Wanten

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
(Przekierowano z TD-110)
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.

Wanten
Miejsce pochodzenia: Parsh[1]
Rasa: Człowiek
Przynależność:
Profesja:




Wanten, posiadający numer identyfikacyjny TD-110, był ludzkiej rasy szturmowcem Imperium Galaktycznego w stopniu komandora pochodzącym z Parsha. W roku 0 BBY został wysłany do poszukiwań R2-D2 i C-3PO na Tatooine, lecz puścił droidy wolno pod wpływem sztuczki umysłowej Obi-Wana Kenobiego. Następnie wraz z innymi szturmowcami bezskutecznie próbował zatrzymać Millennium Falcona przed odlotem z Tatooine. Po wszystkim wrócił na pokład Gwiazdy Śmierci, gdzie ponownie minął droidy w Stanowisku Kontrolnym 327, puszczając je wolno. Gdy zorientował się, że minął je już na Tatooine, próbował je dogonić, lecz po drodze został zatrzymany w celu stawienia się u dowództwa i wyjaśnienia porażki.

Biografia

Życie na Parshu

Wanten urodził się i dorastał na Parshy, gdzie żył w dziczy. Należał do jednego z klanów, w którego szeregach był uznawany za nieporadnego i często wymagał ochrony Alphona. Gdy na powierzchnię przybyło Imperium Galaktyczne, zniewolili liderów klanów i zmusili ich do pracy w kopalniach. Wanten został zignorowany, gdyż uznano go za zbyt słabego i bezwartościowego. Gdy Alphon jego klanu zaczął namawiać go na zorganizowanie powstania, wykorzystał okazję i doniósł na niego imperialnym, dzięki czemu przestał czuć się zbędny i niewidoczny. Następnie otrzymał blaster i osobiście rozstrzelał mężczyznę, co było dla niego przełomowym momentem. Zaciągnął się do Armii Imperialnej[1] i został szturmowcem w stopniu komandora.[2] Służąc w ich szeregach jako pierwszego wśród żołnierzy poznał TA-519. W drodze na kolejne szczeble kariery towarzyszył mu PD-528. Wanten służył między innymi na Lothalu u boku MG-26.[1]

Poszukiwania droidów na Tatooine

TD-110 puszcza droidy wolno.

W roku 0 BBY Wanten został wysłany na Tatooine, gdzie miał dowodzić patrolem piechoty 7 szturmowców pustynnych podczas poszukiwania zbiegłych z pokładu Tantive IV droidów Sojuszu Rebeliantów: R2-D2 i C-3PO. Po wylądowaniu na powierzchni razem z TD-787, Sardisem Ramsinem, Starym Grzybem i Bączusiem udali się do Mos Eisley, gdzie rozpoczęli patrolowanie okolicy. W pewnym momencie TD-110 zatrzymał śmigacz należący do Luke'a Skywalkera i Obi-Wana Kenobiego, na którym przewożone były dwa droidy. Komandor zaczął wypytywać ich, jak długo są już w posiadaniu przewożonych nim droidów, na co mężczyźni odpowiedzieli, że posiadają je od 3/4 sezonów. Wówczas TD-110 zapytał o ich dokumenty, a Kenobi zastosował na nim sztuczkę umysłową, aby odciągnąć szturmowców od dalszych czynności. Wanten pod wpływem działania Mocy postanowił puścić ich wolno i przyznał, że nie tych droidów poszukują, po czym śmigacz odleciał.[2]

Po tym zdarzeniu jednostka udała się do kantyny, aby się napić. Widząc szturmowców barman wskazał TD-110 i 787 stolik w rogu, gdzie niedawno miało dojść do sprzeczki. Mężczyźni przepytali kilku klientów, lecz nie dowiedzieli się nic konkretnego, w związku z czym dosiedli do stolika wraz z resztą żołnierzy. Po wyjściu z kantyny Wanten skontaktował się z TD-4445, który pozyskał od Garindana ezz Zavora informacje o wykupieniu przez rebeliantów miejsca na statku, przez co droidy miały niedługo wylecieć z Tatooine. Udali się na lądowisko 94, gdzie próbowali zatrzymać Millennium Falcona przed odlotem, lecz zadanie zakończyło się niepowodzeniem i frachtowiec odleciał.[2]

Zdarzenie na Gwieździe Śmierci

Po tych wydarzeniach TD-110 powrócił na Gwiazdę Śmierci. Oddał zbroję do dekontaminacji, a broń złożył w składzie, po czym planował udać się do komory higienicznej, aby się odświeżyć. Chwilę po tym jak wysiadł, na pokładzie stacji rozległ się alarm sygnalizujący o obecności intruzów. Zmęczony Wanten wiedząc, że skończył zmianę, postanowił się tym nie przejmować, lecz po drodze do komory zatrzymał go moff Wilhuff Tarkin, który nakazał mu zareagować na sygnalizację dźwiękową i udać się na wskazane pozycje. Następnie razem z innymi szturmowcami odebrał rozkaz udania się do naruszonego przez rebeliantów Stanowiska Kontrolnego 327.[1]

TD-110 odnajduje droidy na Gwieździe Śmierci.

Wanten źle czuł się po powrocie z Tatooine, w związku z czym puścił TD-787 przodem w drodze do ich punktu docelowego. Przechodząc korytarzami Gwiazdy Śmierci minął kilku znajomych żołnierzy oraz Dartha Vadera. W jednym z przejść uderzył głową we framugę, po czym minął ciało zastrzelonego TK-421. Po chwili dotarli do pomieszczenia i otworzyli schowek, w którym znajdowali się R2-D2 i C-3PO. Droidy odparły, że poszukiwani przez nich rebelianci udali się do bloku więziennego, w związku z czym szturmowcy skierowali się we wskazane miejsce, pozostawiając Wantena na straży. Po chwili C-3PO zaczepił go i powiedział, że powstałe zamieszanie przeciążyło obwody towarzyszącego mu astromecha, w związku z czym zapytał o możliwość udania się z nim na przegląd.[1]

Gdy te odeszły, TD-110 zorientował się, że dwa puszczone przez niego droidy to te same, które minął na śmigaczu w Mos Eisley. Postanowił udać się za nimi w pogoń, ignorując wydany w międzyczasie rozkaz skontaktowania się z górą, co najpewniej związane było z przejrzeniem zapisu z jego misji na Tatooine. Spodziewając się konsekwencji za wcześniejsze puszczenie droidów wolno, tym razem dogonił je i wycelował w ich kierunku z karabinu, lecz zanim oddał strzały, moff nakazał mu opuścić broń i natychmiastowo udać się do dowództwa. Wanten w pierwszym odruchu chciał się wytłumaczy, lecz przełożony oczekiwał od niego przerwania czynności, co zdecydował się zrobić. Oddał swoją broń PB-106 i w rezygnacji poszedł zmierzyć się z konsekwencjami niepowodzenia na Tatooine, spodziewając się przeniesienia w mniej dogodne miejsce niż Gwiazda Śmierci.[1]

Ciekawostki

TD-110 uderza głową we framugę.
  • W scenie, gdzie TD-110 uderza we framugę wchodząc do Stanowiska Kontrolnego 327, nie była zamierzona i wynikała z błędu statysty, który przez hełm nie zauważył ramy przejścia. Ujęcie znalazło się jednak w finalnej wersji Nowej nadziei.

Przypisy

Źródła