Lobot
|
|
| Być może w archiwach są braki.
Ten artykuł wymaga poszerzenia. Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych. |

| Lobot |
| Miejsce pochodzenia: | Bespin[1] |
| Rasa: | Człowiek (cyborg)[2] |
| Wzrost: | 175 cm[3] |
| Kolor włosów: | Brak[4] |
| Kolor oczu: | Niebieskie[4] |
| Kolor skóry: | Jasna |
| Przynależność: | |
| Profesja: | Technik |
Lobot, nazywany czasem Lo, to zamieszkujący Miasto w Chmurach człowiek posiadający wbudowany w tył głowy implant cybernetyczny. Dzięki temu mógł być bezpośrednio połączony z komputerem systemowym miasta i kontrolował wszystkie jego dane. Był też prawą ręką barona miasta, Lando Calrissiana. Razem brali także udział w kilku misjach, gdzie Lobot przydawał się do obliczania szans powodzenia i ustalania najbardziej sensownego planu działania. Posiadanie implantów wiązało się z ciągłą walką o panowanie nad nimi i kontrolę nad organizmem. Kiedy Lobot się rozpraszał, implanty przejmowały kontrolę, a przy zbyt długim braku władzy nad własnym ciałem, groziła mu utrata świadomości. Pomógł także Leii, Chewbacce oraz C-3PO uciec z Miasta w Chmurach, kiedy chwilowo przejęło je Imperium.
Biografia
Przyjaźń z Lando Calrissianem
W pewnym okresie swojego życia Lobot dołączył do sił Imperium Galaktycznego, gdzie otrzymał swoje wszczepy, dzięki którym mógł przeprowadzać skomplikowane symulacje pola bitwy. Ostatecznie jednak opuścił służbę i poznał Lando Calrissiana, z którym się zaprzyjaźnił i rozpoczął współpracę. Posiadane implanty miały jednak swoją cenę. Długotrwałe rozkojarzenie wywołane alkoholem[5] lub poważnym zranieniem powodowało, iż oprogramowanie przejmowało kontrolę nad jego umysłem.[7] W pewnym okresie swojego życia Lobot związał się również z Chanath Cha, którą porzucił, aby współpracować z Calrissianem. Przygotował również wiadomość dla przyjaciela, na wypadek, gdyby implanty przejęły nad nim kontrolę.[8]

Pewnego dnia Lobot i Lando musieli przedostać się do klubu, który weryfikował swoich gości na podstawie tego, czy pasują do klimatu lokalu. W tym celu razem przebrali się w ekstrawagandzkie stroje, lecz cyborg nie czuł się w nich komfortowo. Wyraził swoją niepewność, gdyż nie umiał wczuwać się w rolę tak dobrze, jak robił to jego przyjaciel. Calrissian doradził mu więc, że lepsze odgrywanie postaci bazuje na pewności siebie i przekonaniu o swojej wyższości nad przeciwnikiem.[9] Ich przekręt wkrótce zakończył się sukcesem i gdy podczas ucieczki skoczyli do jeziora, Lobot wyznał przyjacielowi, że nie spodziewał się tego przeżyć. W odpowiedzi Calrissian uznał, iż zdobyty przedmiot ustawi ich na resztę życia, a Lobot uznał go za największego szczęściarza, jakiego poznał.[10]
Po wszystkim razem udali się na Alderaan, gdzie w Alderze stanęli na moście i zaczęli puszczać kaczki na wodzie. Lobot wciąż nie mógł wyjść z zachwytu nad wiarygodnością, jaką w trakcie ich akcji wykazał się Lando. Podkreślił, że ten nie miał przecież ustalonego planu, lecz zaczął kłamać na doczekaniu, aż ocalił ich w kluczowej chwili. Znając szeroki zakres postaci, w której Calrissian wcielał się na potrzeby kolejnych akcji, zapytał o sekret jego skuteczności, a ten odparł, iż traktuje to jako pracę, sporządza notatki i po prostu jest w tym dobry. Uznał, że u każdego zaczyna się z pewnym kredytem zaufania, który w przypadku złapania na gorącym uczynku można próbować dalej nagiąć, lub odbudować poprzez mówienie prawdy. Wobec jego słów Lobot wyraził wątpliwość, czy może czuć się przy nim pewnie, na co Calrissian zapewnił go, że wobec niego zawsze był szczery, gdyż każdy oszust musi mieć w swoim otoczeniu taką osobę. Lobot uznał jednak, iż kiedyś powinie mu się noga i nie będzie w stanie wyjść z sytuacji, w związku z czym Lando skwitował, że trzeba wiedzieć kiedy pora zrezygnować.[11]
Bitwa o Yavin
W roku 0 ABY razem z Lando przebywał na nieznanej z nazwy planecie, gdzie spędzał czas w kantynie Okkula, podczas gdy Calrissian grał w klikklaka na terenie lokalnego kasyna. W międzyczasie zobaczył holograficzny zapis bitwy o Yavin i zniszczenie Gwiazdy Śmierci, w którym znaczacą rolę odegrał były frachtowiec Calrissiana, Millennium Falcon. Gdy po jakimś czasie Lando wrócił do kantyny, oznajmił Lobotowi, że stracił ostatnie kredyty, gdyż imperialni wparowali do środka i zabili właściciela, następnie podejmując konfiskatę środków wprowadzonych do gry przez klientów. Lobot początkowo zdziwił się, gdyż wedle jego wiedzy, będący właścicielem kasyna Szczęściarz Freidal opłacał im haracz, lecz po chwili połączył to z faktem ich przegranej nad Yavinem i potrzebą odbudowania swojego autorytetu w oczach mieszkańców galaktyki. Widząc, że Lando nie słyszał jeszcze o starciu, poprosił Okkula o puszczenie mu nagrania, aż ten rozpoznał na nim swój statek i po stylu jego pilotażu domyślił się, że za sterami zasiada Han Solo. Obejrzał nagranie kilka razy, po czym wzniósł toast za dawnego przyjaciela i poprosił Lobota, aby zastrzelił go, gdy wpadnie mu do głowy podobny pomysł.[12]
Długi u Torena
Obrabowanie moff Ssarii

W roku 0 ABY Lobot i Lando przez długi hazardowe zadłużyli się na dużą sumę u Torena.[5] Przebywając na Castell podjęli się próby odkucia i pewnego wieczoru udało im się zarobić sporą sumę. Po grze Calrissian pochwalił skuteczność obliczeń prawdopodobieństwa Lobota, na co ten uznał, że zebrana suma umożliwi im spłacenie długów u Torena. Lando uznał jednak, iż rozliczenie się z nim teraz ponownie zostawi ich z niczym. Zamiast tego zaproponował użycie pieniędzy do wpisania się na turniej, gdzie miałby okazję stanąc przeciwko moff Ssarii, którą następnie by zapoznał i po wejściu do jej apartamentu obrabował z licznych kosztowności, które przez lata zgromadziła. Lobot uznał go jednak za głupca, który znając reputację imperialnej gubernator jest skłonny zaryzykować tak wiele.[13]
Lando dopiął jednak swego i gdy było już po wszystkim, spotkał się z Lobotem w barze. Kiedy Calrissian pokazał mu skradzioną błyskotkę, ten od razu uświadomił go, że było to duże ryzyko. Implanty powiedziały mu, że szanse powodzenia tego planu wynoszą mniej niż jeden do dziesięciu tysięcy, podkreślając, że tylko w najlepszym wypadku. Lando stwierdził, że nie każdy lubi znać szanse. Lobot zapytał, czemu po prostu nie mógł zabrać swojej zdobyczy, gdy Ssaria spała, na co usłyszał, że nie chce być później ścigany przez imperialną gubernator. Zamiast tego miał wmówić jej, że jeżeli odda mu przedmiot, pomoże Landowi w spłacie długów. Zapytał Lobota, czy się napije, na co ten odmówił, oznajmiając, że skosztował alkoholu już kiedy na niego czekał, a nadmiar mógłby spowodować rozproszenie się. Lando ucieszył się, wiedząc że pozostanie więcej dla niego. Nagle ich konwersację przerwał jeden z klientów baru, który powiedział, że kupiec świecidełka, Toren, już czeka na Landa. Calrissian opuścił więc Lobota i poszedł za nieznajomym.[5]
Kolejne zlecenie

Kiedy wrócił, Lobot od razu spytał czy sprawa została załatwiona. Lando unikał odpowiedzi i poczęstował się kolejnym drinkiem, aż w końcu stwierdził, że jeszcze nie do końca. Powiedział, że ich dług zmniejszony został o dziesięć procent, a w kolejnym zadaniu mogli zarobić przy okazji duże pieniądze. Wstali i opuścili bar. Wychodząc Lobot dalej dziwił się jakim cudem była to tak mała suma i ile razy będą musieli jeszcze coś kraść. Lando powiedział, że Toren chciał, aby wykonać dla niego jeszcze jedno zadanie, a tak się składało, że nie mieli wyboru. Lobot zaproponował aby stanąć do walki, lecz Lando przypomniał mu, jak to kiedyś zamontował sobie ten implant, aby bezpiecznie z bazy zarabiać na obliczaniu powodzenia bitew, a nie była to raczej droga ludzi walecznych. Calrissian powiedział także, że on walczył głową, przypominając kolejny raz, że jego zdaniem blastery były dla ludzi bez wyobraźni. Lando powiedział, że była to tylko łatwa misja, z której sami zachowają sporą część zarobku, a nawet jeśli wróciliby i wykończyliby Torena, wtedy jego zbiry wyznaczyliby nagrody za ich głowy, a wprowadziłoby ich to tylko w jeszcze większe bagno. Lobot spytał ile razy jeszcze będą musieli to robić, na co ten odparł, że był to ostatni raz. Dotarli do pomieszczenia treningowego, gdzie przebywali dwaj humanoidalni wojownicy. Lando przedstawił ich jako Aleksin i Pavol. Powiedział, że właściwie nie wiedział czy byli braćmi, czy klonami, czy po prostu modyfikacją genetyczną, ale byli świetnymi wojownikami, przy okazji będąc sobie bardzo bliscy. Podkreślił przy tym, że miał nadzieje że nie będzie trzeba ich użyć, lecz w razie czego lepiej byłoby mieć wyjście awaryjne. Lobot zapytał, gdzie była jego niechęć do walki, na co ten odpowiedział, że o ile on nie chciał walczyć, to nikomu innemu tego nie zakazywał. Następnie przedstawił im Lobota i spytał czy byli gotowi do misji, na co ci bez słowa pokłonili się. Później udali się do savy Korin Pers. Kiedy ta usłyszała ich propozycję, uznała to za żart i wymierzyła w Landa blasterem. Ten starał się ją uspokoić i przekonać aby opuściła broń. Powiedział, że mimo przykrych rzeczy jakich doznali w przeszłości, liczył na jej wybaczenie. Ta przypomniała mu, że straciła przez niego oko. Lando powiedział, że właśnie z tego powodu przyszedł, gdyż obiecał jej, że kiedy będzie możliwość, naprawi swój błąd. Ostrzegł ją, że zamierzał sięgnąć pod pelerynę, więc poprosił aby nie strzelała. Mimo, że ta nie obiecała niczego, Lando wyjął spod peleryny datapad i polecił jej, aby na niego zerknęła. Lobot słysząc jak Lando zwrócił się do niej sava, zdziwił się i dopytał o jej tytuł. Ta powiedziała, że zdobyła funkcję savy na Uniwersytecie Bar'leth. Dodała też, że była specjalistką od antyków, a za czasów Republiki działa w całej galaktyce. Lando przerwał jej i zapytał co myślała o danych, które jej przekazał, na co ta stwierdziła, że ciężko byłoby ją przekonać do współpracy z takim łajdakiem, lecz kiedy spojrzała na datapad, zmieniła diametralnie zdanie.[5]
Porwanie Imperialisa

Wkrótce wyruszyli na upragnioną misję. Udali się do celu, podczas gdy po drodze Lando wyjaśnił plan ich zadania. Powiedział, że Toren dowiedział się, iż statek, który mieli ukraść, Imperialis, przebywa w stoczni orbitalnej, gdzie jest serwisowany. Miał być jednak dobrze chroniony, przez co mieli użyć dostarczonym im przez Torena niewykrywalnych skafandrów. Po zbliżeniu się do stacji, Lobot miał użyć swoich implantów, aby włamać się do systemów bezpieczeństwa i wpuścić załogę do środka. Stwierdził, że później powinno pójść już gładko, gdyż wśród załogi nie będzie żadnych szturmowców ani strażników, a jedynie technicy i pracownicy, z którymi bez problemu poradzą sobie bliźniacy. Oznajmił również, że Toren chce jedynie statek, a jego zawartość pozostawia im. Następnie dotarli do wyczekiwanego miejsca, gdzie wykonali bezbłędnie cały plan i bezproblemowo odlecieli ze stoczni. Lando niezmiernie cieszył się z udanej misji, uświadamiając Lobotowi, jak łatwe zadanie to było. Ten natomiast znał niebezpieczeństwa, które mogły zaistnieć, więc zapewnił, że pewny będzie dopiero gdy wydadzą zarobione pieniądze, na co Lando zapewnił, że jest już po wszystkim. Calrissian miał jednak problem z obsługą systemu sterowania, mówiąc że pierwszy raz widzi coś tego typu. Lobot spytał czy dałby radę odpalić chociaż hipernapęd, co przyjaciel zapewnił zrobić, kiedy tylko wyjdą z zasięgu studni grawitacyjnych. Cyborg zapytał, czy wiadomo, do kogo należał ten statek, na co Lando powiedział, że podobno właścicielem był jakiś imperialny bogacz.[5] Calrissian zaczął zachwycać się, jak to świetnie lata Imperialis, na co Lobot zażartował, że gdzieś tam daleko Millennium Falcon zrobił się zazdrosny. Jego przyjaciel odparł, iż Falcon nie jest już jego własnością. Następnie Lobot powiedział, że nie jest pewny, czy daliby radę odlecieć tym statkiem ze stoczni, gdyż obawia się, że Imperium znalazłoby sposób, aby ich zatrzymać. Lando zlekceważył ich jednak argumentując, że imperiali byli zaskoczeni ich atakiem i zwracając uwagę na fakt, iż statek jest niezmiernie szybki. Nagle przed nimi z nadprzestrzeni wyszły trzy gwiezdne niszczyciele.[14]

Lando zaczął zastanawiać się ile warty musi być skradziony jacht, na co Lobot odparł, że dla nich nie powinno być to istotne, bo zaraz przyjdzie im zginąć. Mimo to Calrissian zapewniał, że jakoś zamierza sobie z tym poradzić. Imperialni otworzyli ogień, lecz w pierwszej kolejności zniszczyli stocznię, której to obsługa dała się okraść. Następnie wypuścili w ich kierunku miny grawitacyjne, które miały przyczepić się do Imperialisa i wysadzić go. Wbrew pesymistycznym założeniom załogi, statek niespodziewanie odpalił działa i zniszczył ładunki wybuchowe, zanim te dotarły do nich wystarczająco blisko. Lobot zapytał przyjaciela, jak to zrobił, na co ten stwierdził, że nic nie nacisnął, a działa musiały reagować automatycznie. Lobot ponownie zaczął zastanawiać się, czym jest właściwie ten statek. Lando powiedział, że nie wie, ale zaczyna rozgrzewać hipernapęd. Wtedy do sterowni weszli pozostali trzej członkowie załogi, pytając co się stało, bo cały statek aż zadudnił. Lobot odparł, że przyciągnęli uwagę Imperium, lecz Calrissian zapewnił, iż zaraz sobie z nimi poradzi. Korin podeszła do sterów i wyjrzała przez szybę, aż zobaczyła niszczyciel. Wpadła w krzyk i przypomniała Landowi, że według tego co mówił miała być to łatwa misja. Ten tylko pogorszył sytuację i sprecyzował, że to tylko jeden z trzech statków. Zauważył jednak, że imperialni nie chcą ich zniszczyć, lecz pojmać, gdyż jeszcze nie zaatakowali. Myśląc w ten sposób doszedł do wniosku, że musi zależeć im na jego zawartości, a jeżeli udałoby im się uciec, podzieliliby ją między siebie i zarobili potężną sumę. Nagle coś zadźwięczało i Lobot rozpoznał, że był to dźwięk promienia ściągającego. Powiedział, że dwa niszczyciele jednocześnie starają się ich pojmać. Lando nakazał wprowadzić koordynaty do jego komputera pilotującego, na co Lobot zapytał po co mu one. Calrissian odparł, że potrzebuje ich, aby wiedzieć gdzie dokładnie są i móc w nie wlecieć. Lobot nie uwierzył w to co usłyszał, lecz Lando zapewnił, że wszystko będzie dobrze. Reszta załogi nie skrajnie nie zgodziła się z jego pomysłem, lecz Calrissian pzrekonał ich, że nie ma zamiaru dawać się złapać, a jedynie chce wykorzystać pewien manewr, który wykonywał już tysiące razy. Następnie ostrzegł, że trochę ich zatrzęsie, po czym wleciał pomiędzy dwa niszczyciele, dzięki czemu wprowadził ich w kłopotliwą sytuację, w wyniku której jeden ze statków chwycił promieniem drugi z nich. Imperialis zdołał wylecieć z niebezpiecznego otoczenia, podczas gdy dwa niszczyciele zderzyły się ze sobą.[14]
Walka z implantami

Wkrótce, w głębi kosmosu załoga była zdziwiona jakim cudem manewr się udał. Lobot zapytał, czy Lando faktycznie wykonywał go tysiąc razy, na co ten polecił mu, aby nie psuł tej chwili. Następnie wstał i polecił Korin, aby razem udali się sprawdzić, co cennego znajduje się na statku.[14] Przechodzili korytarzem, gdzie mijali kolejne i kolejne cenności, między innymi gungańskie totemy i posągi. Korin zapewniała, że odpowiedni kolekcjoner zapłaciłby za zebrane kosztowności wysoką kwotę i zasugerowała, iż sam Raith Sienar mógł zbudować ten statek, z czym zgodził się Lobot, stwierdzając że wyjaśniałoby to niezwykłe systemy uzbrojenia. Dotarli do kolejnej części statku, do której sava nie mógła się dostać. Lobot postanowił to załatwić i z użyciem impalentów dobrał się do systemów ochrony, które według Korin były bardzo dobrze zabezpieczone. Gdy drzwi otworzyły się, zza nich wyłonili się dwaj imperialni gwardziści, z czego jeden z nich przebił Lobota swoją piką. Aleksin i Pavol błyskawicznie rzucili się do walki z nimi, kiedy w między czasie Lando i sava podbiegli do rannego cyborga i starali się mu pomóc. Na skutek obrażeń nie mógł w pełni skupić się na implantach, przez co zaczęły przejmować jego osobowość. Lando zalecał mu pozostanie silnym, lecz Lobot ostrzegał, że może sobie nie poradzić. Calrissian opowiedział Korin o sprawie z implantem i powiedział, że muszą coś zrobić, aby go ratować. W odpowiedzi kobieta odparła, że pokład niżej jest ambulatorium, gdzie znajduje się zbiornik z bactą, co spodobało się Lobotowi, który powiedział, iż pod wpływem leczenia może dać radę zapanować nad implantami. Podnieśli go i zaczęli nieść do celu, pozostawiając bliźniaków w starciu z gwardzistami. Wkrótce dotarli do pomieszczenia i włożyli Lobota do bacty, po czym pozostawili go i wrócili, aby pomóc bliźniakom.[7]

Po dłuższym czasie do Lobota wrócił Lando, który wyjął go ze zbiornika i spytał, jak się trzyma. Lobot powiedział, że bywało lepiej, choć chyba da rade wytrzymać, po czym zapytał, jak przebiegał plan. Nagle w głośnikach włączył się sygnał ostrzegający o włączeniu się systemów samozniszczenia, co jakimś cudem nie zdziwiło Lobota. Lando odparł, że wszystko poszło nie tak, jak miało, ale dadzą radę uciec. Niespodziewanie przed nimi pojawił się Aleksin z czerwonym mieczem świetlnym w ręce. Odpalił ostrze i odparł, że wątpi w ich ucieczkę. Lobot zdziwił się, że ten zaczął mówić, podczas gdy Lando położył go opartego o ścianę i zaczął rozmawiać z przeciwnikiem. Ustalili, że stara przyjaciółka, która ze zlecenia imperatora przybyła odbić statek, może wyłączyć autodestrukcję. Lobot słysząc to zdziwił się, o kogo chodzi, lecz nie doczekał odpowiedzi. Calrissian chcąc uwiarygodnić się jako osobę godną zaufania, odparł, że nie ma nic do stracenia i nie wie nawet, która strona blastera strzela. Ten zaufał mu i zgasił miecz, co Lando wykorzystał i błyskawicznie wyjął blaster, po czym wystrzelił przeciwnikowi broń z dłoni i zabił go strzałem w klatkę piersiową. Następnie chwycił Lobota i zaczęli dalej iść przed siebie. Zdziwiony cyborg zapytał go, jak to zrobił, skoro nie cierpi blasterów, na co przyjaciel odparł mu, że zawsze blefował, a ci którzy poznali prawdę, już nie żyją. Następnie spytał Lobota o samopoczucie, a ranny cyborg odpowiedział, że daje radę, ale implanty naciskają coraz mocniej. Dotarli do pomieszczenia, gdzie czekała na nich Chanath Cha. Lobot poznał ją i zdziwił się, że to ona była tą przyjaciółką, o której mówił wcześniej Lando. Spytała, jak się czuje, na co ten odparł, że bywało lepiej, po czym dodał, że miło mu ją widzieć. Calrissian przerwał im jednak i przypomniał, że statek ma zaraz wybuchnąć. Spytał Chanath, gdzie jest transport, na co ta powiedziała, że go utraciła. Lobot zaproponował kapsuły ratunkowe, na co Lando odparł, iż Cha je wyłączyła, a nie posiada kodu na włączenie ich. Lobot polecił więc, aby podłączyć go do interfejsu. Kiedy wykonano jego polecenie, stwierdził, że nie da rady wyłączyć samozniszczenia, ale mógłby odpalić kapsuły. Lando widząc jego stan powiedział, że już myślał, iż go stracili, na co Lobot wspomniał o braku dalszej możliwości walki z implantami i grzebaniu w systemach statku jednocześnie. Lando wierzył jednak, że da radę. Nagle w głośnikach dało się usłyszeć, że kapsuły zostały aktywne. Lobot utracił wtedy jednak świadomość. Lando zaniósł go do kapsuły i razem uciekli. Obiecał nieobecnemu przyjacielowi, że jeszcze go wyleczy, na co odpaliło się nagranie głosowe przygotowane na te okoliczności, gdzie Lobot oznajmił mu, że nawet jak nie dałby rady, nie będzie zły. Dodał, iż wybory, których sam dokonał, należały do niego, więc Lando nie może się za to obwiniać. Na koniec zapewnił przyjaciela, że ma w sobie moc, dzięki której ludzie idą za nim ze swojej chęci i powinien znaleźć kogoś, komu uwierzy i zrobi coś dobrego z posiadanym talentem.[8]
Dołączenie do Rebelii
Ucieczka z Miasta w Chmurach

W roku 3 ABY Lobot przebywał z Landem w Mieście w Chmurach. Wkrótce do metropolii przybył Darth Vader, który nakazał im przeprowadzenie zasadzki na rebeliantów: Leię Organę, Chewbaccę oraz dobrze znanego Calrissianowi Hana Solo. Gdy oczekiwani buntownicy wylądowali na terenie miasta na pokładzie Millennium Falcona, Lando powitał ich i zaprowadził do Vadera. Zostali aresztowani, a następnie Han był torturowany przez Vadera i zamrożony w karbonicie. Lando miał wyrzuty przez to co zrobił, gdyż z tego co mówił Vader, wedle umowy miał po prostu ściągnąć ich na Bespin, po czym Imperium miało stamtąd odlecieć. Zdecydował się uwolnić więźniów i razem z pomocą Lobota pomógł im uciec z miasta, po czym odleciał z nimi na pokładzie Falcona.[4]
Po odlocie Calrissiana Lobot został wykorzystany przez Imperium, które mając na uwadze wykorzystanie jego implantu podpięli mężczyznę bezpośrednio do rdzenia centralnego procesora miasta. Niedługo później Lando powrócił do osady i odnalazł swojego przyjaciela, którego następnie odpiął od urządzenia, czym wywołał alarm. Na miejcse przybyli szturmowcy, przed którymi obaj zabarykadowali się w pomieszczeniu.[15] Calrissian zaczął komunikować się z również obecnymi na Bespinie Lukiem i Leią, podczas gdy Lobot wykorzystał swoją łączność z siecią do nasłania na szturmowców ekipy konserwacyjnej myszobotów, które obezwładniły żołnierzy. Lando do końca odpiął go więc od sieci i po wyjściu na korytarz spotkali się ze Skywalkerem, który obronił ich przed trójką kolejnych szturmowców. Razem udali się do Dzielnicy Portowej, gdzie odnaleźli schwytaną przez Imperium Leię i po odbiciu jej wspólnie uciekli z Miasta w Chmurach.[16]
Pozyskanie nowego szyfru dla Rebelii

Po ucieczce z Bespina Lobot dołączył wraz z Lando do Rebelii. W ramach operacji Gwiezdny Blask został wyznaczony przez Leię do udziału w pozyskaniu nowych kodów komunikacyjnych, aby zjednoczyć rozbitą po wcześniejszych wydarzeniach flotę Sojuszu Rebeliantów. W tym celu zespół mieli wykraść z Muzeum Imperialnego na Coruscant zabytkowego droida translacyjnego nazywanego Gadułą, który był ostatnim modelem posługującym się dawno wymarłym językiem trawak, na bazie którego miał zostać opracowany nowy szyfr. Razem z Lando i Tropicielami: Frell, Needle'em i Kesem Dameronem udał się przed gmach budynku, gdzie dzięki swym zdolnościom włamał się do terminali bez włączenia alarmu i namierzył położenie droida, który znajdował się w prywatnym skarbcu kustosza. Następnie po obezwładnieniu strażników przeciął zamek do pomieszczenia, dzięki czemu mogli wykraść urządzenie. Misja się powiodła, jednak Needle podczas tworzenia dla nich dywersji został zabity na rozkaz kustosza, którego uwagę odwracał.[17]
Grupa powróciła do floty, gdzie Lobot był obecny przy próbie aktywowania droida. Gdy ten po włączeniu zaczął wykazywac agresję wobec otoczenia, mężczyzna wkroczył do pomieszczenia i użył swoich implantów do przeorganizowania obwodów Gaduły, czym uspokoił go i skłonił do rozmowy. Początkowo droid nie był chętny do współpracy, gdyż obawiał się wyłączenia zaraz po tym, jak pomoże w przełożeniu kodu na trawak. Lando poprowadził jednak negocjacje, w wyniku których udało się nakłonić go do działania w zamian za pomoc Lobota w poprzestawianiu jego głowy, tak jak zrobił to wcześniej przy uspokojeniu go. Lando patrząc na reakcję Lobota dostrzegł w nim zgodę na ten układ i wyjaśnił pozostałym, że zna go na tyle długo, iż jest w stanie wyczytać z niego emocje bez słów. Lobot rozpoczął więc swoją pracę, a po chwili droid oznajmił mu, że podczas połączenia również i on może zajrzeć do instalacji cyborga, w której wykrył blokadę interfejsa między elementami organicznymi a obliczeniowymi. Uznał to za niegdysiejszy powszechny problem u jednostek hybrydowych i zdołał na chwilę pozbyć się blokady, dzięki czemu Lobot przejściowo odzyskał świadomość. Droid przywrócił go jednak do wyjściowego stanu i kontynuował pracę przy kodach, aż do pomieszczenia wkroczył Lando, który widząc Lobota dostrzegł w nim niewyraźny wygląd. Za powód jego gorszego zamopoczucia Gaduła uznał zasilanie, któremu cyborg poddawał jego liczne obwody, co w ciągu kilku godzin miało doprowadzić do zniszczenia systemu i śmierci Lobota. Wówczas Calrissian stanął w obronie przyjaciela i zaczął domagać się przerwania procesu, podczas gdy Kes w trosce o wysłaną na równoległą misję żonę uznał za koniczne kontynuowanie połączenia.[18]

Między mężczyznami doszło do kłótni, aż po stronie Damerona stanęła Leia, która uznała doprowadzenie ich misji do finału za priorytetowy cel Rebelii i odmówiła rozłączenia Lobota z połączenia, nawet kosztem jego zdrowia. Lando posunął się więc do rękoczynów i po uderzeniu Kesa padł rozkaz wyprowadzenia go, przy czym Organa obiecała, że po zakończeniu wszystkiego bezzwłocznie oddadzą Lobota do infirmerii. Następnie C-3PO przekazał Gadule kolejne kody, a gdy pozyskał od niego tłumaczenie, złożył pozyskane próbki trawaka w całość i na bazie tego nauczył się języka. Wyjaśnił zabytkowemu droidowi, iż nowsze od niego modele są zdolne do nauki w ten sposób, po czym połączenie między nim a Lobotem zostało przerwane. Mężczyzna padł nieprzytomny na ziemię, a Leia sprawdziła jego funkcję życiowe, po czym określiła go bohaterem i wyjaśniła, że z racji na okoliczności nie mieli innego wyjścia. Lobot został zabrany do infirmerii, gdzie udzielono mu pomocy i przywrócono przytomność. Tam odwiedził go Lando, który po całej sytuacji doszedł do wniosku, że nie mogą polegać na rebeliantach, którzy podczas wojny nie zatroszczą się o ich dobro. Gdy cyborg doszedł do siebie, Calrissian skontaktował się z Bibem Fortuną pośredniczącym między nim a Jabbą i zapowiedział, że wkrótce przekaże im Gadułę, który opracował nowe kody komunikacyjne floty rebeliantów.[19]
Aukcja na Jekarze
Jakiś czas później Lobot razem z Lando przebywał w Klubie Dopalacz na pokładzie Redemption, gdzie odnalazł ich Chewbacca z prośbą o pomoc w odbiciu Hana Solo, który według informacji Sojuszu miał zostać wystawiony na aukcji na Jekarze przez Szkarłatny Świt. Calrissian zgodził się pod warunkiem, że Lobot nie będzie musiał pomagać im przy zadaniu, gdyż uznał jego dotychczasowy wkład w Rebelię za wystarczający. Gdy Wookiee zgodził się i odszedł, Lando wyjaśnił towarzyszowi, że o ile faktycznie chce pomóc Hanowi, to podczas spotkania powinni skupić się na przekazaniu Gaduły w ręce Jabby, co też Lando obiecał Huttowi wcześniej.[20]

Następnie skontaktował się z Bibem Fortuną i przekazał mu o chęci wykorzystania okazji do sfinalizowania umowy między nimi. Przed wylotem wykradli więc droida z magazynu i przemycili na pokład Millennium Falcona, którym następnie rebelianci wyruszyli na Jekarę. Na orbicie planety Lando skłamał, że razem z Lobotem idą sprawdzić gotowość dział na wypadek walki, a w rzeczywistości zajęli się Gadułą. Calrissian aktywował droida i przekazał mu, że wyrzucą go w przestrzeń kosmiczną, skąd przejmie go Jabba, po czym zgodnie z zapowiedzią pozbył się go z pokładu. Będąc poza frachtowcem droid starał się udowodnić o swojej użyteczności i ponownie pozbył się blokady implantów Lobota, czym przywrócił mu pełną sprawność. Gdy Lando usłyszał głos swojego przyjaciela, nie mógł uwierzyć, że udało mu się odzyskać kontrolę nad ciałem, lecz Lobot wyjaśnił, iż Gaduła zrobił wcześniej to samo przy łamaniu kodu, gdy byli sam na sam. Wyjaśnił, że ten posiada umiejętność przestawienia jego implantu tak, aby wrócił do sprawności, na co Calrissian uznał za konieczne nakłonienie Chewbaccy do powrotnego zgarnięcia droida na pokład. Stwierdził, że będzie potrzebował do tego wiarygodnej wymówki, a Lobot odparł, iż czuje powrotne napieranie implantów na skutek oddalania się wystrzelonego w przestrzeń Gaduły. Wkrótce ponownie zaniemógł, a Lando obiecał mu, że nie podda się w próbach przywrócenia mu sprawności, lecz teraz będą musieli wrócić do zajęcia się aukcją. Udał się do kokpitu, a po chwili doszło do konfliktu Falcona z Czarnym Słońcem, którego myśliwce strąciły ich frachtowiec na powierzchnię Jekary.[20]
Po jakimś czasie rebelianci opuścili pokład i udali się na Vermillion, gdzie nie udało im się jednak odbić Hana w czasie aukcji. Powrócili więc na Falcona i poderwali statek do lotu, aby przejąć Solo od imperialnych, którzy przywłaszczyli go sobie w trakcie wydarzenia. Ruszyli więc w pogoń za promem ST-718, który transportował bryłę karbonitu do Executora. Lobot korzystając z faktu, że jego implanty były opracowane przez imperialnych i w dużej części zgodne z ich systemami, doprowadził do unieruchomienia ich pojazdu. Po chwili sami zostali jednak zatrzymani ładunkiem jonowym wystrzelonym przez Bobę Fetta, który również starał się odbić Hana.[21] Lando zajął się naprawami i wkrótce udało mu się przywrócić zasilanie, którego utrzymaniem zajął się Lobot.[22] W taki sposób dolecieli na pokład Executora, gdzie Lobot poczekał na Falconie, aż jego towarzysze odzyskają Hana.[23] Zadanie zakończyło się niepowodzeniem i rebelianci opuścili superniszczyciel z porażką na koncie. Lobot zajął miejsce w kokpicie, gdzie Lando zapowiedział, że po odstawieniu Leii i Chewbaccy do reszty floty zajmą się sprawdzeniem, czy Gaduła trafił do Jabby, a następnie odbiciem go i użyciem do naprawy implantu.[24]
Pobyt w Bezprzestrzeni
Po tym jak rebelianci przepuścili atak na Bar'leth, Lobot brał udział w świętowaniu na pokładzie jednego ze statków floty.[25] Następnie dał się podpiąć do centrum komuniacyjnego, gdzie dzięki swojemu implantowi pomagał przy dokonywaniu analiz. Na pewnym etapie Lando przyszedł do niego, aby sprawdzić, czy nic mu się nie stało.[26]

Jakiś czas później Amilyn Holdo zaprosiła Leię i jej przyjaciół, w tym Lobota, na krótki wypoczynek na Spirze. Cyborg razem z Lando i Chewbaccą siedział przy stoliku, podczas gdy grali oni w karty. Calrissian zaproponował mu zagranie z nimi, lecz gdy ten nie odezwał się, uznał to za lepsze rozwiązanie, gdyż Lobot zapewne wygrałby z nimi ze względu na swoje umiejętności matematyczne. Wieczorem rebelianci udali się na aukcję, gdzie Holdo próbowała wylicytować statek Nihilów. Finalnie ustąpiła go jednak imperialnemu kustoszowi, od którego później wykradli zamontowany w pojeździe silnik ścieżki, dzięki któremu mieli przedostać się do Bezprzestrzeni i namierzyć zaginiony wieki temu Konwój Kezarat. Udało im się dokonać skoku[27] i wylądowali w Wielkiej Sali Nihilów, którą następnie zaczęli eksplorować. Gdy zaatakowały ich pozostawione na miejscu droidy zabójcy, Lobot razem z resztą rebeliantów próbował strzelać do nich z blasterów, lecz nie przynosiło to żadnego efektu. Kiedy te przyparły ich do krawędzi platformy, Lando zwrócił się do Lobota, aby spróbował użyć swoich impantów na droidach, lecz te okazały się nie reagować. Nagle w pobliżu pojawił się nieznany statek, który zabrał rebeliantów na trap i pomogł im w ucieczce, zabierając rebeliantów do Kolonii Kezarat. Gdy odlecieli, na powitanie wyszedł im kapitan Blythe,[28] który oprowadził rebeliantów po Kolonii i opowiedział historię ich społeczności, która powstała po tym, jak Konwój Kezarat setki lat temu utknął w Bezprzestrzeni i nigdy nie zdołał się z niej wydostać.[29]

Następnie Blythe zdecydował się zamknąć rebeliantów w celach po dwie osoby, aby dać im czas na przywyknięcie do faktu, że od dziś Kolonia stanowi ich nowy dom. Lobot został umieszczony w pokoju z Chewbaccą, który po jakimś czasie przypomniał sobie o silniku ścieżki, który zostawili na pokładzie Skyfarera w Wielkiej Sali Nihilów.[29] Wookiee zaczął więc wołać strażników, którym opowiedział o swoim pomyśle. Kapitan zgodził się więc puścić ich, aby odzyskali urządzenie oraz przyznał im niedziałający krążownik Longbeam. Lobot razem z Lando i Chewiem zajęli się więc naprawami, dzięki czemu wkrótce udało się przywrócić statek do sprawności. Następnie wylecieli w kierunku Sali i dali Lobotowi przejąć stery, podczas gdy rebelianci zaatakowali droidy i pobiegli po silnik.[30] Po chwili udało im się rozprawić z przeciwnikami i przejąć urządzenie, w związku z czym wrócili na pokład i powrócili do Kolonii, gdzie przekazali zdobycz kapitanowi. Blythe powiedział mieszkańcom o odkryciu możliwej drogi ucieczki z Bezprzestrzeni i gdy część z nich wyraziła chęć, aby odlecieć razem z rebeliantami, rozpoczęły się przygotowania od odlotu. Kiedy statki były gotowe, Lobot zajął się aktywacją silnika, dzięki czemu skoczyli w nadprzestrzeń i powrócili do floty Sojuszu, gdzie członkowie Kolonii w geście podziękowania przekazali w ich ręce większość zgromadzonych zapasów paliwa.[31]
Plaga droidów

Pewnej nocy, gdy Lobot spał na pokładzie Home One, jego implanty uległy dalszemu uszkodzeniu i ze wzgledu na ich imperialne pochodzenie oraz brak regulacji programowej, dokonały analizy starych bitew i przejęły kontrolę nad okrętem, powtarzając działania podejmowane przez Imperium w minionych starciach kosmicznych. W efekcie pokładowe systemy bitewne uległy nieautoryzowanej aktywacji, nakierowując baterie dział w stronę innych statków Sojuszu i wystrzeliwując z nich salwę. Lando odnalazł cyborga i próbował nakłonić go do przerwania procesu, obawiając się, że rebelianci namierzą go i oskarżą o zdradę. Lobot nie reagował jednak na jego słowa, w związku z czym Calrissian zmuszony był ogłuszyć go poprzez uderzenie w implanty twardym przedmiotem. Nieprzytomny mężczyzna został zabrany do droida medycznego, który opatrzył go i wyjaśnił Lando, co było powodem awarii. Uznał również, że jeśli oprogramowanie Lobota nie zostanie zmuszone do wycofania się i ustąpienia jego oryginalnej świadomości, to przejmie jego funkcje życiowe i przestanie oddychać, w wyniku czego umrze. Lando założył więc przyjacielowi hełm, który miał zatrzymać transmisję sygnałów, po czym zdecydował się zwrócić z prośbą o pomoc do Gaduły, pamiętając, że ten zdołał wcześniej tymczasowo przywrócić mu świadomość. Zmuszony odbić droida z pałacu Jabby, zdecydował się okłamać dowództwo, aby nie przyznawać się przed nimi, że wcześniej oddał Gadułę Huttowi, co byłoby w ich oczach jednoznaczne ze zdradą. Gdy otrzymał zgodę na zabranie Millennium Falcona, przyznał się Lobotowi do oszukania Leii, lecz uznał to za konieczne w obliczu sytuacji.[13]

Po wylądowaniu na Tatooine, Lando dobrał się do pokładowej garderoby, gdzie przebrał ich dwójkę w stroje mogące zakamuflować podejrzenia Hutta. Następnie razem dotarli pod bramę, gdzie okłamał droida odźwiernego, że Lobot jest krupierem w kasynie Jabby w Mos Espie, który w związku z ugryzieniem przez brodawkę skalną potrzebuje interwencji lekarza. Zostali wpuszczeni, lecz w środku okazało się, że na terenie budynku doszło do zainfekowania droidów przez Plagę, przez co zaczęły one atakować gości pałacu. Mimo ostrzeżeń jednego z mężczyzn, Lando siłą wyciagnął od niego informacje o Gadule, który wedle jego słów miał pracować jako tłumacz w sali tronowej Jabby. Po drodze minęli Bobę Fetta,[9] a później R2-D2.[32] Pokierowali się jednak dalej, a po dotarciu do sali tronowej, zapadł się pod nimi właz, przez co spadli do jamy Pateesy. Okazało się, że był w niej obecny również Gaduła, który u boku śpiącego rankora ukrywał się przed zainfekowanymi droidami. Lando zawarł z nim układ, na mocy którego tłumacz miał naprawić Lobota w zamian za pomoc w opuszczeniu pałacu. Usunął więc szkodliwe efekty działania implantów, aby uczynić go mniejszym obciążeniem podczas ucieczki, lecz kompletnym wyleczeniem go miał zająć się dopiero po wyjściu. Lando widząc szczątkowy przebłysk świadomości u przyjaciela, ucieszył się i wziął go pod ramię, po czym pokierowali się do opuszczenia jaskini. Wówczas zaszła ich grupa przejętych droidów, które obudziły rankora.[9] Gaduła wydał z siebie dźwięk o wysokiej częstotliwości, co uśpiło bestię i ułatwiło im wspięcie się do włazu. Tam droid opowiedział im, że do rozprzestrzenienia wirusa doszło pod nieobecność Jabby, który razem ze swoją świtą wyleciał akurat w stronę pustyni. Lando spojrzał wówczas na zamrożonego w karbonicie Hana Solo, którego Hutt przywiesił na ścianie jako ozdobę. Lobot zbliżył się do panelu, wyrażając chęć odmrożenia go, lecz Calrissian uznał to za zbyt ryzykowne, gdyż Han po przebudzeniu byłby zbyt oszołomiony, aby w obliczu trwającej plagi droidów uciec razem z nimi. Obiecał więc, iż jeszcze po niego wrócą, po czym skierowali się do wskazanego przez Gadułę korytarza. Tam niespodziewanie zaszły ich kolejne droidy, które pochwyciły i zabrały Lobota. Mężczyzna został przeniesiony do podziemi, gdzie zainfekowane jednostki przyczepiły go do krzesła z zamiarem podjęcia się próby skażenia jego implantów, aby sprawdzić, czy będą w stanie przejąć nad nim kontrolę. Ich eksperyment zakończył się sukcesem i Lobot przeszedł pod panowanie Plagi, który pozyskał jego świadomość i wspomnienia. Gdy Lando wrócił po przyjaciela, zdał sobie sprawę, że ze względu na przewagę droidów nie jest w stanie teraz mu pomóc, w związku z czym uciekł z pałacu wraz z Gadułą, aby udać się po pomoc do Sojuszu.[10]

Po tych wydarzeniach Lobot razem z równolegle przejętymi Beilertem Valance'em i Magną Tolvan dotarł na Epikonię, gdzie realizując plan Plagi przejęli tamtejszą placówkę łącznościową i przekazali droidom nowe kody oprogramowania, których wgranie miałoby doprowadzić do przejęcia kolejnych mechanicznych istot. Następnie rozesłali je po galaktyce i przystąpili do dalszych eksperymentów, których celem miało być przejęcie kontroli nad organizmem całkowicie żywym.[33] Wkrótce na powierzchni pojawili się Lando, Leia, Luke i Chewbacca, którzy aby odbić Lobota, stanęli do walki z zainfekowanymi droidami.[11] W międzyczasie Pladze udało się ustanowić kolejny kamień milowy i opracować sposób przejmowania kontroli nad organizmami żywymi, w związku z czym mając zamiar zniewolić również rebeliantów, nasłał na nich kolejne jednostki. Okazało się jednak, że przeprowadzony równolegle zamach na Plagę doszedł do skutku i naczelny droid został zniszczony, tym samym przerywając działanie wirusa i zwracając wolność wszystkim kontrolowanym.[34] Lobot padł wówczas nieprzytomny na ziemię, a po chwili znaleźli go rebelianci. Chewbacca i Lando zdecydowali się wrócić z nim na pokład Falcona, podczas gdy Leia i Luke mieli zająć się sprawdzeniem stanu reszty obecnych w placówce ludzi. Po dotarciu na frachtowiec Calrissian włączył Gadułę, którego obecność ukrywał do tej pory przed rebeliantami, lecz zanim droid przystąpił do pomocy Lobotowi, na statek wrócili także Skywalker i Organa. Widząc zaginionego wcześniej Gadułę, domagali się wyjaśniań, na co nalegał również droid, stawiając to jako warunek przystąpienie do działania, gdyż obawiał się, że w przeciwnym razie Calrissian zniszczy go od razu po zakończeniu. Lobot chwycił Lando za ramię, dając mu do zrozumienia, iż nie jest tego wart, lecz ten w trosce o przyjaciela poprzystał na warunek i wyznał całą prawdę. Po wszystkim rozmawiając z Lobotem wyznał mu motywację, którą się kierował, aż ich rozmowę przerwała Leia, uznając Lando winnego zdradzie wobec Sojuszu i skazując go na karę śmierci.[35]
Wyzwolenie Miasta w Chmurach
W roku 4 ABY, po tym jak rebelianci pokonali Imperium w bitwie o Endor, Lobot brał udział w wyzwoleniu Miasta w Chmurach spod okupacji. Podczas trwającej blokady planety współpracował z Karsem Tal-Korlą w ramach pojmania Borgina Kaa, od którego udało im się pozyskać kod wymagany do otwarcia komnaty gubernatora Ubrika Aldeharda. W czasie gdy Kars schwytał Borgina, Lobot wraz z ekipą wejściową czekał przed drzwiami na otwarcie wrót.[6]
Poza światem Gwiezdnych wojen
W rolę Lobota w Imperium kontratakuje wcielił się aktor John Hollis.
Przypisy
- ↑ Kompendium Star Wars
- ↑ 2,0 2,1 Encyklopedia postaci (uzupełniona i rozszerzona)
- ↑
Lobot w Databanku (Link zapasowy z dnia 15.02.2017 na web.archive.org)
- ↑ 4,0 4,1 4,2 Imperium kontratakuje
- ↑ 5,0 5,1 5,2 5,3 5,4 5,5 Lando, część 1
- ↑ 6,0 6,1 Koniec i początek
- ↑ 7,0 7,1 Lando, część 3
- ↑ 8,0 8,1 Lando, część 5
- ↑ 9,0 9,1 9,2 Star Wars 38: Zdrada na Tatooine
- ↑ 10,0 10,1 Star Wars 39: Wrogi hybroid
- ↑ 11,0 11,1 Star Wars 40: Fiasko droidów
- ↑ Kant (opowiadanie)
- ↑ 13,0 13,1 Star Wars 37: Lobot utracony
- ↑ 14,0 14,1 14,2 Lando, część 2
- ↑ Star Wars 3: Ścieżka przeznaczenia, część 3
- ↑ Star Wars 4: Ścieżka przeznaczenia, część 4
- ↑ Star Wars 9: Operacja Gwiezdny Blask, część 1
- ↑ Star Wars 10: Operacja Gwiezdny Blask, część 2
- ↑ Star Wars 11: Operacja Gwiezdny Blask, część 3
- ↑ 20,0 20,1 Star Wars 14: Ocalić Solo
- ↑ Wojna łowców nagród, część 4
- ↑ Star Wars 17: Pościg
- ↑ Wojna łowców nagród, część 5
- ↑ Star Wars 18: Kurs kolizyjny
- ↑ Star Wars 26: Droga do zwycięstwa
- ↑ Star Wars 27: Dobrzy ludzie
- ↑ Star Wars 29: Krótka przerwa
- ↑ Star Wars 30: Bezprzestrzeń
- ↑ 29,0 29,1 Star Wars 31: Kolonia Kezarat
- ↑ Star Wars 32: Lekko popsuty
- ↑ Star Wars 33: Ucieczka z Bezprzestrzeni
- ↑ Mroczne droidy: Drużyna D, część 4
- ↑ Mroczne droidy, część 4
- ↑ Mroczne droidy, część 5
- ↑ Star Wars 41: Lando utracony
