-->

Nowa odsłona portalu Star Wars Extreme! - WOW!

Mirith Sinn

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.

Mirith Sinn
Planeta pochodzenia Nez Peron
Rasa Człowiek
Wzrost 170 cm
Kolor włosów Rude
Kolor oczu Zielone
Przynależność

Nowa Republika

Mirith Sinn to kobieta pochodząca z Nez Peron. Dołączyła do Sojuszu Rebeliantów po tym, jak jej mąż zginął z ręki żołnierzy Imperium. Stopniowo awansowała, aż do stopnia komandora w siłach Nowej Republiki. W roku 11 ABY dowodziła tajną placówką na Phaedzie, w Odległych Rubieżach. Później wykonywała m.in misje szpiegowskie dla wywiadu. Współpracowała z imperialnym gwardzistą, Kir Kanosem, będąc też jego kochanką.

Spis treści

Biografia

Dołączenie do Rebelii

Mirith Sinn urodziła się na planecie Nez Peron, gdzie spędziła również swoją młodość. W pewnym momencie poznała Jahrena Sinna, niezbyt zamożnego farmera. Mimo tego, oboje pałali do siebie uczuciem i się pobrali. W tym też okresie rozpoczynała się Galaktyczna wojna domowa, co nie pozostało bez wpływy także na należące do Imperium Nez Peron. Niektórzy mieszkańcy planety rozważali zdradę legalnej władzy i dołączenie do formującego się Sojuszu Rebeliantów. Na przedstawiciela farmerów w tych rozmowach wybrano właśnie męża Mirith.

Ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ o wszystkim zawczasu dowiedział się Imperator, i postanowił ukarać społeczność farmerów za próbę zdrady. Na Nez Peron przybył sam Darth Vader, by zdławić zarzewie buntu. Na planecie wojsko przeprowadziło konfiskaty żywności, by doprowadzić zdrajców na granicę śmierci głodowej. Kiedy do domu Sinnów przybyli żołnierze imperialni by skonfiskować zapasy, Jahren sprzeciwił się i zaatakował ich. Został zastrzelony na miejscu. To wydarzenie wstrząsnęło Mirith do tego stopnia, że postanowiła dołączyć do Rebeliantów. Poprzysięgła sobie że będzie walczyć dopóki Imperium nie upadnie, albo sama nie zginie.

Phaeda

Sinn dołączyła do Rebelii, zaczynając jak większość od najniższego stopnia. Szybko okazało się, że dysponuje naturalnymi zdolnościami do dowodzenia, i mimo tego że była kobietą, szybko awansowała do stopni oficerskich. W kolejnych latach, już po proklamowaniu Nowej Republiki, Mirith osiągnęła stopień komandora. Jednym ze starć w którym wzięła udział, była bitwa o Mokk IX, która została ostatecznie przez nich zajęta. Mirith wzięła wtedy udział w zajęcia imperialnego obozu jenieckiego, z którego uwolniono wiele istot. Wśród uwolnionych więźniów był ciężko ranny Trandoshanin Sish Sadeet. Komandor czym prędzej kazała go opatrzyć, co uratowało mu życie. Sadeet po wyleczeniu z ran dołączył do wojsk Nowej Republiki, dostając pozwolenie by służyć pod komendą Mirith Sinn. Sadeet z czasem udowodnił swoją przydatność dla NR, zostając też adiutantem pani komandor.

Z czasem w uznaniu dotychczasowych zasług, Mirith otrzymała dowództwo na tyłach wroga. Otrzymała dowództwo nad tajną placówką Nowej Republiki, położoną na należącej do Imperium Phaedzie. Planeta była położona daleko od centrum galaktyki, a dodatkowo nie posiadała większego znaczenia strategicznego i gospodarczego. Jednak ze względu na jej położenie na terytorium Imperium, dowództwo Nowej Republiki uznało, że warto rozbudować placówkę. Na Phaedę u boku komandor Sinn udał się też jej trandoshański adiutant. Oboje przystąpili do rozbudowy tajnej bazy. Rozbudowano istniejące umocnienia, jednocześnie będąc w stanie ukryć je przed imperialnymi zwiadowcami. Na wypadek zaatakowania istniejącej już bazy Sinn rozkazała zbudować drugą, w pasmie górskim Collo Faula. Bazę budowano w podziemiach góry, co mogło zapewnić przetrzymanie większości nalotów i ostrzału ciężkiej artylerii.

Siły dowodzone przez Sinn nie były zbyt wielkie. Poza paroma myśliwcami i niezbyt dużym garnizonem Rebelianci nie posiadali żadnej ciężkiej broni. Phaeda natomiast była strzeżona przez garnizon imperialny dowodzony przez Pułkownika Xexusa Sheva. Część jego oficerów była skorumpowana, a wielu szturmowców należało do niezbyt dobrze wyszkolonych jednostek tyłowych. Mimo to garnizon był dużo liczniejszy od sił którymi dysponowała Mirith, w dodatku posiadał pewną liczbę Tie Interceptorów, Juggernautów, machin AT-ST i mniejszych jednostek. W razie gdyby doszło do otwartej walki, oddziały Mirith zostały by bardzo szybko pokonane. Mimo to na korzyść republikanów działało to, że imperialni nie posiadali żadnych dowodów potwierdzających istnienie tajnej placówki. Poza tym Mirith posiadała swojego informatora w mieście, Tema Merkona, który jak sam twierdził, znał wysoko postawionego oficera z imperialnego garnizonu. Nie wiedziała jednak że Merkon jest też informatorem pułkownika Sheva, jednak przez długi czas wolał zarabiać pracując po cichu dla obu stron konfliktu. Dodatkowym i widocznym problemem był jeden z oficerów rebelianckich, Porucznik Massimo. Ten ostatni potrafił okazywać w obecności pozostałych żołnierzy swoje przeciwne do pani komandor zdanie na różne sprawy. Najwyraźniej nie przepadał za bardzo za Mirith, ale jednak ze względu na dobro wszystkich starał się to okazywać jak najrzadziej. Mimo napięć i wielu problemów komandor Sinn ogólnie dobrze radziła sobie z dowództwem nad bazą.

Pierwsza bitwa o Phaedę

Niedługo po śmierci odrodzonego Imperatora Palpatine'a na Onderonie w roku 11 ABY, Sinn dalej dowodziła tajną placówką na Phaedzie. W tym też czasie doszło do niezwykłego jak na to miejsce incydentu. Merkon poinformował, że ukrywa w bezpiecznym miejscu człowieka, który podczas walki w jednej knajpie w pojedynkę zabił czterech imperialnych oficerów, i całą drużynę szturmowców. Sinn uznała że warto się zainteresować kim jest ta tajemnicza osoba, i udała się do miasta razem z Sadeetem. Po prześlizgnięciu się przez imperialną obławę, dotarli do kryjówki Merkona. Mimo że nie miała powodów by ufać przybyszowi, ale po walce w knajpie uznała że może być dla nich użyteczny. Postanowiła zabrać go do bazy, pomimo niechęci, jaką dla przybysza okazywał Sadeet. Oczywiście brała pod uwagę że przybysz będzie sprawiał kłopoty, uznając że w razie co będzie go można łatwo wyeliminować.

Wszyscy troje udali się w stronę bazy rebelianckiej, znajdującej się w górach. Pomimo że przybysz był im całkowicie obcy, Mirith opowiedziała mu ogólnikowo o ich bazie. Tamten nie omieszkał wyrazić pogardliwych uwag o maskowaniu bazy, zauważając umocnienia z daleka, co rozwścieczyło Sadeeta. Po przybyciu na miejsce przybysz spotkał się z niechęcią części republikańskich żołnierzy, z Massimą na czele, wściekłych że komandor Sinn tak łatwo ujawniła mu miejsce ich kryjówki. Otwarcie posądzali go o bycie szpiegiem Imperium, jednak Sinn otwarcie ucięła ten temat. Po odprowadzeniu go na kwaterę Mirith przeprowadziła z nim rozmowę, podczas której wyszło na jaw że nazywa się Kir Kanos. Sama Mirith zaczęła go wypytywać o jego poglądy i cele, sama też opowiedziała mu co nieco o swoim życiu. Sam przyznał że jest zwolennikiem Imperium, jednak jest wrogiem Imperialnej Rady Carnora Jaxa, rządzącej obecnie dużą częścią mocarstwa. Jeszcze więcej o nim dowiedział się w krótkim czasie Massimo, Okazało się że Carnor Jax z nieznanego powodu wyznaczył za niego ogromną nagrodę, uznając go najwyraźniej za ogromne zagrożenie dla swojej władzy. Massimo i jego poplecznicy żądali wyrzucenia Kanosa z Phaedy, bając się że sprowadzi on na nich katastrofę. Mirith sprzeciwiła się temu, przypominając że to ona wydaje rozkazy. W tym momencie Massimo otwarcie postawił się swojemu dowódcy, po czym oboje zaczęli przy sobie przy wszystkich otwarcie wygrażać.

Właśnie w tym momencie bazą wstrząsnęły silne wstrząsy. W wyniku informacji jakich udzielił imperialnym Tem Merkon, pułkownik Shev wydał rozkaz zebrania swoich oddziałów w celu zniszczenia bazy rebeliantów i pochwycenia poszukiwanego przez lorda Jaxa uciekiniera. Massimo i Sinn odłożyli swoje sprzeczki na później, mobilizując pospiesznie swoich żołnierzy. Na zewnątrz atak trwał w najlepsze, a wysunięte pozycje republikanów błyskawicznie padły pod zmasowanym uderzeniem sił Imperium. Sinn i Sadeet starali się jak najszybciej opanować sytuację, wysyłając kilka drużyn na wysunięte stanowiska, a w powietrze wystartowały myśliwce osłaniające bazę. Komandor Sinn cały czas dowodziła z pierwszej linii, kilkakrotnie narażając swoje życie. Jednak w pewnym momencie bitwy Sinn popełniła niewybaczalny błąd, posyłając drużynę „Niebieską” na wysunięte umocnienia. Oddziały szturmowców błyskawicznie odcięły ów oddział od pozostałych sił Rebelii. W tym też momencie przywódczyni rebeliantów przeżyła skraj załamania, wstrząśnięta swoją katastrofalną decyzją.

Jednak jednocześnie gdy szturmowcy przełamywali umocnienia, do walki wkroczył człowiek ubrany w strój Gwardii Imperialnej , którym okazał się sam Kir Kanos. Ku zaskoczeniu rebeliantów gwardzista rozpoczął walkę z żołnierzami Imperium, odpierając ich atak. Sinn w ostatniej chwili powstrzymała Sadeeta przed zastrzeleniem gwardzisty z karabinu snajperskiego. Sama też rozkazała kontratakować swoim ludziom, nakazując jednak wspieranie Kanosa w jego walce ze szturmowcami. Prowadząc atak – Sinn i Sadeet zostali poranieni w wyniku ataku jednego z TIE Interceptorów. Kiedy myśliwiec nawracał by dokończyć robotę, Mirith została osłonięta przez Kanosa, który prawie niemożliwym strzałem z blastera zastrzelił siedzącego w kabinie pilota. Myśliwiec po stracie panowania spadł na oddziały Imperium, niszcząc część sprzęt i zabijając część atakujących szturmowców. Załamany dotychczasowym wynkiem starcia, pułkownik Shev nakazał wycofanie się z powrotem do miasta. Pierwsze stracie wygrali Rebelianci, ponosząc jednak przy tym bardzo duże straty.

Krótkie po bitwie Mirith i jej podwładni porozumieli się z Kanosem, ostatecznie pozbywając się podejrzeń co do jego rzekomego działania pod przykrywką. Mirith przedyskutowała we dwoje z Kanosem kilka ważnych spraw, dowiadując się przy okazji jego przeszłości w Imperialnej Gwardii. Dowiedziała się też o tym jak inny gwardzista, Carnor Jax dokonał zdrady, niszcząc klony Imperatora Palpatine'a, a także wymordowawszy m.in lojalnych wobec prawowitego władcy gwardzistów. Teraz Carnor Jax usilnie starał się go zabić, uznając za głównie zagrożenie dla swoich planów. Wysłuchawszy go Mirith próbowała przekabacić Kanosa na stronę Nowej Republiki. Ten jednak zdecydowanie odmówił, mówiąc że jest lojalny wobec Imperium, będąc jednak wrogiem uzurpatora, starającego się skupić jak największą władzę nad Imperium, zachwianym po tragicznej śmierci Palpatine'a. Kanos powiedział też jej że powinna ostrożniej traktować kontakty z nim samym, jako że z racji jego poglądów łatwo może zapomnieć o tym że uratował jej życie, stając po przeciwnej stronie barykady. Fakt ten mocno zirytował panią komandor, jednak chcąc niechcąc musiała przyjąć to do wiadomości.

Przybycie Lorda Jaxa

Źródła



STOP błędnym tytułom Gwiezdnych wojen!

Bastion Polskich Fanów Star Wars



W innych językach
Zmień kolory





-->