Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Bitwa o Jakku

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
WEdycji.png
Nie. Zostaw ich mnie. Sam się z nimi rozprawię.

Ktoś właśnie przeprowadza gruntowną edycję tego artykułu.


Aby zapobiec konfliktom edycji inni użytkownicy proszeni są o niedokonywanie w nim zmian do czasu usunięcia tego komunikatu lub skontaktowanie się z archiwistą Power of the Light Side.

Obi Stub3.png
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.  
Ten artykuł wymaga poszerzenia o: Blade Squadron: Jakku, Battlefront II i Utracone gwiazdy.

Bitwa o Jakku.jpg
Bitwa o Jakku
Konflikt Galaktyczna wojna domowa
Data 5 ABY
Miejsce Jakku
Wynik Zwycięstwo Nowej Republiki.
Strony
Nowa Republika Imperium Galaktyczne
Dowódcy
Siły
Straty
Duże Całkowite



Bitwa o Jakku była decydującym starciem galaktycznej wojny domowej między siłami Nowej Republiki i Imperium. Miała miejsce rok i 4 dni po bitwie o Endor, gdy siły imperialne przegrupowujące się na orbicie Jakku zostały zaatakowane przez flotę Nowej Republiki. W czasie walki obrońcy wykorzystali emitery promienia ściągającego, aby ściągnąć okręty wroga w stronę powierzchni planety.

Wstęp

Odwrót Imperium

Początków bitwy należy doszukiwać się już podczas obchodów Dnia Wyzwolenia na Chandrili, gdy miały odbyć się rozmowy pokojowe między Nową Republiką i Imperium oraz powitanie więźniów ocalonych z Aresztu Ashmeada. Galaktyczne rządy były reprezentowane odpowiednio przez kanclerz Mon Mothmę i wielką admirał Rae Sloane. Ta druga wiedząc, że jej doradca Gallius Rax ukrył w sześciu mgławicach setki gwiezdnych niszczycieli spodziewała się, iż te okręty niespodziewanie wyskoczą nad Chandrilą i zbombardują planetę zadając poważny cios Nowej Republice i pozwalając Imperium na przejście do kontrataku. Zamiast tego ocaleni z Aresztu Ashmeada niespodziewanie wyciągnęli broń i otworzyli ogień do republikańskich przywódców zabijając kilku z nich. Działali wbrew własnej woli, gdyż jeszcze na Kashyyyku zostały im wszczepione biochipy, które zagwarantowały takie działanie. Była to sprawka Raxa, który w rzeczywistości planował wrobienie Sloane jako główną sprawczynię masakry. Tak też się stało. Rae chociaż zdołała uciec, stała się najbardziej poszukiwaną osobą w galaktyce, a imperialni byli pogodzeni z utratą swojej przywódczyni. Gallius chcąc zachować jej rzekome dziedzictwo postanowił przejąć przywództwo nad Radą Cienia, która z jego inicjatywy została utworzona jako nowy organ zarządczy Imperium. Przekonywał jej członków, że wszystkie zmiany jakie zaszły w strukturach monarchii były zasługą wielkiej admirał (w rzeczywistości był to efekt jego własnych podstępów). Rax zgrywał przed Radą Cienia skromną osobę i dlatego stwierdził, iż nie jest godzien tytułu imperatora czy wielkiego admirała. W związku z tym postanowił mianować się kanclerzem Imperium. Wybrał swój ojczysty świat Jakku jako miejsce przegrupowania ocalałych sił imperialnych i połączenia ukrytych w mgławicach armad z okrętami, które wciąż oficjalnie operowały w galaktyce. Wybór miejsca przegrupowania zdziwił generała Hodnara Borruma, gdyż ten pustynny świat nie miał żadnej wartości strategicznej, cennych surowców czy nawet dość licznej populacji, która mogłaby znacząco zasilić imperialną armię. Rax wytłumaczył, że będzie to poligon Imperium, które będzie tam szkolić przyszłe kadry z dala od oczu Nowej Republiki i jej szpiegów i gdy wzmocni się wystarczająco mocno, zaatakuje ponownie. Gallius wiedział, iż chociaż po zamachu na Chandrili Senat był osłabiony to i tak Imperium na obecną chwilę było za słabe, by pokonać Nową Republikę. Moment przybycia floty Imperium nad Jakku widziała również Sloane, która przybyła tam wraz z Brentinem Wexleyem chcąc dorwać Raxa i ukarać go za odebranie jej przywództwa nad Imperium i splugawienie jego ideałów podstępnym atakiem. Wielka admirał wcześniej próbowała dowiedzieć się nieco na temat Galliusa i wiedziała, że to jego rodzinna planeta.[1]

Odkrycie imperialnego zgrupowania

Po wydarzeniach podczas Dnia Wyzwolenia drużyna dowodzona przez Norrę Wexley postanowiła za wszelką cenę odnaleźć wielką admirał Sloane. Przez następne miesiące próbowali oni znaleźć ślad prowadzący do Rae. W końcu odkryli pewne powiązanie ze Sloane - dowiedzieli się, że często dla niej pracował łowca nagród imieniem Mercurial Swift. Zastawili na niego pułapkę na Taris i schwytali. Podczas przesłuchania wyjawił on republikanom, iż wielka admirał podążyła na Jakku śladem Galliusa Raxa. Tam właśnie postanowili się udać. Na miejscu ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu zastali ogrom imperialnych statków - uważali, że może to być nawet cała flota Imperium. Norra przekazała stery Motha swojemu synowi, a sama udała się do kapsuły ratunkowej, by na powierzchni Jakku kontynuować misję poszukiwania Rae oraz swojego męża. Jednak nie trafiła tam sama, gdyż Jas Emari próbując odwieść ją od tego pomysłu również została wciągnięta do kapsuły. Dodatkowo Temmin Wexley w drugiej kapsule wysłał za kobietami Pana Bonesa, by je chronił, a następnie on i Sinjir Rath Velus uciekli znad Jakku na Chandrilę. Tam poinformowali o swoim odkryciu Leię Organę, która zorganizowała spotkanie z nimi i Mon Mothmą. Początkowo między panią kanclerz i księżniczką wybuchł spór co do legalności misji polegającej na znalezieniu Rae Sloane, która nie była autoryzowana przez Senat. Uspokoiły się, gdy Mon przyznała Leii słuszność w sprawie działań na Kashyyyku, a ta oznajmiła, że to może być okazja na ostateczne pokonanie Imperium i zakończenie wojny. Pani kanclerz wciąż nie była przekonana nie wiedząc o co chodzi z tym całym przegrupowaniem na Jakku, czemu Imperium właściwie wybrało tą planetę i jak wielki opór może stawić. Zleciła załogantom Motha zdobycie twardych dowodów, gdyż nie zamierzała opierać się wyłącznie na podejrzeniach i przypuszczeniach obawiając się, że wtedy opinia publiczna wejdzie jej na głowę. Natomiast sprawę samego ataku na Jakku postanowiła przedłożyć Senatowi, gdyż samodzielnie nie mogła autoryzować czegoś tak poważnego.[2]

Nastąpiło spotkanie Mon Mothmy, Leii Organy, Giala Ackbara i Auxi Kray Korbin na którym ustalono, że na Jakku zostaną wysłane sondy zwiadowcze oraz Oculus pod dowództwem chorążego Ardina Deltury jako statek zwiadowczy. Miały one zdobyć twarde dowody na zgrupowanie Imperium na tej planecie. W tym samym czasie Han Solo, Temmin Wexley i Sinjir Rath Velus kombinowali jak zakraść się Millennium Falconem na Jakku celem uratowania Norry Wexley i Jas Emari, na co Organa dała w pośredni sposób przyzwolenie. Gdy jednak młody Wexley i Velus chcieli dostać się do frachtowca okazało się, iż do pilnowania statku zostali przysłani gwardziści senaccy, którzy twierdzili, że działali na rozkaz pani kanclerz, czemu ta później zaprzeczyła po konsultacji z Leią. W tym samym czasie Tolwar Wartol będący rywalem Mon Mothmy w nadchodzących wyborach kanclerskich publicznie w HoloNecie rozgłosił wieść o odkryciu nad Jakku, o którym w jakiś sposób się dowiedział. Wykorzystał fakt próby zatajenia tej informacji do czasu uzyskania oficjalnych dowodów, by oczernić i zdyskredytować Mothmę w opinii publicznej. Oskarżał ją, iż chciała zachować tę wiedzę dla siebie i w ten sposób uniemożliwić zakończenie korupcji, wywołać podziały poprzez trzymanie sekretów oraz sprawić, by Nowa Republika miała związane ręce. Chciał w ten sposób zwiększyć poparcie dla siebie samego. Mon szybko udzieliła w HoloNecie odpowiedzi tłumacząc powody swojego postępowania i informując o podjętych już działaniach przez siły republikańskie. Sondy zwiadowcze i zwiad Oculusa potwierdziły doniesienia o koncentracji sił Imperium na Jakku i pani kanclerz pokazała te dowody przed Senatem Galaktycznym i udzieliła przemowy prosząc senatorów o wysłanie floty Nowej Republiki celem ostatecznego pokonania Imperium i zaprowadzenia w galaktyce pokoju. Zapewniała przy tym, iż będzie to decydująca i ostatnia bitwa galaktycznej wojny domowej. Jej przemówienie wywołało gromki aplauz i z tego powodu Mothma była pewna, że oficjalne zatwierdzenie przez Senat wysłania sił republikańskich będzie już tylko formalnością. Okazało się jednak, iż rezolucja nie przeszła, o czym panią kanclerz poinformował admirał Ackbar.[2]

Jednakże do przegłosowania rezolucji zabrakło tylko pięciu głosów, co oznaczało możliwość podjęcia drugiej próby. Miała ona odbyć się tydzień później, już po przenosinach republikańskiej stolicy na Nakadię. Mon Mothma zestawiła brakujące głosy z piątką senatorów popierających Wartola: Ashinem Ekiem, Dorem Wieedo, Rethalowem, Nimem Tarem i Grelką Sorką. Pani kanclerz zaczęła ich poważnie podejrzewać o skorumpowanie, gdy Conder Kyl odkrył, że na konta bankowe pierwszej dwójki z wymienionych polityków wpłynęły znaczne sumy niewiadomego pochodzenia. Leia Organa wpadła na pomysł, by Mothma poleciała na Nakadię wraz z Wartolem na pokładzie jego jachtu i za pomocą zakazanego tam owocu pta zatrzymała swojego konkurenta na dłużej na orbicie, aby w tym czasie Han Solo, Temmin Wexley, Sinjir Rath Velus, Conder Kyl i Jom Barell mogli zdobyć dowody na skorumpowanie rzeczonych senatorów. W trakcie śledztwa odkryli oni, iż ci politycy owszem zostali zaszantażowani, ale nie przez Tolwara tylko przez zbirów z Czarnego Słońca i Czerwonego Klucza, którzy nie zamierzali dopuścić do ataku na Jakku i zakończenia wojny. Te syndykaty obawiały się bowiem, że gdy nastania pokój i galaktyką zawładnie nietolerująca przestępczej działalności Nowa Republika, ich organizacje znajdą się w niebezpieczeństwie. Członkowie syndykatów przekupili Eka i Wieeda, Rethalowowi zagwarantowali nietykalność planety Frong, Wieedowi porwali dziecko, a Sorce jej jerbę. Jednakże Conder Kyl (również porwany przez bandytów, gdy ci zorientowali się co do obecności szpiegów) zdołał naprowadzić kompanów na magazyn, gdzie przestępcy przebywali i przetrzymywali uprowadzonych. Grupa republikanów zaatakowała zbirów i rozprawiła się z nimi, a następnie Kyl zhakował datapady zaszantażowanych senatorów, aby wraz z Velusem przekonać ich, by głosowali za rezolucją o ataku na Jakku. Bowiem właśnie w tym momencie zaczynało się ponowne głosowanie nad tą sprawą przed którym Mon Mothma udzieliła przemówienia krótszego i bardziej gorzkiego niż tydzień wcześniej na Chandrili. Tym razem rezolucja została przegłosowana, co otworzyło Nowej Republice możliwość ostatecznego pokonania Imperium i zakończenia galaktycznej wojny domowej.[2]

Przebieg

Przygotowania obu stron

Siły Nowej Republiki zaczęły się przegrupowywać nad Chandrilą. Na wniosek admirała floty Giala Ackbara do służby wróciła kontuzjowana po Dniu Wyzwolenia komodor Kyrsta Agate, która miała poprowadzić jeden z trzech Starhawków Jeden o nazwie Concord. Kalamarianin złożył jej wtedy wizytę na tym okręcie, by zapewnić ją, że jest gotowa do powrotu. Jednocześnie Jom Barell zdołał uprosić sierżant Dellalo Dayson, do powrotu do służby w siłach specjalnych jako komandos, a Temmin Wexley przekonał kapitana Wedge'a Antillesa do ponownego sformowania Eskadry Upiorów, do której sam także dołączył. Z kolei na Jakku siły Imperium świadome nadchodzącego ataku Nowej Republiki także nie próżnowały. Kanclerz Gallius Rax najpierw odbył rozmowy z oficerami, którzy mieli dowodzić podczas batalii - wpierw mający dowodzić walkami na powierzchni generał Hodnar Borrum zapewnił go, iż imperialni bez problemu wygrają starcie naziemne, a następnie wielki moff Randd, który miał poprowadzić flotę gwiezdnych niszczycieli na orbicie oznajmił Raxowi, że pomimo przewagi liczebnej republikanów, zastępy Marynarki Imperialnej zdołają zwyciężyć dzięki posiadaniu Ravagera i skonsolidowaniu swoich jednostek. Wtedy Gallius zdecydował się osobiście przemówić do swoich poddanych ze sceny wzniesionej na przedzie zbudowanej na jego rozkaz bazy. Nazywając republikanów barbarzyńcami chcącymi zawłaszczyć galaktykę dla swoich niecnych celów oznajmił podwładnym, iż będą walczyć w celu obrony prawości i sprawiedliwości, którą dał im Sheev Palpatine i walki o Jakku przesądzą o losach całej galaktyki. Na sam koniec rzucił, że Imperium pokona Nową Republikę celem wyzwolenia galaktyki od ucisku, kłamstw i zdeprawowania.[2]

Walki w kosmosie

Kiedy Gallius Rax zakończył swoje przemówienie, w tym samym momencie nad Jakku zjawiła się flota Nowej Republiki, która natychmiastowo otworzyła ogień do jednostek Imperium, a te odpowiedziały tym samym, natomiast myśliwce obu stron ruszyły na siebie pogrążając się w walce kołowej. Przestrzeń kosmiczna nad Jakku była w zasadzie nieograniczona, gdyż księżyce orbitowały wystarczająco daleko, by nie przeszkadzać walczącym flotom. Dawało to Nowej Republice przewagę taktyczną w postaci dotarcia na pole bitwy z różnych stron z wyjątkiem wektora dolnego. Jednak na korzyść Imperium przemawiało schludne skompresowanie jego jednostek - gwiezdne niszczyciele utworzyły niemal idealny defensywny perymetr na czele którego stał Ravager, lecz jego kąt ataku był ograniczony rozmieszczeniem sojuszniczych jednostek. Republikańskie korwety otworzyły ogień do niszczycieli zasypując je gradem ognia, wliczając w to torpedy. Po chwili jedna z nich została zniszczona, pewien X-wing został zestrzelony, a jedna z fregat EF76 Nebulon-B pękła na pół od wrogiego ostrzału, ale jej dziobowa część nadal ostrzeliwała imperialne jednostki. Zadanie zniszczenia superniszczyciela przypadło Starhawkom Jeden. Kiedy batalia rozgorzała na dobre, nad Jakku przybyła naprędce sformowana na nowo Eskadra Upiorów. Ponieważ formalnie nie powinno jej było tutaj być, dowodzący formacją Wedge Antilles wydał rozkaz, by Upiory zapewniały republikańskiej flocie wsparcie, nie wchodziły w paradę dużym okrętom i skupiły swoją uwagę na zestrzeliwaniu myśliwców TIE. Dla należącego do jednostki Temmina Wexleya był to chrzest bojowy za sterami myśliwca. Nastolatek nie poradził sobie z presją i gdy obok niego przeleciały wrogie myśliwce, chłopak odłączył się od reszty Upiorów i straciwszy panowanie nad swoim X-wingiem i znalazł się na kursie kolizyjnym z jedną z fregat. Zdołał się uratować kładąc swoją maszynę na prawą burtę i przemykając korkociągiem przez pole bitwy. Jego kłopoty zauważyło dwóch imperialnych pilotów i uznawszy go za łatwy cel weszli Wexleyowi na ogon. Z pomocą przyszli mu Koko i Yarra, którzy zestrzelili zagrażające Temminowi TIE-e. Wedge wyszedł na czoło i rozkazał Eskadrze Upiorów sformować szyk. Oznajmił też nastolatkowi, że może się wycofać jeśli nie czuje się na siłach. Ten chciał tak zrobić, lecz opamiętał się gdy przypomniał sobie o matce i Jas oczekujących na ratunek na powierzchni Jakku. Zdecydował się zostać i gdy uznał, iż bitwa kosmiczna zbyt przybrała na sile, Yarra zgodziła się z nim i spytała czy ktoś ma pomysł jak Upiory mogłyby zyskać nieco przestrzeni i wytchnienia. Wexley zasugerował, by zeszli w stronę powierzchni planety i spróbowali przebić się przez imperialne systemy obrony powietrze - przestrzeń, aby zrobić nieco miejsca dla oddziałów republikańskiej armii. Antilles zaakceptował jego plan i Eskadra Upiorów skierowała się w stronę powierzchni Jakku.[2]

Pomimo przewagi liczebnej, republikańska flota przeżywała trudne chwile, gdyż mimo usiłowań nie była w stanie zdobyć przewagi. Największy problem stanowił ostrzał z Ravagera, a pierścień otaczających go niszczycieli skutecznie wypełniał swoje zadanie, uniemożliwiając wrogim jednostkom zbliżenie się do superniszczyciela. Nowa Republika zdążyła już stracić flotyllę korwet, dwie fregaty i wiele myśliwców. Imperium podczas bitwy o Jakku zupełnie zmieniło taktykę - już nie stosowało skrupulatnie zaplanowanych i podręcznikowo przewidywalnych manewrów, lecz atakowało chaotycznie i zawzięcie, nie wahając się nawet przed samobójczymi atakami - jeden z pilotów TIE roztrzaskał się o republikańską fregatę, przez co ta pękła na pół. Taki sposób walki imperialnych zmusił Nową Republikę do desperackiej i niebezpiecznie prowizorycznej obrony. Admirał Ackbar zdawał sobie sprawę, że kluczem do wygrania bitwy będzie zniszczenie superniszczyciela. Jednak mające wykonać to zadanie Starhawki Jeden zostały związane walką przez gwiezdne niszczyciele, a Ravager zadawał im solidny łomot, samemu nie będąc przy tym tkniętym. Kalamarianin chciał skonsultować się z dowodzącą natarciem Starhawków komodor Agate, gdy z nim samym połączył się z Chandrili generał Tyben. Poinformował on Giala, iż siły naziemne zaczęły odnosić drobne sukcesy, a ten zdał mu raport jak ma się sytuacja na orbicie. Po krótkiej dyskusji na temat tego gdzie Tyben powinien się znajdować, Ackbar zakończył z nim połączenie. Przez ten czas jeden z gwiezdnych niszczycieli o nazwie Punishment został poważnie uszkodzony z jego generatorów osłon wyciekło paliwo i zaczęło przeciekać przez górne poziomy, a na niektórych z nich wybuchły pożary. Spanikowany dowódca tej jednostki - kapitan Groff - skontaktował się z wielkim moffem Randdem informując go o sytuacji na swoim okręcie i oznajmiając, że nie porzuci swojej jednostki i nie podda się republikanom, których nazywał zdrajcami i uważał, iż należy ich za wszelką cenę zniszczyć. Fanatyzm Groffa wynikał z pobytu na Jakku i przedbitewnej przemowy Raxa. Po chwili Punishment wykonał gwałtowny zwrot w prawo i staranował Amity, co doprowadziło do zniszczenia obu okrętów, a ich szczątki miały w ciągu trzech minut dotrzeć do Concorda, co pociągnęłoby za sobą i jego zniszczenie. Agate rozkazała Spohnowi przekierowanie więcej mocy do lewoburtowych osłon, co i tak było niewystarczające przy takiej chmarze szczątków. W związku z tym Ackbar wydał rozkaz natychmiastowej ewakuacji Concorda. Przed opuszczeniem okrętu, Kyrsta zamierzała jeszcze ostrzec załogę Unity, by się wycofała, gdyż nie tylko byłaby narażona na deszcz szczątków Punishmenta, Amity i Concorda, lecz także powstała po tych statkach luka naraziłaby ostatniego Starhawka Jeden na atak ze strony Ravagera. Komodor Agate postanowiła sprawdzić na komputerze spodziewane konsekwencje obecnej sytuacji. Analiza wykazała, że co prawda szczątki nie zniszczą Concorda, ale poważnie uszkodzą i narazi to okręt na atak Ravagera. Istniało również duże ryzyko, iż Starhawk opadnie w atmosferę i rozbije się o powierzchnię Jakku.[2]

Kyrsta postanowiła za wszelką cenę zniszczyć superniszczyciela i zaatakować go poprzez lukę powstałą po kolizji Punishmenta i Amity. Kiedy jej podwładni się ewakuowali, a ona sama została na mostku, Ravager znowu zaatakował Concorda. Agate w odpowiedzi rzuciła całe uzbrojenie Starhawka Jeden chcąc jak najbardziej uszkodzić superniszczyciela przed śmiercią. Osłony jej okrętu zaczęły szwankować i przechyliła go na prawą burtę. Po chwili kadłub Concorda zaczęły bombardować pierwsze szczątki, a silniki zaczęły się dławić, lecz mimo to pani komodor zmuszała je do jeszcze większego wysiłku chcąc podlecieć jak najbliżej Ravagera. Kiedy Kyrsta już straciła nadzieję, do głowy przyszedł jej nowy pomysł. Komodor Agate postanowiła użyć promieni ściągających Concorda, by wraz ze sobą pociągnąć Ravagera na powierzchnię Jakku. Promienie ściągające były bowiem największym atutem Starhawków Jeden - dzięki kryształom magnitowym były dziesięciokrotnie silniejsze niż w gwiezdnych niszczycielach typu Imperial i mogły z łatwością unieruchomić całego superniszczyciela. Concord wykonał gwałtowny zwrot w prawo, zwracając się prawą, nieuszkodzoną burtą w stronę nadciągającego ostrzału, a silniki okrętu zaczęły zawodzić. by plan Kyrsty się udał, konieczne było unieszkodliwienie wszystkich głównych silników Ravagera, aby ten nie zdołał wyratować się przed grawitacją planety. W tym celu skontaktowała się z Ackbarem prosząc go, by wysłał każdy dostępny myśliwiec i korwetę CR90 do ataku na silniki superniszczyciela. Kalamarianin nie rozumiał jej pomysłu, gdyż przecież Ravager wcale się nie poruszał. Ponieważ kobieta nie miała czasu na wyjaśnienia, poprosiła po prostu admirała floty, by jej zaufał, a ten zdecydował się spełnić jej prośbę. Concord i Ravager zasypały się wzajemnie kolejnymi salwami ognia. Burta superniszczyciela uległa dość poważnym uszkodzeniom jednak Starhawk doznał już takich zniszczeń, że zaczął opadać w atmosferę Jakku - i wtedy właśnie Agate odpaliła promień ściągający swojego okrętu. republikańskie myśliwce nieustannie raziły ogniem silniki Ravagera, a koreliańskie korwety robiły za osłonę odpędzającą od nich TIE-e. Natomiast Unity wycofał się na bezpieczną odległość i ostrzeliwał gwiezdne niszczyciele, by bronić przed nimi Concorda. Wielki moff Randd początkowo uznał pochwycenie superniszczyciela za akt desperacji i próbę zaparcia się o niego, by Starhawk Jeden nie opadł w atmosferę. Gdy jednak okazało się, iż Ravager został w całości pochwycony, a jego silniki w wyniku ataku republikańskich myśliwców zaczęły padać jeden po drugim, dowódca imperialnej floty zrozumiał, że Kyrsta Agate chce pociągnąć jego okręt wraz ze swoim. Randd desperacko rozkazywał wzmocnić moc silników i repulsorów. Myśliwce TIE były zajęte osłoną flanki i nie mogły pomóc, a systemy uzbrojenia Ravagera byłyby gotowe do ponownego ostrzału dopiero za jakieś dwie minuty. W efekcie superniszczyciel pozbawiony głównych silników zaczął w ślad za Starhawkiem opadać w atmosferę w stronę powierzchni Jakku dziobem do przodu. Randd wykorzystując chaos na mostku cichcem wymknął się do kapsuły ratunkowej i opuścił swój okręt, natomiast Ackbar połączył się z siłami Nowej Republiki na powierzchni planety, by ostrzec ich przed spadającymi Concordem i Ravagerem.[2]

Walki na powierzchni

Norra Wexley na Jakku miała liczne perypetie - wpierw trafiła do imperialnej niewoli skąd uratował ją Pan Bones, potem oni i Jas Emari w skradzionym promie byli o krok od schwytania Rae Sloane, w czym przeszkodził im ostrzał z imperialnej bazy. Następnie republikanki sprzymierzyły się z Niimą, lecz ich zamiary pokrzyżowało przybycie grupy łowców nagród pod wodzą Mercuriala Swifta. Emari poświęciła się, by Wexley i Bones mogli wykraść imperialny prom dowodzenia. Gdy zmierzali do Obserwatorium, jakieś 100 km na wschód od nich Nowa Republika zdołała zabezpieczyć strefy lądowania w pobliżu Miasta na Kraterze - U-wingi rozpoczęły tam desant republikańskich komandosów. Po chwili jedna z korwet roztrzaskała się o piaski planety. Kiedy Norra miała jakieś 500 klików do bazy Imperium, oddział żołnierzy Nowej Republiki próbował ostrzelać jej prom, a po chwili zaatakowały ją dwa Y-wingi. By się uratować, srebrnowłosa kobieta nakierowała te myśliwce na atrakcyjniejszy dla nich cel - grupę maszyn kroczących złożoną z jednego AT-AT i dwóch AT-ST. Mniej więcej w tym samym czasie nad powierzchnię Jakku przybyła Eskadra Upiorów. Temmin Wexley zestrzelił imperialny transportowiec, natomiast Wedge Antilles TIE Strikera. Następnie Upiory dostrzegły Y-wingi zmagające się z maszynami kroczącymi i dowódca jednostki postanowił pomóc kompanom z Żółtych Asów Tierfona. Temmin planował początkowo zająć się dwoma AT-ST, gdy nagle dostrzegł imperialny prom nie zdając sobie sprawy, że pilotuje go jego matka, która miała problemy z tą maszyną, gdyż po gwałtownym wzlocie silniki nie chciały odpalić. Widząc opadający prom chłopak postanowił go sobie odpuścić uznając, iż rzeczony statek za chwilę sam się rozbije. Jednak Norra zdołała się uratować w ostatniej chwili odpalając silniki i wyrównując lot. Temmin postanowił zestrzelić prom uznając, że znajduje się w nim imperialny oficer i ruszył w pościg otwierając ogień. Norra nie zamierzając dać się zestrzelić sprowadziła prom nisko nad wydmy, potem przeleciała nad formacją skalną i zawijała na lewo i prawo, lecz syn cały czas siedział jej na ogonie. W końcu jego strzały uszkodziły jeden z silników promu. Nastolatek chciał dokończyć dzieła torpedą protonową, gdy nagle czujnik zbliżeniowy Bonesa zareagował. B1 domyślił się, iż w X-wingu siedzi jego właściciel i otworzył trap promu, by mu się ukazać, a po chwili połączył chłopaka z matką. Po obustronnych słowach radości Norra wyjawiła Temminowi, że wie gdzie może być Rae Sloane i zamierza wykorzystać prom Imperium, by dostać się do wrogiej bazy. Na sugestię, by Eskadra Upiorów ją eskortowała, kobieta stanowczo odmówiła nie chcąc ryzykować zdemaskowania. Następnie nastolatek zaproponował, aby oboje wylądowali i obmyślili jakiś plan, na co matka objaśniła mu, iż nie mogą tego robić, bo jest to strefa działań wojennych. Wtedy Temmin po drobnych protestach zdecydował się jej posłuchać i odleciał, a Norra kontynuowała lot do Obserwatorium. Po jakimś czasie pewna maszyna krocząca została trafiona i runęła w piach, a jeden z X-wingów zawadził skrzydłem o skalną iglicę i roztrzaskał się o wieżyczkę DF.9, a na polu bitewnym fruwały ciała szturmowców.[2]

Eskadra Upiorów nadal zajmowała się zestrzeliwaniem kolejnych TIE-ów. Jeden z nich nagle usiadł Antillesowi na ogonie i Wexley postanowił go zestrzelić. Zamierzał podejść pod ostrym kątem, by nie trafić przypadkowo dowódcy. Gdy Wedge sprowadził swojego X-winga tuż nad wąwóz, Temmin zawinął w lewo i wziął wroga na celownik, lecz jego salwa chybiła. Nie mógł kontynuować pościgu, gdyż niespodziewanie przed nosem jego myśliwca pojawił się czarny odłamek, a zaraz potem kolejne i chłopak musiał zmienić kurs, by spadające szczątki go nie trafiły. Tuż po chwili rozbrzmiał głos admirała Ackbara ostrzegający przed spadającymi Concordem i Ravagerem. Wexley uradowany zestrzeleniem superniszczyciela postanowił wrócić do oczyszczenia tyłów Antillesa. Odnalazł na celowniku myśliwiec dowódcy, gdy nagle kolejny odłamek uderzył z impetem w jego X-winga, który zaczął opadać korkociągiem w dół. Chłopak ledwo wyprostował maszynę, gdy zaryła w piasek. Kiedy Temmin opuścił swój myśliwiec, dostrzegł spadających Concorda i Ravagera. Kiedy Starhawk Jeden się rozbił, jego promienie ściągające przestały działać. Załoga superniszczyciela desperacko starała się wyratować silnikami manewrowymi, lecz dało to jedynie tyle, że okręt obrócił się spodem do góry i w takiej pozycji rozbił się na płask o piaski Jakku. Katastrofa Ravagera doprowadziła do zniszczenia pewnego AT-AT i wszystkich myśliwców, które znalazły się w jego cieniu. Fala uderzeniowa rozeszła się po sporym obszarze planety wzbijając potężną fontannę piasku za którą podążała chmura czarnego dymu. Gdy minęła nawałnica po katastrofie superniszczyciela, Temmin Wexley ujrzał jak zza najbliższej wydmy wyłania się AT-ST. Uciekając natknął się na trójkę szturmowców pustynnych. Republikanin i imperialni wzięli się wzajemnie na cel. Jednak żołnierze Imperium nie trzymali się protokołu, tylko stali w milczeniu, co poważnie zaniepokoiło nastolatka. Po chwili tuż nad nim stanął AT-ST. Szturmowcy zamierzali rozprawić się z chłopakiem w okrutny sposób odstrzeliwując mu kolejno poszczególne części ciała i pozwalając, by wykończyła go maszyna krocząca. Jednak tuż po chwili na jej dachu zjawił się Pan Bones, który zeskoczył z przelatującego imperialnego promu z Norrą, Rae i Brentinem na pokładzie. Srebrnowłosa kobieta bowiem przez ten czas zdołała odnaleźć wielką admirał i męża w bazie Imperium. Chciała aresztować Sloane, jednak ona i Brentin przekonali Norrę, że za wydarzeniami z Dnia Wyzwolenia stoi Gallius Rax, a ta niechętnie zdecydowała się im zaufać. Cała trójka poleciała imperialnym promem w stronę Obserwatorium. Gdy przelatywali nad rozbitym X-wingiem Temmina, czujniki Bonesa wykryły jego pana i B1 za zgodą Norry ruszył na odsiecz chłopakowi. Szturmowcy otworzyli ogień do droida, ale ten był dla nich zbyt szybki i zwinny. Zeskoczył z dachu i wpierw zaatakował dowódcę wbijając mu wibroostrze pod hełm, a następnie obrócił się wokół trupa mężczyzny wyprowadzając kopniaka w plecy drugiego żołnierza i gdy ten upadł, Bones kilkakrotnie dźgnął ostrzami w jego napierśnik. Ostatni ze szturmowców nakazał załodze AT-ST wykończyć droida. Salwa z maszyny kroczącej wzbiła B1 w powietrze. Imperialny wziął go na muszkę, lecz został ogłuszony przez Temmina, który uderzył go w skroń swoim blasterem. Bones zdołał uniknąć wszystkich strzałów AT-ST i ponownie wspiął się na dach maszyny kroczącej. Wyrwał właz i wskoczył do kabiny szybko rozprawiając się z załogą. Po chwili Bones i Temmin zaczęli ze sobą rozmawiać, gdy nagle zjawiły się dwa A-wingi, które otworzyły ogień do AT-ST niszcząc go i przy okazji droida.[2]

Plan Awaryjny

Sheev Palpatine na wypadek swojej śmierci miał przygotowany Plan Awaryjny, który polegał na zniszczeniu zarówno sił Imperium jak i Nowej Republiki. Cel był dwojaki: zniszczenie republikanów miało uniemożliwić objęcie władzy w galaktyce przez nowy rząd, natomiast w mniemaniu imperatora zadaniem imperialnych było przede wszystkim niedopuścić do śmierci ich władcy i uważał, że w przypadku porażki ich dalsze istnienie jest bezsensowne. Palpatine swoją władzę w galaktyce porównywał do gry shah-tezh, gdzie zbicie najważniejszej figury oznaczało przegraną - właśnie do niej się porównywał. Właśnie do realizacji Planu Awaryjnego przygotowywał on Galliusa Raxa, który zamierzał wykorzystać znajdującą się w Obserwatorium studnię do zniszczenia Jakku i zgładzenia wojsk Imperium oraz Nowej Republiki, a po dokonaniu tego zamierzał odlecieć wraz z Brendolem Huxem i szkolonymi przez nich obu dziećmi w Nieznane Regiony, gdzie oczekiwał już superniszczyciel Eclipse, który stanowił nową domenę mającą posłużyć do stworzenia nowego rządu kontynuującego tradycje i ideały Imperium Galaktycznego. Po dotarciu do Obserwatorium Rax wysłał Huxa i dzieci na pokład Imperialisa, by przygotowali jacht do lotu i czekali na niego, aby wspólnie odlecieć w kierunku Eclipse'a, natomiast sam wraz z Yupe Tashu wszedł do środka. Udali się w kierunku studni. Podczas drogi kanclerz Imperium wręczył byłemu doradcy imperatora mnóstwo Sithańskich artefaktów wmawiając mu, że posłużą one do wskrzeszenia Palpatine'a. Tak naprawdę zamierzał się go pozbyć, gdyż fanatyk ciemnej strony był dla niego zawadą. Po dotarciu do studni Gallius wrzucił tam Yupe'ego, zabijając go. W tym samym czasie w ślad za Raxem do Obserwatorium przybyli Brentin i Norra Wexleyowie oraz Rae Sloane, którzy na komputerach i hologramach dostrzegli rozpoczęcie sekwencji zniszczenia planety. Brentin pod okiem Norry wziął się za odwrócenie tego procesu, natomiast Rae poszła rozprawić się z Galliusem. Doszło między nimi do bójki. Początkowo Sloane zdołała powalić Raxa, lecz ten wykorzystał poważną ranę, którą wielka admirał otrzymała od Norry z blastera podczas Dnia Wyzwolenia. Uderzając pod żebra, Gallius wywołał u Rae paraliżujący ból. Kiedy ta zwijała się, kanclerz pastwił się nad nią opowiadając przy tym swoją przeszłość i swoje zamiary związane z Planem Awaryjnym.[2]

Krzyki Sloane usłyszeli Wexleyowie i Norra zdecydowała się pospieszyć jej z odsieczą. Jednak Rax przygotował się na jej przybycie i gdy srebrnowłosa kobieta zjawiła się w pomieszczeniu ze studnią, kanclerz zaatakował ją i łatwo rozbroił. Jednak w ślad za żoną poszedł Brentin, który nie dokończył próby cofnięcia rozpadu planety. Rzucił się na Galliusa, lecz ten był o wiele lepiej wyszkolony. Odrzucił on Brentina kopniakiem i postrzelił w pierś. Wtedy Norra w ślepej furii rzuciła się na kanclerza i pomimo ciosów przeciwnika, zdołała go powalić na ziemię. Szarpali się o blaster, gdy nagle Rax odepchnął ją na ścianę, w którą uderzyła głową. Pomimo zamroczenia, Norra zdołała chwycić broń i postrzeliła Galliusa w ramię. W związku z postępującym rozpadem Jakku, Rax ruszył w stronę wyjścia, a Sloane pobiegła za nim. Gdy się szarpali, Norra na chwilę przed utratą przytomności rzuciła Rae blaster, a ta postrzeliwała go w kolejne części ciała napawając się cierpieniem znienawidzonego Raxa. Ten przed śmiercią wyjawił wielkiej admirał wieść o czekającym do odlotu Imperialisie i o oczekującym w Nieznanych Regionach Eclipse, Po chwili Gallius zmarł. Następnie Rae i Norra wróciły do komputerów, by spróbować powstrzymać rozpad Jakku. Sloane postanowiła zająć się tym sama i przekonała Wexley do odlotu. Ta zeszła po ciało swojego męża i opuściła Obserwatorium. Natomiast wielka admirał zdołała uruchomić deflektory i zamknąć szyb prowadzący do jądra planety, co powstrzymało skupianie fali sejsmicznej i zniszczenie Jakku.[2]

Rozstrzygnięcie

Nowa Republika zdołała zająć bazę Imperium, a szturmowcy zaczęli się poddawać. Jednak na orbicie flota imperialna nie zamierzała tak łatwo się poddać, a kapitanowie gwiezdnych niszczycieli stosowali coraz bardziej dramatyczne i desperackie taktyki. Większość z nich próbowała powtórzyć manewr Kyrsty Agate z promieniem ściągającym. W efekcie na Jakku powstało ogromne skupisko wraków okrętów obu stron. Jednak część gwiezdnych niszczycieli otrzymawszy od Imperialisa współrzędne nadprzestrzenne zaczęła skakać w Nieznane Regiony w kierunku Eclipse'a. Republikanie przyjęli te manewry za samobójstwo. W końcu nad Jakku nie została żadna imperialna jednostka, a bitwa zakończyła się całkowitym zwycięstwem Nowej Republiki.[2]

Skutki

Kiedy trwała bitwa o Jakku, na Chandrili doszło do spotkania republikańskiej kanclerz Mon Mothmy i wielkiego wezyra Masa Ameddy, który zdołał wydostać się z Coruscant. W Hanna City została podpisana Ugoda Galaktyczna oznaczająca bezwzględną kapitulację Imperium Galaktycznego. Na mocy traktatu imperialni zobowiązali się do zaprzestania walk i rozwiązania rządu. Podpisana przez Ameddę kapitulacja w połączeniu z klęską na Jakku stanowiła oficjalny upadek Imperium i koniec galaktycznej wojny domowej. Jednak nie oznaczało to jeszcze faktycznego końca walk, gdyż skrawki Imperium kontrolujące swoje terytoria w galaktyce wciąż istniały i nie chcąc pogodzić się z ostateczną klęską nadal oczekiwały na imperialnego wybawiciela. Nowej Republice zajęło kolejne miesiące dobicie tych odłamów, schwytanie jeńców i zliczenie ofiar. Dopiero wtedy walki się skończyły. Natomiast z samego Jakku bitwa uczyniła wrak świata, na którym szybko zaczął kwitnąć handel złomem i znaleziskami z wraków okrętów, który znalazł się pod kontrolą Niimy. Z kolei ocalałe po batalii siły Imperium podążyły za Imperialisem i dotarły do Eclipse'a, gdzie oczekiwali imperialni przedstawiciele uznani za lojalnych przez samego Palpatine'a.[2] Te niedobitki zdołały później odnaleźć potężnego użytkownika ciemnej strony imieniem Snoke i pod jego przywództwem się zreorganizowały i powołały nowy rząd mający kontynuować tradycje i ideały Imperium, a nazwany został Najwyższym Porządkiem.[3]

Znani uczestnicy bitwy

Nowa Republika

Imperium Galaktyczne

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!