która tak jak on dążyła do zniszczenia Czerwonego Klucza. Zdecydował także o przemianowaniu Mos Pelgo na Wolne Miasto. W roku 5 ABY napotkali dwójkę pochodzących z Kompanii przestępców, którzy okradali bezbronnego człowieka, Malakiliego, na środku pustyni. Cobb zastrzelił obydwu i podszedł do leżącego na ziemi mężczyzny. Polecił mu stać i zapewnił, że nie są bandytami, lecz stróżami prawa. Cobb przedstawił się jako burmistrz Wolnego Miasta, miejsca, gdzie wszyscy mogli uczciwie zarabiać i przeciwstawiać się syndykatom przestępczym. Kiedy Vanth skojarzył mężczyznę z twarzy, ten przyznał, że jest nikim, lecz Cobb zaprzeczył i odparł, że każdy jest kimś, a w Wolnym Mieście wszyscy są na swój sposób użyteczny. Zapytał, czy ten posiada jakieś przydatne umiejętności. Ten rozpłakał się i poprosił aby go zabili, gdyż jego zwierzęcy przyjaciele, których tresował, nie żyli. Issa-Or słysząc, że ten pracował jako treser, powiedziała, że potrzebują pomocy przy zajęciu się kilkoma niesfornymi ronto, za co daliby mu dach nad głową i zapłacili za jego pracę. Malakili zainteresował się ich propozycją, na co Vanth zapytał go, czy umiałby także zająć się Huttem. Treser przypomniał, że ci są istotami rozumnymi, a nie zwierzętami, na co Cobb wyjaśnił, że zdobyli jednego po tym jak odbili go z rąk Czerwonego Klucza, który chciał obsadzić go na tronie, a z racji jego młodego wieku nie potrafili się nim zająć. Malakili zgodził się aby do nich dołączyć, więc ci zdecydowali o zaprowadzeniu go do jego nowego domu.[1]

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!