Jak'zin
| Być może w archiwach są braki.
Ten artykuł wymaga poszerzenia. Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych. |

| Jak'zin |
| Rasa: | Togorianin |
| Kolor włosów: |
|
| Kolor oczu: | Żółte |
| Przynależność: | |
| Profesja: | Adept Jedi[1] |
Jak'zin był togoriańskim adeptem szkolącym się na Jedi w ostatnich latach istnienia Republiki Galaktycznej. Przyjaźnił się z Krrsishem i Gheyr, aż nie doszło między nimi do sporu na skutek wizji Mocy Wookiee'ego, gdzie widział Gheyr przechodzącą na ciemną stronę. Doszło między nimi do pojedynku, na skutek którego Trandoshanka zdecydowała się opuścić Zakon Jedi, by nie dopuścić do zwieńczenia się wizji.
Biografia
Trening na Coruscant
Jak'zin urodził się wrażliwy na Moc i został oddany w szeregi Zakonu Jedi, aby odbyć szkolenie w świątyni na Coruscant. Jako adept Jedi został przydzielony do Klanu Tibidee, gdzie zaprzyjaźnił się z Gheyr i Krrsishem.[1]

Przed rokiem 42 BBY Jak'zin razem ze swoim klanem brał udział w ćwiczeniach na zdalniakach. Trening przerwał im mistrz Yoda, który przedstawił adeptom mistrza Dooku. Jak'zin, który wcześniej zapoznał się z jego sylwetką, wspomniał towarzystwu, że Dooku jest byłym padawanem samego Yody. Gdy mistrzowie zdecydowali się pokazać uczniom swój sparing, Jak'zin i Gheyr nie zważając na Wookiee'ego pobiegli do przodu, aby mieć lepszy widok. Po zakończonym pokazie wspólnie ekscytowali się uświadczonym widowiskiem, lecz gdy Krrsish minął ich na korytarzu, z zazdrości nie podzielił ich entuzjazmu i odparł, że kiedyś będzie lepszy niż obaj mistrzowie. Wówczas ci zgodnie odparli, iż brakuje mu do tego setki lat treningu, po czym odeszli. Gdy później cała trójka medytowała, Gheyr i Jak'zin ponownie zaczęli dzielić się ekscytacją z niedawnego sparingu, na co Wookiee zareagował złością i wyprosił ich z pokoju, aby nie przeszkadzali mu swoją rozmową.[1]
Jakiś czas później Jak'zinem razem z Gheyr zmierzał na kolejny trening pod okiem Yody, gdy Krrsish szturchnął jego koleżankę na korytarzu przed salą.[1] Podczas sparingu Jak'zinem zmierzył się z Trandoshanką, która pokonała go w walce, na koniec oddając mu szacunek i życząc powodzenia przy następnym pojedynku. Gdy wychodzili, Wookiee szturchnął Gheyr ponownie, co widząc Yoda poprosił ucznia o zostanie z nim w sali. Pozostała dwójka wyszła i Jak'zin uznał, że ten zasłużył sobie na rozmowę, lecz Gheyr zwróciła mu uwagę, iż nie powinien życzyć innym źle. Dodała także, że ona sama wolałaby, aby ten, zamiast doczekać się konsekwencji, po prostu ponownie został jej przyjacielem. Następnie wspólnie udali się na stołówkę, gdzie Krrsish dołączył do nich i przeprosił za swoje zachowanie, godząc się z koleżanką.[2]
Pojedynek na Covrairze II

Przez kolejne kilka lat wspólnie trenowali i brali udział w aktywnościach związanych ze szkoleniem. Pewnego dnia Yoda zebrał ich klan na pokładzie Crucible i zabrał na Corvair II, gdzie mieli odbyć ważną próbę. Zapowiedział, że spędzą czas w miejscowej głuszy, gdzie czeka na nich wiele niebezpieczeństw, w związku z czym istotne okaże się dla nich zaufanie do siebie nawzajem i poleganie na przyjaciołach.[2]
Po wylądowaniu mistrz Jedi zostawił ich samych sobie i udał się na medytację. Wówczas Krrsish poprosił Gheyr o rozmowę na osobności, w związku z czym odeszli na bok.[2] Po chwili Jak'zin dostrzegł, że Wookiee zaatakował jego koleżankę z użyciem miecza świetlnego, w związku z czym stanął w jej obronie i rzucił się na Krrsisha, powalając go na ziemię. Gdy zapyta ł Trandoshankę, czy wszystko z nią dobrze, został zraniony w ramię i uderzony w twarz, po czym upadł na trawniku. Między pozostałą dwójką doszło do dalszej walki, aż pojedynku nie przerwał Yoda. Na widok mistrza Jak'zin próbował zdać mu relację z sytuacji, lecz mistrz zapewnił, że zajmie się sprawą i polecił rannemu adeptowi powrót do rozbitego przez nich obozu.[3]
Wkrótce Yoda zdecydował o powrocie na Coruscant, gdzie Gheyr przemyślała sprawę. Dowiedziała się, że powodem agresji Wookiee'ego były wizje Mocy, w których widział ją przechodzącą na ciemną stronę, w związku z czym, aby wykluczyć ich zwieńczenie, zdecydowała o opuszczeniu szeregów Zakonu. Jak'zin razem z resztą klanu pożegnał się z nią na świątynnym lądowisku, po czym Gheyr odleciała z planety u boku mistrza Dooku.[3]
Przypisy
Źródła
- Yoda 4: Starzy przyjaciele (Pierwsze pojawienie) (We wspomnieniach)
- Yoda 5: Rosnące cienie (We wspomnieniach)
- Yoda 6: Największy nauczyciel (We wspomnieniach)
