Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Jariad Korsin

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Wersja Totus (dyskusja | edycje) z dnia 13:36, 10 paź 2016

(różn.) ←Starsza wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Jariad Korsin
Data urodzenia ok. 5000 BBY
Data śmierci 4975 BBY
Rasa Człowiek
Kolor włosów Czarne
Przynależność




Jariad Korsin był mężczyzną rasy ludzkiej żyjącym około pięciu tysięcy lat przed bitwą o Yavin. Był synem Devore'a Korsina i jego żony Seelah. Po śmierci ojca, został przygarnięty przez swego wuja, Yaru, który ożenił się z jego matką. Jariad jednak nigdy nie zaakceptował ojczyma i, zachęcany przez wdowę, chciał się na nim zemścić za śmierć Devore'a. Dodatkowo uważał, że, jako najmłodszy z członków Zaginionego Plemienia urodzonych poza Kesh, to on powinien być następcą Korsina jako Wielki Lord. W roku 4975 BBY przeprowadził wraz z Seelah i jego Mieczami Sithów próbę przejęcia władzy, lecz tak zakończyła się fiaskiem, a sam Jariad zginął.

Biografia

Wczesne życie

Yaru Korsin, ojczym Jariada.

Jariad urodził się około roku 5000 BBY jako syn członka służb górniczych Imperium Sithów Nagi Sadowa, Devore'a Korsina oraz byłej niewolnicy Ludo Kressha, Seelah, niedługo przed ich wyruszeniem na misję na pokładzie pancernika Omen, którym dowodził jego wuj, Yaru Korsin. Wciąż będąc niemowlęciem, Jariad przebywał na okręcie pod opieką matki, gdy Sithowie szykowali się do opuszczenia okolic Phaegona III wraz z ładunkiem kryształów lignan i zostali zaatakowani przez samotny myśliwiec Jedi. W wyniku zderzenia pancernika z innym okrętem, Harbingerem, Omen został wytrącony z pierwotnej trajektorii skoku w nadprzestrzeń i wkrótce został z niej wyrwany przez lej grawitacyjny nieznanej planety. Gdy statek opadał w stronę powierzchni, Seelah udała się na mostek trzymając płaczącego Jariada na rękach, aby poinformować innych, że widziała ląd poniżej. Niedługo potem pancernik rozbił się w górach, lecz zarówno Jariad, jak i jego rodzina przeżyli upadek. Następne rozbitkowie opuścili wrak, aby znaleźć miejsce na obóz. Tam Jariadem zaopiekował się jego ojciec, podczas gdy Seelah zaczęła badać Massassich, którzy zaczęli nagle umierać. Ten jednak szybko udał się w jej stronę i oddał jej syna, nim kobieta zdążyła wytrzeć ręce po badaniu i razem odeszli w inną część obozu, gdzie spotkali nawigatora Boyle'a Marcoma, który zginał z ręki Devore'a obwiniającego go o katastrofę. Następnie młody Jariad został pod opieką matki, gdyż jego ojciec udał się do wraku, pomimo wyraźnego zakazu Yaru. Jakiś czas później kapitan Omenu powrócił z miejsca katastrofy sam, a niemowlę obudziło się, gdy jego matka przycisnęła go do pieści uświadomiwszy sobie o śmierci męża.[1] Następnego dnia Seelah wraz z Jariadem była świadkiem przybycia Adari Vaal, przedstawicielki miejscowej ludności, którą Sithowie zwabili do swojego obozu. Po trwającej kilka dni akcji ratunkowej, chłopiec wraz z matką i innymi przedstawicielami Zaginionego Plemienia stanęli po środku Odwiecznego Kręgu i zostali przywitani jak nowi władcy. Następnie, wraz z Seelah i Korsinem, zamieszkał w byłbym domu przywódcy Neshtovari, Izriego Dazha.[2]

Związek Seelah i Yaru zapewnił chłopakowi najlepszą edukację i warunki na jakie było stać Sithów z Kesh. Początkowo odbywała się ona w Tahv, a następnie w górskiej rezydencji zbudowanej wokół wraku ich okrętu, gdy ta została ukończona. Jego nienawiść do ojczyma była ciągle podsycana przez matkę. W roku 4985 BBY Jariad był na polowaniu wraz z jeźdźcami, gdy do rezydencji dotarły wieści o katastrofie w Tetsubalu, gdzie udał się Ravilan Wroth. Gdy tylko Seelah odkryła, że to ona stał za wymarciem miasta oraz, że uczynił to za pomocą krzemianu cyjanu, postanowiła wykorzystać to, aby się pozbyć wszystkich Czerwonych Sithów. Jariad odegrał ważną rolę w wypełnieniu jej planów koordynując działania jej wspólników i kierując ich w odpowiednie miejsca. Gdy niedługo potem czystka Czerwonych Sithów rozpoczęła się z rozkazu Wielkiego Lorda, Jariad pozostał wraz z matką w rezydencji, gdzie przetrzymywano pojmanego Ravilana. Podczas jej rozmowy z Sithem pozostawał w ukryciu, lecz ostatecznie ściął go swoim mieczem świetlnym na jej polecenie. Zauważył jednak, że to nie jego chciał zabić, lecz swojego ojczyma.[3]

Zamach stanu

W ciągu kolejnych dziesięciu lat Yaru pozwolił pasierbowi założyć gwardię honorową, którą miał dowodzić Jariad oraz być ich jedynym trenerem. Chciał w ten sposób zająć czymś bratanka i upewnić się, że ten nie pójdzie w ślady ojca. Jego plan jednak był z góry skazany na porażkę, gdyż Jariad zaczął szkolić swoich ludzi i przygotowywać ich do walki z Wielkim Lordem. Syn Devore'a stał się również jednym z siedmiu arcylordów, którzy pełnili rolę doradców przywódcy Plemienia. W roku 4975 BBY Korsin, za namową Seelah, postanowił, że Sithowie powrócą do Tahv, a dzień ich przybycia do miasta był świętem i został nazwany Dniem Poświęcenia. Matka Jariada postanowiła wykorzystać tę okazję, aby pozbawić Wielkiego Lorda władzy, więc chłopak rozpoczął intensywny trening walki mieczem. Kilka tygodni później, podczas uroczystości, zaraz po wystąpieniu Strażników z Nieba jego siostry, Nidy, Jariad w towarzystwie jedenastu ubranych na czarno i noszących na twarzach ceremonialne maski Mieczy, wyłonił się z tłumu. Następnie zademonstrowali serię ćwiczeń z mieczami świetlnymi, aż w końcu Gloyd zapowiedział Jariada, który ruszył w stronę ojczyma na podniesieniu. Będą już na szczycie przed dłuższą chwilę mężczyźni mierzyli się wzrokiem, aż w końcu Jariad ukląkł i przysiągł swoje życie Yaru. Następnie powstał na polecenie Wielkiego Lorda i pozwolił się objąć, po czym powitał pozostałych na podwyższeniu i stanął obok matki. Po zakończonych uroczystościach Jariad, chcąc pokazać Wielkiemu Lordowi braki w umiejętnościach jego ludzi, odbył z nimi sesję treningową, w której bez problemu pokonał trójkę przeciwników. Pierwszego z nich pogrzebał pod posągiem, drugiego wyrzucił przez okno, trzeciemu zaś odciął dłoń rozbrajając go. Gdy Yaru zauważył, że wszyscy trzej stracili miecze, od których pochodziła nazwa ich organizacji, Jariad odparł, ze to wina zbyt wielu rozpraszających uwagę rzeczy w mieście i poprosił o możliwość zabrania ich na Północne Rubieże, gdzie chciał kontynuować ich szkolenie, na co uzyskał zgodę. Nigdy jednak tam nie dotarli, gdyż był to element planu jego i jego matki, który miał uśpić czujność Korsina przed atakiem. Tak naprawdę on i jego ludzie udali się do rezydencji w Górach Takara, gdzie Yaru miał spotkać się z Seelah, aby zakończyć proces opuszczania ich poprzedniego domu. Miecze ukryły się wśród kwater mieszkalnych, a gdy tylko matka ich przywódcy dała im sygnał Mocą, cały oddział wyskoczył na plac otaczając Wielkiego Lorda, Gloyda i towarzyszących im strażników.
Miejsce ostatniej walki.
Sam Jariad wyszedł pewnym krokiem z bramy świątyni z mieczem w dłoni i zignorował przytyk Yaru, że nie znajdują się na Północnych Rubieżach. Na kolejną próbę rozmowy zauważył, że nie był Nidą i nie miał żadnego hobby. Następnie dodał, że czas zakończyć wojskowe przywództwo w Plemieniu i ustanowić następcę. Korsin wyśmiał go, czym przystopował Jariada, który był świadom, że jego ludzie go obserwują. Gdy Gloyd ryknał śmiechem na żart Yaru, młodszy z Korsinów wybuchnął, że to on zasługwał na władzę, gdyż był ostatnim członkiem Plemienia, jaki urodził się poza Kesh. Wtedy do rozmowy włączyła się Seelah, która nakazała mężowi opowiedzieć o tym, jak zamordował Devore'a. Słysząc to, Jariad nie pozwolił wujowi odpowiedzieć, lecz wycofał się za szereg swoich ludzi, którzy ruszyli przodem. Nie zdołali jednak dojść do grupy Wielkiego Lorda, gdyż wtedy uvaki ze świątynnych stajni zostały poderwane do lotu przez Keshirich. Yaru wykorzystał tę chwilę zamieszkania i rzucił się do ucieczki i z czasem rozdzielił z Gloydem, zaś Jariad oraz jego ludzie ruszyli w pogoń za Wielkim Lordem i dopadli go w końcu nad przepaścią, z której dwadzieścia pięć lat wcześniej spadł Devore. Dzięki przewadze liczebnej Miecze powoli eliminowały ochroniarzy Korsina, zaś Jariad raz po raz ranił wuja i spychał go w kierunku klifu. Losy walki wkrótce się jednak odwróciły, gdyż do rezydencji przybyła Nida Korsin wraz ze swoimi Strażnikami Zrodzonych z Nieba i poplecznikami jej ojca. Obecność lepiej wyszkolonej siostry zmusiła Jariada do wycofania się, lecz ta nie pozwalała mu na to. W pewnym momencie ranny zauważył, że Yaru odczołguje się od krawędzi i próbuje bezskutecznie zepchnąć go w dół. Jednak Nida przyszła ojcu z pomocą i zrzuciła brata prosto w fale oceanu zakańczając jego życie.[4]

Charakterystyka

Jariad był mężczyzną rasy ludzkiej o czarnych, hebanowych włosach oraz ciemnej cerze. korsin był osobą wysoką, około trzydziestu centymetrów wyższą od swojego wuja. Był bardzo podobny do swojego ojca, Devore'a, po którym odziedziczył nie tylko wygląd, ale i charakter. Był osobą niecierpliwą, bezwzględną i skupioną na sobie, a także był gotów skorzystać z każdego skrótu na jaki natrafił, aby tylko przybliżyło go to do jego celu. Dodatkowo od najmłodszych lat był kierowany przez matkę przeciw swojemu ojczymowi, który odpowiadał za śmierć Devore'a, oraz był jej ślepo wierny i oddany. Potrafił walczyć mieczem świetlnym oraz posługiwać się wibroostrzem, a także był wrażliwy na Moc, jednak jego szkolenie w każdym z tych aspektów było bardzo powierzchowne.

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!