OOM-10

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
OOM-10
Data zniszczenia 20 BBY, Lola Sayu[1]
Stwórca Geonosjanie[2]
Producent Baktoid Combat Automata[3]
Model B1
Typ Droid bojowy
Wysokość 1,93 m[2]
Płeć Zaprogramowana męska
Kolor obudowy
  • Jasna
  • Niebieska
Wyposażenie Karabin blasterowy E-5[4]
Przynależność



OOM-10 był droidem bojowym serii B1 służącym Konfederacji Niezależnych Systemów. Został on przeprogramowany, by służyć w jednostce dowodzonej przez R2-D2, mającej na celu pomoc grupie ratunkowej w dostaniu się na planetę Lola Sayu. Droid został zniszczony w wyniku walk na planecie, gdy jego dowódca kazał mu i reszcie oddziału zatrzymać siły Separatystów jak najdłużej, aby wszyscy pozostali mogli uciec.

Historia

OOM-10 został wyprodukowany przez Baktoid Combat Automata na potrzeby armii Separatystów.[3] W czasie wojen klonów został przeprogramowany na potrzeby Republiki Galaktycznej i w ramach niewielkiego oddziału razem z dwójką innych droidów B1 oddany pod rozkazy R2-D2.[4]

OOM-10 w oddziale R2-D2.

W roku 20 BBY ich jednostkę przydzielono do udziału w misji ratunkowej Evena Piella pojmanego do Cytadeli na Loli Sayu. W tym celu razem zajęli stery na pokładzie promu, którym mieli przetransportować zamrożonych w karbonicie Jedi i klonów na powierzchnię planety. Gdy pojawili się na orbicie, nawiązali kontakt z dowództwem i na pytanie K2-B4 skłamali, że wiozą ładunek z zaopatrzeniem i zamrożonymi racjami. Ich pokład zgodnie z przypuszczeniem został zeskanowany w poszukiwaniu form życia, lecz dzięki zamrożeniu załogi Separatystom nie udało się wykryć ich obecności. K2 zezwolił im na lądowanie, w związku z czym ci posadzili prom na powierzchni i odmrozili załogę. Grupa ratunkowa udała się w kierunku Cytadeli, podczas gdy oddział droidów został na miejscu i zajął się pilnowaniem statku w oczekiwaniu na sygnał.[4]

Jakiś czas później Anakin Skywalker skontaktował się z R2-D2 i nakazał mu przenieść statek pod wylot z rur przy Cytadeli, co też droidy wykonały. Po drodze Obi-Wan Kenobi połączył się z nimi i również rozkazał im wylądować. W odpowiedz OOM-10 wyjaśnił, że dostali już to samo polecenie od rozdzielonego z nimi Skywalkera. Gdy dotarli na miejsce, droidy dostrzegły obecność strażników, lecz mimo to postanowiły wylądować i poczekać na przybycie Republikanów. Na miejscu powitał ich K2-B4, który po opóźnieniu w ich lądowaniu uznał R2 za zdrajcę i nakazał skierować go na przesłuchanie. Droidy B1 zaczęły więc udawać, że zajmą się jego eskortą, w związku z czym weszli do środka Cytadeli. Tam Artoo domyślił się, że ich nieobecność na pokładzie promu może wprowadzić Jedi w pułapkę.[5]

OOM-10 w ostatniej walce.

Wkrótce przechodząc jednym z korytarzy napotkali dwójkę droidów, które zajmowały się eskortowaniem pojmanego oddziału Kenobiego. Droidy udawały więc, że mają rozkaz przejęcia więźniów, których następnie uwolnili za rogiem. Wspólnie powrócili na lądowisko, gdzie OOM-10 skłamał innym B1, iż dostali polecenie przetransportowania jeńców do Point Tarron. Te kupiły ich blef, lecz wówczas K2-B4 uprzedził patrol o ucieczce więźniów. Rozpoczęła się strzelanina, w trakcie której dołączyła do nich grupa Skywalkera. W walce ich prom został zniszczony, co zmusiło Republikanów do odwrotu.[5] Gonieni przez kolejne oddziały droidów dotarli do punktu, gdzie zmuszeni byli użyć linek z hakami do zejścia na niższe piętro kanionu. Wówczas R2-D2 z polecenia Anakina nakazał swojemu oddziałowi wyjście naprzeciw jednostkom Separatystów, aby zatrzymać ich najdłużej, jak się da. OOM-10 przyjął rozkaz i pożegnał się z Artoo mówiąc, że służba u jego boku była zaszczytem. Następnie w trójkę ruszyli w kierunku wroga i zostali rozstrzelani przez przeważające liczebnością wojsko przeciwników.[1]

Przypisy

Źródła