Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Leia Organa

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Przeglądasz kanoniczną wersję tego artykułu.
Przejdź do legendarnej wersji tego artykułu.


Anakin dodopracowania.png
Życie wydaje się prostsze, kiedy coś naprawiasz.

Ten artykuł wymaga dopracowania.


Prosimy, dopracuj go pod względem języka i formy, korzystając z zaleceń edycyjnych. W tym artykule należy: poszerzyć wstępniak, zmienić czas teraźniejszy na przeszły.

Obi Stub3.png
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych.

General organa.png
Leia Organa
Data urodzenia 19 BBY[1]
Miejsce pochodzenia
Rasa Człowiek
Wzrost 150 cm [2]
Kolor włosów Ciemnobrązowe
Przynależność




Leia Organa to wybitna dyplomatka, rebeliantka i polityk Nowej Republiki. Córka Anakina Skywalkera i Padmé Amidali, młodsza bliźniacza siostra Luke'a Skywalkera. Po urodzeniu adoptowana przez senatora i wicekróla Alderaanu, Baila Organę i jego żonę Brehę. Urodziła się w 19 BBY na Polis Massa, a została wychowana w królewskiej rodzinie na Alderaanie. Przyczyniła się do powstania i trwania Sojuszu Rebeliantów, a także zniszczenia pierwszej i drugiej Gwiazdy Śmierci oraz obalenia imperatora Palpatine'a. Później pomagała założyć Nową Republikę i wyszła za Hana Solo z którym miała syna o imieniu Ben. Lata później stała za powstaniem Ruchu Oporu, którzy przeciwstawiał się Najwyższemu Porządkowi.

Spis treści

Biografia

Młodość

Leia jako dziecko.

Urodziła się jako Leia Skywalker ze związku Padmé Amidali i Anakina Skywalkera na kolonii-asteroidzie Polis Massa w roku 19 BBY, na krótko po rozpoczęciu Czystki Jedi i proklamowaniu Imperium Galaktycznego. Jej matka zmarła chwilę po wydaniu na świat Leii i jej bliźniaczego brata, Luke'a, którym wcześniej zdążyła nadać imiona.[1] Z tego okresu Leia zachowała niewiele wspomnień. Dwadzieścia trzy lata później na Endorze powiedziała Luke'owi, że jej matka umarła młodo i była bardzo piękna, ale smutna.[3]

Obi-Wan Kenobi i Yoda wiedzieli, że potomstwo Anakina Skywalkera było bardzo silne Mocą. Aby uchronić je przed wpływem imperatora Palpatine'a, Jedi postanowili rozdzielić rodzeństwo i ukryć je w różnych zakątkach galaktyki. Luke'a zabrano do Owena i Beru Larsów na Tatooine, zaś Leia została adoptowana i wychowana przez senatora Baila Organę z Alderaanu i jego żonę, królową Brehę.[1] Z tego względu Leia zyskała tytuł księżniczki. Miało minąć aż dziewiętnaście lat, zanim spotka swego brata ponownie.[4]

W czasie życia na Alderaanie Leia została wychowana na następczynie tronu planety, o co bardzo dbał jej ojczym i ciotki. Również Mon Mothma ją obserwowała i uczyła. Była kształcona zarówno w walce wręcz jak i dyplomacji oraz językach, zaś na to ostatnie największy nacisk kładł Bail, w przeciwieństwie do Leii, która wolała działanie od rozmów. Pewnego dnia, gdy młoda księżniczka nie chciała dokończyć posiłku na który składała się między innymi ruica, Bail przekonał ją do tego mówiąc, iż to dzięki dzielnym pilotom, którzy przywieźli nasiona na planetę oraz farmerom, którzy ją uprawiali, mogła ją jeść. Następnie dodał, iż skoro nie potrafiła dokończyć posiłku, to jak mogła spojrzeć w twarz tym, którym go zawdzięczała. Dodał również, iż ruica zapewni jej wzrost oraz siłę. Młoda Leia dała się przekonać i jakiś czas później, w czasie treningu walki wręcz, gdy udało jej się pokonać kobietę, z którą ćwiczyła, Organa powiedziała, iż to dzięki temu, że zjada swoją ruicę. Trening przerwał jednak Bail, którzy przybył na miejsce śmigaczem, aby zabrać przybraną córkę na zajęcia językowe, na których powinna być. Nakazał jej się przebrać w białą sukienkę i wsiąść do pojazdu. Dziewczyna próbowała się sprzeciwić mówiąc, iż ma dość tych zajęć oraz, że nie chce ciągle słuchać przemówień ambasadorów, gdy dorośnie. Jej ojczym odparł, iż takie były obowiązki królowej, na co Leia opowiedziała, iż wolała być w centrum akcji, niż dyplomatką. Zgodziła się jednak wykonać polecenia ojczyma i zajęła miejsce w pojeździe. Tymczasem Bail powiedział jej, iż żołnierze to przeszłość Aldeeranu, zaś jego przyszłością była następczyni tronu, Leia Organa. Gdy wzbijali się w powietrze, młoda dziewczyna spytała się jeszcze, czy księżniczka nigdy nie myśli o sobie, na co Bail odparł, iż o sobie czasem, jednak o innych zawsze. W drodze do miejsca nauki opowiedział jej, iż Alderaan starał się żyć w zgodzie z innymi planetami jak i własnym światem, zaś głównym zadaniem władczyni jest pilnowanie, aby jego kultura skupiała się na kreatywności oraz dbaniu o życie.[5]

Misja na Lothalu

Leia podczas misji na Lothalu.

W 3 BBY Leia została wysłana przez ojca na Lothal, aby dostarczyć 3 korwety Hammerhead jako posiłki dla Komórki Feniks, która poniosła ciężkie straty na Garel. Wymyśliła plan, wedle którego miejscowi rebelianci mieli ukraść jej statki. Przykrywką było dostarczenie zaopatrzenia mieszkańcom Lothalu. Na miejscu spotkała dwóch Jedi: Kanana Jarrusa i Ezrę Bridgera, o którym już słyszała z powodu apelu, jaki wystosował do mieszkańców galaktyki. Jednak na miejscu wynikły pewne komplikacje, ponieważ imperialny oficer Yogar Lyste zabezpieczył jej statki zamkami grawitacyjnymi. Następnie Leia wraz z Kananem i Ezrą przebranymi za szturmowca i kadeta, poleciała promem typu Sentinel do senatora Rydera Azadi. Na miejscu okazało się jednak, że został aresztowany. Za chwilę jednak zjawiła się pozostała załoga Ghosta uwalniając Azadiego i biorąc ze sobą Leię, udając, że ją porywają. Na pokładzie miała rozmowę z Ezrą, który był pogrążony w smutku po stracie rodziców. Na pytanie, czy zastanawiała się nad sensem tej walki, odpowiedziała, że każdego dnia. Rówieśnik zapytał ją czemu się naraża, skoro jest księżniczką. Odparła, że walczy za tych, którzy nie mogą, a on postępuje podobnie. Po tej pogawędce, Leia i Ezra poszli do reszty zaplanować kradzież statków. O zmierzchu ponownie poleciała na lądowisko Imperium wraz z przebranymi Kananem i Ezrą. Wszystko układało się zgodnie z planem. Jedna korweta już została uprowadzona przez Sabine. Podczas kradzieży drugiej, Ezra chcąc jej zaimponować, zabrał Mocą broń dwóm szturmowcom. Leia wzięła jeden blaster i każąc równieśnikowi paść na ziemię, zastrzeliła tych szturmowców. Następnie oddała Bridgerowi karabin, mówiąć pewnym siebie tonem, że to było w większości imponujące. Druga korweta została zabrana przez Kanana. Chwilę później przybyły imperialne posiłki, a senator Azadi próbował ukraść ostatni statek. Leia udając szarpaninę z Ezrą, pozwoliła mu się ogłuszyć. W ten sposób wszystkie Hammerheady wpadły w ręce rebeliantów. Księżniczka udając złość na Lystego, zagroziła, że opowie wszystko w Senacie. Po wszystkim wróciła sprowadzonym przez Yogara promem na Alderaan.[6]

Galaktyczna wojna domowa

Gwiazda Śmierci

W roku 0 BBY Leia zdołała przejąć plany Gwiazdy Śmierci i przewoziła je na Alderaan na pokładzie korwety Tantive IV. Jednak Leię schwytano w przestworzach planety Tatooine. Sprawa odzyskania planów Gwiazdy Śmierci miała dla Imperium na tyle duże znaczenie, że Darth Vader zajął się nią osobiście.[4]

Młoda senator ukryła plany w droidzie R2-D2 i wysłała go razem z droidem protokolarnym C-3PO na powierzchnię Tatooine, gdzie R2 miał odszukać mistrza Jedi, Obi-Wana Kenobiego. Vader natomiast zabrał Leię na pokład Gwiazdy Śmierci, gdzie poddał ją przesłuchaniu i torturom, chcąc wydobyć z niej informację o miejscu ukrycia planów i lokacji ukrytej bazy Rebelii. Jednakże Leia nie zdradziła miejsca położenia bazy, mimo, iż Vader użył Mocy i droida przesłuchującego IT-O.[4]

Prośba o pomoc.

Wielki moff Wilhuff Tarkin zagroził Leii zniszczeniem jej rodzinnego świata, Alderaanu, jeśli nie wyjawi, gdzie znajduje się baza Rebelii. Okłamała go, podając nazwę dawno opuszczonej bazy, Dantooine. Mimo to Alderaan został zniszczony, a Leię umieszczono w więzieniu w oczekiwaniu na egzekucję. W tym czasie Marynarka Imperialna wysłała zwiad na Dantooine.[4]

Wiadomość księżniczki dotarła do Obi-Wana Kenobiego, który razem z Luke'em Skywalkerem wyruszył z Tatooine, zamierzając dostarczyć R2-D2 na Alderaan. Kenobi zatrudnił Hana Solo jako pilota, oraz wynajął jego statek, Millennium Falcon. Przybyli oni do układu Alderaan zaraz po zniszczeniu planety, a Millennium Falcon został złapany promieniem ściągającym z Gwiazdy Śmierci. Udało im się jednak uniknąć uwięzienia. Kiedy Obi-Wan wyruszył, by wyłączyć generator promienia ściągającego, Luke i Han odkryli, że na stacji znajduje się Leia Organa. Niewiele myśląc, postanowili ją uratować. W tym czasie Tarkin odkrył, iż baza na Dantooine została opuszczona. Aby odkryć lokalizację prawdziwej bazy, rozkazał zamontować nadajnik naprowadzający na Falconie i pozwolił statkowi uciec. Natomiast Darth Vader wyczuł obecność Obi-Wana Kenobiego i zabił go w pojedynku.[4]

Leia na Gwieździe Śmierci.

Po przybyciu na Yavin 4, księżniczka dowiedziała się, że podjęte przez nią ryzyko opłaciło się. Plany stacji ujawniły jej słaby punkt, który został wykorzystany podczas bitwy o Yavin przez Luke'a Skywalkera. Po powrocie pilotów do bazy, księżniczka odznaczyła Skywalkera oraz Hana Solo i Chewbaccę Medalami Odwagi za ich udział w zniszczeniu stacji bojowej,[4] a następnie wygłosiła przemowę do wszystkich obecnych żołnierzy Sojuszu, w której wspomniała o tragedii jaka spotkała Alderaan. Po uroczystościach pożegnała się z przyjaciółmi, którzy musieli powrócić do swoich obowiązków.[7]

Niedługo później Leia spotkała się z admirałem Ackbarem, który nadzorował pakowanie sprzętu, gdyż rebelianci musieli się ewakuować i znaleźć nową bazę. Kalamarianin złożył jej wyrazy współczucia z powodu straty rodziny, a następnie spytał się jej co może dla niej zrobić. Gdy księżniczka poprosiła o audiencje z generałem Dodonną, admirał wskazał jej miejsce, gdzie ten przebywał, lecz zastrzegł, iż możliwe, że człowiek nie będzie miał czasu na rozmowę. Leia udała się we wskazane miejsce, gdzie zastała generała przeglądającego potencjalne planety na nową bazę. Kobieta przeszkodziła mu i powiedziała, iż czuje się odsunięta od obowiązków, podczas gdy pozostali byli zajęci przenosinami. Dodonna odparł na to, iż jej jedynym obowiązkiem w tamtej chwili była żałoba, czemu księżniczka się sprzeciwiła i poprosiła, aby udostępniono jej statek, aby mogła pomóc w poszukiwaniach odpowiedniej miejscy na kryjówkę Sojuszu. Generał jednak był nieugięty i pokazał jej, że Imperium wyznaczyło nagrodę za jej głowę w wysokości miliona kredytów. Na koniec dodał, iż jedynym sposobem, aby opuściła księżyc była obecność wielkiej eskorty oraz wspomniał, iż chodziły pogłoski, że Imperium poluje na ocalałych Alderaanian, a ostatecznie kazał jej odejść.[7] Gdy baza była prawie opuszczona, Leia miała jeszcze kłótnię z Hanem, który chciał odlecieć, by spłacić Jabbę. Leia próbowała go przekonać, by podjął się misji ratowania majora Ematta, nim dopadnie go Imperialne Biuro Bezpieczeństwa. Solo nie miał zamiaru się tego podejmować, chciał tylko spłacić Jabbę i twierdził, że nie należy do Rebelii. Księżniczka zarzucała mu egoizm. Ostatecznie, dzięki wstawiennictwu Chewiego, Han zgodził się uratować dowódcę jednostki zwiadowczej Dzierzba.[8]

Ratunek ocalałych Alderaanian

Spotkanie z Evaan Verlaine
Leia wyrusza na misję wraz z Evaan.

Leia Organa jednak nie zamierzała się tak łatwo poddać. Gdy opuściła pomieszczenie, gdzie przebywał generał, podsłuchała jak dwoje pilotów rozmawia o niej. Jedna z rozmawiających, pochodząca z Alderaanu Evaan Verlaine, określiła ją jako lodową księżniczkę, która nie potrafi opłakiwać ani swoich poddanych, ani najbliższej rodziny. Gdy wspomniała, iż w żyłach Leii musiał płynąć amoniak vanooriański, księżniczka postanowiła im przerwać, mówiąc, iż nigdy nie była na Vanoorii, a następnie odesłała drugiego pilota, aby móc porozmawiać z Evaan. Gdy jasnowłosa kobieta przywitała księżniczkę zgodnie z jej rangą oraz pokłoniła się, Leia kazała jej wyprostować się, mówiąc iż miała dosyć formalności na jeden dzień. Następnie spytała się, czemu ta stała z tyłu w czasie ceremonii wręczenia medali, a gdy Evaan odpowiedziała pod nosem, księżniczka nacisnęła na nią, aby powiedziała jaka była przyczyna jej złości. Pilotka wybuchnęła mówiąc, iż milczenie i żałoba to jedyne co im zostało. Po początkowym szoku Leia kazała jej kontynuować. Ta wyznała, iż odbierała nauki od samej królowej Brehy i to zaszczepiło w niej szacunek i wierność rodzinie królewskiej. Leia jednak zauważyła, iż Evaan nie szanuje jej i tego co robi, na co kobieta odparła, iż obawiała się, że w ten sposób kolejny fragment kultury Alderaanu zostanie zapomniany. Następnie przyrzekła, iż jej głównym celem będzie ochrona życia Leii, gdyż na ocalałych po zniszczeniu planety polowało Imperium. Wiadomość ta uświadomiła Organie co musiała zrobić. Postanowiła zebrać i uratować przed siłami wroga wszystkich swoich rodaków.[7]

Nocą kobiety wykradły prom T1, zaś Leia nakazała R2-D2, który im towarzyszył, przesłanie holograficznej wiadomości dla generała Dodonny, w której wyjawiła cel i przyczyny swojego postępowania. Gdy opuściły atmosferę księżyca, Leia spytała się Evaan, czy ktoś ich goni, a gdy ta zaprzeczyła, chciała się dowiedzieć, kiedy skoczą w nadprzestrzeń. Następnie spytała się towarzyski o jej zdanie na temat całej akcji zaznaczając, iż oczekuje szczerości. Ta odpowiedziała, iż uważała to za zły pomysł, gdyż sądziła, że Dodonna wyśle najlepszych pilotów w pogoń, zaś sam plan powstał na bazie impulsu. Leia następnie skierowała identyczne pytanie do Artoo, gdy Evaan zameldowała, iż były ścigane przez dwa myśliwce X-wing, za których sterami siedzieli Luke oraz Wedge Antilles. Leia spytała się swojej pilotki, czy ta da radę ich wyminąć, a w tym samym czasie maszyny zajęły pozycję przed promem. Gdy Skywalker połączył się z uciekinierkami i nakazał zawrócić do bazy, Leia przywitała go i wspomniała, iż myślała, że są po tej samej stronie. Luke odparł jej, że dalej mogło tak być, jeśli powrócą z nimi na Yavina, na co Leia odparła, iż nie było na to szans. Następnie księżniczka zwróciła się do Evaan z pytaniem, co ta sądziła o taktyce pilotów. Kobieta odparła, że w ten sposób uniemożliwi im skok w nadprzestrzeń bez rozbicia myśliwców. Początkowo księżniczka nakazała jej skok, lecz gdy Evaan chciała się upewnić, ta odparła, że nie mówiła poważnie i rozkazała pilotce spróbować ich wyminąć. Jednak w czasie manewru Evaan zahaczyła o jeden z myśliwców, co doprowadziło do oderwania się od promu części hipernapędu. Leia zaczęła obwiniać towarzyszkę, iż ta zrobiła to celowo, gdyż nie popierała misji. Rebeliantka jednak odparła, że piloci myśliwców usunęli się sprzed ich promu i skoczyła w nadprzestrzeń. Tam wyjaśniła, iż nakazała astromechowi zamontować wabik, który udawał element hipernapędu, a nie mogła o tym powiedzieć księżniczce, gdyż Skywalker i Antilles podsłuchiwali ich rozmowę. Leia pogratulowała jej i nakazała wyznaczyć kurs na Naboo.[7]

Wyprawa na Naboo

W czasie lotu, Evaan przygotowała posiłek składający się z gotowanej ruici dla siebie i Leii. Początkowo pilotka chciała stać i czekać, aż jej wysokość skończy jeść, lecz Organa sprzeciwiła się temu i nakazała Evaan do siebie dołączyć. Danie przypomniało jednak księżniczce rozmowę z jej przybranym ojcem sprzed wielu lat, co jej towarzyszka uznała za niechęć do potrawy. Leia jednak szybko zapewniła ją, iż wszystko jest w porządku i kobiety kontynuowały posiłek. Kiedy księżniczka została sama, przeprosiła swojego ojca, iż zawiodła go i cały Alderaan. Gdy prom zbliżał się do Naboo, Leia nakazała droidowi przesłać kontroli lotów planety kod identyfikacyjny. Evaan spytała się jaki to kod, na co jej towarzyszka odparła, iż informował on, że statek należał do imperialnego kontrolera. Gdy Leia zauważyła wątpliwości pilotki i spytała się o nie, ta odparła, że zbliżały się do planety, z której pochodzi sam Palpatine, a za samą księżniczką był wysłany list gończy. Następczyni tronu Alderaanu powiedziała, że była tego świadoma, lecz jeszcze jako senatorka dowiedziała się, iż na tej planecie istniała duża społeczność Alderaanian, którzy byli w niebezpieczeństwie.[5]

Kobiety wraz z towarzyszącym im droidem wylądowały w stolicy planety, Theed. Po opuszczeniu pokładu promu, Leia zwróciła się do imperialnego urzędnika i nakazała mu uzupełnić zapasy statku oraz zatankować go. Gdy mężczyzna spytał się o jej imię, próbowała się wykręcić mówiąc, iż droid przekaże wszystkie informacje. Ten jednak domagał się podania danych ze względu na procedury jego pracy, więc Leia przedstawiła się na szybko jako pierwszy minister Solo. Gdy kobiety opuściły kosmoport, Evaan wyraziła zaniepokojenie faktem, że nie korzystają z gotówki, na co Leia odparła, iż nie mają jej w ogóle. Księżniczka następnie ukazała swoje podekscytowanie całą sprawą, lecz urwała w pół zdania, gdy zauważyła płaskorzeźbę przedstawiającą jej prawdziwą matkę, Padmé Amidalę oraz doznała wizji, w której ta ożyła i smutna królowa spojrzała na córkę. Leia zdjęła kaptur z głowy i po chwili otrząsnęła się po tym wydarzeniu i obie kobiety ruszyły przed siebie. Nie uszły daleko, gdy usłyszały jak ktoś woła księżniczkę po imieniu. Okazało się, iż był to lord Junn, dawny znajomy rodziny Organa. Leia padła mu w ramiona i powitała go. Mimo radości ze spotkania posłuchała jednak Evaan, która przypomniała jej o kapturze, a następnie przedstawiła sobie mężczyznę oraz kobietę. Kobiety udały się wraz z mężczyzną do jego pałacu, zaś po drodze Leia wyjawiła mu, iż działa incognito oraz poszukuje ocalałych rodaków, aby zebrać ich i uratować przed atakiem Imperium. Junn zaproponował im pomoc i zapewnił, że ma kontakty z właścicielem lokalu w Keren, który może im pomóc. Gdy mężczyzna opuścił pomieszczenie, Leia zwróciła się do towarzyszki zwracając jej uwagę, iż nie ufa ich gospodarzowi. Po chwili powrócił jednak Lord Junn, aby poinformować je, że załatwił im spotkanie z właścicielem, Mulem Sanaką. Leia upewniła się jeszcze, czy ich rozmówca nie zna jej prawdziwej tożsamości, a następnie kobiety udały się na pokład promu T1.[5]

Leia grozi Junnowi blasterem.

Przylot Leii do Keren wywołał niemałe zamieszkanie, gdyż ludzie widząc lądujący prom, zaczęli uciekać spodziewając się imperialnych. Księżniczka nie zwróciła jednak na to uwagi i ruszyła w kierunku wejścia do Klubu Deeja, gdzie miała się spotkać z Sanaką. Mężczyzna oczekiwał na nią przed wejściem do lokalu wraz z jednym z ochroniarzy, Snesem. Gdy księżniczka podeszła do nich, nie wychodząc ze swojej roli, przedstawiła się jako minister Solo. Mul jednak nie był skory do współpracy i w ostateczności wrócił do lokalu mówiąc, iż Besalisk im pomoże. Snes wymagał od rebeliantek, aby oddały swoją broń, czemu Leia początkowo się sprzeciwiła mówić, że była oficerem Imperium. Ostatecznie, mimo złych przeczuć, wręczyła mu swój pistolet blasterowy. Besalisk nakazał im wejść do środka, lecz nazwał Leię księżniczką, co od razu uświadomiło jej, iż była to pułapka. Chwyciła przeciwnika i ciosem głową ogłuszyła go na chwilę, podczas gdy z pomieszczenia wybiegło dwóch kolejnych Besalisków. Artoo oraz Evaan zajęli ich walką, zaś Leia sięgnęła po swój blaster, który był wetknięty za pas Snesa. Mężczyzna jednak doszedł do siebie i wytrącił jej broń odrzucając ją daleko, na co księżniczka zareagowała uderzeniem kolanem w jego głowę. Nim zdołała zrobić coś więcej do akcji włączył się Sanaka, który wycelował w nią karabin. Sytuacja została jednak uratowana przez Uwę Pareece, Alderaaniankę, która zastrzeliła Mula Sanakę. Kobieta następnie padła Leii do kolan i ze łzami w oczach wyjawiła, że okłamywała podopiecznych z Melodic Order i ukrywała przed nimi prawdę o Alderaanie. Następnie kobiety udały się razem do lokalu, gdzie Uwa zaczęła przepraszać muzyków i osoby tam zgromadzone, lecz Leia jej przerwała. Podziękowała im za utrzymywanie kultury ich planety, a następnie przysięgła, iż nie spocznie, póki wszyscy ocaleli Alderaanianie nie będą bezpieczni. Kobieta zaproponowała im wspólną podróż, w czasie której będą poszukiwać pozostałych.[5]

Następnie Leia powróciła do pałacu Lorda Junna i podkradła się do jego właściciela. Gdy mężczyzna zauważył, iż nie jest sam, księżniczka wycelowała w niego swój blaster i spytała, skąd wiedział, że była w kosmoporcie. Junn wyjawił, iż skradzione i używane przez nią imperialne kody ją zdradziły. Gdy Leia spytała, czemu w takim razie nie zabił jej, gdy była w pałacu wcześniej, Junn odparł, iż sprowadziłoby to na niego zemstę Sojuszu. Kobieta postanowiła oszczędzić zdrajcę w zamian za jego jacht kosmiczny o nazwie Lord Junn. Księżniczka wraz z Evaan opuściły następnie Naboo na pokładzie swojego promu, podczas gdy pozostali Alderaanianie zajęli zdobyty pojazd i oba statki ruszyły w stronę Sullust, gdzie przebywała kolejna społeczność mieszkańców zniszczonej planety.[5]

Nieumyślna zdrada
Leia przybywa do alderaańskiej kolonii na Sullust.

Znalazłszy się na orbicie Sullust, Alderaanianie rozdzielili się. Podczas gdy większość grupy została w statkach, Leia, R2-D2 oraz Evaan udały się na powierzchnię, gdzie spotkali się z Tivvy, Sullustaninem, który miał zaprowadzić kobiety do jaskiń, w których ukrywali się uchodźcy z Aldeerana. Po drodze mężczyzna ostrzegł je, że ludzie, z którymi chciały się spotkać postradali zmysły i byli niebezpieczni, na co Leia, korzystając z tłumaczenia Evaan, odparła, że trudno było ich winić, gdyż utracili swoją rodzinną planetę. Jej towarzyszka zwróciła uwagę, iż była to też ich planeta, na co księżniczka odparła, że w takim razie nie mogły być pewne ich własnego zdrowia psychicznego. Następnie, ponownie dzięki pomocy pilotki, Leia spytała się ich przewodnika, w jaki sposób społeczność zdobyła ziemię, na której się skryli, na co ten odparł, iż kupili ją. Rozmowę jednak przerwali uzbrojeni strażnicy, którzy wycelowali w przybyłych blastery i nakazali oddać broń. Leia jednak nie zamierzała się poddać i zaatakowała, zaskakując przeciwników i wytrącając jednemu z nich karabin, zaś za jej przykładem Evaan i R2-D2 zneutralizowali pozostałych. Następnie ponownie zaskoczyła strażników, gdyż pomogła jednemu z nich wstać, a widząc ich konsternację wyjaśniła, że zamierzała iść z nimi jako ich księżniczka, a nie jako więzień. Ruszywszy w stronę siedziby społeczności, złapani mieszkańcy grozili Leii, iż nigdy się nie uda im wydostać, lecz ta to zignorowała. Dotarłszy do schronienia, w kobiety ponownie zostały wycelowane blastery strażników, lecz księżniczka nakazała im opuścić broń i szła dalej. W końcu zdjęła z głowy kaptur i rozkazała, aby przedstawiono jej dowodzącego społecznością. Gdy jedna z kobiet przedstawiła się jako Jora Astane, Leia odparła, iż ta odpowiada przed nią, jako księżniczką, na co starsza kobieta nie zareagowała zbyt entuzjastycznie. Powiedziała, że Leia przyleciała na Sullust niezarejestrowanym promem. Ta odparła, że należy do rebeliantów i przybywa z misją ratowania ocalałych Alderaanian i na orbicie znajduje się Lord Junn, którym uratowały rodaków z Naboo. Jora zgodziła się użyć Studni Oczu, by się przekonać. Wtedy doszło do drobnej sprzeczki międzi Astante i Verlaine o to, kto zhańbił alderaańską kluturę. Leia uspokoiła Evaan, tłumacząc, że ukryte tutaj istoty nie wiedzą jak mają walczyć i dlatego kryją się i warczą. Wtedy nadszedł komunikat o odebraniu komunikatu na Lorda Junna sprzed trzech godzin. Nadawcą był imperialny krążownik. Leia domyśliła się, że wśród nich jest zdrajca. Jora uznała Organę i Verlaine za ludzi Imperium i kazała je zabić. Te uciekły do podziemi. Tam Artoo gdzieś odjechał. Evaan pomyślała, że droid je opuszcza, ale Leia ją poprawiła, tłumacząc, że astromech ma plan. Wtedy na kolonię Alderaańczyków nastąpił atak szturmowców. R2-D2 napuścił skałodrapy na imperialnych żołnierzy i ocalił kolonię. Wtedy Astane nakazała klęknąć wszystkim przed ich księżniczką. Leia powiedziała, że będzie zaszczycona, jeśli wszyscy dołączą do jej wyprawy. Jora odparła, że to oni są zaszczyceni, gdyż przybyła do nich w dobrej wierze, a oni odwdzięczyli się jej podejrzeniami. Organa poprosiła, by zachowali swoją podejrzliwość, gdyż należy złapać szpiega.[9]

Odnalezienie zdrajcy

Gdy do Lorda Junna zadokował Mellcrawler, Leia przeglądała przywiezioną przez Niena Nunba broń i pochwaliła Sullustanina za jego odwagę i zwinność, które ocaliły Alderaanian z Sullustu. Powiedziała, że otrzymałby teraz medal, gdyby nie trudne dla korony czasy. W zamian, dała Nienowi chalcedonowe fale, które kiedyś należały do Brehy.[10]

W tym samym momencie do pomieszczenia weszła Jora z aresztowaną Tace. Astane odkryła, że imperialna transmisja dotarła do jej pokoju i wzięła ją za szpiega. Leia kazała uwolnić niebieskowłosą dziewczynę i zostawić je same. Księżniczka poczęstowała Tace herbatą i spytała, od kogo były transmisje. Ta odpowiedziała, że od Tuli, jej siostry. Organa powiedziała, że wiadomości pochodziły z imperialnej bazy. Po krótkiej wymianie zdań odnośnie motywów działań Tuli, Leia powiedziała Tace, że zazdrości jej rodzeństwa.[10]

Później, Leia miała rozmowę z Jorą, Evaan i Uwą. Tej pierwszej powiedziała, że wierzy w niewinność Tace i należy odkryć tożsamość jej siostry. Następnie Verlaine spytała o rozmowy na Espirionie. Księżniczka spytała Uwę, co wie o tej planecie. Ta odparła, że posiada ogromną armię, ale jest bardzo otwarta na uchodźców i przybyszy. Poinformowała, że od pokoleń żyje tam grupa Alderaańczyków, którzy nie mieli zbytniego kontaktu z ojczyzną. Leia wyznaczyła Uwę na swoją przedstawicielkę na Espirionie i przydzieliła jej Jorę do pomocy. Następnie udała się do pokoju Tace i poinformowała ją o swoim planie. Niebieskowłosa dziewczyna miała mówić to, co ona powie. Podczas rozmowy Tace z siostrą, imperialny komandor Dreed, przełożony Tuli, domyślił się, że rebelianci ją przejrzeli i kazał ją aresztować, mimo błagań o naprawienie błędu. Oficer spytał Tace o to, czy wie, co właśnie zrobiła swojej siostrze. Wtedy Leia zastąpiła przy komunikatorze dziweczynę, która zaczęła płakać z rozpaczy, obwiniając się o wydanie wyroku na Tulę. Księżniczka zaproponowała wymianę. Dreed zażądał Leii w zamian za siostrę Tace.[10]

Wymiana z Imperium

Leia zgodziła się przyjąć żądania imperialnego komandora, mimo pretensji Evaan, która uważała, że Alderaan nie potrzebuje kolejnego męczennika. Wyruszając na spotkanie z Dreedem, Leia poprosiła Artoo, by zaopiekował się Evaan i ruszyła na pustynną planetę Skaradosh, gdzie miała odbyć się wymiana. Po przybyciu na miejsce, Dreed spytał Organę, czemu Tula jest taka ważna. Księżniczka odparła, że każdy Alderaańczyk jest ważny i powiedziała, że widziała gwiezdnego niszczyciela na orbicie. Spytała imperialnego, czy może zagwarantować, że Tula i jej ludzie będą mogli bezpiecznie się wycofać. Oficer odpowiedział, że okręt ma zapewnić, że Leia nie ściągnie posiłków i skoro przybyła sama, to uznają warunki umowy. Na pytanie o to, kto da im pewność, odparł, że nikt. Wtedy nastąpiła wymiana. Gdy Tula mijała się z Leią, złożyła jej podziękowania. Księżniczka powiedziała, że podziękuje jej poprawiając się. Dreed triumfował, mówiąc, że Leia Organa wróciła do imperialnej niewoli, bez szans na ratunek.[10]

Gdy Leia była zakuwana w kajdanki, szturmowcy usłyszeli jakiś hałas. Dreed kazał nie zwracać na to uwagi, tylko uważać na księżniczkę. Wtedy nadleciał Mellcrawler, z którego Evaan otworzyła ogień. Organa wykorzystała zamieszanie. Nadepnęła na nogę Dreeda, który chwilę później został zastrzelony, chwyciła broń i zabiła dwóch szturmowców, a następnie wbiegła na Mellcrawlera. Zapytała Verlaine, czy ona to zaplanowała i podziękowała Nunbowi, mówiąc, że tylko on mógł przemycić wahadłowiec ratunkowy pod nosem Imperium. Nien coś odparł, a Evaan przetłumaczyła, że powiedział, iż była to zasługa Artoo. Tula zażądała, by powiedzieli, dokąd ją zabierają. Leia kazała być jej cicho, uprzedzając, że jej kłopoty nie minęły i uratowała ją, gdyż przysięgała chronić wszystkich Alderaanian i wiedziała, co Imperium by jej zrobiło za to, że zawiodła. Powiedziała Tuli, by postarała się, by nie żałowała swojej decyzji. Nienowi udało się zmylić imperialnych. Evaan odkryła, że wrogowie lecą na Espiriona. Księżniczka domyśliła się, iż myślą, że zniszczyli Mellcrawlera i chcą wykończyć pozostałych. Kazała ostrzec Lorda Junna. Wtedy nad Skaradosh przybyła ogromna flota statków. Leia została poinformowana o wielkim sukcesie jej misji i o tysiącach ocalałych Alderaanian. Organa kazała udać się na stanowiska bojowe. Następnie udała się na rozmowę z Evaan, Uwą i Jorą. Rozkazała Pareece skontaktować się z Espirionem, wiedząc, że posiada okręty zdolne do walki z gwiezdnymi niszczycielami. Okazało się jednak, że tamtejsi Alderaańczycy nie pomogą. Zrazili się, gdyż Astane nie spodobało się, iż przemieszali się z miejscowymi. Leia groźnie spojrzała na Jorę i kazała wszystkim wyjść z wyjątkiem Evaan i odbyła z nią rozmowę o obecnej, tragicznej sytuacji ocalałych obywateli Alderaana.[11]

Odsiecz z Espiriona
Do wszystkich Alderaanian, którzy słyszą mój głos: Mówi księżniczka Leia Organa. Do nowo przybyłych: w innych okolicznościach byłabym wdzięczna, że odpowiedzieliście na wezwanie do zjednoczenia. Ale dzisiaj wolałabym, żeby was tu nie było. Imperialny gwiezdny niszczyciel będzie tu w przeciągu minut. Nie zdążymy przed nimi uciec. Mamy też za mało czasu na skok w nadprzestrzeń. Oni zamierzają zabić ostatnich Alderaanian, a bez floty z Espiriona po naszej stronie, obawiam się, że nie mamy z nimi szans. Ale mimo to nie poddamy się. Obronimy się. Ale nie zadamy im większych strat, niż to konieczne. Nie jesteśmy tacy jak oni. Jesteśmy z Alderaana. Na gniew odpowiadamy mądrością. Na strach odpowiadamy wyobraźnią. Na wojnę odpowiadamy nadzieją. Jeśli choć jedna istota z jedną kroplą alderaańskiej krwi przetrwa, Alderaan także ocaleje. Jeśli ocaleje jedna istota z pasją do alderaańskiej kreatywności, Alderaan przetrwa. Dla nas każdy jest ważny. Niezależnie od tego, co się zdarzy, chylę czoło przed wami i przed naszą przyszłością.
— Przemowa Leii do rodaków.[11]
Przemowa Leii do rodaków.

Leia wygłosiła przemowę do wszystkich rodaków na temat ich tożsamości i że Alderaan przetrwa, dopóki będzie żyć choć jeden obywatel ich planety. Doszło do walki między statkami z Alderaańczykami i gwiezdnym niszczycielem, który zaczął kolejno niszczyć mniejsze statki. Wtedy nadleciały posiłki z Espiriona, gdyż Beon Beonel wziął sobie do serca przemowę Leii. Podczas świętowania udanej misji, Leia spytała Beona, czemu im pomógł. Odparł, że w swojej przemowie, księżniczka opisała społeczeństwo, o jakim zawsze marzył. Po wszystkim, Leia miała rozmowę z Evaan, która powiedziała, że nie może odejść. Księżniczka odparła, że pomogła rozpocząć Rebelię i nie może jej opuścić. Wyznaczyła Verlaine na nową przywódczynię Alderaańczyków. Gdy ta powiedziała, że potrzebują swojej księżniczki, Organa odparła, by kogoś wybrać i poprosiła Evaan, by nie pozwoliła wygrać Jorze, a następnie pożegnała się z nią i wróciła na Yavin 4.[11]

Pobyt w układzie Pantory

Jakiś czas po bitwie o Yavin flota Sojuszu stacjonowała nad Orto Plutonią. Leia przebywała wśród przywódców Rebelii. Twierdziła, że mieszkający na Rodii klan Chekkoo może ich wspomóc produkowanym przez nich sprzętem wojskowym, bo nienawidzą współpracującego z Imperium klanu Chattza, który rządził Rodią. Leia zaproponowała wtedy, by na misję otwarcia z Chekkoo nowej linii zaopatrzenia dla Sojuszu wysłać Luke'a. Mon Mothma nie była do tego przekonana, ale admirał Ackbar poparł księżniczkę i jej pomysł wszedł w życie.[12]

Dowiedziawszy się, że Skywalker nad Llanic uratował kupohańskiego szpiega przewożącego informacje o genialnej kryptograf Drusil Bephorin, Organa i Ackbar natychmiast udali się z okrętu Redemption na Promise, by w kwaterach kapitańskich spotkać się z pilotem. Leia powiedziała Luke'owi, że wyślą kogoś innego na Llanic i wyjaśniła mu, iż uratował kupohańskiego szpiega, który przewoził dane na temat givińskiej kryptograf, która potrafi zhakować prawie wszystko. Była ona przetrzymywana w luksusowym areszcie na Denonie przez Imperium, które stale ją nadzorowało. Mogłaby wspomóc rebeliantów, gdyby ci ją uwolnili i umożliwili spotkanie z rodziną. Organa powiedziała, że zadanie dostarczenia bliskich Bephorin na Omereth powierzono zespołowi majora Derlina, ale to Skywalker musi ją odbić z Denona tłumacząc, iż tej misji może się podjąć tylko ktoś o wyjątkowych zdolnościach. Stwierdziła, że przy braku Millennium Falcona idealny do tej misji będzie Desert Jewel. Luke powiedział, iż ten jacht jest już poszukiwany. Leia odparła, że Falcon jest od dawna poszukiwany i wystarczy tylko zmienić kody transpordera Jewela. Po chwili Skywalker dodał, iż jacht potrzebuje silniejszego uzbrojenia i mocno się zdziwił, gdy się dowiedział, że Sojuszowi brakuje kredytów. Wtedy Organa zapewniła go, iż w końcu będą mieli pieniądze i porównała szanse na płynność finansową Rebelii do szans na racjonalne zachowanie Hana Solo. Luke zaproponował, by do tej misji dołączyła Nakari Kelen, ponieważ jej ojciec miał pieniędzy pod dostatkiem. Wtedy Threepio ją zawołał i została wtajemniczona w szczegóły operacji.[12]

Po zakończeniu zebrania Leia postanowiła jeszcze odbyć prywatną rozmowę z Luke'em. Martwiło ją to, iż on wyrusza mało znanym szlakiem na księżyc, gdzie zaginęli ludzie tylko dlatego, że Nakari jest ładna. Ten ją zapewnił, iż chodzi mu tylko o dozbrojenie Jewela przed wyprawą na Denon i by przy okazji sprawdzić przydatność Fexa na potencjalną bazę. Organa mu odparła, że nie musi tak ryzykować, bo mogą wysłać kogoś innego i znaleźć bezpieczniejszy sposób na zarobienie kredytów. Wtedy Skywalker spytał ją czemu to miałoby być bardziej niebezpieczne od bitwy o Yavin. Organa odpowiedziała, że wtedy był otoczony ludźmi, którym mógł zaufać. Luke zapytał ją czy podejrzewa Nakari o szpiegowanie dla Imperium. Leia odparła, iż za słabo ją znają, by mogli jej w pełni zaufać i pouczyła pilota, że zdrady nie dopuszcza się osoba pokroju Vadera, lecz przychodzi z grona przyjaciół. Powiedziała, iż nauczyła się tego w Senacie. Na koniec poprosiła Luke'a, by nie był zbyt ufny i wracał bezpiecznie, a następnie go uścisnęła.[12]

Dowiedziawszy się, że Luke bezpiecznie wrócił z Fexa, Leia bardzo się ucieszyła. Brała udział w zebraniu dotyczącym misji odbicia Drusil Bephorin. Gdy Ackbar opowiedział jak wygląda Omereth Leia dodała, iż ta planeta jest celem dla wędkarzy o skłonnościach samobójczych, bo żyją tam wielkie ryby. Po zakończeniu spotkania postanowiła jeszcze poinformować Luke'a i Nakari o givińskich zwyczjach powitalnych, ponieważ zupełnie o tym zapomniała podczas odprawy, a przypomniał jej o tym C-3PO. Powiedziała, że Givinowie witają się rozwiązując równania. Ponieważ miała z nimi do czynienia w Senacie, podała Skywalkerowi i Kelen do nauczenia dwa równania i ich rozwiązania, które mieli wykorzystać podczas spotkania z Drusil Bephorin.[12]

Akcja na Cymoon 1

Leia i Han w AT-AT.

Jakiś czas później Leia wzięła udział w misji zniszczenia największej imperialnej fabryki broni w galaktyce. Leia wraz z Luke'iem udawała ochroniarza wysłannika Jabby, a tego udawał Han. Prawdziwy wysłannik bowiem został kilka dni wcześniej przechwycony przez rebeliantów. Nadzorca fabryki Aggadeen wpuścił ich do środka. Leia i Luke obezwładnili szturmowców, a Han i Artoo wydobyli od Aggadeena drogę do głównego reaktora. Wtedy Leia obezwładniła nadzorcę silnym ciosem, by nie przeszkadzał. Leia i Han podłożyli ładunki, a Luke, który miał stać na straży, poszedł uwolnić więźniów. W tym samym czasie na Cymoon 1 przybył imperialny negocjator, którym okazał się Darth Vader. Chewbacca próbował zaatakować Sitha, ale ten obronił się i podniósł alarm na całym księżycu. Rebelianci musieli się ewakuować. Leia i Han ukradli jednego AT-AT, biorąc na pokład kilku więźniów i R2-D2. Udało im się uratować Luke'a, który walczył z Vaderem. Próbowali rozdeptać Mrocznego Lorda nogą potężnej maszyny, ale ten dzięki Mocy bez problemu powstrzymał ich atak. W odpowiedzi próbowali ostrzelać Vadera działami AT-AT, przez co spadł mu hełm. Idąc dalej w maszynie kroczącej, trafili na halę pełną AT-ST, czołgów i śmigaczy bojowych. Sytuacja stała się dla rebeliantów katastrofalna, bowiem nadzorca Aggadeen zdołał powstrzymać topnienie rdzenia reaktora, a Vader odcinając jedną z nóg, powalił AT-AT, w którym przebywali Han i Leia. Ciężko ranni wydostali się z wraku maszyny. Vader i szturmowcy już mieli ich schwytać, ale uratował ich Luke na skuterze repulsorowym. Leia kazała mu wracać z nimi, ale Skywalker odparł, by nie czekali na niego i pojechał zniszczyć fabrykę. Leia i reszta udali się na pokład Millennium Falcona. Zabrali ze sobą Luke'a, gdy ten zniszczył już fabrykę. Gdy natknęli się na trzy gwiezdne niszczyciele, Leia wykonała skok w nadprzestrzeń i uratowała wszystkich. Księżniczka była pod wielkim wrażeniem postawy Skywalkera, ale ten nie podzielał jej entuzjazmu. Uważał, że wszyscy powinni zginąć.[13]

Powrót do floty Rebelii

Po powrocie z Cymoon 1, Leia miała spotkanie z Mon Mothmą, generałem Dodonną i admirałem Ackbarem. Omawiali obecną sytuację Sojuszu, a także Imperium. Nieco później Leia miała rozmowę z Luke'em, który miał za sobą kolejny trening. Na wstępie stwierdził, że nie jest chętny do żadnej misji, jaką Leia chce mu zaproponować. Stwierdził, że wszyscy mieli szczęście, że nie zginęli na Cymoon 1. Leia odparła, ze jest dla siebie zbyt surowy i widziała jak robi rzeczy, które potrafi tylko Jedi. Luke odpowiedział, że nie jest Jedi, lecz zagrożeniem dla wszystkich wokół siebie. Był zrozpaczony, że gdy próbował pomścić Kenobiego i swojego ojca, Vader bez problemu sobie z nim poradził. Stwierdził, że dopóki nie stanie się kimś więcej, nie powinien być w pobliżu swoich przyjaciół. Postanowił wrócić na Tatooine, by uzyskać odpowiedzi odnośnie swojego treningu Jedi.[13]

Poszukiwania nowej bazy

Gdy Skywalker wyruszył na Tatooine, w tym samym czasie Leia i Han polecieli szukać nowej potencjalnej bazy dla rebeliantów w skradzionym promie typu Lambda. Podczas lotu w sektorze Moddell zostali zaskoczeni przez dwa myśliwce TIE. Leia przekazywała kody zezwolenia. Była zdziwiona, że Imperium wypuszcza się tak daleko na Zewnętrzne Rubieże. Imperialne myśliwce już miały dać zgodę, ale niespokojny Han przejął stery i zaczął ucieczkę, a TIE ruszyły za nimi w pościg. Polecieli na pewną planetę bez nazwy, która była kryjówką Hana Solo jako przemytnika. Pomimo kłopotów z cyklonami i burzami w atmosferze udało im się wylądować. Leia była zachwycona pięknem tej planety. Han chciał wznieść z nią toast koreliańskim winem, ale Leia oblała go za próbę uwiedzenia, gdy ledwo uciekli Imperium i podczas ważnej misji. Gdy się kłócili, nagle wylądował przed nimi jakiś statek. Okazało się, że przyleciała za nimi kobieta podająca się za żonę Hana, Sana Starros.[13]

Usłyszawszy, że Sana jest żoną Hana, Leia była tym bardzo zdziwiona, gdyż ten nigdy nie mówił, że ma żonę. Księżniczka postanowiła sobie pójść i zostawić ich samych. Jednak, gdy Sana usłyszała, że ma przed sobą Leię Organę, wzięła ją na cel. Nagle na niebie pojawiły się jakieś światła. Łowczyni nagród stwierdziła, że to bombowce TIE. Han stwierdził, że to idealny moment, by uciekać. Leia odparła, że ma taki zamiar i oznajmiła Sanie, jeśli naprawdę uważa, że warto zabić kogoś z powodu męża, to niech ją zastrzeli. Ta jednak wysłała na Volt Cobrę - swój statek – rozkaz zniszczenia Invictusa, którym przylecieli Han i Leia. Organa uznała, że Sana jest jeszcze bardziej szalona od męża. Czarnoskóra łowczyni nagród stwierdziła, że sprzeda księżniczkę imperialnym i wróci razem z Hanem. Okazało się, że współpracuje z Imperium. Leia miała pretensje do Hana, że nie zabił Sany, gdy miał okazję. Ten odparł, że nie tak postępuje się z kobietą, a poza tym ona strzela lepiej od niego. Próbował odobruchać swoją domniemaną żonę. Wtedy Leia go kopnęła i Han poleciał na Sanę. Księżniczka wyciągnęła z buta blaster i kazała im się nie ruszać. Stwierdziła, że nie pozwoli im oboju sprzedać jej Imperium. Wtedy nadleciały imperialne myśliwce i bombowce. Ich piloci wysiedli z maszyn i próbowali aresztować całą trójkę, ale Organa otworzyła do nich ogień. Przed wejściem na Volt Cobrę kazała cofnąć się się Hanowi i Sanie, mówiąc, że nadal im nie ufa, ale ci kazali jej wsiadać na pokład. Podczas ucieczki Leia powiedziała, że będą mieli szczęście, jeśli burze w atmosferze ich nie zniszczą.[14]

Ucieczka z planety

Leia usiadła do działka Volt Cobry wraz z Hanem, a Sanie udało się wskoczyć w nadprzestrzeń i umknąć imperialnym. W nadświetlnej Leia nawiązała kontakt z rebeliancką flotą. Została poinformowana, że Luke ma kłopoty na Nar Shaddaa. Nakzała Sanie wyznaczyć tam kurs. Łowczyni nagród nie chciała tego zrobić. Księżniczka obiecała jej, że zostanie wynagrodzona, ale ta odparła, że nie chce pieniędzy, lecz odzyskać swojego męża. Leia się zgodziła. Han protestował, mówiąc, że nie obchodzą go targi jakich dobiła z Saną i próbował wytłumaczyć Organie, że to nie jest jego żona. Leia zdawała się jednak go nie słuchać i poprosiła Sanę, by dała znać, gdy dolecą na Nar Shaddaa. Han domagał się, by go nie ignorowała, ale księżniczka jedynie zatrzasnęła przed nim drzwi.[14]

Akcja na Nar Shaddaa

Leia po przybyciu na Nar Shaddaa.
Zawsze chciałam taki wypróbować. Dobra, za mną. I niech Moc będzie z nami.
— Leia po otrzymaniu od Artoo miecza świetlnego.

Po dotarciu na księżyc przemytników, Leia wraz z Hanem ocaliła Chewbaccę z rąk Dengara. Następnie ujrzała TIE-e, które gdzie zmierzały. Uznała, że należy polecieć za nimi. Udali się w stronę areny, gdzie Luke walczył z Kongiem Rozpruwaczem. Natknęli się na uciekający tłum. Gdy Han i Sana kłócili się o swoje interesy, Leia stwierdziła, że powinni raczej się zastanowić, czemu te istoty w ogóle uciekają. W tej samej chwili natknęli się na Konga. Bestia ich odrzuciła, pozbawiając broni. Księżniczka zauważyła, iż w ich stronę biegną szturmowcy. Wtedy R2-D2 dał Leii, Hanowi i Chewiemu miecze świetlne, które znalazł w muzeum Grakkusa. Księżniczka stwierdziła, że zawsze chciała wypróbować taką broń i nakazała ruszyć do ataku na imperialnych. Han i Chewie uratowali Luke’a, a Leia uwolniła spod gruzów Sanę. Ta wyjaśniła, że nie jest żoną Hana i tak naprawdę nazywa się Sana Starros. Małżeństwo było oszustwem w ramach kradzieży, po której Han uciekł z zaliczką Sany, a ta go szukała, by odzyskać to, co jej się należało. Organa bezpiecznie doprowadziła Starros do Volt Cobry, a sama uciekła z Solo, Chewbaccą, Skywalkerem i droidami Millennium Falconem.[14]

Misja na Vrogas Vas

Leia w konfrontacji z Vaderem.

Gdy do dowództwa Sojuszu doszły wieści, że Vader został strącony na Vrogas Vas, Leia od razu postanowiła tam ruszyć wraz z batalionem wysłanym przez generała Dodonnę. Han nie rozumiał czemu księżniczka podejmowała takie ryzyko. Wytłumaczyła mu, iż nadarzyła się szansa na zabicie najgroźniejszego podwładnego imperatora i trzeba było ją wykorzystać. Gdy Solo zorientował się, że tam poleciał Skywalker, Organa mu powiedziała, iż młodzieniec zrozumiałby sytuację. Na pokładzie Millennium Falcona Leia poleciała na Vrogas Vas wraz z Hanem, Chewbaccą i C-3PO. Po przybyciu na planetę spytała pewnego kapitana jak się miewała sytuacja. Dowiedziała się, iż Luke postanowił staranować Vadera. Nakazała przygotować do startu śmigacze. Gdy Solo przypomniał jej o Skywalkerze odparła mu, że na Vrogas Vas znajdował się człowiek, który był obecny przy zagładzie Alderaana i to była tylko jedna z wielu zbrodni przeciwko galaktyce. Wyjaśniła, iż to mogła być jedyna szansa na sprawiedliwość. Na koniec przypomniała Hanowi, że Luke by to zrozumiał.[15]

Leia udała się do centrum dowodzenia i na początek nakazała złożyć meldunki. Oddział przy wraku myśliwca Vadera nic nie znalazł. Poinstruowała ich, by niczego nie dotykali i uważali na pułapki. Po chwili jeden z T-47 dostrzegł Vadera. Wtedy księżniczka rozkazała natychmiastowy atak, sama natomiast założyła mundur żołnierza i postanowiła udać się na pole bitwy. Jeden z podwładnych i Threepio próbowali ją przekonać do pozostania w centrum dowodzenia. Wtedy przypomniała im, że na odprawie słyszeli do czego zdolny był Vader i nawet ich najmroczniejsze wyobrażenia nie oddawały w pełni realiów. Nakazała, by strzelać do Sitha, gdy tylko padłoby podejrzenie, iż zamierzał użyć miecza świetlnego. Gdy przemierzała połacie planety wraz z dwoma żołnierzami, ci nagle zostali uduszeni, a po chwili Leia dostrzegła Vadera. Powiedziała Mrocznemu Lordowi, że zapłaci za wszystkie swoje zbrodnie. Jeśli nie dzisiaj to innego dnia. Powiadomiła go, iż mógł ją zabić, ale nie zniszczyłby jej sprawy. Po chwili Vader pomyślał, że chciała go czymś zaskoczyć i powiedział jej, iż nie dało się nabrać Mrocznego Lorda Sithów. Leia mu odparła, że umysł płatał mu figle i zaczęła uciekać. W końcu natknęła się na Threepio. Kazała protokolantowi, by jak najszybciej udał się do ostatniej znanej pozycji Luke'a i poinformowała przez komunikator Skrzydło Bursztynowych, że Vader lada moment miał się zjawić, dlatego zaatakowali na jej sygnał. C-3PO zmartwił się mówiąc, iż to oznaczało pewną śmierć. Leia wyraziła nadzieję, że dopadnie ona także Vadera. Na koniec poprosiła Threepio, by przekazał Hanowi i Luke'owi, że jej przykro i kazała mu ruszać.[15]

Leia po obezwładnieniu Aphry.

Spotkawszy Vadera powiedziała mu, że zaraz nastąpi jego koniec. W tym samym czasie nadleciały Y-wingi, lecz nie zdołały zaatakować, bo zastały niespodziewanie ostrzelane przez myśliwce TIE. Organa powiedziała Sithowi, że nie zdoła wygrać i nieważne ile posłałby w bój żołnierzy i jakie posiadałby siły, nie zniszczyłby Rebelii. Stwierdziła, iż on i imperator byli skazani na klęskę, a ona będzie patrzeć jak cały ich twór idzie z dymem. Po chwili zjawili się szturmowcy, co zdziwiło Vadera, gdyż on ich nie wzywał. Były to oddziały Karbina, który był rywalem Sitha. Już chciał aresztować księżniczkę, ale Mroczny Lord powstrzymał jego ludzi, gdyż nie zamierzał pozwolić rywalowi na zwycięstwo. Po chwili Sith i Kalamarianin-cyborg zaczęli się pojedynkować na miecze świetlne, a Leia korzystając z zamieszania próbowała zastrzelić Vadera. Jednak przez komunikator dobiegło wołanie C-3PO o pomoc dla Hana i Luke'a. Leia mając przed oczami wizję martwych przyjaciół postanowiła odpuścić i posłuchać próśb Threepio. Dotarłszy do Millennium Falcona natknęła się na doktor Aphrę grożącą załodze frachtowca wysadzeniem pola mikromin, na którym stanęli. Organa wyciągnęła ich z opresji podchodząc archeolog z zaskoczenia i powalając ją silnym ciosem. Wiedząc, że Aphra była w posiadaniu cennych informacji nakazała wzięcie pani doktor jako zakładnika. Następnie wraz z resztą przyjaciół odleciała z Vrogas Vas.[15]

Napaść na Słoneczną Plamę

Aphra walczy na statku.

Niedługo później Leia wynajęła Sanę Starros do pomocy w transporcie Aphry do więzienia. Ta jednak mimo bardzo dobrej ochrony zdołała trzykrotnie wydostać się z kajdanek. Za czwartym razem zaatakowała jednego ze strażników, po czym chwyciła za jego blaster i zaczęła celować nim w kierunku Leii. Pozbawiony pilota statek wszedł w strefę wiezienia, przez co ze względu na brak kontaktu z załogą, otworzono w jego kierunku ogień. Działa kilkukrotnie w niego trafiły, przez co Aphra zachwiała się, a Sana wykorzystała to, aby przewrócić ją i ogłuszyć. Następnie poinformowała Leię, że uszkodzenia będą ją kosztować. Wkrótce bezpiecznie dotarli do więzienia Słoneczna Plama. Leia i Sana wraz z Aphrą zostały tam powitane przez jednego z pracowników, który dowodził stacją. Ostrzegł on Aphrę, że praktycznie nie da się stąd uciec. Ta natomiast zagroziła mu Vaderem, lecz nie zrobiło to na nim większego wrażenia. Kiedy została zaprowadzona do swojej celi, Leia i Sana zamieniły z nim jeszcze kilka słów. Leia potwierdziła powiązanie Aphry z Vaderem, na co pracownik ponownie zapewnił iż nie ma się czego obawiać, ponieważ więzienie jest niewykrywalne. Spytał następnie czy Aphra cokolwiek powiedziała, na co Organa odparła, że nic poza groźbami. Sana zasugerowała, iż Rebelia stosuje za słabe sposoby przesłuchań, w przeciwieństwie do Imperium, które potrafi wyjawić od więźniów każdą tajemnicę. Wywołało to zawziętą dyskusję między kobietami, która przeniosła się na tematy sposobów przesłuchań więźniów. Starros stwierdziła, że powinny być one bardziej okrutne, aby zmusić przesłuchiwanego do odpowiedzi. Po chwili przeszły do celi Aphry, która starała się namówić Sanę do uwolnienia jej, lecz ta pozostała nieugięta.[16]

Więzienie Słoneczna Plama.

Niedługo później na więzienie napadł nieznany zamachowiec ze swoją ekipą droidów. Wówczas Leia i Sana stanęły do walki. W zachodnim sektorze zaczęły krążyć droidy. Kobiety pokonały kilka z nich, po czym Leia przeprowadziła dokładną analizę. Rozpoznała droidy jako IG-RM. Jeden z pracowników zrobił skan, lecz jego czujniki nie wykazały aktywności w tym sektorze. Księżniczka połączyła się z centrum dowodzenia, lecz ci podejrzewali zajście za odwrócenie uwagi. W pewnym momencie zorientowała się, że nie rozmawia z pracownikiem, tylko zamachowcem. Powiedział on, że ma zamiar zabić więźniów, gdyż nie zasługują jego zdaniem na życie. Leia powiedziała, że do tego nie dopuści. Razem z Saną pobiegły do sektora z więźniami, gdzie rozpoczęły walkę z kolejnymi droidami. Powstrzymały kilku z nich, po czym ponownie skontaktowały się z nieproszonym gościem. Dalej twierdził, że ci ludzie są mordercami i przestępcami, więc należy im się wymierzenie sprawiedliwości. Leia dalej zapewniała, że powstrzyma jego plany. Ten powiedział natomiast, że wypuścił właśnie z celi siedemnastu bezwzględnych zabójców, których będzie musiała zabić, aby udało jej się przeżyć.[16]

Pokonany Kolar Ludd.

Leia i Sana zaczęły przeszukiwać kolejne korytarze. W końcu rzucił się na nią jeden z aresztowanych, Kolar Ludd. Ta zdołała jednak odeprzeć atak i wprowadzić sprawną kontrę, którą powaliła dwa razy większego mężczyznę na ziemię. Sana starała się namówić ją, aby go zabiła, lecz księżniczka zamiast tego szybko przedstawiła więźnia. Następnie razem zaprowadziły go do aresztu dla złapanych. W tamtym momencie drzwi przed nimi się zamknęły, rozdzielając aresztowanych od rebeliantek. Zamachowiec powiedział, że wyłącza w ich pomieszczeniu osłony słoneczne. Spowodowało to, że więźniowie usmażyli się żywcem, umierając w mękach. Powiedział do niej, że teraz jest tym kim go uczyniła, czyli mordercą. Odparł także niezrozumiałym sposobem, że spojrzał w twarz wroga i wie co trzeba zrobić. Leia nie wiedziała kim jest, lecz wiedziała że musi go powstrzymać. Dotarły do celi Aphry, gdzie jeden z droidów-zbirów chciał zabić przetrzymywaną doktor. Powstrzymały go, przestrzeliwując go blasterem. Ta oskarżyła je, że chciały ją zabić, myśląc że droid należał do nich, lecz Leia wyjaśniła jej sytuację. Mimo złych przeczuć Sany, wypuściła ją z celi i dała broń, aby ta razem z nimi stanęła do walki z zamachowcem.[17]

Aphra próbuje przeprogramować droida.

Aphra wraz z Saną zaplanowały, że zdobędą jednego z droidów. Kiedy zaatakował on Starros, Aphra starała się go przeprogramować z użyciem przewodów na jego plechach. Leia widząc jednak duszoną przez niego Sanę, uznała że jest to za duże niebezpieczeństwo i zniszczyła go. Kobiety nie odniosły się z zadowoleniem do tego pomysłu, lecz nie było już możliwości cofnięcia czasu. Leia widząc zachowanie archeolog, ostrzegła ją, że w dalszym ciągu jest tu więźniem. Pokierowała towarzyszki do kolejnego korytarza, gdzie usłyszała przez komunikator głos zamachowca. Zabijał on kolejnych i kolejnych więźniów. Pospieszyły się aż dotarły do korytarza, gdzie zmierzyły się z kolejnymi droidami. Kiedy rozpoczęła się strzelanina, zza ich pleców wyszedł droid-zbir, którego wcześniej starały się przeprogramować. Podszedł on do reszty droidów i zaatakował je, dzięki czemu umożliwił dalsze przejście rebeliantkom. Okazało się, że Aphra dała radę przeprogramować go przed strzałem Leii. Razem wtargnęli do centrum dowodzenia, gdzie zobaczyli C-3PO, który leżał na jednym z droidów-zbirów. Leia pomogła mu wstać, po czym wycelowała w przeciwnika blasterem, pytając go kim jest zamachowiec. Ten natomiast nie miał zamiaru nic im powiedzieć, poza tym że ma zamiar nauczyć Leię tego, czego ona kiedyś nauczyła jego. Wkrótce Sana i Aphra zaczęły się kłócić, zmuszając Leię do ponownego uspokajania ich.[18]

Walka z Enebem.

Wkrótce w hangarze za nimi wylądował Millennium Falcon, z którego po chwili wyszli Han i Luke. Z ich statku zeskoczył nagle zamachowiec, po czym ogłuszył mężczyzn i związał ich granatami. Powiedział wnet do Lei, że daje jej wybór: albo wysadzi Hana i Luke'a, albo ona sama zabije Aphrę, która dalej była więźniem. Mimo że księżniczka zamiast tego miała zamiar negocjować z zamachowcem, Sana nie wahała się aby wycelować w jej kierunku blasterem. Podczas gdy wybuchła między nimi kłótnia, Organa dalej dopytywała kim jest tajemniczy przestępca. Ten zdjął wówczas swój hełm i oczom Leii okazał się Eneb Ray. Leia rozpoznała go i zaczęła przypominać mu czasy, kiedy pracował dla Rebelii jako szpieg, lecz nie nakłoniło go to zmiany stron, a wręcz przeciwnie, zaczął odliczać od pięciu. Leia dalej starała się go ubłagać, podczas gdy Aphra i Sana coraz bardziej skakały sobie do gardeł. Kiedy skończył liczyć, Leia wydała sygnał Artoo, który odpalił impuls jonowy. Impuls wyłączył wszystkie urządzenia na statku, łącznie z detonatorem Eneba. Wtem Leia uderzyła go w twarz i zaczęła się bójka, którą utrudniał brak grawitacji. Razem kobiety zdołały kilkukrotnie zaatakować Eneba, po czym współpracując powaliły go. Niedługo później stacja została przywrócona do zasilania. Ze względu na odkrycie jej położenia została jednak ewakuowana. Leia odbyła rozmowę z kierownikiem stacji. Zgodnie stwierdzili że tego dnia przelano dużo krwi. Księżniczka następnie udała się aby odszukać Aphrę. Znalazła ją, kiedy ta próbowała uciec z pomocą kapsuły ratunkowej. Leia wiedząc że nie może jej puścić wolno, wycelowała w nią blasterem. Ta próbowała przekonać ją, że za wszystko co dzisiaj wykonała, chyba zasługuje na odwdzięczenie się. Leia powiedziała, że nie może pozwolić jej odejść, lecz co innego Sana, która na te słowa wkopała ją do kapsuły i wystrzeliła. Następnie spytała Starros o koszty, lecz ta stwierdziła że można ustalić, iż są kwita. Próbowała dopytać także o jej wcześniejszą znajomość z Aphrą, lecz nie chciała ona rozmawiać na ten temat.[19]

Odsiecz dla Tureen VII

Po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci mieszkańcy Tureen VII zaczęli w tajemnicy wspierać Sojusz Rebeliantów. Gdy Imperium się o tym dowiedziało, nałożyło na planetę blokadę, a jej obywatele zaczęli głodować. Rebelia nie zamierzała zostawić sprzymierzeńców i podjęła trzy próby przerwania oblężenia, co za każdym razem kończyło się fiaskiem. W związku z tym Mon Mothma, Jan Dodonna i Gial Ackbar wezwali na naradę Leię i Luke'a. Początkujący Jedi wpadł na pomysł, by staranować blokadę Tureen VII uprowadzonym gwiezdnym niszczycielem, a księżniczka na to stwierdziła, że to zbyt duże szaleństwo nawet jak na nich samych i w odpowiedzi usłyszała, iż na pewno istnieje jakiś sposób, by się udało, a następnie wyjaśniła ten plan generałowi Dodonnie, który uznał go za niedorzeczny. Admirał Ackbar miał odmienne zdanie. Organa usłyszawszy, że niemożliwe jest przydzielenie 2 000 ludzi do obsługi niszczyciela, poprosiła, by w takim razie dali tylu ilu mogą, a oni już zadbają, by taka załoga wystarczyła. Gdy Skywalker stwierdził, iż Solo nie będzie zadowolony, ta odparła, że tym bardziej muszą to zrobić. Kanclerz Mothma ostatecznie zaakceptowała ich pomysł.[20]

Leia podczas szturmu na Harbingera.

Sojusz wysłał Eskadrę Czerwonych i Millennium Falcona do ataku na osamotniony gwiezdny niszczyciel Harbinger. Leia siedziała w lekkim frachtowcu, gdzie była odpowiedzialna za odpalanie bomb protonowych. Miały one zrobić dziurę w pobliżu głównego reaktora silników niszczyciela, a następnie X-wingi miały posłać w ten wyłom torpedy protonowe. Jednak Organa spudłowała, gdyż Solo chcąc uniknąć wrogiego ostrzału nie utrzymał kursu. Han zdecydował się drugie podejście, a po załadowaniu drugiej pary bomb powiedział, by ich nie zmarnowali. Leia na to dodała, że lepiej aby tak było, bo to ostatnie bomby protonowe jakie im zostały. Przemytnik odparł, iż to ona ma je celnie odpalać, a księżniczka przypomniała mu, że to on nie utrzymał kursu. Poinstruowała go, by nie wykonywał gwałtownych manewrów. Druga próba powiodła się i Leia bombami protonowymi zrobiła w kadłubie Harbingera dziurę prowadzącą do głównego reaktora. Teraz reszta należała do pilotów X-wingów. Wedge posłał parę MG7 w wyłom. Pomimo celnego strzału nie było widać oznak przeciążenia reaktora. Luke zdecydował się na drugie podejście, lecz ku zaskoczeniu wszystkich nie odpalił torped, lecz wleciał do wnętrza niszczyciela. Jego śmiały manewr odniósł skutek i wskutek przeciążenia reaktora imperialni musieli się ewakuować, a Falcon wleciał do hangaru. Po wybiciu w tamtym pomieszczeniu szturmowców Organa, Solo i Chewie ruszyli do reaktora, który Skywalker zabezpieczył. Księżniczka przez komunikator poinformowała go, że zmierzają do niego. Po dotarciu na miejsce Luke i Chewbacca wraz z R2-D2 zaczęli desperacką walkę o ocalenie głównego reaktora, lecz nie dawali rady i Han na prośbę Wookiee'ego zażądał natychmiastowego pozbycia się uszkodzonego urządzenia, lecz Leia odparła, że muszą być gotowi i zgrać wszystko idealnie w czasie. Spytała Artoo czy wszystko gotowe, gdy nagle silny impuls elektryczny powalił wszystkich i astromech na rozkaz Solo wyrzucił reaktor w kosmos[21], który oddalił się wystarczająco, by eksplozja nie pochłonęła Harbingera, który następnie na reaktorze awaryjnym wszedł w nadprzestrzeń. W wyniku ostatnich wstrząsów Han wylądował na Leii i powiedział jej, iż może go jeszcze trochę potrzymać jeśli nadal się boi. Ta oburzona kazała mu natychmiast z niej zejść, a następnie stwierdziła, że teraz czeka ich trudniejsza część misji.[20]

Na reaktorze awaryjnym Harbinger długo nie wytrzymał i szybko wypadł z nadświetlnej, a przez następny tydzień rebelianci byli zmuszeni dryfować po kosmosie i likwidować każdy napotkany imperialny patrol. Po zniszczeniu kolejnego Han wyraził obawy, że Imperium zna ich położenie. Leia na to odparła, iż gdyby tak było to wysłaliby więcej niż 2 myśliwce, a tak oficjalnie to zaginęło kilka promów i imperialni domyślą się prawdziwej sytuacji w momencie staranowania blokady Tureen VII. Gdy Chewbacca zażądał pomocy przy naprawie hipernapędu, Organa wyjaśniła tłumaczącemu Solo, że nie mają nikogo wolnego, ponieważ zazwyczaj gwiezdnego niszczyciela obsługuje wielotysięczna załoga, a oni mają jedynie dwustu rebeliantów, którzy nigdy nie byli na takim okręcie. Po chwili dodała, iż nadal brakuje wieści z promu admirała Verette'a, który miał przejąć dowodzenie nad Harbingerem. Han wtedy polecił siebie na kapitana, a Leia odparła mu, że to nie przemyt przyprawy. Oboje znowu by się pokłócili, gdyby Luke ich nie uspokoił prosząc, by uczynili ostatnią podróż Harbingera niezapomnianą.[21] Stan okrętu się pogarszał, lecz mimo to Organa nie zamierzała tracić czasu i chciała dotrzeć do Tureen VII jak najszybciej. Skywalker stwierdził, iż z pomocą R2-D2 może mu się udać naprawić hipernapęd, lecz to zajmie dużo czasu. Wtedy Solo rozkazał zmienić kurs na mgławicę Monsua, by w spokoju dokonać napraw. Oburzona Organa zabrała mu komunikator i odwołała jego rozkaz, a następnie wyjaśniła przemytnikowi, że dokonują tylu napraw ile się da, lecz za wszelką cenę muszą lecieć dalej, ponieważ mieszkańcy Tureen VII giną. Han zapytał ją czemu zawsze z takim uporem chce ich zabić, a ta odparła pytaniem czemu on ma takie problemy ze słuchaniem rozkazów. Ten stwierdził, iż być może admirał Verette posłuchałby głosu rozsądku, a Leia odpowiedziała, że nadal brakuje wieści z jego promu, lecz mimo to nie mogą czekać. Na stwierdzenie o braku zgody na śmierć odparła, iż to nie on decyduje. Solo odpowiedział, że być może powinien, gdyż jak księżniczka mianowała go drugim pilotem Invictusa to musieli desperacko walczyć o życie. Gdy Organa przypomniała mu, iż to była jego wina, ten ponownie polecił siebie jako jedynego dostępnego kapitana. Księżniczka na to stwierdziła, że na pewno ma on duże doświadczenie w byciu przechwytywanym. Wtedy Han zaproponował, by w takim razie się ścigali o stanowisko kapitana - stąd na mostek. Leia udawała oburzoną tym pomysłem, gdy nagle kopnęła przemytnika w kolano i ruszyła na mostek. Solo był zniesmaczony jej oszukiwaniem, a Organa odparła mu, iż na imperialnym okręcie takie chwyty są dozwolone. W hangarze została wyprzedzona, gdyż Han zdobył skuter repulsorowy. Jeden z żołnierzy zapytał ją czy nic jej nie jest. Leia odpowiedziała, że dojdzie do siebie i spytała gdzie są skafandry kosmiczne. Założyła jeden z nich i na zewnątrz niszczyciela dotarła na mostek krótszą drogą, dzięki czemu wygrała stanowisko kapitana i gdy wszedł Solo, Organa zapewniła go, iż panuje nad sytuacją.[20]

Organa mianuje Solo pilotem Harbingera.

Sana przez komunikator poinformowała Leię, że wraz z Luke'em odnaleźli prom Verette'a do którego admirał był przywiązany, a następnie nastąpiła eksplozja statku. Organa powiedziała Starros, iż powinna była przyholować prom, a na pytanie Solo o wrogi atak stwierdziła, że jest to możliwe. Okazało się to prawdą - scena z promem Verette'a miała jedynie odwrócić uwagę rebeliantów, by elitarny oddział szturmowców SCAR mógł dokonać abordażu na Harbingera[20], którego stan ciągle się pogarszał - hipernapęd wciąż nie działał, zapasowy reaktor znalazł się na granicy przeciążenia, przez utratę zasilania w niektórych sektorach siła osłon była rozłożona nierównomiernie, a rano przestały działać działa jonowe, do których został wysłany zespół naprawczy. Jednak po dwóch godzinach nadal nie było efektów i Leia próbowała bezskutecznie wywołać tą ekipę, a Luke i Sana wzięli oddział poszukiwawczy. Han ponownie zażądał zatrzymania się i dokonania napraw. Jednak Organa odmówiła, gdyż do Tureen VII została tylko godzina drogi i nie chciała ryzykować wykrycia, gdyż zaskoczenie uważała za największy atut rebeliantów. Na stwierdzenie Solo, że działa byłyby lepsze, odparła, iż nie są potrzebne przy wadze 40 000 000 ton i rozkazała utrzymać dotychczasowy kurs na maksymalnej prędkości. Gdy przemytnik powiedział, że to szaleństwo, księżniczka mianowała go pilotem Harbingera. Następnie wygłosiła do wszystkich rebeliantów na pokładzie pokrzepiająco-mobilizującą przemowę odnośnie nadciągającej bitwy. Starros pochwaliła jej przemówienie i poinformowała, iż znalazła poważny problem. Chciała powiedzieć Organie, że znalazła ślady strzelaniny, lecz nie zdołała, gdyż ta przerwała łowczyni nagród mówiąc, iż przed nadciągającą bitwą konieczne jest naprawienie dział jonowych. Nagle mostkiem targnęła niespodziewana eksplozja. Była to sprawka szturmowców z oddziału SCAR, którzy skończyli z ukrytymi potyczkami i przeszli do otwartego ataku.[22] Han chciał ewakuacji, lecz Leia zamierzała utrzymać mostek i kazała mu wracać do sterów. Wkrótce Harbinger dotarł do Tureen VII i natychmiast staranował stacjonującą tam imperialną blokadę. Uderzenie pozbawiło niszczyciela osłon i pierwszego silnika. Organa w związku z tym próbowała się skontaktować z Chewbaccą, lecz ten zajęty był bójką ze szturmowcem Zuke'em. Następnie poinformowała poinformowała pilotów myśliwców, by usunęli nieco TIE-ów, aby można było dokonać zrzutu zaopatrzenia dla mieszkańców planety. Hanowi natomiast powiedziała, że koniecznie potrzebują dział jonowych. Ten odparł, iż nie są w stanie nawet utrzymać mostka i znowu zażądał, by Leia się ewakuowała, czego ta oczywiście odmówiła. Zasilanie dział jonowych w końcu zostało przywrócone i księżniczka natychmiast rozkazała wystrzelić kapsuły ratunkowe, w których znajdowało się zaopatrzenie dla Tureen VII. Następnie szturmowcy zaczęli się wycofywać, co ucieszyło Leię. Jednak Han miał odmienne zdanie, gdyż domyślił się, że imperialni planują wysadzić Harbingera. Ponieważ normalna droga odwrotu biegła przez wrogie pozycje, Solo detonatorem termicznym wysadził okna na mostku wyrzucając siebie i Organę na zewnątrz. Musieli się oddalić od kadłuba przed eksplozją. Przemytnik chciał się poświęcić i odepchnąć księżniczkę na bezpieczną odległość. Ta jedynie się oburzyła, gdyż nie rozumiała motywów Hana. Jednak oboje zostali ocaleni, gdyż Sana i Chewbacca zgarnęli ich Millennium Falconem. Cała akcja rebeliantów nad Tureen VII zakończyła się sukcesem, lecz kosztem wysokich strat.[23]

Ewakuacja Hoth i Bespin

Podczas bitwy o Hoth w 3 ABY Organa pomagała w ewakuacji rebelianckiej bazy Echo. Pomimo toczącej się bitwy zachowała jasny umysł i sprawnie dowodziła akcją, sukcesywnie wysyłając w przestrzeń kolejne transportowce GR-75. Szczęśliwie udało jej się też uciec razem z Hanem Solo, C-3PO i Chewbaccą na pokładzie Millennium Falcona. Ścigani przez statki Imperium, z zepsutym hipernapędem, ukryli się w pasie asteroid Hoth, skąd oszukawszy Imperium udali się do układu Bespin.[24]

Pocałunek z "łotrem".

Podczas długiej podróży podprzestrzennej księżniczka Leia początkowo wrogo nastawiona do Hana Solo i sceptycznie podchodząca do jego przyziemnych zainteresowań, zmuszona była zrewidować swoje uczucia względem niego. Czas spędzony na Sokole podczas podróży na Bespin pozwolił im otworzyć się na siebie, a wizyta w Mieście w Chmurach utwierdziła ich w swoich uczuciach. Oboje wpadli tam bowiem w zasadzkę, przygotowaną przez Dartha Vadera, który chciał przy ich pomocy zwabić Luke'a w pułapkę. Poddał on Leię, Chewie'ego i Hana licznym torturom, a na tym ostatnim wypróbował zamrażanie w karbonicie, które było przeznaczone dla Luke'a Skywalkera. Solo przeżył proces zamrażania i został zabrany do pałacu Jabby przez Bobę Fetta. Zanim został zamrożony, usłyszał skierowane do niego słowa Leii: Kocham Cię, na które odpowiedział krótkie: Wiem.[24]

Ucieczki przed imperialnymi patrolami

Następne dni były dla Leii pasmem ciągłych ucieczek przed patrolami Imperium. Mon Mothma bowiem nakazała rozbicie floty na mniejsze grupy i ciągłe skakanie z jednego systemu do drugiego. Według pani kanclerz taka taktyka miała zapobiec kolejnym sukcesom imperialnej propagandy po bitwie o Hoth. Podczas jednej z takich podróży, Leia leciała statkiem Pamięć wraz z dwoma transportowcami GR-75 i czterema łamaczami blokady. Gdy zaatakował ich imperialny patrol, Aymeric, kapitan łamacza blokady Ranolfo poświęcił siebie i swój okręt, by uratować księżniczkę. Gdy ta wróciła do floty Sojuszu, była zdruzgotana tym, że inni muszą za nią ginąć. Widok rannej pilotki jeszcze to pogłębił. Następnie poleciała statkiem Niena Nunba Mellcrawlerem wraz z nim, Emattem i C-3PO na Zastigę, gdzie czekało na nią dowództwo Sojuszu.[25]

Na miejscu spotkała Luke'a, który przedstawił jej wieści od agentów generała Crackena na temat Hana. Następnie udała się do sali, gdzie czekali na nią kanclerz Mothma, admirał Ackbar, szef wywiadu generał Cracken, generał Rieekan, generał Madine, admirał Nantz, admirał Vassa, generał Veertag i generał Tantor. Na spotkaniu admirał Ackbar pokazał przesłane przez bothańskich szpiegów tydzień temu nagranie nowej Gwiazdy Śmierci, co przeraziło wszystkich zgromadzonych. Mon Mothma zakończyła spotkanie jak tylko uzyskała od wszystkich rebelianckich przywódców obietnicę utrzymania tej wieści w tajemnicy. Po wyjściu spotkała ponownie Skywalkera, z którym odbyła rozmowę o obecnej sytuacji, o wieściach z Tatooine i o dokończeniu szkolenia przez Luke'a.[25]

Plan Leii

Leia podczas zebrania na Zastidze.

Następnego dnia odbyło się ponowne spotkanie przywódców Rebelii. Wiedziano, że Gwiazdę Śmierci trzeba zaatakować, nim zostanie ukończona i o polu ochronnym generowanym z powierzchni Endora. Generał Madine zdołał już wybrać ludzi do misji wyłączenia pola. Gdy padła kwestia miejsca koncentracji floty Sojuszu, admirał Ackbar wskazał Sullust. Wyjaśnił, że Sullust i Endor łączy specjalny szlak nadprzestrzenny. Jednak zgromadzenie floty wymagało dużo czasu, przez co Imperium mogło odkryć ich plany. Leia wpadła na pomysł jak odwrócić jego uwagę. Udając misję rekrutacyjną, zamierzała umieścić w sektorze Corva cztery boje sygnalizacyjne przy użyciu złamanych już przez Imperium kodów. Chciała w ten sposób stworzyć fałszywy punkt zborny i skupić na nim uwagę imperialnych. Wiązało się to jednak z ryzykiem narażenia na niebezpieczeństwo każdego statku, który odpowiedziałby na te sygnały. Aby plan Leii się udał, jego prawdziwy zamiar musiał pozostać tajemnicą i konieczne było poświęcenie tych statków. Kanclerz Mothma była gotowa zaakceptować plan, jednak nie zgadzała się na wystawienie do tej misji Leii. Księżniczka odparła, że to właśnie jej wartość dla Sojuszu przyciągnie uwagę wroga. Następnego dnia przywódczyni Rebelii ostatecznie zatwierdziła plan Leii o nazwie Operacja Żółty Księżyc.[25]

Po spotkaniu Leia miała prywatną rozmowę z Mon Mothmą. Pani kanclerz martwiła się o nią. Wspomniała, że obserwowała ją, odkąd Bail przyprowadził Leię na Alderaana, jej dorastanie i to, jak ją nauczała, zanim wstąpiła do Senatu. Powiedziała, że jej też brakuje Baila, który był jej przyjacielem. W końcu poruszyła kwestię Hana. Mothma chciała wysłać po niego misję ratunkową, ale w obecnej sytuacji było to prawie niemożliwe. Leia wspomniała o swoich wyrzutach sumienia z powodu tego, że inni się za nią poświęcają. Kanclerz odpowiedziała na to, że od wywiadu wie, że po ukończeniu Gwiazdy Śmierci, Palpatine zamierza zniszczyć Kalamar i Chandrilę. Wiedziała, że los Chandrili może zostać przypieczętowany z powodu jej osoby, ale gdyby pogodzili się z tym faktem i pozwolili na rządy kogoś takiego jak Palpatine, to równie dobrze mogliby się poddać. Po tym wszystkim, Mon Mothma oświadczyła, że Operacja Żółty Księżyc ma jej błogosławieństwo i poprosiła Leię, by wróciła cała i zdrowa.[25]

Następnego dnia Leia udała się na misję na pokładzie osobistego statku Niena Nunba, a towarzyszyli jej Nien jako pilot, specjalistka od łączności Kidi Aleri, mechanik Antrot - obaj poleceni przez generała Crackena oraz komandos major Lokmarcha wybrany przez generała Madine'a jako ochroniarz księżniczki.[25]

Operacja Żółty Księżyc

Basteel

Pierwszą planetą na którą Leia i pozostali udali się statkiem Niena - Mellcrawlerem, była Basteel. Był niemal w całości pokryty górami, ludzie mieszkali w wydrążonych w skale tunelach. Po szalonym lądowaniu Niena w kanionie Leia, Kidi, Antrot i Lokmarcha udali się do domu Bona Yotha, który kiedyś odszedł z Rebelii z powodu sporu z generałem Rieekanem, ale nadal nie darzył sympatią Imperium. Po krótkiej rozmowie o przeszłości, Yoth wpuścił ich do swojego komina. Mieli przejść kilometr w górę, by umieszczony w jaskini sygnał z boi dotarł na powierzchnię. Dotarli do wybranego punktu i Antrot zainstalował boję. Podczas wspinaczki na powierzchnię zostali zaatakowani przez jakieś mieszkające w kominie stwory. Jeden nawet wpełzł księżniczce do ust, ale od razu go wypluła. Wydostali się na zewnątrz i Leia poprosiła Kidi o przywołanie Niena, ale ten nie odpowiadał. Księżniczka Organa uspokoiła spanikowaną cereańską specjalistkę od łączności. Rozkazała znaleźć rozwiązanie. Antrot wyjął z kieszeni arkusz elastycznej izolacji i wszyscy zaczęli się pod nim ogrzewać. Gdy zapadł zmrok, w końcu nadleciał Mellcrawler. Nien zwlekał, bo uziemił go patrol szturmowców, a potem nie mógł wywołać towarzyszy. Gdy Sullustanin to wyjaśniał, Leia przeżywała bolesne odmarzanie. Następnego dnia Kidi poinformowała księżniczkę Alderaanu o tym, że użyli rozpracowanych kodów. Ta o tym wiedziała, lecz nie dała po sobie tego poznać. Zaraz potem Cereanka pokazała nagranie jak szturmowcy aresztowali mieszkańców Basteel. Okazało się, że w pościg za Mellcrawlerem ruszył gwiezdny niszczyciel Shieldmaiden dowodzony przez panią kapitan Khione, znaną ze swojego poświęcenia i obowiązkowości.[25]

Sesid
Organa spotyka draedańskich piratów.

Następnym celem podróży był wodny świat Sesid, słynący z turystyki. Imperialne korporacje prowadziły tam badania farmaceutyczne i strzeżone były przez garnizony. Mieli się tam spotkać z przywódcą miejscowego ruchu oporu, Aurelantem. Boja miała zostać umieszczona na zboczu wulkanu na jednej z wysp. Wypożyczyli łódź i wszyscy z wyjątkiem Niena ruszyli na docelową wyspę. Do dotarciu, Leia zasnęła na plaży, gdy Kidi i Antrot umieszczali boję sygnałową. Następnego dnia zostali poinformowani przez Nunba, że imperialni dotarli już na Sesid. Księżniczka kazała dresselliańskiemu komandosowi ruszyć na morze. Następnie Leia za pomocą elektrolornetki wypatrzyła szturmowców na ślizgaczach i imperialną amfibię. Postanowiła przejąć ster, a Lokmarsze kazała strzelać do wroga. Gdy sytuacja stała się krytyczna, wynurzył się olbrzymi statek i księżniczka wpłynęła do jego wnętrza. Okazalo się, że należała do draedańskich piratów, którymi dowodził Aurelant, który początkowo chciał na Leii zarobić, ale ta używając swoich zdolności dyplomatycznych przekonała go, że są po tej samej stronie, bo nie kochają Imperium. Aurelant pomógł im wydostać się na orbitę w kapsule ratunkowej. Tam dostali się na pokład Mellcrawlera, pomimo obecności niszczyciela. Następnego ranka Leia została poinformowana przez Kidi, że Imperium schwytało Draedan, a Khione ostrzegła, że jeśli nie zostaną wydani ci, którzy pomogli rebeliantom uciec, cenę poniosą wszyscy Sesidanie.[25]

Jaresh

Kolejnym przystankiem podróży była rolnicza planeta Jaresh. Udali się do wioski Jowloon, której matriarchini o imieniu Nyessa była kontaktem Leii. Boję mieli zainstalować na węźle komunikacyjnym, dwadzieścia klików od wioski. Udali się do Kyuzoanki, która chciała oznajmić imperialnym, że nie są już mile widziani na Jaresh. Leia chciała ją odwieść, ale ta pozostała przy swoim. Leia, Antrot, Kidi i Lokmarcha na miejscowych wierzchowcach udali się na wzgórza, gdzie znajdowała się wieża komunikacyjna. Podczas instalowania boi Leia zaczęła zmieniać swoje nastawienie do misji. Uznała, że należy ostrzec Nyessę, a następnie resztę statków, które odpowiedzą na sygnał. Zwierzyła się z tego Lokmarsze, ale ten przypomniał jej o celu wyprawy. Gdy wszyscy zebrali się razem, Leia przełamała się i powiedziała Kidi i Antrotowi, że ich misja to tylko przykrywka dla koncentracji nad Sullustem. Księżniczka oznajmiła, że będą walczyć o ocalenie Nyessy i mieszkańców Jowloon. Wrócili do wioski i ukryli się w stodole Grimshawa. Chwilę później nadjechał imperialny transportowiec. Na znak Leii, Antrot zdetonował ukryty ładunek, a Lokmarcha zaczął strzelać. Księżniczka zeszła na plac, gdzie odbywała się walka. Nagle do Organy dołączyła Kidi z blasterem E-11. Udało im się ocalić Nyessę z rąk szturmowców. Po wszystkim odbyła jeszcze krótką rozmowę z matriarchinią wioski. Stwierdziła, że Imperium wróci i ukarze całe Jowloon, ale ta była gotowa zginąć w imię wyższych celów. Gdy byli już w przestrzeni kosmicznej na pokładzie Mellcrawlera, natknęli się na Shieldmaidena, który próbował ich schwytać. Jednak dzięki umiejętnościom Niena udało im się uciec. W nadprzestrzeni Leia postanowiła, że jak już dolecą na Żółty Księżyc, to poinformuje wszystkie statki o mistyfikacji. Wezwała też Antrota, by sabotował statek. Chciała mieć plan B, gdyby coś się nie powiodło. Wiedziała, że stawia na szali przyszłość całego Sojuszu.[25]

Galaan

Dolecieli w końcu do końca swojej podróży - na planetę Galaan, gdzie nad największym z jego księżyców czekali na spotkanie z okrętami, które odebrały sygnał. Gdy zjawiła się już ich cała chmara, Leia poprosiła Kidi, by połączyła ją z załogami tych statków. Księżniczka poinformowała, że są tylko częścią większego planu i są tylko przynętą, która miała odwrócić uwagę od koncentracji floty Sojuszu nad Sullustem. Wyraziła im wszystkim swoją wdzięczność i kazała natychmiast uciekać wszystkim zgromadzonym okrętom. Chwilę później nad Galaan wleciał gwiezdny niszczyciel. Był to Shieldmaiden.[25]

Schwytanie i ucieczka
Leia schwytana przez kapitan Khione.

Mellcrawler został schytany promieniem ściągającym. W tym samym czasie pozostałe statki zaczęły już skakać w nadprzestrzeń. Zostali skuci przez szturmowców, którzy prowadzili ich na pokład Shieldmaidena. Tam na spotkanie Leii wyszła kapitan Khione, która zajęła się przesłuchaniem księżniczki. Ta jednak nie dała się złamać. Wobec tego, imperialna oficer kazała wprowadzić majora Lokmarchę. Postanowiła, że Leia będzie się przyglądać jego cierpieniom. Chciała w ten sposób ją złamać. Jednak komandos zdetonował ukrytą pod sobą bombę elektromagnetyczną, co przypłacił własnym życiem. Następnie Leia podeszła do droida przeszłuchującego i cisnęła nim w Khione, unieszkodliwiając ją. Wzięła blaster jednego ze szturmowców i wybiegła z celi. Natknęła się na Niena, Kidi i Antrota. Poinformowała ich o śmierci Lokmarchy i spytała abednedoańskiego mechanika, czy nadal ma detonator. Ten odparł, że nie działa z powodu impulsu elektromagnetycznego. Nunb odparł, że niedługo zadziała, a księżniczka dodała, że tak samo jak wszystko inne na pokładzie niszczyciela. Nagle poczuli, że Shieldmaiden jest atakowany.[25]

Leia wymyśliła plan ucieczki. Wróciła do swojej celi i przebrała się w mundur kapitan Khione. Kazała Antrotowi zamknąć imperialnych w celi. Czuła, że niszczyciel jest coraz bardziej atakowany. Założyła towarzyszom na nadgarstki kajdanki, ale nie zamknęła ich. Mieli udawać więźniów. Ruszyła z nimi do hangaru. Przy windzie natknęli się na dwóch szturmowców. Leia zbyła ich, mówiąc, że stracili zasilanie w bloku więziennym i trzeba przenieść więźniów. Weszli do windy, gdzie okazało się, że Antrot sam zatrzasnął swoje kajdanki. Nie chciał, by imperialni zorientowali się o mistyfikacji. Dotarli do hangaru i ruszyli do Mellcrawlera. Okazało się, że pole magnetyczne jest włączone. Antrot powiedział Leii, że ustawił detonator tak, że wybuch statku Niena obejmie cały hangar. Leia chciała zmusić kogoś do wyłączenia pola i kazała wejść towarzyszom na pokład promu typu Lambda, ale mechanik odparł, że to się nie uda. Gdy byli dziesięć metrów od promu, natknęli się na oddział szturmowców. Jeden z nich zaczął mówić, że są ostrzeliwani przez rebeliancki statek, ale nagle zorientował się, że nie mówi do Khione. Leia go zastrzeliła i kazała wsiadać towarzyszom na pokład Lambdy. Jednak Antrot biegł na pokład Mellcrawlera. Leia kazała mu zawrócić, ale ten odpowiedział, by wsiadali. Leia zorientowała się, że Abednedo chce się poświęcić. I tak się stało. Antrot wleciał Mellcrawlerem w kadłub Shieldmaidena i dzięki otworzył drogę ucieczki dla promu Tydirium, na którym znajdowała się Leia wraz z Nienem i Kidi. Po wyleceniu z Gwiezdnego Niszczyciela okazało się, że wszystkie statki ze spotkania wróciły i zaatakowały imperialnych. Gdy wskoczyli w nadprzestrzeń, Leia pocieszyła Kidi Aleri, która rozpaczała z powodu śmierci Lokmarchy i Antrota. Jakiś czas później Leia miała rozmowę z hologramem Luke'a, który nadawał z Kothlis. Poinformował ją, że Mon Mothma i on martwili się o nią, o tym, iż flota prawie się zgromadziła oraz przedstawił jej wieści o Hanie. Nadal był zamrożony w pałacu Jabby, ale opracowali już plan jego odbicia.[25]

Ratunek Hana Solo

Księżniczka Leia w stroju niewolnicy Jabby.

Po powrocie z Operacji Żółty Księżyc, Leia brała udział w ratowaniu Hana, udając łowcę nagród. Razem z Chewbaccą przeniknęła do pałacu Jabby i odmroziła Solo z karbonitu, ale została schwytana i zmuszona do występowania w skąpym stroju jako maskotka Jabby. Na ratunek Leii, Hanowi i Chewiemu przybył Luke Skywalker, ale i on został schwytany; razem z Solo mieli zostać zrzuceni do Wielkiej Jamy Carkoon, na pożarcie Sarlaccowi. Luke jednak wywołał zamieszanie, w którym Leia zdołała udusić Jabbę łańcuchem, na którym ją trzymał, i wraz z pozostałymi uciec z Tatooine.[3]

Bitwa o Endor i rewelacje

Od razu skierowała się wraz z Hanem i Chewiem w miejsce zgrupowania Floty Rebelii nad Sullust, gdzie przygotowywano się właśnie do ataku na nową Gwiazdę Śmierci. Jako ochotniczka Leia towarzyszyła oddziałowi Pathfinders pod dowództwem świeżo mianowanego generała Hana Solo w ataku na generator tarcz, znajdujący się na porośniętym lasem księżycu Endor. Od ich sukcesu zależało powodzenie całej wyprawy.[3]

Już na Endorze po krótkiej wymianie ognia ze zwiadowcami Imperium Leii udało się zaprzyjaźnić z zamieszkującymi księżyc Ewokami, a wkrótce potem nakłonić ich do pomocy w ataku na generator. Zanim jednak doszło do walki, w noc przed bitwą Leia dowiedziała się rzeczy, które na zawsze zmieniły jej życie. Jej przyjaciel, Luke Skywalker, wyjawił jej iż są rodzeństwem, a Darth Vader jest ich ojcem. Podczas tej rozmowy Leia przyznała się, iż jej wspomnienia dotyczące matki ograniczają się do obrazów i uczuć oraz do stwierdzenia iż była ona bardzo piękna, miła, ale smutna. Nie wiadomo, czy miała na myśli Padmé (co jest raczej mało prawdopodobne), czy Brehę. Sporo czasu jej zajęło, zanim poukładała sobie to wszystko, i dopiero po bitwie (która mimo pułapki zastawionej przez Palpatine'a zakończyła się zniszczeniem generatora i umożliwieniem ataku na drugą Gwiazdę Śmierci) zdołała wszystko sobie ułożyć. Po wszystkim poinformowała Hana o swoich rodzinnych koneksjach z Luke'em.[3] Tuż po oczyszczeniu całego Endora z obecności imperialnych Leia i Han pobrali się na lesistym księżycu. Ceremonia była skromna i zaprosili na nią tylko najbliższych. Nie robili z niej tajemnicy, ale również zanadto nie rozgłaszali tej wieści.[26]

Powrót na Naboo

Dwadzieścia dni po bitwie o Endor, Leia otrzymała zadanie spotkania się na Naboo z władzami planety i uzyskania ich poparcia dla powstającej Nowej Republiki. Misja ta nie spodobała się Leii, która jeszcze przed samym wylotem próbowała przekonać Mon Mothmę, aby ta wysłała kogoś innego. Źle czuła się z faktem, iż opuszczała swoje obowiązki. Przywódczyni Sojuszu była jednak nieugięta i przypomniała księżniczce, że żaden inny dyplomata nie dorównywał jej umiejętnościami i reputacją. Ostatecznym argumentem, jaki przekonał ją do działania było przypomnienie, że jej ojczym uważał, iż obowiązki wobec innych były ważniejsze niż obowiązki wobec siebie samego. W tym właśnie momencie, do obu kobiet podeszła Shara Bey, która miała pełnić rolę pilota w czasie misji. Gdy pani porucznik przedstawiła się, Leia uznała, iż nie ma sensu więcej zwlekać i udała się na pokład przygotowanego statku. Gdy kobiety przygotowywały się do startu, Leia potwierdziła wątpliwości Shary, że lecą bez eskorty oraz poinformowała ją o wcześniej zaprogramowanym komputerze nawigacyjnym i dodała, że to środki bezpieczeństwa. Porucznik Bey obruszyła się na te wieści mówiąc, iż wojna została wygrana, lecz Leia nie była tego taka pewna. W czasie lotu w nadprzestrzeni księżniczka zajęła się pisaniem listów kondolencyjnych dla rodzin poległych w bitwie o Endor. Shara przyniosła jej coś ciepłego do picia i spytała się, kim był Rodianin na hologramie. Dyplomatka odparła, że był to Able Nereno, a gdy porucznik Bey zauważyła, iż pisze list, Leia wyznała, iż jej rodzice nauczyli ją, że pewne sprawy należy załatwiać osobiście i dlatego robi to ręcznie, w przeciwieństwie do generała Madine'a, który korzystał z usług droida protokolarnego.[27]

Leia podczas walk o Naboo.

Niedługo po tej rozmowie, kobiety znalazły się w układzie Naboo i skierowały swój statek w stronę jego głównej planety i wylądowały w Theed. W czasie lądowania Leia wspomniała towarzyszce o swojej poprzedniej wizycie w mieście Keren, która miała miejsce cztery lata wcześniej. Po opuszczeniu statku, Shara zdziwiła się brakiem powitania, na co księżniczka powiedziała, że rządzący planetą nic nie wiedzieli o ich przybyciu z powodów bezpieczeństwa. Po chwili porucznik Bey zachwyciła się pięknem Naboo oraz tym, że planeta nie została zniszczona na rozkaz Palpatine'a. Leia przypomniała jej, iż główną bronią imperatora był strach i nie miał potrzeby niszczenia planety. Rozmowę przerwało przybycie gubernatora Gesseta wraz z eskortą. Księżniczka zauważyła ich jako pierwsza, a gdy ci się zbliżyli, gubernator powitał je w imieniu królowej Soruny i przeprosił za brak należytego powitania. Leia odparła, że przeprosiny nie były konieczne, a następnie przedstawiła swoją towarzyszkę. Przedstawiciele Naboo i Sojuszu od razu udali się do pałacu królewskiego, gdzie odbyło się spotkanie z królową. Na audiencji Leia przedstawiła cel swojej wizyty i poprosiła władczynię, aby Naboo poparło inicjatywę odtworzenia Senatu oraz wsparło powstawanie nowego rządu. Soruna zgodziła się na to, lecz wtedy spotkanie przerwał kapitan Korro, który poinformował zebranych o niszczących zjawiskach pogodowych, jakie pojawiły się na planecie[27] Gdy porucznik Bey uznała, iż przyczyną były działania Imperium, Leia od razu uświadomiła sobie, że musieli oni osiągnąć taki efekt poprzez użycie dużej ilości małych pojazdów lub satelitów, na co Shara dodała, iż dowodzić akcją musiał większy okręt. Następnie obie kobiety zwróciły się do królowej, aby udostępniła im maszyny, dzięki czemu byłyby w stanie zacząć temu przeciwdziałać. Kapitan Korro odparł na to, że Naboo zostało zdemilitaryzowane, lecz Soruna zaprzeczyła temu i następnie zaprowadziła gości do zamkniętego skrzydła pałacu, gdzie znajdowały się myśliwce N-1. Gdy Leia weszła do hangaru, poczuła chłód i obecność pokonanego tam wiele lat wcześniej Dartha Maula. Po chwili wróciła jednak do siebie i podeszła do Shary, która rozpoczęła poszukiwania sprawnych maszyn. Pomimo sprzeciwu pilotki, Leia postanowiła lecieć wraz z nią, a po chwili dołączyła do nich królowa Soruna. Gdy już ich wysokości przygotowały się do lotu i przebrały, księżniczka zaproponowała, aby to Shara, ze względu na swoje doświadczenie, dowodziła akcją, na co przystała również władczyni planety.[28]

Znalazłszy się na orbicie planety, kobiety sprawdziły łączność. Okazało się, że imperialne zagłuszanie nie przeszkadzało w bezpośredniej komunikacji między maszynami. Nie wszystko jednak było sprawne. Leia miała problem z silnikiem swojej maszyny, na co Shara poradziła rozwiązanie. Gdy już wszystko było sprawne, kobiety przystąpiły do działania. Na rozkaz porucznik Bey, Organa oraz Soruna rozpoczęły niszczenie satelitów wywołujących huragany, podczas gdy ona sama planowała odciągnąć od nich uwagę gwiezdnego niszczyciela typu Imperial-II, Tormenta. Początkowo wszystko szło zgodnie z planem, lecz przewaga liczebna myśliwców wroga spowodowała, że porucznik Bey musiała walczyć o życie. Gdy jej maszyna została uszkodzona, poprosiła Leię, aby ta nie pisała listu z kondolencjami do jej męża. Księżniczka nie chciała dopuścić do śmierci towarzyszki, więc pozostawiła Sorunie niszczenie satelitów i ruszyła Sharze na pomoc. W ostatniej chwili zdołała zestrzelić maszynę ścigającą porucznik Bey. Wtedy jednak kapitan Lerr Duvat postanowił włączyć niszczyciela do walki, co kobiety przyjęły z rezygnacją, świadome, iż nie miały szans w walce z okrętem. Leia nie poddała się jednak i wraz z Sharą, ruszyła w stronę kolejnych myśliwców wroga. Na szczęście dla rebeliantek, dokładnie w tej chwili do układu wskoczyła flota pod dowództwem Lando Calrissiana, która została im wysłana na pomoc. Generał nakazał wycofać się myśliwcom, zaś Leia powitała go z radością. Po pokonaniu sił Imperium, księżniczka oraz pilotka powróciły na swój prom i udały się z powrotem do reszty floty Sojuszu. Tuż przed opuszczeniem statku, Leia zadała towarzyszce pytanie, czemu ta nie chciała, aby napisała list, na co Shara odparła, że nie chciała jej dokładać obowiązków. Gdy Leia ujrzała Hana oraz Kesa Damerona czekających w hangarze, spytała się, czy to właśnie był jej mąż. Następnie wraz z ukochanym opuścili pomieszczenie, pozostawiając małżonków samych.[28]

Nowa Republika

Zniknięcie Hana i Chewie'ego
Jestem Leia Organa, ostatnia księżniczka Alderaana, była członkini Senatu Galaktycznego i przywódczyni sojuszu mającego ustanowić Nową Republikę. Mam przesłanie dla całej galaktyki i jej obywateli. Okowy Imperium zostały skruszone. Nie ma już Gwiazdy Śmierci na orbicie leśnego księżyca Endor, a wraz z nią wyparowało całe imperialne przywództwo. Tyran Palpatine nie żyje, ale walka jeszcze się nie skończyła. Wojna trwa, choć siły Imperium osłabły. Na szczęście macie nas. Gdziekolwiek jesteście, obojętnie na jakich krańcach Zewnętrznych Rubieży mieszkacie, możecie liczyć na pomoc Nowej Republiki. Przechwyciliśmy już dziesiątki imperialnych okrętów flagowych i niszczycieli. W ciągu miesięcy, które upłynęły od zniszczenia złowrogiej stacji bojowej Imperium, udało nam się wyzwolić niezliczoną ilość planet, przywracając im wolność w imię Sojuszu. Bądźcie cierpliwi. Bądźcie silni. Podejmujcie walkę. Machina wojenna Imperium rozpada się po trochu i ważny jest każdy unicestwiony sprzęt, blaster, szturmowiec. Nowa Republika nadchodzi. Potrzebujemy waszej pomocy, żeby zakończyć tę wojnę.
— Leia o sytuacji w galaktyce po zwycięstwie nad Endorem.[29]

Po utworzeniu Nowej Republiki, Leia wygłosiła HoloNetową przemowę do mieszkańców galaktyki, w której opowiadała o skutkach wielkiego sukcesu Rebelii nad Endorem. Również w tym okresie wzięła ślub z Hanem. Fragment jej przemowy został wykorzystany przez Norrę Wexley do podburzenia mieszkańców Akivy przeciwko imperialnym, którzy odbywali zebranie na planecie.[29] W 5 ABY Organa przebywała na Chandrili, która była wtedy stolicą Nowej Republiki. Brała udział w formowaniu nowego Senatu. Jednak od dwóch miesięcy czekała na kontakt z Solo, który wraz z Chewbaccą ruszył na misję szpiegowską, podczas której postanowili ruszyć z pomocą Wookieem na Kashyyyku. Wtedy to Chewie zaginął i Han postanowił go odnaleźć. Leia w końcu doczekała się upragnionej rozmowy z mężem. Wyraziła mu słowa tęsknoty i spytała czy nadal przebywał na Zewnętrznych Rubieżach. Po usłyszeniu odpowiedzi twierdzącej poprosiła męża, by wrócił do domu. Zapewniała go, że spróbuje przekonać Senat do interwencji w sprawie Kashyyyku i powołała się przy tym na jego opinię, którą sobie zapewnił jako generał Sojuszu. Ten jednak przypomniał jej, iż podał się już do dymisji i zamierzał odnaleźć Chewbaccę po swojemu. Leia stanowczo zaprotestowała i chciała do niego dołączyć. Han przypomniał jej, że była potrzebna na Chandrili i obiecał jej, iż wróci. Nagle połączenie zostało zerwane, a ostatnie ruchy Solo z nagrania wskazywały, że został zaatakowany.[26]

Wizyta na Velusii

Niedługo później Leia udała się wraz z Mon Mothmą na Velusię, gdyż Mas Amedda zażyczył sobie spotkania z panią kanclerz. Po dotarciu na miejsce ich oczom ukazał się atol Kolo-ha, gdzie było widać galaretowate chomongi, które według słów Mothmy były przysmakiem tubylców spożywanym na surowo. Na myśl o tej potrawie Organę przeszły ciarki i przypomniała sobie inne obrzydliwe przysmaki, które miała obowiązek skosztować jako przedstawicielka swojej frakcji na różnych planetach. Podczas podchodzenia do lądowania Mon skojarzyła, że Leia była czymś zaniepokojona. Księżniczka jej wyjaśniła, że wizyta na planecie była zbyt szalona i nie wierzyła, że wielki wezyr Amedda mógł faktycznie poprosić o pomoc. Kanclerz ją uspokoiła, iż była z nimi armada Nowej Republiki i zapewniła, że były bezpieczne, lecz Organa podejrzewała pułapkę, a Mothma uznała, iż jej zachowanie zakrawało o paranoję i spytała jak się miewał jej mąż. Leia skłamała, że wszystko z nim było w porządku i jego misja przebiegała pomyślnie. Po chwili oczom kobiet ukazał się statek górniczy Kinro 9747. Według słów sierżanta Herna Kaveena z ochrony pani kanclerz był on sam, a na pokładzie wykryto tylko jedną formę życia i poinformował, że eskortowały go dwa Y-wingi. Gdy Kinro 9747 wylądował, Leię przeszedł nagły chłód, gdyż ponownie ogarnęły ją wątpliwości czy nie była to pułapka. Republikańscy żołnierze zabezpieczyli statek górniczy i przyprowadzili Ameddę przed oblicze Organy i Mothmy. Jako wielki wezyr był on głównym administratorem imperatora, a po jego śmierci to on formalnie był głową państwa w Imperium. Szef Imperialnej Rady Najwyższej ogłosił przywódczyniom Nowej Republiki, że się poddawał i oddawał w ich ręce jako jeniec. Jednak Leia nie przyjęła jego kapitulacji, a Mon wyjaśniła zdziwionemu Masowi, że był tylko figurantem i możliwość porozumienia została już anulowana przez ignorowanie go przez imperialnych. Gdy wielki wezyr zaproponował listę nazwisk i danych, kanclerz odparła, iż były one mniej ważne niż mu się wydawało. Organa wyjaśniła Ameddzie, że jeśli naprawdę chce porozumienia to musi podpisać akt kapitulacji Imperium. Wywołało to konsternację Chagrianina i Leia domyśliła się, że nie miał on do tego kompetencji. Księżniczka zażądała, by je odzyskał i zagwarantował kapitulację Imperium. Następnie Mon Mothma dokończyła rozmowę i nakazała żołnierzom odprowadzić wielkiego wezyra. Po wszystkim Leia stwierdziła, że zamiast grubej ryby dostały małą płotkę i wyraziła obawy, że popełniły błąd, bo mogły dokonać egzekucji Ameddy i pokazać siłę Nowej Republiki. Kanclerz jedynie wyraziła zdziwienie, że księżniczka mogła wysunąć taką propozycję. Organa wyjaśniła, że wojna wcale jej nie zmieniła, lecz jedynie chciała odnieść prawdziwe zwycięstwo. Następnie Leia i Mon wróciły na Chandrilę.[26]

Wezwanie Norry Wexley

Leia postanowiła odnaleźć Hana i w tym celu wezwała do siebie Norrę Wexley, która wraz ze swoim zespołem zajmowała się ściganiem zbiegłych imperialnych zbrodniarzy. Postanowiła zwrócić się własnie do nich, gdyż wyróżniali się wielką skutecznością w swojej działalności. Po spotkaniu z pilotką Y-winga oznajmiła jej wprost, że Solo zaginął. Wexley była zmieszana i gdy powiedziała o generale Solo, Organa poprawiła ją, że Han zrzekł się tego tytułu, a po chwili wzięła głęboki oddech i wyjaśniła, iż Luke nauczył ją jak odzyskiwać spokój ducha i być świadomą tego co czuła. Wtedy do Leii dotarło, że zachowywała się niegrzecznie w stosunku na Norry i przedstawiła jej się. Ta odpowiedziała tym samym, nazywając Organę "Wasza Wysokość". Ponieważ Leia nie lubiła być określana w taki sposób, poprosiła Norrę, by nie nazywała jej tak i zażądała, by porucznik Wexley mówiła do niej po imieniu. Gdy ta nazwała ją zgodnie z oczekiwaniami, księżniczka wyjaśniła jej, że wezwała ją, gdyż słyszała o skuteczności drużyny Norry w łapaniu imperialnych zbrodniarzy. Doceniła wkład porucznik Wexley w próby pokazania, że Nowa Republika była w stanie skutecznie zadbać o prawo i porządek. Następnie Leia przeszła do rzeczy i oznajmiła Norrze, że trzeba odnaleźć Hana, a właśnie tym zajmował się jej zespół - znajdywaniem ludzi. Zapewniła przy tym, iż nie był to rozkaz, lecz prośba o pomoc i Wexley mogła odmówić. Księżniczka opowiedziała pani porucznik, że Solo i Chewbacca ruszyli na misję uwolnienia Kashyyyka, lecz okazało się to imperialnym spiskiem w wyniku którego Chewie został schwytany, a Han ledwo uszedł z życiem i jego ostatnia rozmowa z nią zakończyła się niespodziewanym zerwaniem połączenia. Następnie Organa wyjaśniła okoliczności zawarcia związku małżeńskiego i gdy Wexley spytała o miejsce pobytu Solo, księżniczka wyjaśniła, że prowadził poszukiwania na Zewnętrznych Rubieżach, a w chwili ich rozmowy najprawdopodobniej znajdował się na granicy Dzikiej Przestrzeni. Leia stwierdziła, że mogła przesłać Norrze ostatnie manewry Millennium Falcona, a pani porucznik odparła, iż dane mogły zostać od razu przesłane na jej statek i postanowiła odnaleźć Hana, a Leia była jej bardzo wdzięczna.[26]

Pomoc rodakom

Jako senator Leia z całych starała się pomagać ocalałym rodakom z Alderaana. Dzięki własnym wysiłkom na Chandrili oraz współpracy z Evaan Verlaine i innymi Alderaańczykami znajdującymi się na stołecznej planecie udało im się wspomóc flotyllę rodaków czterema statkami i zaopatrzeniem. Gdy flotylla Alderaana wróciła na miejsce szczątków ojczystego świata, by je wyeksploatować i odzyskać wszystko co mogło być przydatne, Organa we współpracy z Verlaine i Tevenem Gale'em zdołała zorganizować do rodaków transport szczątków I Gwiazdy Śmierci, z których ci mieli zbudować sobie nowy dom.[26]

Rozgoryczenie rządem

Naczelne dowództwo w końcu dowiedziało się, że Leia potajemnie wysłała zespół Norry na poszukiwania Hana. Księżniczka dostała za to naganę, a następnie udała się wraz z admirałem Ackbarem, kapitanem Antillesem i komodor Agate do podniebnego ogrodu w Hanna City, gdzie czekała już ekipa porucznik Wexley. Sinjir Rath Velus spodziewał się upomnienia, lecz Organa uświadomiła go i resztę zespołu, iż działali z jej inicjatywy i dlatego to ona sama dostała naganę. Gial zakomunikował, że Nowa Republika nie mogła poświęcać środków na poszukiwania jednego człowieka i dlatego odtąd drużyna Norry wracała do poszukiwań imperialnych zbrodniarzy. Jednak porucznik Wexley sprzeciwiła się rozkazom Kalamarianina. Powołała się przy tym na dług jaki wszyscy mieli wobec Organy i Solo po ich akcji na Endorze. Leia podeszła do Norry i ujmując jej dłonie powiedziała, iż nie musiała niszczyć sobie kariery dla niej. Ta odparła, że księżniczka by się dla niej poświęciła tak jak dla wszystkich i dlatego chciała przynajmniej zwrócić Organie męża, a następnie Wexley cichcem dodała, iż dziecko potrzebowało rodziców i wiedziała już o ciąży Leii. Księżniczce odebrało głos i była jedynie w stanie przytaknąć skromnym gestem. Następnie odbyło się zebranie odnośnie dalszych działań Nowej Republiki, w którym uczestniczyli Ackbar, Mothma oraz dwaj doradcy pani kanclerz - Hostis Ij i Auxi Kray Korbin. Organie także przysługiwało miejsce na tym zebraniu, jednak nie została zaproszona. Pomimo tego dowiedziała się o spotkaniu. Wściekła Leia wsłuchiwała się w przebieg dyskusji. Usłyszała jak Gial przedstawił sytuację układów pozostawionych samym sobie, gdyż Nowa Republika nie nadążała za upadkiem Imperium. Mon na to postanowiła, by udzielić pomocy tym systemom, które rokowały największe szanse na poparcie Nowej Republiki, a Hostis zaproponował wzmocnienie republikańskiej armii w celu zabezpieczenia dawnych imperialnych linii zaopatrzeniowych. Wtedy dyskusja wyraźnie się ożywiła i Leia postanowiła zainterweniować. Doskonale wiedziała, że jeśli Nowa Republika nie odnalazłaby swojej drogi w tych trudnych czasach to galaktyka pogrążyłaby się w nieładzie i chaosie. Weszła niespodziewanie do pomieszczenia, co skonsternowało wszystkich. Mothma zaproponowała jej, by usiadła, lecz Organa postanowiła, iż postoi i powiedziała reszcie, że zwołali spotkanie. Kanclerz zaczęła się tłumaczyć, iż nie chciała dodatkowo męczyć księżniczki po tym co przeszła, lecz przyznała, że popełniła błąd nie zapraszając jej. Leia wygarnęła wszystkim, iż w tych sporach o proces budowy Nowej Republiki zapomnieli o uciemiężonej ludności galaktyki, która potrzebowała ich pomocy. Mon przyznała jej rację, jednak wytłumaczyła, że kierowanie rządem było trudne i ideały oraz pasje księżniczki przegrywały w starciu z rzeczywistością. Organa rzekła, iż właśnie dlatego ponosili klęskę, bo przestali być ludźmi pomagającymi innym, a stali się zwykłymi politykami i wojskowymi i stwierdziła, że w takiej sytuacji nie będzie kierować galaktycznym rządem. Gdy Mothma domyśliła się, iż chodziło jej o Kashyyyk, Organa z żalem rzekła, że pomoc Wookiee'em była ich obowiązkiem. Pani kanclerz się tłumaczyła, iż podczas takich spotkań prowadzili też symulacje i obliczenia, z których wynikało, że nie była to rozsądna pora na interwencję w sprawie Kashyyyka. Księżniczka odparła, że owszem była i stwierdziła, iż wszyscy stracili rozsądek i faktycznie nie powinna była przychodzić na to zebranie.[26]

Leia z furią opuściła salę obrad i udała się do białego pomieszczenia, gdzie rosło drzewo z Endora, które sama zasadziła z ziarna, które otrzymała od Wicketa na lesistym księżycu. Zamierzała oddać się medytacji, której nauczył ją Luke w celu uspokojenia się. Roślina służyła księżniczce za obiekt skupienia. Podczas medytacji Organa wyczuła energię życiową swojego nienarodzonego dziecka, jego wolę, myśli, niezłomność i bystry umysł. Odkryła, że będzie z niego potężny wojownik i domyśliła się, iż był to chłopiec. Leia zrozumiała, że to właśnie była jasna strona, o której uczył ją Luke - światło nowego życia. Jednak po chwili jej błogą radość przeszył całun ciemnej strony, gdyż przepełniająca Organę nadzieja była również podszyta strachem o jej najbliższych i o swoje dziedzictwo. Oddech zawarł jej w piersi i z najwyższym trudem złapała dech. Księżniczka upomniała się w myślach, by oczyściła umysł, odsunęła od siebie wszystko i skupiła się.[26]

Propozycja Rae Sloane

Gdy padły stocznie Kuat Drive Yards, Leia nawiązała połączenie z Home One, by złożyć gratulacje Gialowi Ackbarowi i Kyrście Agate, którzy dowodzili podczas batalii. Pani komodor wyraziła wdzięczność, że Senat poparł ten plan. Wtedy księżniczka wzdychając w duchu przypomniała sobie jak mocno trzeba się było namęczyć z Senatem, by uzyskać podobne zgody. Rozumiała, iż taka była natura demokracji, lecz wiedziała, że to trudny okres i obywatele galaktyki mieli już dość tej wojny, a od tamtej chwili sesje z Senatem miały być festiwalem chaosu i niepewności. Rozumiała, iż senatorowie bali się konfrontacji, lecz także zdawała sobie sprawę, że to właśnie dlatego Kashyyyk wciąż cierpiał pod imperialną okupacją. Gial i Kyrsta nie podzielali wielkiej radości Leii, która mimo to chciała, by byli z siebie dumni. Oświadczyła im, iż pozbawienie Imperium serca przemysłu zbrojeniowego było mocnym ciosem, gdyż ograniczało produkcję okrętów i myśliwców, a dodatkowo to Nowa Republika miała odtąd używać tych stoczni. Gdy Ackbar powiedział, że najlepsze co się mogło stać to zakończenie walk, Organa zgodziła się z nim. Nagle połączenie z Home One nawiązała Mon Mothma, która poinformowała, iż Operator poprosił o kontakt. Był to tajemniczy człowiek w szeregach Imperium, który informował Nową Republikę o słabych punktach wroga. Nie odzywał się od czasu bitwy o Akivę i republikanie zaczęli podejrzewać, że został schwytany lub zabity. Ku zdumieniu wszystkich ukazał się hologram wielkiej admirał Rae Sloane. Na jej widok Leia stężała i uznała, iż pojawienie się przywódczyni najsilniejszej imperialnej frakcji oznaczało, że Operator został zdemaskowany. Jednak to Sloane podała się za Operatora. Organa nie uwierzyła w jej słowa, gdyż wiedziała, iż Rae była oddana sprawie Imperium tak mocno jak ona sama Nowej Republice. Kyrsta na głos zarzuciła wielkiej admirał kłamstwo, a ta zaczęła się tłumaczyć, że była Operatorem, by pozbyć się imperialnych rywali i umocnić swoją pozycję w Imperium. Leia w pamięci wyliczyła republikańskie zwycięstwa odniesione dzięki Operatorowi i zaczęła się zastanawiać czy Rae faktycznie mogła być tym agentem. Zrozumiała, iż imperialni mogli poświęcać część Imperium, by pozbyć się konkurencji. Organa zabrała głos i spytała Sloane czemu o tym wszystkim mówiła. Stwierdziła, że raczej wielka admirał odkryła tożsamość Operatora i kazała go usunąć. Rae wyraziła wielki podziw dla Leii mówiąc jak wysiłki jednej księżniczki z Alderaana zmieniły galaktykę. Organa odparła, iż była warta tyle samo co ci, którzy ją otaczali. Spytała wielką admirał czy zabiła Operatora, gdyż nadal uważała, że ta ich okłamywała. Sloane odpowiedziała, iż kontaktowała się przez kanał Operatora z powodu przegrywania wojny przez Imperium i zaproponowała rozpoczęcie rozmów pokojowych. Leia zaczęła podejrzewać podstęp i zastanawiała się jak powinna postąpić Nowa Republika. Wiedziała, że utrata Kuat była dla Imperium poważnym ciosem, lecz nie wiedziała czy republikanie mieli dać im czas na odbudowę okazując litość jakiej ci nigdy nie okazali, czy też pójść za ciosem i zniszczyć kompletnie Imperium narażając galaktykę na dalszą destabilizację. Wtedy dotarły do niej słowa Ackbara, że w wojnie tak naprawdę nie było zwycięzców i najlepsze co się mogło stać to koniec walk. Mon Mothma postanowiła omówić propozycję Rae Sloane i przedłożyć Senatowi. Następnie wszyscy zakończyli połączenie z Home One.[26]

Walka o sprawę Kashyyyka

Zespół Norry odnalazł Hana i wraz z nim wyruszył na Kashyyyk, gdzie udało im się uwolnić więźniów z Aresztu Ashmeada. Wielu z nich walczyło jeszcze na początku galaktycznej wojny domowej i nie widziało momentu założenia Nowej Republiki. Gdy okazało się, że mieli wrócić na Chandrilę Millennium Falconem, Leia wyszła na ceremonię powitalną nie mogąc doczekać się ponownego spotkania z mężem. Jednak ku jej rozczarowaniu frachtowiec jako ostatni opuścili Wexleyowie. Norra wyjaśniła księżniczce, iż Han postanowił zostać na Kashyyyku wraz z resztą załogi Halo, by podjąć próbę wyzwolenia ojczyzny Wookieech. Porucznik Wexley przekazała Organie, że Solo "musiał zostać". Leia zamierzała za wszelką cenę wywalczyć pomoc dla Kashyyyka ze strony Nowej Republiki. Próbowała zebrać podpisy pod petycją w sprawie wojskowej interwencji na planecie Wookieech. Jednak w Senacie było wielu przedstawicieli światów, które również potrzebowały pomocy. Organie nie udało się przeforsować projektu, choć była bliska sukcesu. Kolejną próbę mogła podjąć podczas następnej tury, lecz nie zamierzała tak długo czekać. Postanowiła zainterweniować u Ackbara, który zgodził się wysłać na Kashyyyk mały oddział sił specjalnych. Jednak Mon Mothma zablokowała tę inicjatywę. Kanclerz tłumaczyła swoją postawę tym, że po propozycji wielkiej admirał Sloane nie mogli ryzykować zaprzepaszczenia kruchej szansy na pokój poprzez wzniecanie wojennej pożogi w czasie, gdy na froncie zapanował względny spokój. Organa wtedy mocno się zawiodła na Mothmie. Miesiąc po uwolnieniu więźniów z Aresztu Ashmeada Mon nadzorowała na Placu Eleutheriańskim przygotowania do obchodów Dnia Wyzwolenia, podczas którego miało się odbyć oficjalne powitanie ocalałych więźniów z Kashyyyka i rozmowy pokojowe z Imperium. Leia postanowiła wygarnąć przyjaciółce co czuła i podeszła do niej. Kanclerz ją powitała i wytłumaczyła się, iż była zajęta. Księżniczka odparła, że ona również była zajęta - martwieniem się o męża, jego zespół i wszystkich Wookieech ciemiężonych przez Imperium i oznajmiła, iż nie będzie negocjować. Mothma rozumiała jej złość i Organa kazała Mon przyjąć do wiadomości, że ona nadal była twarzą Nowej Republiki i dlatego pani kanclerz jej potrzebowała i by nie była zmuszona się z tego wycofać. Zdumiona Mothma spytała Organę czy naprawdę by zostawiła Nową Republikę po tym wszystkim. Leia odparła, iż nie zawahałaby się podpalić całej galaktyki gdyby uznała to za konieczne. Wtedy kobiety postanowiły porozmawiać na osobności. Kanclerz wyjaśniła księżniczce, iż nie były to już czasy Sojuszu Rebeliantów, gdy można było sobie pozwolić na pochopne działania, lecz obecnie stanowiły część rządu obserwowanego przez wszystkich mieszkańców galaktyki, który był powolny, ale skuteczny. Leia odparła, że rząd był skuteczny jedynie w bezsilności i ustępstwach, a Mon ją poprawiła, iż chodziło jej o zdolność do kompromisów. Wtedy Organa spytała jak taki kompromis odnosił się do Kashyyyka i stwierdziła, że w takiej postawie nie było żadnego kompromisu, a na pewno nie takiego, który zrozumieliby Wookiee. Mothma poprosiła ją, by patrzyła szerzej niż przez pryzmat swojego związku z Solo. Księżniczka odpowiedziała, że tak właśnie było, bo chodziło jej o Wookieech, którzy cierpieli, gdyż nikt im nie pomógł i wyjaśniła pani kanclerz, iż Chewbacca to ich przyjaciel i opiekun, którego traktowała jak rodzinę i któremu wraz z Hanem byli coś dłużni. Wtedy Leia zrozumiała czemu jej mąż musiał zostać - zamierzał coś załatwić dla Chewie'ego nim stanąłby przy rodzinie, a mianowicie pomóc mu wyzwolić rodaków. Mon wtedy postanowiła, że uwolnienie Kashyyyku będzie jednym z republikańskich warunków podczas rozmów pokojowych z Rae Sloane. Zrozpaczona Leia odpowiedziała, iż pani kanclerz chciała negocjować z kimś kto nie był skory do ustępstw i zaprzepaścić ich wysiłki niesienia dobra i popaść w szarość. Mothma odpowiedziała, że to wszystko nie było takie proste jak różnica między dobrem, a złem. Organa odparła, iż właśnie tak i rozczarowana postanowiła zrezygnować z towarzyszenia pani kanclerz podczas obchodów Dnia Wyzwolenia, a następnie wzburzona odeszła.[26]

Ponieważ Leia nie mogła liczyć na wsparcie rządu w sprawie Kashyyyka, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Wynajęła zdolnego hakera Condera Kyla, by zdobył informacje odnośnie bieżących wydarzeń na ojczyźnie Wookieech. Pewnej nocy śniła kolejne koszmary odnośnie losów swoich i jej bliskich. Obudził ją ból brzucha wywołany ruchami dziecka. Organa zrozumiała, że było ono głodne co oznaczało, iż ona sama też. Nagle w drzwiach dostrzegła sylwetkę protokolantki T-2L0, która była jej asystentką. Ella poinformowała Leię, że przybył Conder Kyl. Księżniczka kazała go wpuścić i doprowadziwszy się do ładu wyszła na spotkanie z hakerem. Ten ją powitał nazywając Organę generałem i ta zauważyła, iż czuł się niekomfortowo zwracając się do niej z tym tytułem, a następnie zapytała o wieści z Kashyyyka. Kyl pokazał nagranie z sondy zwiadowczej, na którym pojawiły się 3 gwiezdne niszczyciele. Leia zauważyła, że szykowały się do bombardowania orbitalnego, a Conder poinformował ją, iż rozkaz wydał wielki moff Lozen Tolruck będący gubernatorem Kashyyyka. Po usłyszeniu treści rozkazu zrozumiała, że wysiłki Hana odniosły skutek i wiedziała, iż ostrzał z orbity będzie długotrwały, ale zabije wszystko na swojej drodze. Organa nie zamierzała dłużej czekać i postanowiła od razu wyruszyć na Kashyyyk, choć początkowo zamierzała to zrobić dopiero po Dniu Wyzwolenia, który przypadał dnia następnego. Leia podziękowała Conderowi i poinformowała go, że natychmiast zadba o wynagrodzenie dla niego. Ten nie potrzebował zapłaty, ale księżniczka czuła mu się winna kredyty i umówili się, iż Organa zapłaci przy następnej usłudze. Na koniec Kyl zapytał ją co zamierzała zrobić, a ta odpowiedziała, że uratuje swojego męża jak każda przykładna żona. Chcąc dostać się na Kashyyyk potrzebowała kogoś kto by ją tam zawiózł - osoby zaufanej i niezachwianie lojalnej, z którą mogłaby naruszać nakazy bez ryzyka wystawienia. Tym kimś była Evaan Verlaine i to właśnie z nią Leia postanowiła się skontaktować. Miejscem spotkania był hangar w Hanna City. Organa poszła tam kryjąc głowę pod kapturem. Zdjęła go dopiero, gdy Verlaine zapewniła ją, iż były same. Evaan powitała Leię nazywając ją ostatnią księżniczką Alderaana na co ta odparła, że już nią nie była. Przyjaciółka zapewniła ją, iż dla niej zawsze będzie kimś takim i osobą, która nie pozwoli zginąć dziedzictwu Alderaana. Organa na to odpowiedziała, że właśnie te powody ją tam sprowadziły. Verlaine zrozumiała, iż jej przyjaciółka planowała zrobić coś nielegalnego. Początkowo księżniczka próbowała zaprzeczać, ale Evaan za dobrze ją znała, by dać się zwieść. Wtedy Leia wyjawiła, że potrzebowała pilota, który zabrałby ją na Kashyyyk. Zapewniła złotowłosą przyjaciółkę, iż ta mogła odmówić, szczególnie, że za kilka godzin miał się zacząć Dzień Wyzwolenia, ale to właśnie dlatego musiała lecieć natychmiast. Verlaine jednak przyjęła jej prośbę i gdy zasygnalizowała, by ruszać w drogę, Organa powiedziała, że zamierzała wyruszyć innym statkiem, a konkretnie Millennium Falconem.[26]

Bitwa o Kashyyyk

Przed odlotem Leia zostawiła dwie wiadomości, w których informowała o swojej decyzji i wyrażała przypuszczenie, iż prawdopodobnie trafi do niewoli, chyba, że otrzyma wsparcie. Pierwsze holonagranie było adresowane do Antillesa, a drugie do Ackbara. Po dotarciu nad Kashyyyk Organa połączyła się z gwiezdnym niszczycielem Dominion nawołując wiceadmirała Domma Korgale'a do zaprzestania ataku grożąc zniszczeniem. Ten jedynie ją wyśmiał i wysłał myśliwce TIE na Falcona. Evaan spojrzała na Leię ukosem pytając w co tym razem ich wpakowała. Księżniczka czując się obnażona, odsłonięta i pozbawiona pewności siebie zaczęła żałować swojej decyzji. Jednak po chwili przybyły republikańskie posiłki - wpierw dowodzona przez Wedge'a Eskadra Upiorów, a następnie Home One, którym Gial osobiście dowodził. Imperialni mimo to nie zamierzali się poddać i wywiązała się bitwa. W jej trakcie Falcon i X-wingi walczyły z TIE-ami. W pewnym momencie jeden z myśliwców Nowej Republiki został zestrzelony przez 3 siedzące mu na ogonie maszyny Imperium. YT-1300 zestrzelił wrogów, lecz za późno by ocalić kompana. Podczas potyczki Leia czuła, że frachtowiec był częścią niej samej i odnosiła wrażenie, iż wyczuwała przyszły rozwój wydarzeń nim one jeszcze nastąpiły. Wiedziała, że to Moc ją prowadziła. Ekipa Hana zdołała przejąć kontrolę nad Dominionem i zwróciła go przeciwko kolejnemu niszczycielowi, Vitiatorowi, szybko doprowadzając do jego zniszczenia, a po chwili ostatni z imperialnych okrętów o nazwie Neutralizer, skapitulował. Evaan przyznała, że szalony plan Leii zadziałał, a księżniczka odparła, iż w takim razie nie był on aż tak zwariowany, ale Verlaine dalej twierdziła swoje i uznała, że Solo miał takie wielkie szczęście właśnie dzięki Organie. Leia wiedziała, iż tego dnia Moc z nią była i podziękowała Gialowi za pomoc. Zdawała sobie sprawę, że Mon nikomu z nich nie popuści tej samowolki, jednak postanowiła później się tym martwić. Falcon wylądował w hangarze Dominiona i Organa wyszła na spotkanie z mężem, którego ujrzała po otworzeniu się wrót hangaru. Jeden ze szturmowców próbował wziąć ją na cel, ale Solo był szybszy i zlikwidował żołnierza. Małżonkowie przywitali się przekomarzając się. Leia mu oznajmiła, że była na niego wściekła, a ten odpłacił się tym samym mówiąc, iż znowu musiał ją ratować. Organa odpowiedziała, że to ona go uratowała. Solo powiedział, iż ją kochał, a ona nakazała mu, by ją pocałował. Następnie mąż księżniczki położył rękę na jej brzuchu pytając o stan dziecka. Leia odpowiedziała, że było całe i zdrowe. Han dowiedziawszy się, iż miał to być chłopak stwierdził, by nadać mu jakieś imię. Nazwał go przy tym małym bandytą. Organa z udawanym oburzeniem zbeształa męża za to określenie i nazwała ich dziecko małym aniołkiem. Solo się bronił mówiąc, że bandyci byli w porządku, a księżniczka odparła, iż aniołki też. Wtedy przemytnik poprosił ją, by jeszcze raz go pocałowała i ta to zrobiła.[26]

Leia spędziła noc śpiąc pod rozgwieżdżonym niebem. Czuła, że powinna się martwić, gdyż przebywała na planecie, która wciąż jedną nogą znajdowała się pod imperialną okupacją, a w dodatku była w ciąży. Jednak jej samopoczucie było dokładnie odwrotne - czuła się szczęśliwa, gdyż miała przy sobie bliskie jej osoby i w dodatku pozwoliła, by Moc przez nią przepływała. Widząc szczęśliwego Chewbaccę zastanawiała się czy po całkowitym uwolnieniu Kashyyyka zostanie on tam wraz ze swoją rodziną. Leia zaproponowała, by w celu ostatecznego wyzwolenia planety wezwać posiłki od Nowej Republiki, ale Han dumnie odparł, iż nie będą potrzebowali wsparcia rządu. Nagle przyszli Antilles i Verlaine z nagraniem pokazującym jak zakończyły się obchody Dnia Wyzwolenia. Organa widziała jak uwolnieni z Aresztu Ashmeada otworzyli ogień do republikańskich przywódców zabijając wielu z nich i raniąc nawet samą kanclerz Mothmę. Księżniczka oglądała to wszystko z ciężkim sercem i zastanawiała się co by się stało gdyby jednak została na Chandrili - czy też byłaby wśród ofiar, czy zdołałaby powstrzymać masakrę. Zamierzała natychmiast wrócić do stolicy Nowej Republiki, a Han postanowił wrócić wraz z nią. Leia zapytała co będzie z Chewbaccą, ale mąż zapewnił ją, że Wookiee sobie poradzi. Organa postanowiła przygotować Falcona do odlotu, a Solo chciał wpierw pożegnać się z Chewie'em. Księżniczka ujęła dłonią policzek męża i pocałowała go. Współczuła mu, iż musiał się rozstać z najlepszym przyjacielem. Następnie Leia wraz z Hanem, Wedge'em i Evaan na pokładzie Millennium Falcona wrócili na Chandrilę. Samowolka, której Organa dopuściła się w sprawie Kashyyyka uczyniła z niej politycznego pariasa. Gdy załoga Norry Wexley postanowiła schwytać Rae Sloane, którą obarczono winą za wydarzenia podczas Dnia Wyzwolenia (w rzeczywistości był to jednak efekt podstępu Galliusa Raxa), Leia dołączyła do nich na pokładzie Motha zapewniając im swoje wsparcie. Wyjaśniła, że Nowa Republika nie poprze tej misji, gdyż nie wyznaczała już nagród za schwytanie imperialnych zbrodniarzy, a ona sama nie dysponowała kapitałem politycznym, by zmienić ten stan rzeczy. Jednak jej środki były wystarczające, by mogła prywatnie wesprzeć ekipę, choć nie obiecywała im góry kredytów.[26]

Poszukiwania Rae Sloane

Pomimo postępującej ciąży Leia nie ustawała w politycznych wysiłkach. Po sukcesie na Kashyyyku zamierzała w podobny sposób pomóc innym cierpiącym światom licząc na cichą aprobatę Mon Mothmy, gdyż uważała, że Senat boi się podjąć stanowcze i zdecydowane działania. Przeglądając gwiezdną mapę usłyszała łomotanie do drzwi i zapominając o ciężarze w brzuchu szybko zerwała się, na co dziecko zareagowało wierzganiem się, podczas gdy Organa usiłowała się wyprostować, a w myśli pocieszyła syna, iż niedługo się urodzi. Kiedy T-2LC wyraziła nadmierna troskę, księżniczka ją upomniała, że nie umiera tylko jest w ciąży, a następnie otworzyła Hanowi drzwi. Ten wpadając do środka oznajmił żonie, iż trochę zwlekała z tymi drzwiami i szybko ucałował ją w policzek. Leia odparła żeby się nie dziwił o zerkając z ukosa na Elsie wyjaśniła, że znajduje się w odmiennym stanie, na co Han zbeształ protokolantkę, by przestała tak nazywać ciążę, a następnie wskazując na gwiezdną mapę poprosił żonę, by między innymi przystopowała z tymi rzeczami. Ta mu się odgryzła mówiąc, iż jest zdrowa na ciele i umyśle. Solo odparł, by powiedziała to ich synowi, którego nazwał "małym bandytą", na co Organa poprawiła go, że chciał powiedzieć "mały aniołek", a następnie obaj małżonkowie poszli do kuchni. Wskazując na torbę, którą mąż przyniósł, spytała co tam jest. Ujrzawszy, iż Han znowu przyniósł jogany, oznajmiła mu, że już się jej one przejadły i za nic nie zje kolejnego. Gdy ten próbował się tłumaczyć powołując się na wartości odżywcze tych owoców i zalecenia lekarzy, Leia odpowiedziała, iż doktor Kalonia zasugerowała jej wzbogacenie diety o jogany, a nie ograniczenie się wyłącznie do nich. Solo ujmując jej twarz stwierdził, że stara się tylko dbać o nią i o dziecko, na co Organa odaprła, iż wie o tym. Wtedy rozmowa zeszła na tematy obecnych starań politycznych księżniczki. Han uznając wyzwolenie Kashyyyka za zwykłe szczęście stwierdził, że to co robi jego żona to szaleństwo. Poirytowana Leia stanowczo zaprzeczyła takiemu stwierdzeniu i uznając ich działania na Kashyyyku za słuszność wyjaśniła, iż gdyby udało im się sformalizować takie działania i zająć się planetami, które Senat boi się wyzwolić, to być może przy cichym wsparciu pani kanclerz mogliby znaleźć sposób na zatroszczenie się o losy tych światów, co oznaczałoby nie tylko szansę na ocalenie całych układów, lecz nawet możliwość przekonania ich, by dołączyły do Nowej Republiki.[30]

Następnie pokazała Solo planety Tatooine, Kerev Doi, Demesel i Horuz wyjaśniając, że te światy nadal cierpią z rąk niedobitków Imperium czy też syndykatów przestępczych i gangów. Organa stwierdziła, iż wszczynanie pospolitych ruszeń jest skuteczne skoro sami się o tym przekonali na Kashyyyku. Kiedy Han uznał, że Mon się na to nie zgodzi, Leia odparła, że pani kanclerz w pewnym sensie już się zgodziła (chodziło tutaj o fakt, że wyzwolenie Kashyyyka podniosło morale po zamachu na Chandrili). Zaczęła rozważać co by było, gdyby zdołali pomóc buntownikom na wszystkich tych światach, gdy nagle przyszła T-2LC z informacją o przychodzącym połączeniu. Była to Norra Wexley, która wraz ze swoją ekipą poszukiwała Rae Sloane. Od czasu wydarzeń na Chandrili postać wielkiej admirał nie dawała księżniczce spokoju. Organa ciągle zastanawiała się czy też była wśród celów zamachowców podczas Dnia Wyzwolenia. Wexley poinformowała ją, iż na Taris dowiedziała się od Mercuriala Swifta, że Sloane ruszyła na Jakku śladem człowieka imieniem Gallius Rax. Leia nigdy o kimś takim nie słyszała i poinformowała o tym Norrę oraz zasugerowała jej, aby wróciła z misji, by powiadomić o tych wieściach Mon Mothmę, lecz Wexley wolała najpierw sprawdzić trop na Jakku. Organa wtedy oglądnęła się na Solo, który powiedział jej, by tak na niego nie patrzyła, ponieważ dobrze wie co on by zrobił na miejscu załogi Motha. Ta odpowiedziała mu, że ruszyłby na Jakku bez zastanowienia i udzieliła Norrze zgody wierząc, iż będzie ona mądrzejsza od Hana. Kiedy ta spytała o samopoczucie Mon, Leia odparła, że pani kanclerz czuje się dobrze, a jej rany w większości się pogoiły (miała jednak na myśli te fizyczne, a nie moralne czy polityczne) i zapewniła, iż przekaże te słowa Mothmie. Kiedy Wexley jej podziękowała, Organa odparła, że to ona jej pomaga i zrobi jej samej oraz całej galaktyce przysługę trafiając na ślad Sloane. Na koniec Leia poinstruowała Norrę, by była ostrożna i nie angażowała się jeśli wpadnie na trop sił Imperium. Następnie transmisja została zakończona.[30]

Odkrycie zgrupowania Imperium

Załoga Motha odkryła, że nad Jakku zebrała się cała imperialna flota, która zniknęła po Dniu Wyzwolenia. Norra i Jas zostały tam, by odszukać wielką admirał Sloane, a Temmin i Sinjir wrócili na Chandrilę, gdzie w pierwszej kolejności powiadomili Leię o swoim odkryciu, a ta wezwała Mon na tajne spotkanie w swoim domu. Weszły do środka zastając Temmina i Sinjira w rozmowie z Hanem, który to na życzenie pani kanclerz wyprowadził towarzyszących kobietom gwardzistów senackich, a na odchodnym dodał Organie otuchy dotykając jej ramienia czułym gestem. Mothma od razu przeszła do rzeczy pytając Wexleya i Velusa co widzieli nad Jakku. Wyjaśnili, że zobaczyli superniszczyciela, wiele gwiezdnych niszczycieli i ogrom TIE-ów, a Norra, Jas i Pan Bones tam zostali. Gdy pani kanclerz oznajmiła, iż ich obecność nad Jakku nie była autoryzowana, księżniczka wyjaśniła jej, że załoga Motha poleciała tam za jej przyzwoleniem. Kiedy Mon powiedziała, iż nie oznacza to jeszcze akceptacji ze strony Senatu, Leia odparła, że to tym lepiej, ponieważ Senat obecnie jest zbyt skostniały, by cokolwiek autoryzować i przypomniała, iż nie potrzebowała pomocy pani kanclerz do sukcesu na Kashyyyku. Napięcie między kobietami sięgnęło zenitu, lecz po chwili uspokoiło się, gdy Mothma przyznała księżniczce rację w sprawie Kashyyyka. Na to Organa poczuła ulgę i oznajmiła, że to może być szansa na zakończenie wojny. Wyraziła zrozumienie dla niechęci Mon do militaryzacji, lecz przy tym przypomniała, iż to właśnie siły zbrojne zniszczyły obie Gwiazdy Śmierci, uwolniły Akivę i zdobyły Kuat, co oznaczało, że należy zaatakować Jakku. Mothma nadal nie była przekonana nie wiedząc jak dużego oporu należy się spodziewać ze strony Imperium i postanowiła przedłożyć tę sprawę Senatowi. Na odchodnym Organa uspokoiła martwiącego się o bezpieczeństwo matki młodego Wexleya obiecując, że Norra zostanie sprowadzona z powrotem.[30]

Leia udała się wraz z Mon, Auxi i Gialem na zebranie odnośnie ustalenia działań odnośnie odkrycia nad Jakku. Długo tam jednak nie pobyła, gdyż dopadła ją zgaga i musiała wracać do domu. W tym czasie Han, Sinjir i Temmin szybko zaczęli spiskować jak przy pomocy Millennium Falcona przedrzeć się na powierzchnię Jakku. Organa pod drzwiami usłyszała ich knowania i wchodząc do apartamentu wraz z Elsie stwierdziła, że mogła się tego domyślić. Kiedy Solo próbował się tłumaczyć, iż to nie jego wina, Organa odparła, że to zawsze jego wina i przysiadła się do reszty podtrzymując swój ciężki brzuch. Wyjaśniła mężowi, iż musiała wrócić, gdyż dostała potwornej zgagi, a Mothma była z Korbin i Ackbarem. Han chciał jej rozpuścić nieco ioksyny, a Leia odmówiła twierdząc, że musiała jedynie chwilę posiedzieć i porównała picie tego leku do lizania imperialnych kredytów. Domyślając się, iż mężczyźni chcieli odbić Norrę z Jakku spytała czy aby przypadkiem nie planowali zrobić tego sami i pokazując oskarżycielsko na męża zaznaczyła, że to nie pytanie tylko ostrzeżenie, a następnie poradziła Temminowi i Sinjirowi, by poczekali z akcją odbicia matki chłopaka przypuszczając, iż Mon postara się wszystko przyspieszyć. Kiedy młody Wexley wyraził wątpliwości co do skuteczności Nowej Republiki, Organa sarkastycznie podziękowała mu za zaufanie i wyjaśniła, że przebicie się przez blokadę byłoby łatwiejsze, gdyby nie robili tego sami. Jednak Velus nieustępliwie optował za natychmiastowym odlotem na Jakku i na pytanie czy księżniczka spróbuje ich powstrzymać, ta odpowiedziała, iż oficjalnie musiała spróbować i szybko dodała, że była w zaawansowanej ciąży, co oznaczało, iż nie dałaby rady wstać rano, by powstrzymać ich przed zabraniem Falcona. Poprosiła mężczyzn, by w takim wypadku zrobili jej przysługę i odłożyli odlot na późniejszą godzinę. Było to oczywiście nieoficjalne przyzwolenie do wyprawy na Jakku, co bardzo uradowało resztę, a w szczególności Hana, który z radości pocałował Leię w policzek. W nocy miała nieprzyjemny sen, w którym nawoływał ją Luke, a do niej samej dobierały się mroczne ręce, natomiast dziecko zaczęło wierzgać. Wtedy obudził ją Han szturchając jej ramię. Powitała go, a w gardle jej zaschło. Organę ścisnęło w dołku, lecz tym razem nie było to dziecko, ale jakieś bliżej nieokreślone poczucie strachu, natomiast w głowie wciąż miała obrazy ze snu, więc postanowiła oczyścić umysł według nauk swojego brata. Po wymianie z mężem zdań na temat tego jak ostatnio sypiała, księżniczka wyczuła od niego niepokój związany ze strachem przed ustatkowaniem się oraz tęsknotę za Chewbaccą, lecz po chwili wyczuła, że Solo był czymś zmartwiony. Poinformował ją, iż musiał coś natychmiast zobaczyć i to coś nie mogło zaczekać. Mianowicie Hanowi chodziło o niespodziewane nowiny z HoloNetu - okazało się, że Tolwar Wartol będący rywalem Mon Mothmy w nadchodzących wyborach kanclerskich jakimś sposobem dowiedział się o odkryciach nad Jakku i wykorzystał fakt ich zatajenia, by oczernić Mothmę w opinii publicznej.[30]

Dodatkowo okazało się, że Temmin i Sinjir nie mogli wymknąć się nad Jakku Millennium Falconem, gdyż ktoś przysłał do pilnowania frachtowca czterech gwardzistów senackich. Ci twierdzili, że to Mon ich przysłała i mieli rozkaz nie dopuścić do odlotu YT-1300 z Chandrili. Podczas następnego spotkania z Sinjirem w swoim apartamencie, Leia zapewniła ich, iż to nie mogła być sprawka pani kanclerz i podziękowała Elsie za przyniesienie filiżanki herbaty. Wtedy Velus oskarżył ją o przysłanie gwardzistów na co Organa spytała go czy naprawdę uważał ją za tak dwulicową, na co ten nie był w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. Na stwierdzenie, że musieli się jakoś dostać na Jakku, księżniczka uznała, iż stało się to właśnie bardziej problematyczne, a następnie wyjaśniła, że Wartol dowiedział się o przegrupowaniu Imperium nad Jakku i wiedział również, iż oni o tym wiedzieli, co oznaczało, że szanse przerzucenia Temmina i Sinjira nad tą planetę spadły właściwie do zera. Następnie znowu rozgorzała dyskusja o tym skąd Tolwar poznał znane im sensacje i kto wysłał gwardzistów senackich do pilnowania Falcona. W jej trakcie Leia ostrzegła Hana i odgryzła się Sinjirowi pytając go, że on chyba ich nie wystawił. Nagle Velusowi coś zaświtało i rzucił, że ściany miały uszy, a następnie wybiegł z mieszkania zapewniając, że niedługo wróci. Przyprowadził on ze sobą Condera Kyla, gdyż podejrzewał, iż w apartamencie Organy i Solo założono podsłuch i sprowadził hakera, by znalazł rzeczone urządzenie. Kiedy T-2LC zaproponowała coś do przekąszenia dla uspokojenia nerwów, Leia uprzejmie odmówiła i wyraziła niedowierzanie, że mogła dopuścić do umieszczenia w swoim domu pluskwy. Następnie wyjaśniła, iż skonsultowała się z Mon w sprawie gwardzistów senackich i okazało się, że to nie Mothma ich przysłała do pilnowania Falcona. Solo na to stwierdził, iż musiał to być Wartol, na co Velus spytał czy to w ogóle możliwe. Organa wyjaśniła, że Tolwar startował w wyborach kanclerskich, a w dodatku wyszedł na prowadzenie w sondażach, więc jak najbardziej miał dostęp do Gwardii Senackiej. Po kilku minutach Conder wyszedł z mieszkania informując pozostałych, że nic nie znalazł. Kiedy on i Sinjir się sprzeczali, robot mający wykrywać podsłuchy niespodziewanie zareagował i wskazał Elsie.[30]

Koniec Imperium i narodziny syna

Po zakończeniu galaktycznej wojny domowej Organa pomagała w dalszym kształtowaniu Nowej Republiki. Urodziła też syna, któremu nadała imię Ben. Po jakimś czasie chłopcem zaczął się interesować potężny użytkownik ciemnej strony o imieniu Snoke chcąc ściągnąć go w kierunku mroku. Gdy Leia się o tym dowiedziała, wpierw odsunęła od syna swojego męża uważając, że charakter Hana jedynie pogorszy sytuację, a potem zdecydowała się wysłać Bena do Luke'a, który szkolił nowe pokolenie Jedi, gdyż zauważyła, iż chłopak wykazuje niepokojące podobieństwa do swojego dziadka, Dartha Vadera.

Działalność w Senacie

Odsłonięcie pomnika Baila

W 28 ABY Leia nadal działała w Senacie Galaktycznym, który wtedy urzędował na Hosnian Prime. Miała ograniczony kontakt z bliskimi, gdyż Han podróżował po całej galaktyce podejmując się sezonowych prac, natomiast Ben nadal szkolił się u Luke'a. Jako szanowana polityk starała się dbać o pokój i poprawne funkcjonowanie Nowej Republiki, co okazywało się bardzo trudnym zadaniem. Był to bowiem okres, gdy Senat był podzielony na dwie nieprzepadające za sobą frakcje - Populistów (do których należała również Organa), którzy chcieli decentralizacji władzy i zwiększenia autonomii planet członkowskich oraz Centrystów, mocno ceniących prawo i porządek i domagających się silnego galaktycznego rządu oraz większego wojska. Relacje między stronnictwami uważane były za poprawne, lecz napięcie rosło z każdym dniem. Obie partie ciągle się kłóciły o błahe rzeczy, co poważnie utrudniało działanie Senatu i podejmowanie decyzji koniecznych do normalnego funkcjonowania Nowej Republiki i radzenia sobie z zewnętrznymi zagrożeniami takimi jak przestępczy bossowie czy imperialni lojaliści, którzy siali zamęt w galaktyce. W najgorszych przypuszczeniach Leia obawiała się nawet rozłamu w rządzie. Natomiast odejście charyzmatycznej Mon Mothmy ujawniło słabość stanowiska kanclerza, a każdy kto obejmował po niej ten urząd uważany był za bezużytecznego. Przyczyną była niechęć do przejęcia większej władzy związana z przejściami wynikającymi z rządów Palpatine'a.[31]

Gdy miała miejsce ceremonia odsłonięcia pomnika Baila Organy, Leia także tam była. Senator Tai-Lin Garr wygłosił przemowę o ideałach przyświecających walczącym podczas galaktycznej wojny domowej i o tym, że Nowa Republika jest ich odzwierciedleniem. Wywołało to wielki aplauz wśród zgromadzonych uczestników ceremonii. Organa także klaskała, lecz w myślach stwierdziła, iż to wszystko jest właśnie rujnowane. Po chwili próbowała się opamiętać mówiąc sobie, że takie podziały to norma galaktycznej polityki i niekoniecznie musi skończyć się rozłamem. Wątpliwości były wzmacniane wspomnieniami z czasów Senatu Imperialnego, gdzie pod ciepłymi słowami kryły się groźby i brak wzajemnego zaufania, co dostrzegała także w obecnych czasach. Jednak dla przeciwwagi przypomniała sobie, iż parlament Imperium także potrafił podejmować sensowne decyzje. Po wystąpieniu Garra nadszedł czas przemowy Organy, Wpierw zaczęła od tego, czego przybrany ojciec jej nauczył, następnie przeszła do działalności Baila w Senacie Imperialnym i przy tworzeniu Sojuszu Rebeliantów. Dotychczasowe słowa Leii wzbudziły uśmiech zebranych, więc zdecydowała się uczynić zamaskowaną aluzję do obecnej sytuacji licząc na opamiętanie się skłóconych senatorów. Powiedziała, że Bail wierzył w Nową Republikę jako prawy, sprawiedliwy i równy dla wszystkich rząd, co wywołało głośny aplauz. Wtedy zdecydowała się na przesłanie, iż warunkiem osiągnięcia jedności jest kompromis ubierając je w ideały Baila, które podzielała Mon Mothma i starała się realizować jako kanclerz. Na koniec rzuciła, że jej przybrany ojciec zostawił w spadku pokój, którego utrzymanie będzie obowiązkiem obecnego i przyszłych pokoleń. Wtedy tłum wybuchł gromkim aplauzem i Leia zaczęła liczyć, iż jej przesłanie naprawdę dotarło do zgromadzonych senatorów. Szybko jednak została sprowadzona na ziemię - przyczyną wiwatów nie była wcale przemowa Organy, lecz rozpoczęcie pokazów X-wingów. Księżniczka czuła się rozczarowana, ale nie zaskoczona. Po zakończeniu ceremonii wciąż kręciła się wokół pomnika Baila, gdy Varish Vicly nazwała ją pesymistką i uświadomiła, iż faktycznie ludzie wiwatowali na widok X-wingów, gdyż pokazy lotnicze są dla nich znacznie ciekawsze niż przemowy. Leia odparła, że chce po prostu sprawić, by ludzie ich słuchali, a na słowa Varish o postrzeganiu pilotów X-wingów przypomniała sobie czasy w Senacie Imperialnym, gdzie była najmłodsza ze wszystkich i to jak galaktyczna wojna domowa wpłynęła na jej pokolenie. Po zakończeniu rozmowy z Vicly rozglądała się po innych zgromadzonych, gdy nagle zaczepiła ją lady Carise Sindian, która chciała omówić z Organą kwestię gubernatorstwa planety Birren po tym jak umarł lord Mellowyn, dotychczasowy zarządca. Był on dalekim krewnym Baila Organy i nie miał żadnych dzieci. Jako, że tytuł gubernatora Birrena był dziedziczny, Leia pozostała jedyną spadkobierczynią stanowiska. Jednak ta nie chciała się zgodzić, gdyż z pobytów na tamtym świecie pamiętała jedynie długie i nudne ceremonie. Organa wykręciła się sprawdzoną wymówką, iż przekaże tę sprawę swojemu personelowi.[31]

Nastała godzina odpoczynku, po którym Leię czekała kolacja dla zwolenników Populistów wydana przez Varish. Tuż po rozpoczęciu przerwy Organa rozpłynęła się w transie wspomnień z którego wyrwała ją asystentka Greer Sonnel przekazując informację o zaproszeniu na przyjęcie na Coruscant do centrystycznego senatora Bevicarda. Księżniczka zdecydowała się zaczekać z decyzją do następnego dnia. Była skłonna odmówić i omawiała z Sonnel formę odmowy, gdy nagle wtrąciła się stażystka Korr Sella sugerując, by Leia się zgodziła celem budowania zgody między Populistami i Centrystami. Organa wyjaśniła jej, że tak byłoby w idealnej galaktyce do której ich własnej sporo brakuje, a zaproszenie od Bevicarda było kurtuazyjne i jego akceptacja wprawiłaby go jedynie w zakłopotanie i gdy Korr zmartwiła się na wieść o ogromie podziałów między oboma partiami, Leia przypomniała sobie, iż w młodości również wierzyła w siłę rządu, a wiarę w praworządność Imperium straciła wraz z zagładą Alderaana. Uświadomiła sobie, że bardzo brakuje jej poczucia, iż sprawiedliwość zawsze zwycięży. Wtem Sonnel poprosiła Organę, by sprawdziła jej oświadczenie o ceremonii odsłonięcia pomnika. Przeglądając treść zaczęła mówić do siebie, że chciałaby zrezygnować. Po chwili zorientowała się co do tego. Zaskoczona Greer zapytała czy chodzi o spotkanie u Varish, a Leia wyjaśniła, iż ma ochotę zrezygnować ze stanowiska senatora i opuścić szeregi rządu. Następnie postanowiła odbyć rozmowę z mężem, który na Theronie nadzorował Wyścig Pięciu Mieczy. Nawiązawszy połączenie z Hanem od razu zaczęła mu opowiadać o fatalnej sytuacji w Senacie stwierdzając, że jest to wyłącznie wina samych polityków. Pomimo potakiwań Solo, Organa po jego błądzeniu wzrokiem rozumiała, iż jej mąż ma dość wysłuchiwania politycznych dywagacji i postanowiła mu powiedzieć, że rozważa zakończenie kariery senatora pomimo środka kadencji. Han był tym zdziwiony, stwierdzając, iż poddawanie się nie jest w stylu jego żony. Leia mu wyjaśniła, że wcale się nie poddaje tylko stawia czoła faktom, gdyż nie może być wiecznie politykiem. Na pytanie o późniejsze plany żartobliwie powiedziała, że mogłaby pozwiedzać galaktykę u boku pewnego łajdaka. Gdy Solo wskazał palcem siebie, Organa się roześmiała i zapytała czy przypadkiem nie miał na myśli innego łajdaka, a ten odparł, iż jest jedynym łajdakiem zdolnym wykonać to zadanie. Gdy zapytał czy jest gotowa na ciągłe latanie między układami, księżniczka odpowiedziała, że tak wyglądało ich życie w czasach Sojuszu Rebeliantów i stwierdziła, iż jest gotowa na wolność i przygodę. Na żartobliwe stwierdzenie o wzajemnym pozabijaniu się, Leia odparła, że ten czas na pewno byłby zabawny i przypomniała sobie podróż poślubną.[31]

Prośba Yendora

Następnego dnia Leia uczestniczyła w posiedzeniu Senatu podczas którego rozpamiętywała rozmowę z Hanem. Z zamyślenia wyrwały ją oklaski po wystąpieniu centrysty Ransolma Casterfa, który narzekał na zbyt dużą ilość Populistów przemawiających podczas odsłonięcia pomnika Baila i nietrzymanie się przez to protokołu. Organa zapytała C-3PO ilu dotąd przemawiało Centrystów. Protokolant odpowiedział, że siedemnastu przy czym każdy z nich narzekał na niezgodność z protokołem podczas wczorajszej ceremonii, co samemu uznał za przesadne. Księżniczka była zaszokowana, gdyż to źle wróżyło skoro nawet Threepio zwrócił uwagę na zbytnie przywiązanie do procedur. Następnie miał przemawiać emisariusz Yendor z suwerennego świata Ryloth. Leia znała go z czasów galaktycznej wojny domowej, gdy był pilotem w Eskadrze Koron. Twi'lek na początku opowiedział historię swojego ludu i docenił Nową Republikę za sprowadzenie na galaktykę pokoju. Potem przeszedł do rzeczy - niezależność Ryloth ponownie była zagrożona, gdyż pomimo utraty wpływów przez Huttów, na ich miejsce zaczęły wchodzić inne gangi z których największe zagrożenie stanowiły kartele Niktów, które według słów Yendora mogły równać się z najsilniejszymi syndykatami Huttów z czasów ich świetności. Delegat Ryloth w mocnych i niezbyt przyjemnych słowach wypowiedział się o Nowej Republice, że pomimo wielu obietnic nie jest ona w stanie dostatecznie skutecznie egzekwować prawa i porządku. Organa czuła wstyd usłyszawszy tę wypowiedź, iż kłótnie o drobiazgi sprawiają, że Senat nie myśli o wspólnym dobru, jest bierny i nie jest w stanie objąć szerszej perspektywy. Liczyła, iż inni też będą się wstydzić, lecz na sali zawrzało - jedni nie dowierzali Yendorowi, inni uważali, że Twi'lekowie chcą po prostu pozbyć się konkurencji, a inni czuli się zbyt dumni, by podejmować się misji śledczych, które uznawali za nadużywanie władzy Senatu. Leia nie mogła patrzeć jak inni politycy na prośbę o pomoc reagują konsternacją i chcąc zrobić coś pożytecznego zgłosiła się na ochotnika do zbadania sprawy kartelu Rinnrivina Di, który zagrażał wolnemu handlowi wokół Ryloth. Zamierzała wyruszyć na Bastathę, gdzie według przypuszczeń Yendora ta organizacja miała siedzibę. Po jej oświadczeniu na sali senackiej zapadła cisza. Księżniczka czuła się wyśmienicie ze świadomością, że jest pierwszym od dłuższego czasu senatorem, który zgłosił się na ochotnika, by zrobić coś pożytecznego.[31]

Decyzja Leii wywołała ożywioną dyskusję w której inni senatorowie skupiali się bardziej na kwestii jej bezpieczeństwa niż zasadności samej inicjatywy. Organa bardzo cieszyła się na myśl o pracy ze zwykłymi ludźmi, a nie politykami - widziała w tej inicjatywie szansę na pozytywne zakończenie kariery senatorskiej. Carise Sindian miała wątpliwości co do całej misji i stwierdziła, że Populiści starają się widzieć zło w samych dużych organizacjach rządowych, wojskowych i gospodarczych. Oburzona księżniczka odparła, iż potrafi zachować obiektywizm, a chwilę później zagłuszyli ją inni senatorowie popierający jej frakcję. Organa postanowiła przeczekać ten szum, gdy nagle głos zabrał Ransolm Casterfo z Riosy popierający Centrystów. Zgłosił się on do towarzyszenia Leii podczas najbliższej misji, by była możliwość spojrzenia na sprawę niktoańskich karteli z punktu widzenia obu partii. Organa była niepocieszona, że będzie musiała również opiekować się o wiele młodszym Casterfo. Po posiedzeniu Leię czekało w biurze krótkie załatwianie formalności, a potem zamierzała udać się do biura Ransolma. Korr zaprotestowała, gdyż według niej to Casterfo powinien tutaj przyjść, a C-3PO zgodził się z Sellą. Organa wyjaśniła, iż to właśnie dlatego chce do niego pójść, bu uświadomić go, że misja na Bastathę nie będzie się opierać na protokołach, a następnie zabrała się do sprawdzania datapadów. Skończywszy, udała się do biura Ransolma. Przechadzając się po kompleksie senatorskim minęła pomnik Baila i spotkała przedstawicieli różnych ras. Ujrzawszy Wookieech, przypomniała sobie o Chewbacce i o jego ustatkowaniu się po wojnie z Imperium. Wszedłszy do biura Casterfa, zastała jego zdumiony personel, a chwilę później pokazał się nie mniej zdziwiony Ransolm. Gdy weszła do jego prywatnego gabinetu, oczom Organy ukazały się pamiątki z czasów Imperium. Nieco ją to przeraziło, gdyż taka fascynacja wydawała jej się koszmarem, jednak Casterfo zapewniał ją, że to tylko pamiątki historyczne i rozmarzył się o tym gdyby dane mu było dokonywać bohaterskich czynów podczas galaktycznej wojny domowej. Leia w myślach stwierdziła, iż jej współrozmówca w rzeczywistości nie byłby zachwycony, gdyż osobiście doświadczyła okrucieństwa tamtych walk, a potem widziała ogrom żołnierzy cierpiących na zespół stresu pourazowego. Jednakże szczery entuzjazm Ransolma nieco ją udobruchał i zaczynała go oceniać mniej surowo, gdy ten nagle zaczął się rozwodzić nad lepszym kształtem Imperium Galaktycznego i poszanowaniu marzeń żołnierzy walczących pod jego sztandarem. Zdumiona Organa spytała go czy chciałby, aby Imperium ciągle rządziło. Ten wyjaśnił, iż chodziło mu jedynie co by było gdyby rządził ktoś lepszy niż Palpatine. Wtedy Leia nie wytrzymała i rozgniewana z sarkazmem przeprosiła, że rebelianci ginęli walcząc o wolną galaktykę. Na odpowiedź Ransolma, iż chciał jedynie, by galaktyczna wojna domowa nie była konieczna, wyjaśniła, że władza absolutna rodzi korupcję od najwyższych stanowisk do najmniejszych pogranicznych placówek, ponieważ brak odpowiedzi od władzy dla ludu tworzy tyranię, a następnie zapytała co według niego Imperium miało dobrego do zaoferowania. Ten odparł, iż Palpatine nie doszedłby do władzy gdyby Republika Galaktyczna nie była zepsuta. Wtedy Leia musiała się z nim zgodzić, gdyż nawet Bail uczył ją o zdegenerowaniu poprzedniej Republiki. Pouczyła jedynie Ransolma, że demokrację można zmienić według potrzeb, bo pozostaje otwarta na głos obywateli. Ten odparł, iż sprawiedliwy imperator także by taki był, a jedynym problemem Imperium był fakt posiadania złego władcy. Wtedy Organa straciła cierpliwość i zarzucając Casterfo krótkowzroczność postanowiła zakończyć dyskusję. Ten w odpowiedzi zarzucił jej brak tolerancji dla odmiennych poglądów. Księżniczce pulsowało już w skroniach z powstrzymywania gniewu, co oznaczało późniejszy potężny ból głowy. Rozmówcy przekazała jedynie, że nazajutrz Threepio przekaże mu szczegóły misji, a resztą zajmie się Sonnel. Zażyczyła też sobie, by nie spotykali się już do czasu wyjazdu, na co ten ochoczo się zgodził. Leia opuściła biuro Ransolma. Była przerażona perspektywą przebywania z nim przez wiele następnych dni, gdyż nikt tak szybko nie wyprowadził jej z równowagi jak on - poglądy Casterfa i jego kolekcja imperialnych pamiątek uwłaczały wszystkiemu w co Organa wierzyła i o co musiała walczyć ponad 20 lat temu. Przeczuwała, iż jej ostatnia misja dla Senatu będzie prawdziwą udręką.[31]

Wyprawa na Bastathę

Leia udała się do senackich hangarów, gdzie zawsze stacjonował Mirrorbright - jej prywatny transportowiec zmodyfikowany na ewentualność walki. Spotkała tam Jopha Seastrikera, który miał eskortować jej statek w X-wingu. Porucznik witając się z księżniczką kompletnie się pogubił, gdyż nie wiedział jak właściwie ma się do niej zwracać. C-3PO usłużył mu podpowiedzią, a Organa przedstawiła mężczyźnie droida i Sellę. Gdy zjawił się Casterfo, w cichej atmosferze wsiadła na pokład. Większość podróży spędziła w swojej kajucie wykorzystując ten czas na drzemkę i wysłanie kolejnych wiadomości do Luke'a i Bena. Dopiero pod koniec lotu zaczęła szykować się do wizyty dyplomatycznej i opuściła kajutę gotowa stawić czoła Ransolmowi, którego nie zastała. Leia odbyła z Greer rozmowę o tym co się działo w kabinie pilota pod jej nieobecność. Jednak po chwili usłyszała kroki i odwracając się ujrzała centrystę wchodzącego do świetlicy statku. Organa wstała, by zaparzyć sobie gatalentańskiej herbaty i mijając Casterfa spytała go czy podróż mu minęła wygodnie. Ten jednak zamiast udzielić krótkiej odpowiedzi, stanął przed nią i przeprosił za wyprowadzenie jej z równowagi podczas poprzedniej rozmowy i że nie pomyślał o jej osobistych doświadczeniach przy wychwalaniu monarchistycznej koncepcji. Księżniczka przyjęła jego przeprosiny i poleciła, by zapomniał o całej sprawie. Po dotarciu na Bastathę, Mirrorbright wylądował w podziemiach, gdyż właśnie tam żyli mieszkańcy, ponieważ na powierzchni było zbyt gorąco. Leia postanowiła, iż to ona będzie mówić. Gdy Ransolm zaprotestował, że lokalne władze będą chciały wysłuchać ich obu, Organa wyjaśniła, iż władze Bastathy są tylko marionetkami w rękach karteli i ich zadaniem jest ujawnić najmniej jak tylko się da. Po opuszczeniu statku wszyscy zostali powitani przez referentów Tostę i Xuna, którzy prześcigali się w komplementach dla wysłanników Nowej Republiki. Nikt oprócz Threepio nie brał tych pochlebstw na poważnie. Referenci zaprowadzili republikanów do najlepszej restauracji. Leia ukrywając swoje domysły udawała zaciekawioną stylem życia Bastathy i spytała czy będzie mogła zagrać w którąś z gier hazardowych. Usłyszawszy odpowiedź twierdzącą, wybrała sabaka. Casterfo wyraził wątpliwości czy senatorowie powinni dawać taki przykład Organa odparła, iż tutejsi mieszkańcy cenią sobie spryt, a nie maniery i jeśli chce dawać dobry przykład to nie powinien patrzeć na znajdujących się powyżej ludzi lekkich obyczajów i wyjaśniła kim oni są dla samego kasyna. Przyjęcie powitalne upłynęło w miłej atmosferze. Serwowano popularne potrawy z kilku światów, a Leia rozmawiała z Tostą i Xunem o rozwoju gospodarczym Bastathy, bardziej skupiając się na tym co gospodarze starali się przemilczeć, a nie na tym co mówili. Dostrzegała również to co się działo dookoła niej - w tym ludzi zafascynowanych obecnością bohaterki Rebelii. Uwagę Organy przykuła grupa ludzi siedzących przy pobliskim stoliku, a zwłaszcza pewna kobieta około 10-15 lat starsza od niej. tamci goście kasyna w ogóle nie zwracali uwagi na przedstawicieli Senatu, co wzbudziło podejrzenia księżniczki.[31]

Chcąc wystawić podejrzaną grupę na widok publiczny, Leia po zakończeniu posiłku postanowiła zagrać w sabaka w większym gronie wbrew obiekcjom Ransolma. Przez kolejne dwie godziny Organa wygrała niezłą sumkę żetonów kierując się lekcjami od Solo i Calrissiana. Podczas ostatniego rozdania również odniosła zwycięstwo i zdecydowała się wydać wygraną sumę na postawienie drinków gościom kasyna. Miało to na celu zyskanie ich przychylności celem ewentualnego późniejszego zyskania informacji. Trik Organy spotkał się z kąśliwą uwagą ze strony Casterfa i pochwałą od Selli. Następnie Leia podeszła do droida kelnera, by zapytać go o grupę, która wzbudziła jej podejrzenia. Dowiedziała się, że są oni z Daxama IV. Postanowiła sprawdzić tę nazwę później i zastanawiała się czy przypadkiem nie są to zwykli turyści. Jej podejrzenia były tylko niejasnymi przeczuciami, lecz już nieraz się sprawdzały, co według Luke'a było przejawem Mocy. Jednakże księżniczka w równym stopniu wierzyła własnemu doświadczeniu i rozsądkowi, a wszystkie czynniki sugerowały jej, iż tajemnicza starsza kobieta z Daxama IV oznacza kłopoty. Zamierzała omówić z Ransolmem kwestię tajemniczej ekipy w drodze na Mirrorbrighta. Ten jednak wypominał Leii, że jej czyn uwłacza senatorowi. W odpowiedzi wytłumaczyła mu, iż zyskanie sympatii u ludzi ułatwia współpracę z nimi, a polityka polega na pracy z ludźmi celem nakłonienia ich do kooperacji. Wyjawiła, że nauczyła się tego w Sojuszu Rebeliantów. Gdy ten wyrzucił jej obracanie się wśród ludzi z półświatka, Organa odparła, iż ostatecznie wyszła za jednego z nich. Liczyła, że Casterfo nie ośmieli się obrazić Hana i zakończy rozmowę, gdyż nie chciała się sprzeczać na oczach Jopha i Korr. Jednak Ransolm zdecydował się obrazić samą Rebelię wypominając jej nieszlachetne czyny takie jak: zabójstwo ponad miliona osób na Gwieździe Śmierci, rzeź na Noult, atak na Vivonah czy też działalność partyzantów Sawa Gerrery - według niego były to metody terrorystyczne, których w żaden sposób nie można było usprawiedliwić. Leia wyjaśniła mu, że gdyby Gwiazda Śmierci nadal istniała to życie straciłoby nieporównywalnie więcej istnień, a rebelianci tylko robili to co konieczne w walce ze znacznie krwawszym reżimem. Powołała się też na fakt, iż na własne oczy widziała zagładę Alderaana. Wtedy Casterfo spokorniał, co wcale nie zadowoliło Organy, gdyż na powrót przypomniała sobie sceny na Gwieździe Śmierci w 0 BBY. Zarzuciła centryście, że nic nie rozumie i wychwala Imperium, ponieważ dorastał juz po jego upadku, a nie doświadczył jego rządów w przeciwieństwie do jej pokolenia, które słono zapłaciło za wolną galaktykę. Po zakończeniu rozmowy rozgniewana postanowiła wrócić na pokład statku sama. Złość, którą Leia wtedy odczuwała wywołała u niej dławienie w gardle i ścisk w żołądku. Weszła na pokład, gdzie ujrzała Greer, która coś od niej chciała, lecz księżniczka łagodnym tonem ją zbyła, gdyż nie chciała, by jej asystentka obrywała przez oddziaływanie Ransolma na jej emocje. Organa poczuła przypływ ciepłych uczuć wobec Sonnel, które szybko zniknęły w fali wspomnień z Alderaana. Zasmucona nimi udała się do kajuty.[31]

Następnego dnia Leia otrzymała zaproszenie na prywatną konferencję od kilku przedsiębiorców z Bastathy. Z tego powodu zwołała zebranie na Mirrorbrightcie. Weszła, gdy Ransolm mówił, że nie przyjmie zaproszenia. Oznajmiła mu, iż ona akurat się zgodziła i on nie musi jej towarzyszyć. Spotkało się to z ostrymi obiekcjami ze strony Casterfa, który przypominał, że Bastatha to siedlisko podejrzanej działalności i ostrzegał przed niebezpieczeństwem. Organa nic sobie jednak z jego słów nie robiła. Gdy centrysta zniknął w swojej kajucie, księżniczka stwierdziła, iż kogoś takiego jak on Imperium z chęcią by zrekrutowało i szybko awansowałby w jego szeregach, gdyż reprezentował najbardziej pożądane imperialne cechy i gdy C-3PO zaprzeczył, by ktokolwiek chciał należeć do Imperium, Organa zapewniła droida, że tacy ludzie ludzie istnieją i jest ich zbyt wielu. Gdy delegacja Niktów przybyła, Leia zdecydowała udać się na spotkanie samotnie, by okazać swoje zaufanie do ludu Bastathy. Została zaprowadzona do śmigacza z przejrzystą owiewką. Jadąc w pojeździe rozmyślała o losie mieszkańców tej podrzędnej planety i o wadach programu Populistów, gdy nagle dostrzegła sanie repulsorowe mknące w jej kierunku, a w nich Nikta celującego z blastera w kierowcę śmigacza. Po chwili zjawiły się dwa kolejne sanie repulsorowe, które otoczyły śmigacz. Leia i referent Tosta dobrze rozumieli, że wpadli w zasadzkę. Pomimo wdzierających się zbirów, księżniczka zachowała spokój i godność. Spytała jednego z napastników czy to porwanie dla okupu czy zamach. W odpowiedzi usłyszała, iż zostanie zaprowadzona na ważne spotkanie. Została poprowadzona do kryjówki znajdującej się daleko w głąb jaskiń i wtedy aktywowała nadajnik ukryty w naszyjniku - Leia spodziewała się takiego obrotu spraw i przygotowała zawczasu boję namierzającą. Liczyła, iż jej personel skontaktuje się z miejscowymi władzami, a one przyślą służby porządkowe, natomiast ona sama będzie miała wystarczająco czasu, by wyciągnąć jak najwięcej informacji od Rinnrivina Di. Śmigacz z Organą został zaprowadzony na samo dno jaskini, gdzie wśród Niktów ujrzała jednego, który był niższy od innych, prezentował władczą postawę i ubierał się równie elegancko co Casterfo. Rozpoznała w nim Rinnrivina Di, który wykazując się wielką uprzejmością przeprosił za dość drastyczne metody i zaprosił ją do swojej siedziby. Zaproponował jej do omówienia kwestie na których oboje mogli skorzystać, a ta zgodziła się. Zamierzała udawać bezbronną ofiarę, gdyż wiedziała, że wtedy oponent jest najbardziej skory do ujawniania informacji. Leia zamierzała lepiej poznać Rinnrivina i jego metody działania, by zrozumieć jakie stanowił on zagrożenie, a poza tym chciała wpakować go do więzienia - wiedziała, iż porwanie senatora nie ujdzie mu płazem i nawet krótkotrwały areszt dla Di da Nowej Republice wystarczająco czasu na rozpracowanie jego kartelu. Nikto zaproponował jej do picia toniray - wino pochodzące z Alderaana, jedno z ostatnich. Napiwszy się go, od razu przypomniała sobie chwile spędzone na królewskim dworze ojczystej planety, a następnie podziękowała Rinnrivinowi za hojność.[31]

Szef kartelu postanowił porozmawiać z senator na osobności i odesłał strażników. Di oświadczył Organie, że wśród wielu Niktów cieszy się ona ogromnym szacunkiem i chcąc wyjaśnić czemu tak jest, pokazał jej jedno z ostatnich nagrań pokazujących akcję zabicia Jabby sprzed 24 lat. Dzięki temu mogła zobaczyć minę Hutta, gdy go uśmiercała i na powrót przypomniała sobie emocje wtedy jej towarzyszące. Rinnrivin nazwał Leię "Zabójczynią Hutta" zaznaczając, iż dla Niktów to o wiele zaszczytniejszy tytuł niż senator czy księżniczka. Organa schowała holosześcian do kieszeni i stwierdziła w myślach, że Do jest kimś więcej niż pospolitym gangsterem, gdyż nie pragnie tylko bogactwa, lecz także szacunku uważając się za oświeconego intelektualistę. Uznała go za istotę pokroju Tarkina. Rinnrivin zapewnił ją, iż wśród jego ludzi zawsze będzie mile widziana i w zamian poprosił o prawo do wolnego handlu i rozwoju oraz poszerzania wpływów w galaktyce. Słysząc o tym, Leia zrozumiała, iż albo ma on wybujałą fantazję lub jego kartel jest silniejszy niż przypuszczali. Wyjaśniła Niktowi, że Nowa Republika nie pozwala na handel przyprawą pod większością postaci, a przemoc, wymuszanie spłaty długów i opłat za ochronę w ogóle są niedopuszczalne. Di odpowiedział, że prawo ustalane na Hosnian Prime często nie dociera do innych światów, a poza tym czasami przemoc jest niezbędna, o czym ona sama doskonale wie. Organa odparła, iż pomimo przeszłości wierzy w siłę prawa na którego przywracanie poświęciła większość życia. Oznajmiła, że nawet w tym momencie nie złamie swoich zasad. Gdy Rinnrivin powiedział, iż gdyby tak sztywno trzymała się zasad to nigdy nie poślubiłaby Hana. Leia tłumaczyła mu, że nie wie o czym mówi, gdy nagle dobiegły odgłosy strzałów z blastera. Wątpiła, by służby bezpieczeństwa Bastathy działały tak pochopnie ryzykując życie zakładnika. Jednak okazało się, że to Casterfo przybył z odsieczą. Organa była wściekła, iż jej plan poznania przeciwnika legł w gruzach, lecz nie mogła tego okazać. Dowiedziała się od centrysty, że przyczepił jej do peleryny urządzenie namierzające. Wtedy Leia wyjawiła mu, iż wszystko sobie zaplanowała. Na pytanie czemu wcześniej nie powiedziała o tym Ransolmowi, odpowiedziała, że mu nie ufa, lecz po chwili postanowiła, by porozmawiali o tym po powrocie na statek. Senatorowie dopadli jedno z sań repulsorowych i natychmiast ruszyli do ucieczki. W jej trakcie Organa jedną ręką trzymała się Casterfa, a drugą wzięła jego blaster i strzelała do pościgu. Udało jej się zniszczyć jedno ze ścigających ich sań repulsorowych. Gdy dotarli w wąski korytarz, pełen stalaktytów, księżniczka zestrzeliła zwisające skały, by utworzyć blokadę o którą rozbiła się kolejna część pościgu, lecz senatorom na ogonie wciąż pozostały dwie maszyny. Po chwili na pomoc przybył im Seastriker, który pozbył się reszty Niktów. Pod eskortą jego X-winga bezpiecznie wrócili na Mirrobrighta. Organa pochwaliła Casterfa za umiejętności pilotażu, a ten odwdzięczył się pochwałą jej umiejętności strzeleckich.[31]

Referent Xun przepraszał Leię za incydent z Rinnrivinem, a ta zastanawiała się czemu władze Bastathy udają, że w ogóle próbowały ścigać szefa kartelu. Przyjęła przeprosiny i postanowiła, że planeta przez jakiś czas pozostanie pod nadzorem służb Nowej Republiki, gdyż tylko tak rząd mógł obserwować aktywność na tym świecie i w jego obrębie, a oni sami zyskają możliwość rozpracowania kartelu Di. Warunkiem było jednak to czy organizacja przestępcza na jakiś czas nie zawiesi swojej działalności. Podczas odlotu z Bastathy Organa upomniała Seastrikera za naruszenie protokołów bezpieczeństwa i ryzykowanie utratą życia. Gdy Greer zapytała się o wyczyn Jopha, Leia potwierdziła i spytała asystentkę czy brakuje jej takich wyczynów, na co Sonnel zaprzeczyła. Podczas powrotu na Hosnian Prime postanowiła odbyć z Ransolmem dyskusję o kartelu Rinnrivina. Na wstępie doceniła odwagę jaką się wykazał. Po krótkiej wymianie zdań odnośnie tego kto kogo nie doceniał wyjaśniła, że Di chciał jej wręczyć łapówkę za przymknięcie oka na działalność jego kartelu. Gdy Casterfo się oburzył, Organa wyjawiła, iż jej czyny nie są całkowicie czyste i wyjęła holosześcian zawierający nagranie z zabójstwem Jabby. Centrysta chciał je obejrzeć, co księżniczka odradziła, a ten spytał czy według niej nie zdoła podołać temu widokowi. Wtedy do Leii dotarło, że jeszcze rankiem uważałaby to za prawdę, lecz wydarzenia w kryjówce Rinnrivina pokazały, iż Ransolm nie jest jedynie próżnym bufonem, więc decyzję pozostawiła jemu samemu. Gdy oglądał nagranie, Organa ukradkiem obserwowała jego reakcje, po których wywnioskowała, że Casterfo zrozumiał jakie ryzyko wtedy podjęła i dlaczego Jabba musiał zginąć. Kiedy zapytał jak wpadli na pomysł tamtego ataku, księżniczka zrozumiała czemu weterani wojenni tak lubią opowiadać o swoich przygodach i gdy przyznał, iż rebelianci nie byli jedynie terrorystami, Leia powiedziała Ransolmowi, że wcale nie jest taki rozwydrzony. Przyznała mu, iż jest dzielny i sprytny oraz świetnie pilotuje i w ogóle ma wielki potencjał jak na centrystę. Wtedy Casterfo zapytał czy według niej Centryści są aż tak źli. Organa zaprzeczyła i wyjaśniła, że nie rozumie jedynie czemu jego partia aż tak podziwia Imperium. Ransolm zaczął wyjaśniać, iż wcale nie podziwia Imperium, gdyż zdążył już doświadczyć jego okrucieństwa choć podczas galaktycznej wojny domowej był tylko dzieckiem, a Centrystom chodzi tylko o aspekty w których rządy imperatora się sprawdziły: centralizacja władzy, stymulowanie maksymalnej skuteczności i zbliżanie do siebie planet galaktyki. Stwierdził też, że Nowa Republika również nie jest idealna, a do jej błędów należą na przykład wyobcowanie i zaniedbanie. Leia nie mogła temu zaprzeczyć, gdyż pokrywało się to z jej własnymi wątpliwościami. Przyznała, iż poglądy Populistów również mają wady, ponieważ wymagają charyzmatycznego przywódcy, co nie było problemem za Mon Mothmy, lecz przy jej braku galaktyka stopniowo pogrąża się w niedopuszczalnym chaosie i z tego powodu republikańscy przywódcy muszą znaleźć inną drogę. Przyznała Casterfowi rację w kwestii słabości obecnego systemu i stwierdziła, że ich partie mają po prostu inne metody na walkę z tym faktem. Wtedy centrysta wyraził żal, iż Organa nigdy nie kandydowała na kanclerza, gdyż jest silną przywódczynią i gdyby więcej populistów było do niej podobnych to rząd i Senat działałyby o wiele sprawniej. Ta żartobliwie odparła, że nie ma głosu w sprawach Riosy i nie musi jej chwalić w celu zdobycia poparcia. Ransolm na to zapewnił o swojej powadze. Leia z niedowierzaniem uznała, iż naprawdę mu wierzy i być może przed odejściem z polityki powinna go przedstawić Garrowi i Vicly, by była szansa na porozumienie między Populistami i Centrystami.[31]

Następnie obaj senatorowie przeszli do omawiania sprawy kartelu Rinnrivina Di. Leia stwierdziła, że dzięki kredytom i reputacji zapewni sobie on milczenie i respekt i nie będzie się wychylał przez jakiś czas, a oni nadal nie mają pełnego obrazu skali działalności Nikta. Stwierdziła, iż Ryloth wcale nie jest aż tak warte uwagi z powodu oddalenia od Bastathy i podupadającej gospodarki, a jedynym powodem zainteresowania ojczyzną Twi'leków jest próba dotarcia do dóbr co było bardzo ryzykowne. Na to Ransolm zapytał czy Rinnrivinowi mogło chodzić też o zemstę na znienawidzonych Huttach. Leia uznała to za możliwe, ale dodała, że mogą być też inne pobudki i wyjaśniła, iż po ucieczce Di pozyskano kilka informacji z droidów pozostawionych w jego rezydencji. Wynikało z nich, że sieć działalności jego kartelu przerasta nawet możliwości Huttów. Casterfo po przeanalizowaniu danych liczbowych zauważył, iż Di większość zysków kieruje do szemranych i najpewniej nieistniejących korporacji na Zewnętrznych Rubieżach. Stwierdził, że Nikto kontroluje również te podejrzane firmy. Organa odparła, iż ona również o tym początkowo pomyślała i dla uzyskania pewności potrzebne jest bardziej szczegółowe śledztwo. Uznała, że Rinnrivin po prostu rozdaje swoje pieniądze i zapewne nie na cele dobroczynne. Wtedy Ransolm zrozumiał, iż ktoś musiał pomóc niktoańskiemu kartelowi zbudować taką pozycję, bo był zbyt nowy, aby samodzielnie uzyskać taki zasięg. Leia była pod wrażeniem jego bystrości i potwierdziła, że ktoś pomógł Rinnrivinowi się ustawić, a on w zamian wykonuje dla sponsora czarną robotę i owoce tej współpracy zadowalają obie strony. Casterfo na to zapytał kto mógłby mieć taki zasięg i władzę, gdyż szefowie półświatka nie ufają konkurencji i nie podejmują z nią współpracy. Wtedy Organa zdecydowała się wspomnieć o podejrzanej grupie z Daxama IV i o dowodzącej nią starszej kobiecie. Dowiedziała się od centrysty, że Daxam IV to chłodny, pustynny świat na Zewnętrznych Rubieżach - idealny dla interesów fikcyjnych korporacji. Leia dodała, iż jest to idealna kryjówka i powiedziała, że według niej nawet prowadzący kasyno Niktowie czuli respekt przed tą tajemniczą grupą. Na pytanie o powiązanie tych ludzi z kartelem odpowiedziała, iż nic nie wie o ewentualnych powiązaniach, a Daxam IV nie pojawił się w grupie pierwszych planet do których wiodły tropy finansowe. Jednak wyraziła przypuszczenie, że może to być tylko przykrywka i stwierdziła, iż może to tylko przeczucie, ale oboje odnieśli to samo wrażenie. Organa zapytała Casterfa czy jest gotowy pójść śladem intuicji, na co ten udzielił odpowiedzi twierdzącej. Księżniczka czuła radość na myśl o kolejnej przygodzie.[31]

Pomysł z pierwszym senatorem

Przez resztę drogi powrotnej obaj senatorowie spierali się czy powinni powiedzieć Senatowi o swoich podejrzeniach co do ukrytej potęgi kryjącej się za kartelem Rinnrivina Di. Ransolm chciał o tym poinformować resztę senatorów, ale Leia odwiodła go od tego twierdząc, że powinni trzymać się potwierdzonych wieści i nie snuć teorii spiskowych co zakończyłoby się utratą poparcia Centrystów. Przekonała go twierdzeniem, iż wtedy jego poplecznicy mogliby uznać, że przeciągnęła go na stronę Populistów. Po powrocie na Hosnian Prime oboje zaczęli przedstawiać Senatowi jak się miewa sprawa z kartelem Di trzymając się ustalenia o mówieniu tylko potwierdzonych faktów. Na koniec wygłosili przemowę, którą zaczęła Organa mówiąc o tym jak dojście do władzy Nowej Republiki umożliwiło zahamowanie rozrostu organizacji przestępczych, które za czasów Imperium dzięki korupcji osiągnęły niespotykane rozmiary. Wyraziła przypuszczenie, że kartel Di stanowi nowe wcielenie zorganizowanej przestępczości, które należało bezzwłocznie ukrócić. Dokończył Casterfo żądając szeroko zakrojonego śledztwa przy pomocy środków Senatu. Po ich wystąpieniu senatorowie znowu zaczęli się wykłócać o błahostki oskarżając się wzajemnie, iż przedstawiciel jednej frakcji naraził drugiego na niebezpieczeństwo podczas misji na Bastathcie. Leia oczywiście była poirytowana z powodu zachowania innych polityków, choć nie dała tego po sobie poznać. W tym całym zamieszaniu głos zdecydowała się zabrać lady Sindian. Senator z Arkanis przypomniała o tym jak po odejściu Mon Mothmy Senat pogrążał się w coraz większym chaosie i podziałach, przez co nie mógł działać skutecznie i uświadamiając reszcie, że nie mogą sobie pozwolić na słabość zaproponowała powołanie nowego stanowiska głowy państwa. Zamierzała zastąpić słaby urząd kanclerza silniejszym pierwszym senatorem, który dysponowałby większą władzą i decyzyjnym głosem w sprawach gospodarczych i wojskowych, co wyrwałoby Nową Republikę z marazmu. Wywołało to oczywiście oburzenie wielu senatorów - jedni uważali to za zdradę republikańskich wartości, inni wyrażali wątpliwości czy nowy urząd faktycznie okaże się lepszy, a jeszcze inny wyrazili obawy czy pierwszy senator nie stanie się nowym imperatorem. Carise na to zapewniła, iż jasne i przejrzyste zmiany w konstytucji pozwolą zabezpieczyć się przed tyranią. Na tą wypowiedź Leia odparła przypominając, że Sheev Palpatine utrzymywał iluzję funkcjonalności Senatu Imperialnego przez prawie 20 lat. Stwierdziła, iż tyran jest w stanie sprawić, by wszystko wyglądało na wolę ludu. Następnie Carise poprosiła jedynie, by Senat rozpatrzył jej propozycję i umożliwił wybór pierwszego senatora w ciągu bieżącej kadencji. Tuż po niej głos zabrał Ransolm, który powołując się na obecną sytuację w Nowej Republice wezwał senatorów, by głosowanie odnośnie powołania nowej głowy państwa odbyło się jeszcze dzisiejszego dnia. Jego wołanie odniosło skutek i głosowanie od razu miało miejsce. Populiści głosowali przeciw, Centryści za, lecz ostatecznie pomysł z pierwszym senatorem został przegłosowany, gdyż poparły go planety neutralne w sporze między Populistami i Centrystami.[31]

Po tym wszystkim Leia udała się na bankiet urządzony dla Populistów u Varish Vicly. Początkowo planowała poinformować koleżanki i kolegów z partii, że odchodzi z polityki po zakończeniu obecnej kadencji, a zamiast tego miał to być wieczór spędzony na roztrząsaniu świeżo doświadczonej klęski. Gdy Vicly wyraziła niedowierzanie, Organa uświadomiła ją, iż stało się tak, gdyż Nowa Republika z założenia jest otwarta na kompromisy. Gdy Varish nazwała Ransolma żądnym władzy zdrajcą, który udając współpracę sprzedał galaktykę, Leia zapewniła, że jest on przekonany o swoich racjach, choć w opinii jej samej się mylił i stwierdziła, iż gdyby Centryści mieli więcej takich mówców - nie mówiąc już o kandydacie na pierwszego senatora - to wtedy Populiści mieliby poważne kłopoty. Organa przypomniała sobie jak kiedyś dowiedziała się, że jej biologiczna matka - Padmé Amidala - była obecna na głosowaniu, które umożliwiło Palpatine'owi przejęcie władzy nad Senatem Republiki Galaktycznej. Zastanawiała się czy teraz nie dzieje się to samo i czy nie będzie patrzeć na upadek Nowej Republiki tak jak jej matka widziała obalenie poprzedniej Republiki. Tai-Lin Garr uznał jedynie, iż trzeba zadbać, by pierwszym senatorem został populista, gdyż tylko to zagwarantuje, że władza nowej głowy państwa nie będzie nadużywana. Vicly spytała go czy będzie kandydował, lecz Garr odparł, iż tylko Organa może być kandydatką Populistów. Księżniczka była zszokowana słysząc te słowa. Po powrocie do biura Leia przekazała tę wieść swojemu personelowi. Jego członkowie byli podekscytowani jej kandydaturą na pierwszego senatora. Jednak Organa nie podzielała ich entuzjazmu i ponownie powiedziała, że zamierza odejść z polityki po zakończeniu kadencji. Wywołało to sprzeciw C-3PO i Sonnel, którzy uświadomili jej, iż właśnie teraz galaktyka potrzebuje jej najbardziej, a zwycięstwo Centrystów może mieć opłakane skutki. Leia podeszła do okna i oznajmiła pozostałym, że misja na Bastathę przypomniała jej jak działanie jest o wiele bardziej wartościowe od bezczynności. Stwierdziła, iż brakuje jej samodzielnego podejmowania decyzji i radzenia sobie z problemami i chciałaby znów rozmawiać z pilotami i żołnierzami, a nie z politykami oraz robić to co naprawdę się liczy. Greer poradziła jej, by chociaż kontynuowała śledztwo w sprawie Rinnrivina Di, a jako pierwsza senator mogłaby obejść biurokratyczne przeszkody na które od dawna narzekała i mogłaby wszystko zmienić. Księżniczka odparła, iż bez niej też wszystko by się zmieniło, a asystentka na to stwierdziła, że z nią byłaby to zmiana na lepsze. Wtedy Organa spytała Sonnel co by zrobiła na jej miejscu. Ta odpowiedziała, iż by została i wystartowała w wyborach wygrywając je. Księżniczka na to zgodziła się na powołanie komisji badawczej w celu rozważenia możliwości.[31]

Tuż po poinformowaniu personelu o powołaniu komisji badawczej, Leia wysłała na Theron sygnał z prośbą o kontakt, gdyż wolała, by Han o tym jak się sprawy mają dowiedział się bezpośrednio od niej, a nie z holowiadomości. Wyjaśniła mu, że wcale nie chce zostawać, ale nie może pozwolić, by pierwszym senatorem został centrysta, bo wtedy galaktyka mogłaby dostać nowego imperatora, a mąż zrozumiał jej decyzję. Organa chcąc zmienić temat zapytała czy zajmuje się naprawą, gdyż zauważyła, iż Solo znajduje się na statku otoczony droidami i mechanikami. ten wyjaśnił, że chce ulepszyć ten pojazd i stwierdził, iż z pomocą Greer dawno by już skończył. Han zapytał jak się miewa jego dawna uczennica, a Leia odpowiedziała, że dobrze i wyjaśniła jak jej asystentka jest podniecona nadchodzącą kampanią wyborczą. Zapewniła męża, iż naprawdę pragnęła czegoś innego niż tych wyborów, a ten poprosił, by nie zadręczała się rzeczywistością, gdyż poważne traktowanie obowiązków sprawia, że jest ona sobą i umożliwia przetrwanie Nowej Republice. Na koniec rozmowy Organa wyraziła nadzieję, iż kiedyś jej sytuacja wreszcie się zmieni. następnie z wizytą do Leii przyszła Carise Sindian, lecz nie jako polityk tylko jako przyrodnia siostra z rodu Birrena. Chciała mówić sprawę gubernatorstwa tej planety. Księżniczka stwierdziła, iż z żadnym ze starszych rodów tego świata nie łączą jej więzy krwi, gdyż Bail i Breha Organowie ją adoptowali i z tego powodu nie powinna być brana pod uwagę w kwestii sukcesji. Lady z Arkanis wyraziła odmienne zdanie, jednak Organa zdecydowała się przekazać gubernatorstwo SIndian powołując się na fakt, że Birren został w równym stopniu skolonizowany przez Alderaańczyków jak i Arkanisjan. Ta próbowała jeszcze się tłumaczyć, iż wtedy uzurpowałaby sobie jej przywileje, lecz ostatecznie Leia postawiła na swoim tłumacząc, że nie chce marnować czasu na takie bezsensowne stanowisko i jeśli Carise go nie przyjmie to ona wyśle na Birren emisariuszkę, by zniosła tamtejszy urząd gubernatora. Po tym spotkaniu Organa udała się do senackich hangarów, by wraz z pilotami oglądać transmisję z Wyścigu Pięciu Mieczy. Oznajmiła im, że druga runda zapowiada się bardzo emocjonująco i gdy ci zaskoczeni się odwrócili, księżniczka spytała co znajduje się w dzbanku na który wskazała. Był tam silnikowy bimber, lecz chcąc uniknąć potencjalnych kłopotów, Temmin Wexley skłamał, że to kaf. Leia wyrażając żartobliwy żal odpowiedziała, iż za jej czasów piloci potrafili upędzić dobry samogon. Wtedy ośmielony Snap zmienił ton mówiąc, że ten kaf ma podobny smak i działanie. Organa uśmiechnęła się do niego i wyciągając dłoń poprosiła o kubek, by mogła ocenić ten napój. Po chwili jeden z pilotów podał jej krzesło i wkrótce księżniczka razem z nimi oglądała zawody rozmawiając o nich jak równa z równymi. W pewnym momencie zwróciła uwagę, by nie skreślać drużyny z Sullust w której znajdował się Han, a zaraz potem powiedziała, że według niej duże szanse na wygraną ma drużyna z Pamarthe - stamtąd pochodziła Greer. Powiedziała asystentce, że wielu ludzi rekrutuje stamtąd pilotów, szczególnie ci z okolic Daxama IV. Chciała w ukryty sposób przekazać Sonnel, iż zleca jej misję w rodzinnych stronach. Mimo, że mówiła cichcem, to Seastriker usłyszał Organę i również załapał o co jej chodzi. Joph podszedł do nich i również zgłosił się do misji pod pretekstem zwiedzenia Pamarthe. Leia szybko opanowała zaskoczenie i oznajmiła mu, iż porozmawia z jego przełożonymi, by dostał kilka dni wolnego, a następnie spytała Greer czy nie ma nic przeciwko towarzystwu.[31]

Jako kandydatka na pierwszego senatora, Leia musiała odtąd ciągle odbywać rozmowy z różnymi przedstawicielstwami. Gdy przyszedł zarząd Stowarzyszenia Producentów Małych Statków, miała krótką dyskusję z C-3PO na temat regulaminowości ich wizyty. Obeszła procedury każąc natychmiast wpuścić gości. Organa odbyła z nimi krótką, kurtuazyjną rozmowę tak samo jak z kupcami rudy z Gada oraz z młodszymi populistycznymi senatorami z Zewnętrznych Rubieży. Wszyscy z nich sugerowali typowe kampanijne obietnice, lecz nikt nie był w stanie wyartykułować na co liczą z jej strony. Leia zamierzała wygrać i dobrze wypełnić powierzone jej zadania sprawując silne, bezstronne i sprawiedliwe rządy, by raz na zawsze pokazać innym jak powinno się rządzić. Próbowała sobie wmówić, że nowe obowiązki będą podobne do tych z czasów galaktycznej wojny domowej, gdyż będzie jedynie robiła to co trzeba. Po chwili z wizytą do Organy przybyła Sindian, by odebrać dokumenty odnośnie gubernatorstwa Birrena. Odbyła też z nią krótką dyskusję na temat kandydatury ze strony Centrystów, gdzie przytoczyła groteskowość faktu, iż często niezgadzający się ze sobą Populiści zdołali jednomyślnie wyłonić swojego kandydata na pierwszego senatora, natomiast ceniący kontrolę Centryści mieli ich kilku i wciąż się spierali kogo mają wystawić. Na koniec oznajmiła Carise, że im więcej zastanawia się nad pomysłem pierwszego senatora, tym bardziej wydaje się on jej słuszny. Jakiś czas później Leia udała się na rutynowy przelot Mirrorbrightem, by poznać informacje, które Greer i Joph zdobyli na Pamarthe. Zamierzała je uzyskać z dala od Senatu, gdyż misja, którą zleciła asystentce i pilotowi nie została zatwierdzona przez galaktyczny parlament. Dowiedziała się, że Daxam IV na pewno jest poszukiwanym przez nich miejscem, gdyż potrzebują tam szybkich i milczących pilotów, a Amaxinowie pośredniczą tam przy szemranych transakcjach i je nadzorują. Leia słyszała już legendę o nich od Brehy i wyjaśniła Jophowi, iż ich początki sięgają Starej Republiki, a byli oni podobno ludem wojowników, a cała kultura Amaxinów opierała się wyłącznie na walce. Według legendy opuścili oni galaktykę w poszukiwaniu innych wojen, gdyż nie mieli szans ze Starą Republiką. Następnie Sonnel pokazała mapę przedstawiającą szlaki prowadzące do jednego centralnego punktu - niezbędne informacje otrzymała od Threepio. Przedstawiła ona, że wzmianki o Amaxinach najczęściej pojawiają się właśnie w kontekście Daxama IV - to ta planeta była centralnym miejscem na jej mapie. Według niej ci, którzy podawali się za amaxiańskich wojowników pełnili rolę lokalnej milicji. Podejrzane było jednak to, że Daxam IV nie musiał obawiać się działalności przestępczej czy sąsiadujących z nim wrogów, a pieniądze otrzymywane przez Rinnrivina Di byłyby zdecydowanie za duże jak na potrzeby planetarnej milicji. Gdy Organa spytała czym jest Daxam IV, Seastriker wyjaśnił, że to leżący na Zewnętrznych Rubieżach subarktyczny, pustynny świat, który jest samowystarczalny, a jego mieszkańcy prowadzili handel pozaplanetarny na niewielką skalę, co według niego było dziwne w przypadku pro-centrystycznego świata, gdyż oni kładli duży nacisk na obrót towarami. Gdy powiedział, iż mogliby przejąć ładunek, by dowiedzieć się jak zdobyć tę pracę, ale ten czyn zmieniłby status ich misji z nieautoryzowanej na nielegalną, Leia pochwaliła go, że szybko uczy się ostrożności. gdy Greer zasugerowała, iż Centryści biorą łapówki w zamian za przymykanie oka na działalność karteli, księżniczka odparła, że podejrzewa coś innego i wyjaśniła, iż nie może wyciągać pochopnych wniosków przy strzępkach informacji i że większość centrystycznych liderów jest zbyt gnuśna, by dać się skorumpować. Przed decyzją o kontynuowaniu śledztwa zamierzała zasięgnąć porady Casterfa, gdyż mógł on jako centrysta zdobyć potrzebne informacje i był jedynym człowiekiem z konkurencyjnej partii, któremu ufała.[31]

Leia zaprosiła Ransolma na kolację poza Senatem, by pokazać, że traktuje go na równi ze sobą i chce zbudować dobre relacje między nimi. Miejscem spotkania były wiszące ogrody. Na początek Casterfo zapytał ją czy podejrzewa spisek Centrystów, Organa udzieliła wyważonej, rozsądnej odpowiedzi zaprzeczając temu i wyjaśniając, iż po prostu Amaxinowie się ukrywają na ich terytorium i kontrolują handel Daxama IV, a Rinnrivin Di jest jedyną znaną osobą, która prowadzić tam większe interesy. Następnie mieli luźną dyskusję o tym jak Leia wpływa na Ransolma, który obiecał jej podjąć odpowiednie kroki. Podczas kolacji Organa kilkakrotnie próbowała sobie wyobrazić konsternację Varish Vicly na wieść o tym, że księżniczka dobrowolnie spożywa posiłek z centrystą. W dalszym toku Casterfo opowiedział jej o swoich staraniach na rzecz przywrócenia Riosie świetności i o mękach jakich on, jego rodzice i ojczysta planeta doświadczyli z rąk Imperium, a zwłaszcza ze strony Dartha Vadera. Słysząc to, Leia przeprosiła go, iż nazwała go wcześniej rozwydrzonym, a ten przeprosił za odpłacenie się przywołaniem tragedii Alderaana. Ransolm całkowicie otworzył się przed nią wyjawiając najboleśniejsze wspomnienia. Księżniczka na to wyjawiła własne cierpienia związane z Vaderem - atak Devastatora na Tantive IV, tortury podczas przesłuchania na Gwieździe Śmierci i rozpaczliwe błagania o litość czy wreszcie widok zagłady Alderaana. Stwierdziła, że tylko ogromna nienawiść do Mrocznego Lorda Sithów pozwoliła jej przetrwać po zniszczeniu ojczystej planety. W myślach przypomniała sobie, że Darth Vader był jej ojcem i tak jak zawsze dla przeciwwagi pomyślała jak Luke opowiadał jej o ostatnich chwilach ich ojca - o jego odkupieniu i zwycięstwie Anakina nad Vaderem. Ransolm wtedy uznał, iż łączy ich świadomość o okrucieństwie Mrocznego Lorda, a różni ich tylko opinia jak człowiek takiego pokroju może zdobyć władzę - on uważał, że z chaosu, a Leia, że z kontroli. Wyraziła ona nadzieję, iż nigdy nie będzie im dane przekonać się kto z nich ma w tej kwestii rację. Po dłuższej chwili zaczęli rozmawiać o kandydatach Centrystów na pierwszego senatora - wtedy to zaczęli mówić do siebie po imieniu. Gdy wyrazili sobie, że jeden jest dla drugiego jedyną osobą z przeciwnej partii, którą mogliby zaakceptować na stanowisku pierwszego senatora, Organa zaproponowała, by wznieśli za to toast. Tak też zrobili.[31]

Zamach w Senacie

Następnego ranka Leia była bardzo zmęczona i zastanawiała się czy przypadkiem nie wypiła za dużo piwa poprzedniego wieczoru. Jednak doszła do wniosku, że zmęczenie jest skutkiem przywołanych na nowo wspomnień. Była przerażona świadomością, iż kiedyś będzie musiała wyjawić Benowi prawdę o jego pochodzeniu - że jest on wnukiem Vadera. Udała się wraz z Tai-Linem do budynku konferencyjnego na śniadanie urządzone dla członków partii Populistów - w tym także przedstawicieli skrajnie lewicowego i prawicowego odłamu. Podczas drogi na śniadanie Garr wpierw zauważył kiepski nastrój Organy, potem dyskutowali nad znaczeniem jej kandydatury na pierwszego senatora, następnie księżniczka zwierzyła się przyjacielowi, że planowała odejście z polityki, by poświęcić więcej czasu rodzinie, aż w końcu Tai-Lin zapytał ją czy nie rozważała kiedykolwiek zostania Jedi. Leia nie chciała mu wyjawiać całej prawdy na ten temat, gdyż uważała, iż Moc to zbyt poważna sprawa, by rozprawiać o niej tak beztrosko, więc odpowiedziała oględnie, że jej obowiązkiem zawsze było tworzenie jak najlepszego rządu. Resztę drogi pokonali w milczeniu. Po dotarciu do budynku konferencyjnego Vicly przedstawiła Organie wszystkich uczestników spotkania. Księżniczka witała się z każdym z nich mamrocząc podziękowania, a dzięki przygotowanym przez Sellę hologramom poglądowym rozpoznawała niektóre twarze i mogła zadać parę grzecznościowych pytań o zdrowie rodzin i sytuację na ich ojczystych planetach. Następnie wszyscy udali się na uroczyste śniadanie. Leii jako kandydatce na pierwszego senatora oczywiście przypadło miejsce u szczytu stołu. Ledwo do niego usiadła i od razu zamarła z przerażenia, gdyż na papierowej wstędze pod serwetką było napisane ostrzeżenie, aby natychmiast uciekała. Organa szybko się poderwała i zawołała do pozostałych, by także się ewakuowali. Ci początkowo nie zareagowali i księżniczka pokazała im wstęgę z ostrzeżeniem. Wtedy jej wołanie odniosło skutek. Podczas ewakuacji Leia na moment zboczyła z trasy, by wyłączyć alarm. Panel kontrolny nie wykrył niebezpieczeństwa, więc Organa nakazała systemowi obejść protokół. Wtedy rozbłysły światła alarmowe i zaczęły wyć syreny, a z innych sal również rozpoczęto ewakuację. Leia w końcu wydostała się z budynku i widząc jak inni na zewnątrz przystawają zbyt blisko, w podświadomości przeczuwała, że nadal są w zasięgu zagrożenia. Nawet sama Moc mówiła do niej, iż wszyscy niebezpiecznie otarli się o śmierć. Nagle budynkiem konferencyjnym targnęła potężna eksplozja, która zwaliła księżniczkę z nóg i obróciła nią kilkakrotnie w niekontrolowanym upadku. Na miejsce zamachu szybko ściągnęły ekipy ratunkowe. W tym całym zamieszaniu Leia została odnaleziona przez Greer i Korr. Stażystka pomogła jej wstać. Księżniczka jedną ręką trzymała dłoń Selli, a drugą trzymała się za skroń. Gdy asystentka przybiegła, ta od razu chwyciła ją w objęcia ciesząc się, że jej podwładnym nic się nie stało. Księżniczka miała wtedy zachrypnięty głos.[31]

Pomimo wstrząsu, Leia odmawiała przyjęcia pomocy medycznej dopóki nie zostaną opatrzeni ciężej ranni. Doktor Harter Kalonia kazała jej nie zgrywać bohaterki, lecz Organie zależało na zachowaniu przytomności umysłu, by mogła ustalić co dokładnie się wydarzyło dopóki leki przeciwwstrząsowe ze środkami uspokajającymi nie zaczną działać, co skończyłoby się utratą świadomości na pół dnia. Wpierw zajęła się wysłaniem wiadomości do Hana informującej, że ma się dobrze i nie musi on wracać na Hosnian Prime. Leia na wieść o braku ofiar śmiertelnych poczuła zaskoczenie i ogromną ulgę. Zastanawiała się kto mógł stać za zamachem i dziwiło ją, iż nikt się nie przyznaje, gdyż zwykle sprawcy od razu przyznawali się do ataków terrorystycznych licząc na poklask lub sukces propagandowy. Sonnel zasugerowała, że być może sprawca przyzna się nazajutrz na co Organa odparła, iż podmioty stojące za zamachem na pewno by się już przyznały gdyby tego chciały. Sella zasugerowała, że za ostrzeżeniem mógł stać ktoś inny lub zamachowiec w ostatniej chwili się rozmyślił i zdążył tylko zostawić ostrzeżenie. Księżniczka uznała twierdzenie stażystki za możliwe i po krótkiej wymianie zdań z Kalonią wskoczyła do zbiornika z bactą. Po kuracji od razu wróciła do swojego apartamentu, gdzie natychmiastowo zasnęła. Obudziła się z powikłaniami po leczeniu, lecz z biegiem czasu wróciły jej wspomnienia. na ekranie ujrzała informację, że doznała wstrząsu, umiarkowanego urazu organów wewnętrznych i złamania kilku żeber, lecz bactowa kuracja wszystko wyleczyła i przez kilka kolejnych dni powinna ograniczyć wysiłek fizyczny. Sprawdzanie holowiadomości zaczęła od wiadomości od Hana, który pełen troski wyrażał radość, iż nic się Leii nie stało. Kolejna wiadomość pochodziła od Chewbacci, a następne od wielu polityków z których każdy wygłaszał przemowę opartą na tym samym scenariuszu - o szoku, oburzeniu, uldze i życzeniach szybkiego powrotu do zdrowia. Jedynie nagranie od Ransolma zrobiło na niej wrażenie bardziej ludzkiego niż politycznego. Następnie Organa wzięła się za przeglądanie kanałów informacyjnych. Widząc Populistów i Centrystów mówiących jednym głosem wyraziła nadzieję, że ten zamach mógłby przyczynić się do pojednania obu frakcji, lecz była ona nierealna - wiedziała, iż nazajutrz rozpocznie się rzucanie wzajemnych oskarżeń. Cały następny dzień w Senacie panowała atmosfera strachu i nieufności. Ransolm Casterfo przyszedł do Leii, by omówić z nią próbę przywołania ich partii do rozsądku, gdyż sprawa była poważna - Populiści oskarżali oponentów, że przygotowali zamach, by mieć pretekst do wprowadzenia dyktatorskiej władzy, a Centryści odgryzali się im twierdząc, iż oni sami zaaranżowali ten atak, by zrobić z siebie męczenników. Serwisy z różnych planet prześcigały się w podawaniu paranoicznych oskarżeń i teorii między oboma partiami, jedynie stacja ithoriańska rzuciła podejrzenie na Huttów. Ransolm przyniósł Leii w prezencie pudełko maślanych ptysiów. Zapewnił ją o niewinności Centrystów na co ta dała mu wiarę. Organa stwierdziła, że Populistów nie da się o tym przekonać przemawianiem do rozsądku czy apelacjami o przyzwoitość, a jedynym sposobem na zażegnanie rosnącego sporu jest odnalezienie prawdziwych sprawców.[31]

Leia przeskakując między programami nagle natknęła się na nagranie z kamer ochrony pokazujące jak pewna Twi'lekanka wchodzi ukradkiem do budynku konferencyjnego, a potem szybko z niego wychodzi. Ransolm nie dowierzał, by Ryloth miało coś wspólnego z zamachem serwetkowym. Księżniczka zgodziła się z nim i ostrzegła, że ta planeta i tak zostanie oskarżona w Senacie, potem Huttowie i inni, lecz główne podejrzenia padną na ekstremistów z ich własnych partii. Następnie stwierdziła, iż podejrzanym jest, że atak miał miejsce w momencie, gdy rozpoczęli śledztwo w sprawie ogromnego kartelu. Casterfo nie uważał, by była to sprawka Rinnrivina Di, gdyż ten obecnie musiał się ukrywać i dokonanie zamachu przyniosłoby mu więcej szkód niż pożytku. Organa zgodziła się, iż nie mógł to być niktoański gangster i rzuciła podejrzenie na tajemniczego, potężnego sponsora jego kartelu. Ransolm postanowił bezzwłocznie udać się na Daxam IV celem zbadania tajemnicy o domniemanych amaxińskich wojownikach. Jako przykrywkę podał chęć zdobycia kolejnego artefaktu do swojej kolekcji imperialnych pamiątek. Wyjawił tą informację, gdyż wymogła to na nim Leia, która następnie spytała go czy według niego tajemniczy sprzedawca pamiątek może być jakoś powiązany z Amaxinami, gdyż żadne przesłanki nie łączyły tej legendy z Imperium. Następnie ostrzegła Casterfa, by uważał na siebie, gdyż takie misje lubią walić się w gruzy w najmniej spodziewanym momencie - wiedziała to z własnego doświadczenia. poprosiła centrystę, by wziął ze sobą Sonnel jako wsparcie. ten stwierdził, iż księżniczka może teraz potrzebować asystentki i zapytał czy nie może wziąć ze sobą Seastrikera. Organa wyjaśniła mu, że będzie musiała zabrać ze sobą tego pilota na Ryloth, gdy Senat postanowi wysłać tam kogoś celem poprowadzenia śledztwa. Ransolm pochwalił ją, iż zawsze jest o krok przed wszystkimi, a Leia odparła, że chciałaby, aby tak było.[31]

Wizyta na Ryloth

Organa poprosiła Yendora, by spotkali się incognito. Ten spełnił jej prośbę zakładając swobodny ubiór i powitał księżniczkę w Lessu wraz z Seastrikerem, Sellą i C-3PO. Byli rebelianci na szybko wymienili między sobą wspomnienia z pobytu na Hoth, a Leia widząc skromny ruch w kosmoporcie zrozumiała, że Ryloth wciąż podnosi się po wielu latach ucisku. Gdy Threepio przedstawił się Yendorowi, Organa przedstawiła mu resztę kompanów. Reszta dnia zaskoczyła republikanów niespodziankami, które zdawały się pochodzić jeszcze sprzed nastania Starej Republiki. Leia i pozostali udali się bowiem do archiwów, gdzie niemal wszystko było zapisane na papierze, a jedyne wyjątki stanowiły wyprawiona skóra lub drewniane tabliczki - żadnych hologramów czy komputerów. Księżniczka wyjaśniła zrozpaczonym Jophowi i Korr, iż tylko tak Twi'lekowie mogli zachować własną wersję historii. Nagle C-3PO znalazł wzmiankę o Rinnrivinie Di sprzed około 15 lat z której wynikało, że był on wtedy agentem handlu przyprawą, który działał w imieniu Huttów i znajdował się na najniższym szczeblu operacyjnym. Organa stwierdziła, iż to dane z pierwszej ręki i uznała, że według obecnie posiadanych informacji Di jeszcze jakieś 7-10 lat temu był nikim, a teraz jest jednym z największych przestępczych bossów w galaktyce. Threepio zasugerował, iż zapiski mogą być sfałszowane, lecz księżniczka była pewna ich autentyczności i stwierdziła, że badany przez nich kartel na pewno jest co najmniej tak potężny jak podejrzewają Twi'lekowie. Nagle Joph zasugerował, iż może po prostu Rinnrivin wypełnił lukę po innym kartelu, gdy na przykład jakiś Hutt zmarł nie zostawiając po sobie żadnego potomka. Leia nie wykluczyła jego teorii, lecz wyjaśniła, że w takim przypadku już by znaleźli jakieś informacje o domniemanym poprzednim kartelu. Gdy Korr spytała czy na pewno Rinnrivin nie jest jakoś powiązany z Centrystami, księżniczka wyjaśniła stażystce, iż fakt popierania przez jakąś planetę tej frakcji nie przekłada się na czyny jej obywateli. Jednak fakt, że mocno ceniący sobie prawo i porządek Centryści nie byli w stanie wykryć na swoim terytorium działalności tak potężnego kartelu mocno niepokoił Organę - teraz wyczuwała, iż za dziejącymi się tuż przy niej machinacjami kryje się coś głębszego. Po przeszukaniu archiwów Leia udała się na prywatne przyjęcie do Yendora zorganizowane na cześć księżniczki i innych, którzy znali się z czasów galaktycznej wojny domowej. Podczas bankietu na Mirrorbrighta przyszła wiadomość od Ransolma, który na Daxamie IV dowiedział się, że Rinnrivin Di nad Ryloth ma umieszczoną sondę przekaźnikową. Joph ją odebrał i naruszając regulamin ruszył na orbitę, by pozyskać dane z tej sondy i przeprogramować ją tak, aby w przyszłości przesyłała informacje na Mirrorbrighta - łącznie z namiarami na punkt docelowy sygnału (tam właśnie miała znajdować się kryjówka Rinnrivina). Ryzyko opłaciło się, lecz Leia dowiedziawszy się o wyczynie pilota postanowiła odbyć z nim na ten temat poważną rozmowę. W jej trakcie sprawiała wrażenie poważnie przejętej samowolką Seastrikera i mówiła do niego surowym tonem, że nie powinien był zakładać co ona by zaaprobowała i narażać całej operacji. Ostatecznie Organa pochwaliła jego pomysł i poradziła mu, by na przyszłość wpierw konsultował się z nią. Pouczyła przy tym pilota, iż chociaż przeczucie go nie myliło, to zbytnio się mu nie przysłuży jeśli nie nauczy się pracy zespołowej. Wiadomość od Casterfa zawierała również wieść, że amaxińscy wojownicy nie są tylko lokalną milicją lecz dobrze zorganizowaną organizacją militarną. Przegląd danych z satelity przeprogramowanej przez Jopha wskazał republikanom miejsce docelowe sygnału - planetę Sibensko leżącą na Obszarze Ekspansji, na terytorium należącym do Centrystów. Leia przeczuwała, iż wkrótce będzie miała okazję dobrze zapoznać się z tym globem. Po opuszczeniu atmosfery Ryloth Seastriker zakomunikował, iż opuścili planetę, lecz Organa nakazała mu jeszcze przez chwilę pozostać na orbicie, gdyż zamierzała przeprowadzić skan przejętych poprzedniego dnia satelitów, gdyż podejrzewała, że Rinnrivin Di ostatnimi czasy bardzo często zmienia kryjówki i może już nie przebywać na Sibensko. Jej przypuszczenia okazały się słuszne - miejscem docelowym sygnału było teraz Harloff Minor. Joph był tym mocno zdziwiony, gdyż centrum handlu i kultury nie wydawało się mu miejscem ukrycia szefa kartelu. Leia mu wyjaśniła, że wbrew pozorom jest to logiczne, gdyż Rinnrivinowi nie postawiono jeszcze poważnych zarzutów, a władze nie będą go szukać na takich dużych i ruchliwych światach, gdzie zapewne nawet nie zarejestrowano informacji o incydencie na Bastathcie. Stwierdziła, iż Di nie prowadzi na Harloff Minor interesów, lecz przebywa tam, by sprawiać pozory bycia prawym obywatelem. Organa rozkazała Seastrikerowi obrać kurs na tą planetę i kierując się do swojej kajuty wyjaśniła zdumionemu C-3PO, że zamierza zaprosić Nikta na kolację.[31]

Spotkanie na Harloff Minor

Leia na miejsce spotkania wybrała elegancką restaurację położoną na uboczu jednej z większych metropolii w strefie równikowej. Powodem była wykwitna kuchnia i możliwość rezerwacji prywatnego stolika na niewielkim tarasie. Gdy Rinnrivin przyszedł na kolację, z pełnym oburzeniem odniósł się do zamachu serwetkowego. Księżniczkę zdumiło, że Nikto brzmiał nie tylko szczerze, lecz również tak, jakby zamachowcy tym czynem obrazili go osobiście. Wiedziała, iż takie podejście gangstera do ataku zasługuje na większą uwagę, lecz w chwili obecnej musiała zmienić temat rozmowy. Postanowiła, by przeszli do posiłku. Organa zamówiła delikatne mięsa w wykwitnych sosach, sałaty i zupy, a dla Di kebab z niktoańskich chrabąszczy - wiedziała, że to jedno z ulubionych dań rasy Niktów. Gdy Rinnrivin zapytał o powód spotkania, Leia odparła, iż mają wiele do omówienia i zapewniła, że kompletnie się nie spodziewała interwencji Ransolma na Bastathcie i dlatego chce skorzystać z szansy na rozmowę z szefem kartelu bez ryzyka czyjejś interwencji. Organa pozwoliła sobie zauważyć, iż Di bardzo szybko zdobył wpływy i potęgę, zupełnie jakby miał czyjąś pomoc. Takie pytanie było wystarczająco celne, by lekko wytrącić Nikta z równowagi, a jednocześnie dość dalekie od sedna, by ten nie domyślił się podejrzeń księżniczki. Rinnrivin zamiast temu zaprzeczyć, wyjaśnił, że na tych co nie boją się podjąć ryzyka zdobycia bogactwa czeka ogrom możliwości. Leia na to spytała czy ten skontaktował się kimś myślącym w ten sposób, a przestępczy boss odpowiedział, iż zdobycie obecnej pozycji było zwieńczeniem wielu lat pracy. Słysząc jego wypowiedź, księżniczka zrozumiała, że miał od dawna wyćwiczoną tę przemowę i pomyślała pod czyim okiem on się szkolił. Gdy Di zapytał czy jest szansa, iż mogą być kiedyś partnerami w interesach, Organa odparła, że nie bierze łapówek. Następnie zaczęła się rozwodzić nad obecną sytuacją w Senacie w którym po zamachu serwetkowym panował istny chaos i gdy Rinnrivin poruszył kwestię jej kandydatury na pierwszego senatora, Leia wyjaśniła, iż nie potwierdziła jeszcze oficjalnie swojego udziału w wyborach, a jej ewentualne zwycięstwo to też nie jest pewnik. Na to Nikto zapytał czy do wygranej w wyborach potrzeba kilku rodzajów wpływów. Księżniczka nie spodziewała się, że zaproponuje on swoje wsparcie, jednak postanowiła wykorzystać nadarzającą się sposobność i nie musiała obawiać się, iż Di jej nie uwierzy skoro sam wyszedł z taką propozycją. Organa powiedziała mu, by nie wybiegali tak daleko w przyszłość, a skupili się jedynie na odbudowaniu relacji. Na pytanie jak zdołała go tu znaleźć, odpowiedziała, że ona także ma rozległe kontakty i musiała tylko rozpuścić wici w starannie wybranych miejscach. Na zakończenie spotkania Leia postanowiła zwrócić Rinnrivinowi hologram z zabójstwem Jabby tłumacząc to tym, iż nie nie może wiecznie żyć przeszłością, a poza tym nie chce go pozbawiać widoku śmierci znienawidzonego wroga. W głowie Organy wciąż tkwiły słowa Di o "wpływowych przyjaciołach" - przyznał, chociaż nie wprost, że miał wsparcie osób trzecich. Teraz musiała tylko ustalić kim oni byli.[31]

Powrót na Hosnian Prime

Gdy Mirrorbright wszedł w zasięg Hosnian Prime, Korr i C-3PO nie byli w stanie zapanować nad segregacją przychodzących wiadomości. Leia poradziła im, by przesyłali jej te o wyższym priorytecie, a resztą zajmą się w trakcie przeglądania. Wpierw pojawiła się wieść od Tai-Lina proszącego, by kandydatka Populistów na pierwszego senatora częściej udzielała się publicznie, potem była Varish odpoczywająca w szpitalu, która prosiła, by księżniczka czasem ją odwiedziła, następnie Organa widziała aktualizacje wiadomości z różnych planet: te popierające Centrystów oskarżały Populistów, że urządzili zamach serwetkowy, by wykreować się na ofiary, natomiast światy pro-populistyczne z kolei oskarżały o atak Centrystów, by usprawiedliwić dążenia do wprowadzenia władzy absolutnej. Następna wiadomość ucieszyła Leię, gdyż pochodziła od Hana, który informował ją, iż podczas czwartej, podświetlnej rundy Wyścigu Pięciu Mieczy będzie poza zasięgiem. Kolejne wieści były następnymi relacjami, paroma formalnymi powiadomieniami o debatach Senatu oraz kolejną wiadomością od Vicly, która wróciła do domu. Nagle Organę z zamyślenia wyrwał Threepio informując ją o nagraniu od Casterfa. Senator z Riosy mówił w nim, że jego misja na Daxam IV okazała się nadspodziewanym sukcesem, a ich śledztwo zdecydowanie posunęło się naprzód. Jednak szczegóły zamierzał wyjawić podczas realnego spotkania. Leia zamierzała przespać w kajucie resztę drogi powrotnej na Hosnian Prime, jednak zaniepokoiła ją podejrzana cisza ze strony Jopha i Korr. Podeszła do nich pytając czy wszystko w porządku. Pilot próbował odpowiedzieć twierdząco, lecz księżniczka nie dała się zbyć i nalegała, by wyjawili co ich niepokoi. Wtedy Sella wyraziła obawy czy sytuacja polityczna aż tak się pogorszyła, że Nowa Republika może upaść. Organa uświadomiła sobie, iż sama się zastanawiała czy Senat upadnie i czy nie dojdzie do kryzysu konstytucyjnego, gdyż nigdy by nie podejrzewała, że zamach serwetkowy wywoła groźbę kryzysu, który może się skończyć wojną. Leia postanowiła być szczera z Jophem i Korr i wyjaśniła im, iż jeśli Populiści i Centryści nadal będą tak zażarcie ze sobą walczyć to rozłam jest możliwy, lecz sama możliwość jeszcze nie oznacza, że tak się stanie i nadal mają czas na rozwiązanie zagadki i załagodzenie konfliktu. Na pytanie stażystki czy im się uda wyraziła nadzieję, iż tak się stanie. Była jednak świadoma, że to uczucie bliższe jest determinacji niż nadziei. Jako osoba pamiętająca koszmar galaktycznej wojny domowej zamierzała za wszelką cenę nie dopuścić do powtórki tej sytuacji i dlatego była zdeterminowana, by rozwiązać obecny kryzys.[31]

Po wylądowaniu na Hosnian Prime Leia od razu zabrała się za sprawdzanie wieści, które Ransolm i Greer zdobyli na Daxamie IV. Na miejsce spotkania z Ransolmem wybrała swoje biuro, gdyż hangar leżał w pobliżu budynku Senatu. Przedtem jednak postanowili wpaść do ivarujarskiej knajpki z jedzeniem na wynos, ponieważ księżniczka była bardzo głodna i spragniona czegoś naroamlniejszego niż racje żywnościowe z Mirrorbrighta. Zamówili na wynos kilka porcji makaronu z sosem na ostro. Wieści z Daxama IV wykazały, że Amaxinowie nie są jedynie lokalną milicją, lecz groźną organizacją paramilitarną uzbrojoną w najnowszą technologię zbrojeniową (posiadali między innymi myśliwce mogące konkurować z maszynami Nowej Republiki). Dowodziła nimi ta sama starsza kobieta, która wzbudziła podejrzenia Organy na Bastathcie - nazywała się Arliz Hadrassian i kiedyś służyła dla Imperium jako pilot TIE oraz oficer IBB. Jej brat natomiast był Imperialnym Gwardzistą, który zginął podczas bitwy o Jakku - to właśnie jego hełm Casterfo otrzymał do swojej kolekcji. Leia oglądając pojedynek Ransolma na najnowsze piki mocy z jednym z amaxińskich wojowników, była pod wrażeniem umiejętności walki wręcz centrysty. Wiedząc, iż zdobył on zaufanie Amaxinów, zamierzała to wykorzystać, a następnie powiedziała mu o wściekłości Rinnrivina Di na wzmiankę o zamachu w Senacie. Łącząc ze sobą amaxińskich wojowników i niktoański kartel stwierdziła, że albo ci pierwsi pomogli się ustawić temu drugiemu, albo obie frakcje finansuje ktoś jeszcze inny. Casterfo na to uznał, iż każdego z nich zamach serwetkowy dotknął w inny sposób i spytał czy to Amaxinowie mogą za nim stać. Organa odparła, że według ram czasowych wszystko się zgadza i zadała pytanie co paramilitarna grupa zyskała tym atakiem i czemu mieliby podkładać bombę, a potem ostrzegać potencjalne ofiary nie zamierzając się przyznać i ryzykując zdemaskowanie. Gdy centrysta wspomniał, iż jedynym efektem zamachu było zniszczenie, konsternacja i chaos, księżniczka zrozumiała, że o to właśnie chodziło Amaxinom. Zaczęła wyjaśniać, iż śledztwo w sprawie kartelu Di było publiczne, dzięki czemu mogli od początku śledzić jego rozwój, a Rinnrivin na Bastathcie próbował ją udobruchać, co mu się nie udało. Ransolm szybko załapał o co jej chodzi i wspomniał, że spotkanie na Bastathcie Arliz nie było przypadkowe - miała ich obserwować, a być może nawet zaaranżować próbę porwania księżniczki. Leia ciągnęła dalej mówiąc, iż po tej misji oni oboje - populistka i centrysta - wspólnie nawoływali do kontynuowania śledztwa, a niedługo później rozeszły się plotki, że zostanie ona kandydatką na pierwszego senatora, co umożliwiło by jej zdecydowane ruszenie tej sprawy do przodu. Organa postawiła się na miejscu imperialnej lojalistki Hadrassian obserwującej jak bohaterka Rebelii zdobywa wielką władzę. Stwierdziła, iż Amaxinowie potrzebowali elementu rozproszenia, który odwróciłby uwagę i sparaliżował Senat. Wtedy Casterfo zrozumiał czemu Di był wściekły na wieść o zamachu - jego kartel jedynie w ukryciu mógł działać w spokoju, a powiązanie amaxińskich wojowników z atakiem mogłoby również doprowadzić do zdemaskowania Nikta. Leia stwierdziła, że mają już najbardziej prawdopodobnego podejrzanego i spytała jak go zdemaskują. Ransolm wtedy niespodziewanie stał się zakłopotany - wyjaśnił, iż jeśli jakiś centrysta wspiera przestępczą działalność to będzie trzeba go zdemaskować. Księżniczka musiała ostrożnie dobierać słowa, by nie ukazać nieufności wobec Centrystów bez solidnych dowodów, co mogłoby zaowocować odruchem obronnym ze strony Riosanina, ponieważ wiedziała, że prawość on przekłada nad lojalność wobec partii, lecz również można łatwo urazić jego dumę. Zapewniła go, iż dopilnuje, by śledztwo w sprawie zamachu serwetkowego szło w odpowiednim kierunku, a on ma się upewnić, że nie jest w to wmieszany żaden centrysta. Następnie obaj uznali, iż muszą ustalić co takiego znajduje się na Sibensko.[31]

Następnie Leia miała wielogodzinną dyskusję w gronie innych Populistów, z których większość obwiniała Centrystów o przeprowadzenie zamachu serwetkowego. Ich wypowiedzi zawierały dużo inwektyw, a mało rzeczowych argumentów, co przyprawiło Organę o ból głowy. Wróciwszy do apartamentu myślała tylko, by położyć się spać. Gdy miała to zrobić, do jej komunikatora przyszło zaszyfrowane połączenie. Księżniczka wezwała C-3PO, by je odkodował. Poznawszy treść wiadomości wpadła w euforię, gdyż Joph i Greer na stacji Chromowa Cytadela znaleźli bezpośrednie powiązanie Daxama IV z Sibensko - udało im się zdobyć zlecenie na przewóz sprzętu wojskowego z jednej planety na drugą - zapewne w ten sposób Amaxinowie musieli pozyskać uzbrojenie, a zdobycie tego zlecenia przez Seastrikera i Sonnel dawało republikanom możliwość bezproblemowego przeniknięcia na Sibensko. Threepio próbował namówić Organę, by darowała sobie tą wyprawę, lecz ona mu nie uległa. Gdy protokolant poruszył kwestię jej kandydatury na pierwszego senatora, księżniczka jedynie stwierdziła, że w takim razie muszą dotrzeć na Sibensko przed rozpoczęciem wyborów i kazała droidowi wywołać kalendarz, by mogła rozplanować całą misję. Zaraz potem połączyła się z Ransolmem, by poinformować go o sukcesie Greer i Jopha oraz o swoim zamiarze wyprawy na Sibensko. Ten od razu poruszył kwestię ryzykowności, wątpliwej legalności i nadużycia władzy senatorskiej. Gdy Organa potwierdziła jego wywody, Casterfo postanowił dołączyć. Księżniczka była z tego zadowolona i wyjaśniła przyjacielowi, iż gdyby odmówił to wtedy musiałaby go poprosić o towarzyszenie jej, ponieważ gdyby po misji samopas samotnie wróciła z dowodami na spisek światów Centrystów to w najlepszym wypadku zostałaby wyśmiana, a w najgorszym odebrano by jej prawo głosu, lecz obecność Ransolma uwiarygodniłaby taką wyprawę. Gdy ten wyraził pewność, że tak się stanie, Leia stwierdziła, iż pokłada on w Senacie Galaktycznym więcej wiary niż ona sama.[31]

Ponieważ misja na Sibensko miała być utrzymana w tajemnicy, spotkania odnośnie ustalenia szczegółów musiały odbywać się pod fałszywymi pozorami. Ransolm w myśl zasady, że najciemniej jest pod latarnią, postanowił by ukryli się na widoku. Z tego powodu zarezerwował pawilon nad rzeką podczas zawodów żeglarskich z okazji Dnia Równonocy. Leia przyszła na spotkanie nieco spóźniona. Przybywszy na miejsce, ze zdziwieniem spostrzegła, iż jej towarzysze piją Port w Sztormie - niezwykle mocny alkohol pochodzący z Pamarthe. Wyjaśniła im, że to niebezpieczny napój i zna tylko jedną osobę spoza Pamarthe, która jest to w stanie wypić bez mrugnięcia okiem. Joph zgadywał, iż chodziło o Hana, a Leia poprawiła go, że miała na myśli Chewbaccę, natomiast jej mąż nigdy by nie tknął Portu w Sztormie. C-3PO poprawił księżniczkę, iż Solo kilkakrotnie używał tego trunku. Zaskoczona Organa spytała czy jej mąż naprawdę to pije, lecz Threepio wyjaśnił, że wykorzystywał ten alkohol jako prowizoryczny rozpuszczalnik podczas napraw na statku. Następnie cała ekipa zabrała się za omawianie planu misji na Sibensko. Leia nie musiała się obawiać, iż ktoś przypadkowo usłyszy ich rozmowę, gdyż zabrała ze sobą kieszonkowy neutralizator soniczny. Przy omawianiu kwestii punktualności Organa wyjaśniła, że wykazywanie nadgorliwości na czarnym rynku sprawi, iż zleceniodawcy nabiorą podejrzeń. Następnie Ransolm zauważył, że obecność Arliz Hadrassian przysporzy im kłopotów, gdyż już widziała wszystkich republikanów i bez problemu ich rozpozna. Leia na to odparła, iż w takim wypadku potrzebne im będą przebrania - uznała, by Joph założył maskę ubesańskiego łowcy nagród, Greer zbroję, a dzieła powinny dokończyć fałszywe tożsamości, przefarbowanie włosów i odpowiednie stroje. Następnie wyraziła przypuszczenie, że Hadrassian tam nie będzie i musi mieć ona jakieś wiarygodne alibi. Casterfo odparł, iż oni też muszą mieć alibi i wyraził podejrzenie, że Amaxinowie mają wtyczkę w Senacie, co zakończyć się może ostrzeżeniem ich o planach republikanów. Seastriker kompletnie nie dowierzał w to stwierdzenie, lecz Organa odpowiedziała, iż to może mieć sens. Sama doszła do podobnych wniosków, ale i tak była pod wrażeniem przenikliwości centrysty. Wyjaśniła, że jeśli amaxińscy wojownicy zdołali dokonać zamachu serwetkowego to musieli zostać odpowiednio poinformowani przez kogoś kto znał kompleks senacki, nie mówiąc już o wieści, iż ona sama może zostać pierwszym senatorem - według księżniczki zdolny haker mógł jedynie zdobyć plany budynku, ale nie informację o spotkaniu Populistów. Greer stwierdziła, że przyjdzie im zmierzyć się nie tylko z grupą fanatyków Imperium, lecz także ich sekretnym poplecznikiem w Senacie, który ma dość władzy, by wyeliminować całą ich grupę. Na to Leia uznała, iż zapewne tak się sprawy mają, a następnie republikanie wzięli się za omawianie planów misji na Sibensko. Gdy to się skończyło, Sonnel postanowiła wcześniej opuścić pokazy, na co Casterfo stwierdził, że ma ona kochanka. Organa powiedziała, iż nie podejrzewałaby go o bycie plotkarzem, a następnie wyjaśniła, że jej asystentka ma prawo do życia prywatnego i zauważyła, iż był sceptyczny na stwierdzenie o powiązaniu kogoś z Centrystów z Amaxinami. Ten odparł, że nie pozwoli by jakiś odszczepieniec wypaczał ideologię jego partii i wyraził zmartwienie, iż księżniczka podejrzewa wszystkich Centrystów o pochwalanie terroryzmu grupy paramilitarnej. Leia zaprzeczyła jego sugestii, gdyż gdyby tak było to on nie byłby tutaj z nimi, lecz uznała, że faktycznie jest więcej takich centrystycznych odszczepieńców - chociaż od momentu poznania Ransolma miała coraz lepsze mniemanie o potencjale Centrystów to wiedziała, iż ktoś taki jak Casterfo to wśród nich wyjątek. Ten urażony stwierdził, że Organa nadal uważa członków jego partii za żądnych władzy gotowych ją zdobyć za wszelką cenę. Księżniczka na to powiedziała, iż według niej pragnienie władzy prowadzi do popełniania straszliwych czynów, a dobrowolne zrzeczenie się władzy świadczy o sile. Wtedy Ransolm stwierdził, że Leia obawia się władzy, lecz wcale się jej nie dziwił, gdyż według niego to dzięki nadmiernej ostrożności i paranoi mogła przetrwać galaktyczną wojnę domową. Na to Organa odparła, iż jeszcze większe znaczenie miały przyjaźń i miłość.[31]

Jakiś czas później Leia zaprosiła Ransolma na inspekcję transportowca Rieekan, gdyż ten samodzielnie mógłby robić takie rzeczy dopiero po odsłużeniu dwóch kolejnych kadencji w Senacie - jednakże zaproszenie od starszego stażem senatora pozwalało obejść ten wymóg. Podczas obchodu korytarzy wojskowego transportowca Organa oznajmiła Casterfowi, iż jest zaskoczona, że ten nie zaciągnął się do republikańskiego wojska. Centrysta wyjaśnił, iż rozważał to, ale ostatecznie odsłużył 2 lata w riosańskich służbach bezpieczeństwa. Opowiedział księżniczce o swoich marzeniach uczestnictwa w kolejnych zwycięskich bitwach, na co ta spytała jak wyglądała rzeczywistość. Ransolm odpowiedział, że rzeczywistość przyniosła mniej bitew, a więcej wypisywania mandatów. Leia się roześmiała, a po chwili łagodnym tonem stwierdziła, by nie przesadzał, bo nawet w służbach bezpieczeństwa co jakiś czas zdarza się coś emocjonującego. Zmierzając na mostek, Riosanin opowiedział księżniczce o sytuacji na Riosie po upadku Imperium i że to z jej powodu uznał, iż jego planeta bardziej potrzebuje pomocy ekonomicznej i politycznej, a nie żołnierzy. Na to Organa zapytała czy wtedy porzucił marzenia na rzecz obowiązków. Ten spytał czy ona postąpiła tak samo, a księżniczka wyjaśniła, że od dzieciństwa żyła w przekonaniu, iż wpierw będzie służyć jako arystokratka, a potem jako senator i nim skończyła 15 lat, Rebelia zaczęła się organizować i wiedziała już wtedy, że chce do niej należeć. Stwierdziła, iż z tego powodu nigdy nie miała marzeń, tylko same obowiązki. Na pytanie jakie miałaby marzenia, gdyby mogła sobie na nie pozwolić uznała, że pewnie włóczyłaby się po galaktyce z Hanem, biorąc z nim udział w wyścigach lub zajmując się zawodowo hazardem. Następnie rozmowa między Leią i Ransolmem zeszła na temat dzisiejszej sesji w Senacie, podczas której miały zostać ogłoszone nominacje kandydatów na stanowisko pierwszego senatora. Organa oznajmiła Casterfowi, że zdaje sobie sprawę, iż jej nominacja to czysta formalność, ale nie miałaby nic przeciwko, gdyby ten zaszczyt spotkał kogoś innego. Centrysta odparł, że nikt z Populistów nie sprawdzi się lepiej od niej na tym urzędzie i oznajmił jej, iż na sesji będzie ona jedynie wysłuchiwać pochlebstw od innych senatorów na temat swoich dokonań. Na koniec księżniczka powiedziała mu, że chyba potrzebowała, by ktoś jej o tym powiedział.[31]

Galaktyka poznaje prawdziwe pochodzenie Leii

Podczas sesji Senatu, Varish w swojej przemowie nie szczędziła Leii pochlebstw pod adresem jej dokonań podczas galaktycznej wojny domowej. Sama księżniczka przybrała do tego minę pełną spokoju i powagi, zgodnie z poradą Ransolma, by cieszyła sie chwilą. Vicly z dumą nominowała Organę na stanowisko pierwszego senatora. Gdy droid moderujący zadał pytanie czy ktoś ma jakieś obiekcje, niespodziewanie głos zabrał Casterfo. Riosanin nie mówił wprost o co mu chodzi tylko prokurował, że kandydat na pierwszego senatora musi mieć zaufanie całej galaktyki, przy czym stwierdził, iż Leia na owo zaufanie nie zasługuje. Następnie rzekł, że księżniczka wystarczająco długo chroniła się kłamstwami, ale nie można pozwolić, by trwało to wieczność i galaktyka ma prawo wiedzieć na kogo miałaby głosować. Przerażona Organa domyśliła się, iż Casterfo już wie, że jej ojcem był Vader. Chwilę później Ransolm oficjalnie ogłosił ten fakt przed całym Senatem. Wywołało to oczywiście ogromne oburzenie Populistów, na co Riosanin postanowił przedstawić dowód, w którym księżniczka rozpoznała kuferek na pamiątki - były one bardzo popularne na Alderaanie. Leia odniosła niejasne wrażenie, iż ten egzemplarz należał do niej samej, chociaż powinien był zostać zniszczony wraz z całym Alderaanem. Casterfo wyjął ze środka pozytywkę, którą Organa rozpoznała jako pamiątkę z dzieciństwa - na ten widok księżniczce wróciły przeszywające serce wspomnienia. Następnie z pozytywki popłynęła melodia Lustrzana Tafla w świetle księżyca, a potem rozbrzmiał głos Baila, który mówił o prawdziwym pochodzeniu Leii, która była zrozpaczona wykorzystywaniem obu jej ojców - biologicznego i przybranego - przeciwko niej i że Senat odpłaca się za dokonania Baila wykorzystując jego przenikliwość do skompromitowania jego córki. Oburzony Tai-Lin Garr stwierdził, iż nie ma pewności czy nagranie nie zostało sfabrykowane, na co Ransolm odparł, by sama Leia poświadczyła o prawdziwości tego faktu. Organa mogła skłamać, gdyż na pewno nie zachowały się żadne próbki DNA Vadera i co za tym idzie niemożliwe byłoby udowodnienie jej spokrewnienia z Mrocznym Lordem Sithów. Jednak była też świadoma, że raz zasianego zwątpienia nie dałoby się już usunąć i w takim wypadku do końca życia prześladowałyby ją plotki szeptane za jej plecami, a żadne zaprzeczenia nie byłyby przeciwwagą dla tak poważnego oskarżenia, które w dodatku było zasadne. W związku z tym Organa przyznała, iż faktycznie Darth Vader był jej prawdziwym ojcem. Zrobiła to, gdyż wolała teraz się poddać i otrzymać cios niszczący jej karierę niż być powoli i systematycznie wykańczana przez całe życie.[31]

Po zakończeniu posiedzenia Leii ledwo udało się wrócić do biura unikając zlinczowania przez tłum. Poinstruowała Greer, by nie odbierała rozmów, a do biura wpuszczała tylko najbliższych znajomych, natomiast C-3PO rozkazała przygotować holokamerę, gdyż zamierzała nagrać kilka ważnych wiadomości. Nagle z magazynku na tyłach wyłoniła się zapłakana Korr, która oznajmiła swoje odejście nie wierząc ani trochę w słowa Organy, iż jest jej przykro, że tak się sprawy potoczyły. Księżniczkę odejście stażystki bardzo zabolało, gdyż kolejny raz musiała doświadczać jak ludzie, których miała za bliskich odwracają się do niej plecami. Od tego stresu znów zaczęła jej pulsować skroń. Jednak próbowała przywołać się do porządku, gdyż musiała wysłać do Bena wiadomość wyjaśniającą czemu wraz z Hanem zataiła przed synem prawdę o jego dziedzictwie. Nagle Greer poinformowała ją, że Tai-Lin przyszedł na spotkanie. Leia kazała go wpuścić i ku miłemu zaskoczeniu, Garr wcale nie zamierzał się od nie odwracać. Poinformował ją, że Vicly również pozostała po jej stronie, a on sam powiedział partii Populistów, iż bez względu na sytuację będą oni winni Organie szacunek, lojalność i wdzięczność za jej dokonania. Księżniczka była im za to bardzo wdzięczna, gdyż dla niej było to o dwie więcej lojalne osoby niż oczekiwała. Tai-Lin wyraził żal, że nie powiedziała prawdy o swoim pochodzeniu przynajmniej najbliższym przyjaciołom, gdyż teraz szanse Populistów na wygranie wyborów na pierwszego senatora drastycznie zmalały. Na koniec zapewnił Leię, iż nadal ma ona przyjaciół w Senacie. te słowa przyniosły jej mocne ukojenie. Chciała je przekazać Ransolmowie, którego jakaś jej część nadal chciała traktować jak przyjaciela, choć zdawała sobie sprawę z tego co jej uczynił i nie postrzegała już go jako tego samego człowieka, który uratował ją na Bastathcie. Po chwili w drzwiach stanęła Greer z tą samą drewnianą skrzynką, którą Ransolm posiadał podczas ostatniej sesji. Asystentka złożyła wniosek o zwrot, gdyż formalnie była to własność księżniczki. Sonnel zapytała czy Solo zawsze znał tę prawdę. Organa odpowiedziała jej, że przekazała przyszłemu mężowi tę informację dzień po tym jak sama dowiedziała się od Skywalkera o swoim pochodzeniu. Następnie postanowiła odsłuchać jeszcze raz zawartości pozytywki. Jednak tym razem mogła skupić wszystkie uczucia na słowach Baila. Próbowała się powstrzymać od wzruszenia, gdyż czuła, że wtedy nie będzie w stanie dłużej słuchać głosu przybranego ojca, który ją wychował. Gdy jednak padły słowa zapewniające Leię o miłości przybranych rodziców, która przetrwa nawet ich śmierć, Organa nie wytrzymała, złożyła głowę na biurku i zaszlochała gorzko.[31]

Następnego dnia Leia zwołała na Mirrorbrighta Jopha i Greer, by dowiedzieć się czy nadal chcą wziąć udział w misji na Sibensko. Gdy się zjawiła, jej wygląd przeraził Seastrikera. Organa była blada i w ogóle prezentowała się fatalnie. Deklaracja pilota, że nadal może ona liczyć na jego wsparcie nieco ją rozchmurzyła. Wyjaśniła młodym ludziom, iż wyprawa na Sibensko nadal pozostaje w mocy. Sonnel zapewniła, że nadal chcą wziąć w niej udział, lecz zwróciła uwagę czy to aby na pewno odpowiedni moment na taką akcję. Leia odparła, iż to przez co ona aktualnie przechodzi nie ma znaczenia wobec tego, czego dopuścili się Rinnrivin Di i Amaxinowie. Greer i Joph zapewnili ją o swojej gotowości i księżniczka powiedziała im, że wiedziała, iż zawsze mogła na nich liczyć, ale całkowita pewność wiele dla niej znaczy. Następnie opuściła ich tłumacząc się sprawami niecierpiącymi zwłoki. Udała się prosto do biura Ransolma, by wygarnąć mu co myśli o czynie, którego się dopuścił względem niej. Na wstępie ironicznie się zdziwiła, że jest sam, gdyż myślała, iż zorganizuje on wielkie przyjęcie, by uczcić swój sukces. Zarzuciła mu, że udawał jej przyjaciela, by zdradzić ją na oczach całej galaktyki. Casterfo odparł, iż o udawanie oskarża go osoba, która przez dziesięciolecia ukrywała prawdziwą tożsamość. Organa odpowiedziała, że jej prawdziwą tożsamością jest osoba, która stoczyła wszystkie swoje bitwy z Imperium i włożyła całą swoją pracę w zbudowanie Nowej Republiki, a jej biologiczny ojciec nie ma z tym nic wspólnego. Ransolm stwierdził skąd może mieć taką pewność skoro Imperium raz za razem odnajdywało bazy Rebelii i niemal ją zniszczyło w zmyślnej pułapce nad Endorem, co może wskazywać, iż miało wysoko postawioną wtyczkę w szeregach Sojuszu. Leia szeroko otworzyła oczy pytając czy ten oskarża ją o szpiegostwo. Przypomniała, że za każdym razem w tych wszystkich bitwach omal nie zginęła wraz z resztą Rebelii. Następnie powiedziała, iż jej prawdziwym ojcem, który obdarzył ją ciepłem i troską był Bail Organa. Casterfo stwierdził, że widocznie nawet on uważał to dziedzictwo za ważne. Księżniczka odparła, iż to nagranie zostało stworzone z ojcowskiej miłości, a on wykorzystał je przeciwko niej. Zapytała centrystę czy przez myśl mu nie przeszło, by osobiście z nią porozmawiać po tym jak poznał prawdę. Odparł, że zapewne naopowiadałaby mu nowych kłamstw i samemu zapytał czemu ukrywała przed nim ten sekret wiedząc jak nienawidzi on Vadera i to co Sith zrobił Riosie i jego rodzinie. Księżniczka odpowiedziała mu, iż to czego on doświadczył z ręki Mrocznego Lorda było niczym przy tym co ona przez niego przeżyła - zmusił ją, by patrzyła na zagładę Alderaana, zamroził Hana i sprzedał go Jabbie, odciął Luke'owi rękę i niemal go zabił, a także torturował ją tak, że myślała, iż umrze z bólu. Spytała Ransolma czy wie co czuje osoba, która dowiaduje się, że ktoś kto zadał jej tyle cierpienia jest jej ojcem. Riosanin na to odparł, iż to tylko kolejny powód dla którego winna była mu wyjawić tę prawdę. Leia powiedziała, że nawet Benowi o tym nie powiedziała, a przez niego jej syn pozna prawdę w najgorszy możliwy sposób. Wyjaśniła Casterfowi, iż powinien był z nią o tym fakcie porozmawiać nawet jeśli i tak zamierzał go ujawnić przed całą galaktyką - chociażby ze zwykłej przyzwoitości. Ten odparł, że już wielokrotnie miała szansę porozmawiać o tym z synem i zapytał czy kiedykolwiek miałaby odwagę zdobyć się na to. Organa wyjaśniła, iż ukrywała przed Benem prawdę, gdyż uważała to za słuszne. Następnie zarzuciła Ransolmowi, że uczynił to wszystko wyłącznie dla własnej korzyści i ironicznie zażyczyła mu, by życie dało mu to na co zasługuje. Leia wzięła hełm Imperialnego Gwardzisty i cisnęła nim w najbliższą gablotę, a następnie wyszła z biura, po drodze trącając droida, który niósł jedzenie dla Ransolma.[31]

Następnego dnia miało miejsce kolejne posiedzenie Senatu. Leia zabierawszy głos starała się ignorować syki za swoimi plecami tak samo jak tysiące osób patrzących na nią z niedowierzaniem i odrazą. Ogłosiła swoją rezygnację z kandydowania na pierwszego senatora, a następnie postanowiła odnieść się do rewelacji dotyczących jej prawdziwego ojca. Wpierw zaznaczyła, że wychowali ją Bail i Breha Organowie, a następnie wyjaśniła to co sama czuła, gdy dowiedziała się od Luke'a, iż Vader jest ich biologicznym ojcem i o tym jak przez lata musiała sobie radzić z tym brzemieniem. Jednak nie mogła opowiadać o odkupieniu Anakina, gdyż napiętnowałoby to ją jako orędowniczkę Vadera. Podkreśliła więc, że jest również biologiczną córką Padmé Amidali. Na koniec na przykładzie swojego biologicznego ojca pouczyła o niebezpieczeństwach jakie płyną z władzy absolutnej i wyjaśniła, iż to właśnie dlatego zawsze popierała Populistów. Po Organie głos należał do Sindian, która wyraziła obawy czy przypadkiem również Skywalker nie wykorzystuje umiejętności we władaniu Mocą do czynienia zła. Leia nie zamierzała tolerować kwestionowania czystości intencji Luke'a i rozgniewana spytała Carise jak ta śmie oczerniać jej brata po tym co on dokonał dla Rebelii i Nowej Republiki. Ta odparła, że nie ma twardych dowodów na prawdziwość dokonań Skywalkera i na sali Senatu zawrzało. Wtedy głos zabrał Garr, który wpierw wyraził swoją wiarę w wyczyny Luke'a, potem przypomniał przemowę Varish, iż nie można winić dziecka za grzechy jego rodziców, aż w końcu przyjął rezygnację Leii z kandydatury, lecz przy tym zapewnił, że opinia księżniczki pozostaje nieposzlakowana i z jego strony nadal ma zagwarantowaną przyjaźń i wsparcie polityczne. Jego wystąpienie uspokoiło napięcie na sali Senatu, lecz o oklaskach nie mogło być mowy. Na koniec Garr oficjalnie zgodził się udzielić Organie urlopu i tymczasowo ją zwolnić z obowiązków senackich pod pretekstem dania jej możliwości na odpoczynek od zgiełku ostatnich wydarzeń. Leia złożyła podanie o urlop jakiś czas temu - oficjalnie chodziło o odpoczynek, lecz w rzeczywistości podczas tej przerwy miała mieć miejsce misja na Sibensko. Ransolm jako jedyny ze wszystkich senatorów wiedział o planowanej operacji i Organa obawiała się czy ten nie wyjawi jej planów, lecz ku jej uldze Casterfo zachował milczenie. Następnie ponownie spotkała się z Jophem i Greer na Mirrorbrightcie. Asystentka podejrzewała, że Casterfo tylko ich podpuszcza, by w odpowiedniej chwili nasłać na nich republikańskich żołnierzy, lecz pilot uważał, iż wtedy on również musiałby się przyznać do konspirowania, a poza tym gdyby Riosanin miałby ich wydać to zrobiłby to od razu. Księżniczka nie wykluczała podejrzeń Sonnel i wyjaśniła Seastrikerowi, że sprytny polityk może wymigać się od przyznania do współspiskowania, lecz stwierdziła przy tym, iż przeczucie podpowiada jej, że Casterfo będzie milczał, a na sceptycyzm asystentki odparła, by nie zamartwiali się Ransolmem i zaczęli ustalać strategię. Greer zaproponowała, by Leia udała się na Sibensko w roli kontraktowej służącej podróżującej w jakichś interesach dla swojego szefa. Organa uznała to za niezły pomysł, a na pytanie o C-3PO odpowiedziała, iż muszą go zabrać, by włamać się do centralnego komputera. Stwierdziła przy tym, że woli trzymać się jednego, sprawdzonego od lat droida. Joph zaproponował, by trochę pobrudzić i podniszczyć Threepio, aby nadać mu nieco wiarygodności. Leia sarkastycznie odparła, iż protokolantowi spodoba się taka perspektywa i uznała plan przeniknięcia na Sibensko za dobry. Po chwili Seastriker poinformował, że według danych z satelitów przechwyconych nad Ryloth, na Sibensko obecnie przebywa także Rinnrivin Di i spytał czy to dobrze dla nich czy źle. Organa odpowiedziała, iż źle dla nich to wyjdzie tylko jeśli Nikto ich rozpozna, co stanowi tylko kolejny powód do popracowania nad przebraniami. Na koniec powiedziała Sonnel i Seastrikerowi, że jeśli czegoś potrzebują to mają to zdobyć przed 6.00 następnego dnia. Wtedy Greer stwierdziła, iż są gotowi do misji. Na to Leia kiwnęła głową i opuściła Mirrorbrighta.[31]

Misja na Sibensko

Po powrocie do swojego apartamentu Organa nagrała wiadomość pełną żalu i szczerości. tak bolesną, że wahała się przed wysłaniem jej nawet do męża. Następnego ranka Leia nagrała kolejną wiadomość do Hana, w której wyjaśniała, iż wcale nie leci na urlop, by odpocząć od trudów ostatnich wydarzeń - jak zapewne sądziła reszta galaktyki - lecz wybiera się na Sibensko w ramach pewnego "projektu" o którym już wcześniej z nim rozmawiała. Zapewniła Solo, by nie martwił się o nią, gdyż nie leci sama i wie, co robi. Leia przemawiała w pustkę, nie wiedząc nawet czy najbliżsi w ogóle ją usłyszą. Czuła się równie samotna jak podczas uwięzienia na Gwieździe Śmierci tuż po zniszczeniu Alderaana, lecz tym razem musiała radzić sobie sama. Uświadomiwszy sobie, że znajduje się w podobnej sytuacji jak na Bespinie tuż przed zamrożeniem Hana, powiedziała mu te same słowa, co wtedy: "Kocham cię". Następnie Organa wyłączyła holokamerę, wzięła torbę i opuściła mieszkanie. Podczas drogi na Sibensko z rozbawieniem obserwowała pogarszający się humor C-3PO, któremu bardzo nie spodobał się pomysł z przybrudzeniem go. Po dotarciu nad wodną planetę Joph wysłał kody dostępu, które okazały się prawidłowe i lada chwila z wody wynurzyła się duża, okrągła platforma lądownicza, która zaprowadziła republikanów w głąb podwodnego miasta, gdy ci wylądowali. Seastriker był pod wrażeniem, iż galaktyczne szumowiny były w stanie zbudować taki rozległy kompleks, a Organa wyjaśniła mu, że nawet wśród nich zdarzają się geniusze. Jednak sama przyznała, iż cała ta infrastruktura przerasta jej spodziewania i stwierdziła, że na coś takiego mogli sobie pozwolić jedynie Huttowie z czasów swojej świetności. Sonnel na to odparła, iż placówka była rozbudowywana systematycznie, a Di musiał stworzyć to wszystko w ciągu kilku ostatnich lat. Wtedy do Leii dotarło, że za tym wszystkim stało coś więcej niż tylko szemrane interesy, gdyż znając Huttów wiedziała, iż chociaż mogli sobie pozwolić na podobną ekstrawagancję to jednak nie zawracaliby sobie nią głowy - Jabba zadowalał się jedynie pałacem na prowincjonalnej Tatooine. Zrozumiała, że takie podwodne miasto mógł jedynie sfinansować rząd - istniejący lub przyszły. Księżniczka postanowiła, iż najpierw muszą znaleźć Rinnrivina Di. Gdy Seastriker zapytał jak to zrobią, Organa wyjęła z kieszeni urządzenie namierzające, które pokazało, że Nikto znajduje się jakieś 1 - 2 kilometry od nich. Wyjaśniła, iż do holosześcianu z nagraniem morderstwa Jabby przyczepiła nadajnik i podrzuciła go szefowi kartelu, gdy oddawała mu urządzenie na Harloff Minor. Gdy Greer przypomniała, że to jedynie wskazuje miejsce pobytu holosześcianu, a nie samego Rinnrivina, Leia odparła, iż przynajmniej znajdą pomieszczenie do którego Di wróci i jeśli udowodnią jego pobyt tutaj lub nawet ubijanie interesów z Amaxinami to zdołają powiązać jego kartel z grupą paramilitarną. Po opuszczeniu statku zamaskowani republikanie zostali powitani przez Padrica, który miał ich zapoznać z procedurą transferu ładunku. Greer przedstawiła Leię jako dodatkową pasażerkę i Threepio jako mającego ją pilnować droida.[31]

Organa udała się wraz z C-3PO na przechadzkę po tunelach podwodnego miasta, podziwiając ich konstrukcję. Gdy protokolant stwierdził, że to cud, iż cały kompleks nie zawalił się jeszcze pod naporem wody, księżniczka wskazała na wodoszczelne wrota, które miały być zabezpieczeniem na taką ewentualność. Przemierzali kręte labirynty poszukując terminala połączonego z centralnym komputerem - choć publiczne stacje były tu powszechne, to jednak nie zapewniały takiego dostępu. Leia zaglądała do różnych sklepów, rozglądając się za leniwymi sprzedawcami lub niezablokowanymi drzwiami. W końcu wraz z C-3PO dotarła do zatłoczonej kantyny, gdzie wszyscy sprawiali wrażenie pijanych. Organa kupiła sobie kufel piwa, powoli je popijając i stopniowo przesuwając się w głąb lokalu. Gdy zostały puszczone ubardiańskie zapasy w oleju, księżniczka wykorzystała euforię wśród klienteli, by przeniknąć na tyły knajpki, gdzie znalazła poszukiwany terminal. Pomimo kłopotów z upartym systemem, Threepio po paru minutach złamał kilka kodów i pogrążył się w rozmowie z rdzeniem centralnego komputera miasta. Leia poinstruowała go, że szukają informacji na temat amaxińskich wojowników i ich powiązań z kartelem Rinnrivina Di. C-3PO pozyskał zapisy informujące, że w 21 ABY Amaxinowie lub stojąca za nimi organizacja zapewnili Rinnrivinowi miliardy kredytów na rozwój jego projektów, dzięki czemu jego kartel zdobył jedną z najpotężniejszych pozycji w półświatku galaktyki. Kilka razy pojawiła się też wzmianka o Arliz Hadrassian, a ponadto trafili na tropy, które mogli zbadać później i które mogły łączyć dobroczyńców Di z nieznanymi źródłami na centrystycznych światach. Organę zastanawiało czy to oznacza jakieś poważne zbrojenia i czy Amaxinowie mogli być jedynie zapowiedzią tego, co miało nadejść. Nie mogła uwierzyć, iż światy popierające Centrystów chciałyby wojny, gdyż nikt pamiętający czasy walki z Imperium zapewne nie zbroiłby się przeciwko Nowej Republice. Nagle Threepio odkrył, że pod właściwym obszarem miasta znajduje się niemal równie duży kompleks wykorzystywany wyłącznie przez Amaxinów. Leia kazała mu podświetlić plany. Ujrzawszy je, ze zdumienia i przerażenia szeroko otworzyła usta, gdyż schematy wskazywały, iż to teren zdolny pomieścić całą armię. Magazynowano tam myśliwce, kilka transportowców i ogrom broni. W związku z tym Organa spróbowała wywołać Sonnel i Seastrikera. Po chwili odpowiedział Joph informując, że on i Greer kończą załadunek detonatorów, a ta w odpowiedzi poinformowała go o swoich odkryciach. Postanowiła wysłać do nich C-3PO ze zdobytymi danymi, a sama zamierzała zejść pod miasto, by sprawdzić zamiary Amaxinów i zdobyć nieco więcej dowodów. Stanowczo zakazała, by ktokolwiek jej pomagał i poinstruowała, iż mają odlecieć, gdy tylko będą gotowi - nawet bez niej, gdyż priorytetem było przedstawienie dowodów Senatowi. Threepio nie chciał porzucać Leii, lecz ta rozkazała mu to zrobić uświadamiając protokolantowi, że ma on kluczowe znaczenie dla powodzenia misji i jest to jego najważniejsze zadanie od czasu, gdy wraz z Zrtoo uciekł z Tantive IV z planami Gwiazdy Śmierci. Wtedy C-3PO przyjął polecenie i Organa kazała mu jak najszybciej się zbierać. Pobyła w kantynie jeszcze dłuższą chwilę, a następnie nałożyła kaptur i pospiesznie opuściła lokal. Przypominając sobie wyświetloną przez Threepio mapę szybko zorientowała się, gdzie znajdują się windy, które zaprowadzą ją na niższe poziomy - prosto do ukrytej armii Amaxinów. Na korytarzach zaczęło ubywać ludzi, co świadczyło, iż zbliża się noc na Sibensko, a to tylko dobrze wróżyło dla Leii, gdyż zwiększały się jej szanse na ukrycie. Skręciła do dłuższego i ciemniejszego tunelu, który miał prowadzić do wind. Nagle dostrzegła jakiegoś Nikta zmierzającego w jej w asyście dwóch ochroniarzy. Chciała wierzyć, że po prostu ma zwidy, lecz przypomniała sobie, iż od czasu włamania się do centralnego komputera ani razu nie sprawdziła urządzenia namierzającego. Gdy intruzi się zbliżyli, Organa zyskała pewność, że tym Niktem jest Rinnrivin Di, który po chwili zapytał kim jest osoba, która go śledzi. Stwierdził przy tym, iż ma pewien typ i pokazał holosześcian z nagraniem zabójstwa Jabby. Leia wiedziała, że nie ma sensu dłużej się ukrywać i ukazała swe oblicze. Sarkastycznie przywitała się z Rinnrivinem żałując, iż spotykają się w takich okolicznościach. Ten spytał ją czy uważa go za głupca, który by nie pomyślał o czujnikach wykrywających sygnał urządzenia namierzającego. Organa wzruszając ramionami odparła, że okazał się na tyl egłupi, by nie sprawdzić od razu czy nie podsunięto mu pluskwy. Wtedy Di mocno się rozgniewał i przestając udawać dżentelmena ukazał swoje agresywne, gangsterskie oblicze.[31]

Po chwili zawahania Leia uświadomiła sobie, że wcale nie jest bezbronna, gdyż pod peleryną miała przytroczony do uda blaster. Gdy Di wyraził żal, iż nici wyszły z ich przyjaźni, Organa odparła mu, że chciał ją jedynie wykorzystać do własnych celów i błyskawicznym ruchem dobyła broni zabijając jednego z ochroniarzy Nikta i biorąc na cel drugiego. Powiedziała Rinnrivinowi, iż wcale się nie nauczył, by z nią nie zadzierać pomimo wielokrotnego oglądania zabójstwa Jabby. Ten jedynie stwierdził, że nie ma ona jak uciec. Leia zgodziła się z nim i wycofała na schody, którymi zeszła do pomieszczenia. Przez moment dyskutowali nad obecną sytuacją, gdy nagle księżniczka strzeliła w środkowy wspornik tunelu znajdujący się dokładnie nad jej głową. Strzał szczęśliwie okazał się celny i po chwili konstrukcja załamała się pod naporem wody, a Organa natychmiast zaczęła uciekać na szczyt schodów zostawiając na śmierć Di i jego drugiego ochroniarza. Dotarła w tej samej chwili, gdy usłyszała huk nadciągającej wody, a znajdujące się przed nią wodoszczelne wrota zaczęły się zamykać. Leia zaczęła pędzić do nich wszystkimi siłami i w ostatniej chwili prześliznęła się pod drzwiami. Przez chwilę siedziała zdyszana w kałuży, lecz po chwili znów musiała się poderwać, gdyż włączyły się sygnały alarmowe, co oznaczało, że wkrótce całe podwodne miasto zostanie odcięte. Była pogrążona w dylemacie czy powinna wracać na statek czy też spróbować zdobyć dowody na zbrojenia Amaxinów. Postanowiła skontaktować się z kompanami - odpowiedziała jej Greer. Wydała rozkaz, by jej towarzysze natychmiast odlecieli, a sama zamierzała zdobyć jak najwięcej dowodów i gdy to zrobi, ukraść jakiś statek. Joph protestował próbując ją przekonać, że po całej tej akcji Senat na pewno mocniej zainteresuje się Sibenskiem. Leia mu wyjaśniła, iż wtedy Amaxinowie zdążą już opuścić planetę i dlatego trzeba zdobyć jak najwięcej dowodów właśnie teraz, ponieważ kolejnej okazji nie będzie. Księżniczka ponowiła rozkaz i wyłączyła komunikator. Udała się do innej windy, która prowadziła na dolne poziomy, gdzie kryła się armia Amaxinów. Zjeżdżając na dół rozmyślała o tym jak wiarygodnie będą dla Senatu brzmieć wyniki jej śledztwa w świetle ostatnich wydarzeń i rewelacji. Postanowiła, że odtąd będzie trwać na linii frontu, robiąc to co konieczne. Gdy winda dotarła na dół, oczom Organy niespodziewanie ukazała się grupa amaxińskich wojowników. Zaczęła udawać przed nimi zbłąkaną mieszkankę podwodnego miasta, która zgubiła się podczas alarmu. Amaxinowie zachowali czujność, lecz pozwolili Leii opuścić windę. Księżniczka znalazła się na skraju olbrzymiego hangaru, gdzie dostrzegła ogrom myśliwców - od X-wingów podobnych do wersji z republikańskiej floty aż po przestarzałe TIE-e. Zrozumiała, iż amaxińscy wojownicy zgromadzili siły zdolne dokonać zniszczeń na masową skalę. Próbowała sprawić na żołnierzach dobroduszne, matczyne wrażenie. Już miała odejść, gdy nagle jeden z Amaxinów zawołał, że system rozpoznawania twarzy ją zidentyfikował.[31]

Leia wiedząc, że została zdemaskowana, w akcie desperacji wbiła łokieć w brzuch najbliższego Amaxina i zaczęła uciekać. Choć dopadła ją kolka, w ostatniej chwili zdążyła dobiec do najbliższych drzwi i zabarykadować się od środka. Wiedząc, iż spędzi w tym pomieszczeniu najbliższy czas, postanowiła się rozejrzeć. Jej wzrok padł na czerwone pierścienie biegnące wzdłuż obwodu pokoju i zrozumiała, że tak naprawdę znalazła się na platformie lądowniczej, która niespodziewanie zaczęła się podnosić. Organa wiedziała, iż lada moment otworzą się panele i miliony litrów wody na nią runie. W ostatniej chwili dobiegła do panelu kontrolnego i włączyła pole siłowe. Zmierzając na górę oceanu wiedziała, że Amaxinowie na innych platformach już szykują myśliwce, by się z nią rozprawić. Gdy platforma lądownicza na której znajdowała się Leia wynurzyła się z wody, na księżniczkę ruszyły 2 myśliwce: Y-wing i B-wing. Druga z maszyn zniszczyła pole siłowe, lecz niespodziewanie Organa została ocalona przed Y-wingiem przez nowoczesny model wyścigowy, na którym zostały na szybko zamontowane działka laserowe. Za sterami siedział Solo, który bezzwłocznie wyciągnął do żony linę holowniczą, na której ta została wciągnięta do środka. Leia była bardzo szczęśliwa, iż Han w samą porę przybył z odsieczą - frustracja z powodu długich nieobecności męża opuściła ją natychmiastowo. Gdy B-wing szykował się do ponowienia ataku, Solo poprosił Organę, by zajęła się obsługą dodatkowych działek. Ta je uruchomiła i strzeliła do wroga, lecz ten w ostatniej chwili przyspieszył i strzał jedynie drasnął skrzydło jego myśliwca. Nagle ktoś z ich statkiem nawiązał połączenie, a po chwili ukazała się twarz Greer. Leia wyjaśniła zdumionej asystentce, że Han po nią przyleciał. Po chwili Amaxinowie poderwali 2 kolejne myśliwce. Solo rozprzągł działka swojego regatowego jachtu, by on i jego żona mogli je obsługiwać osobno. Udało mu się zestrzelić B-winga, natomiast Organa trafiła jeden z nowych myśliwców, który poszybował niekontrolowanym korkociągiem w taflę oceanu. Jednak eksplozja jaką wywołał przy uderzaniu, była zdecydowanie za duża - jej blask uczynił wodę oślepiającą niczym słońce, a wybuch utworzył tsunami, które niemal dosięgło ich statku i które rozeszło się po całym Sibensku. Leia zrozumiała, iż zestrzelony przez nią myśliwiec musiał roztrzaskać główną konstrukcję podwodnego miasta i doprowadzić do eksplozji magazynowanych tam ładunków wybuchowych. Oznaczało to unicestwienie lwiej części sił amaxińskich wojowników i pokrzyżowanie im planów, lecz organie było żal cywilnych mieszkańców miasta będących przemytnikami nieróżniącymi się zbytnio od Solo sprzed kilkudziesięciu lat.[31]

Przedstawienie wyników śledztwa

Po powrocie na Hosnian Prime Leia i Han udali się do swojego apartamentu, gdzie Organa wyrażała żale, że ludzie z którymi wspólnie walczyła z Imperium i z którymi służyła w Senacie kompletnie zapomnieli o jej zasługach i teraz widzą w niej jedynie córkę Dartha Vadera. Solo ją pocieszał, iż ten stan rzeczy nie będzie trwać wiecznie i z czasem inni przypomną sobie kim ona tak naprawdę jest. Księżniczka na to stwierdziła, że może najbliżsi tak zrobią, ale nie reszta galaktyki. Wyrażała ból z powodu zdrady ze strony Ransolma. Gdy Han wyraził się o nim ze zwykłą pogardą, Leia zaczęła wyjaśniać, iż jego postępowanie nie jest tak proste jak się wydaje, gdyż w zasadzie Casterfo to porządny człowiek i polityk, a wystawił ją jedynie z powodu niepohamowanej nienawiści do Vadera. Gdy Solo polecił jej, by przestała myśleć o Riosaninie, Organa spytała męża jak zniósł fakt poznania przez całą galaktykę jej prawdziwego pochodzenia. Ten w charakterystycznym dla siebie stylu sprowadził problem do prozaicznych podstaw i uczynił błahostką - była to jedna z cech, które księżniczka kochała w swoim mężu. Następnie wyraziła obawy czy w ogóle będzie miała okazję przedstawić dowody w sprawie Amaxinów i czy Senat podejmie w tej kwestii działania. Na to Han jedynie stwierdził, iż to powinność Senatu, no chyba, że stał się jeszcze bardziej bezużyteczny niż przypuszczał. Wtedy Leia wyjaśniła mu, iż by móc przemawiać przed Senatem, trzeba uzyskać zgodę nielicznego kworum senatorów, co dla niej w świetle ostatnich rewelacji było bardzo małe. Wtedy Solo stwierdził, że przynajmniej udało się wyeliminować Rinnrivina Di i Amaxinów. Gdy Organa odparła, iż to wciąż może nie być koniec, gdyż została jeszcze baza na Daxamie IV, a poza tym mogą jeszcze istnieć inne takie grupy paramilitarne, mąż poprosił ją, by nie zapędzała się tak i chociaż na chwilę odpuściła sobie te zmartwienia i przestała w końcu wszystko na siebie brać, zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń. Wtedy małżonkowie skupili się wyłącznie na łączących ich uczuciach. Jakiś czas później Leia przebywała u siebie w biurze, gdy przyszła Greer z wieścią, że dostała pozwolenie od kworum senatorów na wystąpienie w Senacie - decydujący głos oddał Ransolm. Księżniczkę zastanawiały jego motywy, lecz ostatecznie uznała, iż liczy się tylko fakt otrzymania pozwolenia. Spędziła cały dzień rozmyślając jakie efekty wywoła przedstawienie raportu z wydarzeń na Sibensku i czy nie zostanie on wykorzystany przeciwko niej. Ku jej uldze, nikt słowem nie wspomniał o incydencie na wodnej planecie i Solo stwierdził, iż miał rację mówiąc, iż jeszcze wszystko się zmieni na lepsze, lecz Organa wątpiła, by jeden gest Casterfa odmienił jej sytuację. Następnie poruszyła temat powrotu Hana do Wyścigu Pięciu Mieczy. Pozwoliła mu na natychmiastowy powrót do rywalizacji stwierdzając, iż galaktyka łatwiej by jej wybaczyła bycie córką Vadera niż opóźnienie nadprzestrzennej, piątej rundy zawodów.[31]

Ku pozytywnemu zaskoczeniu Leia dostała zaproszenie na przyjęcie u Varish Vicly. Tuż po przybyciu gospodyni miała do niej drobne pretensje, że pozwoliła odlecieć Hanowi tak szybko. Na to Organa wyjaśniła, iż jej mąż ma zawody do nadzorowania. Spodziewała się, że inni uczestnicy przyjęcia będą za jej plecami szeptać o jej prawdziwym pochodzeniu, więc postanowiła zastosować nieco czarnego humoru i specjalnie ubrała się w czarną suknię. Zgorszona Varish spytała ją czy zamierza w tym stroju przemawiać przed Senatem, a Leia zaprzeczyła i wyjaśniła, że chciała jedynie trochę zażartować. następnie dostrzegła Ta-Lina, który poprosił ją na rozmowę na osobności, by mówić kwestię czemu Ransolm ją wsparł swoim głosem w kworum senatorów. Garr podejrzewał, iż jest to jedynie prowokacja Casterfa, który próbuje ją wrobić. Organa odparła, że Riosanin za pierwszym razem narobił jej wystarczająco problemów, a na stwierdzenie przywódcy Populistów o możliwych kolejnych oskarżeniach zapewniła, iż nie kryje już żadnej poważniejszej tajemnicy od bycia córką Vadera. Wierzyła, że Ransolm chce jedynie poznać wyniki śledztwa, gdyż sam się mocno zaangażował - choć zdrada Casterfa nią wstrząsnęła, to jednak rozumiała jego motywy i mocno wierzyła w jego honor. następnie Vicly ogłosiła powód zorganizowania przyjęcia - została ono wystawione na cześć Garra, który niebawem miał zostać ogłoszony nowym kandydatem Populistów na pierwszego senatora. Organa była osłupiona, iż wcześniej jej o tym nie poinformowano. Wyjaśniła sobie, że była zajęta misją na Sibensku, a poza tym nie jest już wtajemniczona w wewnętrzne sfery swojej partii. Przyznała sobie, iż zaczyna jej brakować dawnych wpływów, choć nigdy ich nie pragnęła dla własnych interesów. Po godzinie udało się jej w końcu dopchać do Tai-Lina. Spytała go jak dał się namówić na kandydaturę. Ten wyjaśnił, że samoistnie się zdecydował, gdyż uznał to za swoją powinność. Leia mu powiedziała, iż na pewno zdoła wiele osiągnąć jako pierwszy senator, a nawet więcej niż ona sama, gdyż jest od niej znacznie lepszym mediatorem. Wtedy Garr jej wyjawił, że nie zamierza niczego osiągnąć jako pierwszy senator, tylko pozbawić to stanowisko znaczenia. Chciał w ten sposób odmówić sprawowania tyrańskich rządów, których według niego oczekiwaliby Centryści i zapewnić światom członkowskim Nowej Republiki zachowanie wolności. Leia, która zamierzała wykorzystać władzę pierwszego senatora do ukrócenia biurokracji i uporządkowania panującego marazmu czuła się rozczarowana deklaracjami Tai-Lina, gdyż w takim wypadku zwycięstwo Populistów oznaczało jedynie zachowanie obecnego impasu, natomiast zwycięstwo Centrystów rysowało jeszcze gorszy scenariusz. Organę ogarnął dojmujący chłód bliskiego zagrożenia i zastanawiało ją, czemu tylko ona je wyczuwa.[31]

Następnego dnia miała miejsce wyczekiwana przemowa Leii przed Senatem. Na tę okazję założyła białą suknię, by przypominała jej o ceremonii wręczenia medali po bitwie o Yavin - chciała w ten sposób dodać sobie odwagi. Po otrzymaniu głosu oznajmiła wszystkim senatorom, że na prośbę Yendora rozpatrzyła bliżej sprawę kartelu Rinnrivina Di pomimo odrzucenia postulatów o zintensyfikowanie działań przez Senat i każdy ze zgromadzonych otrzyma od Greer pakiet wyczerpujących danych. Nie wspomniała ani słowem o wkładzie Ransolma, gdyż uznała, że jeśli chciał zostać uwzględniony to powinien sam zabrać głos i się przyznać. Gdy senatorowie otrzymali niezbędne dane, Organa poinformowała ich o powiązaniu niktoańskiego kartelu z Amaxinami i o posiadaniu dowodów, iż to ci wojownicy odpowiadają za zamach serwetkowy. Wtedy na sali Senatu zapanowała narastająca wrzawa i zasmucona Leia uświadomiła sobie, że Populiści i Centryści byli tak żądni obwiniania się nawzajem, iż nie dopuszczali do siebie, by mógł to być ktoś inny. Jednakże kilku senatorów postanowiło przejrzeć materiały dowodowe z Sibensko. Nagle jeden z nich rzucił pytanie czy aby na pewno te dowody nie zostały sfałszowane. Na to Organa odpowiedziała, że nie wszystko można potwierdzić przez zniszczenie podwodnego miasta na Sibensko. Poinformowała, iż ma dowody na stoczoną tam walkę i nieumyślne zniszczenie bazy, lecz była przy tym przekonana, że będzie to dowód na magazynowanie uzbrojenia przez amaxińskich wojowników. Wtedy ktoś z tylnych rzędów oskarżył ją o usprawiedliwianie dokonania morderstwa jak przystało na córkę Vadera, co osobiście zabolało księżniczkę. Nim dyskusja na sali zdążyła przeobrazić się w otwartą kłótnię, Leia ponownie zabrała głos. Powiedziała, że jeśli chcą uważać, iż jej dowody są tylko sfabrykowanymi kłamstwami to mogą śmiało tak sądzić, lecz zaapelowała o rozważenie jej ostrzeżenia, gdyż Nowej Republice groził atak ze strony jej własnych obywateli skupionych w paramilitarnej organizacji, którą udało się odkryć zupełnie przypadkowo - to byli obywatele, którym zależało na upadku Nowej Republiki. Spytała senatorów czy naprawdę chcą ryzykować dobro państwa zakładając, że Amaxinowie byli jedyną paramilitarną grupą funkcjonującą bez ich wiedzy. Oznajmiła zgromadzonym, iż właśnie kładą na szali pokój w galaktyce i że to jedyne ostrzeżenie zesłane od losu oraz szansa na podjęcie stosownych działań. Poprosiła polityków, by dokładnie przeanalizowali zdobyte przez nią dowody i podeszli do sprawy z otwartymi umysłami, gdyż to odkrycie powinno wykraczać poza błahe polityczne przepychanki czy ich opinie na jej temat. Organa na koniec przemowy oznajmiła senatorom, iż jeśli nie chcą powtórki koszmaru galaktycznej wojny domowej to muszą być czujni, zjednoczyć się i zacząć działać. Po wystąpieniu Leii głos zdecydował się zabrać Ransolm, który poświadczył za śledztwo przeprowadzone przez Organę i wspomniał o własnych dowodach zdobytych na Daxamie IV. Dzięki temu nadał dużo wiarygodności materiałom zdobytym przez księżniczkę.[31]

Następnego dnia do biura Organy niespodziewanie przyszedł Casterfo. Ta na wstępie oznajmiła mu, iż nie wierzy, że starczyło mu odwagi, by przyjść tutaj. Gdy pochwalił jej wyczyn na Sibensko, Leia z sarkazmem oznajmiła Ransolmowi, iż cieszy ją jego uznanie. Kiedy Riosanin chciał już wyjść, księżniczka zatrzymała go, by oznajmić mu, że wczorajszym wystąpieniem w Senacie pozytywnie ją zaskoczył Powiedziała Casterfowi, iż nie zamierza składać mu podziękowań, gdyż nie powinno się dziękować za mówienie prawdy, lecz przekładając dobro galaktyki nad interesy własne i swojej partii - pomimo, że jego przełożeni z Centrystów woleliby, żeby skłamał - pokazał się jako polityk, którego galaktyka potrzebuje. Ransolm na to stwierdził, iż było to niezbędne minimum i nie należy mu się za to specjalna wdzięczność. Leia mu odparła, że od niej samej nie otrzyma tej wdzięczności i poradziła, by znalazł sobie nowych sojuszników wśród senatorów - zarówno Centrystów jak i Populistów - by współpracując zdołali ogarnąć chaos panujący w Nowej Republice, ponieważ ona sama utraciła władzę i nigdy jej nie odzyska. Organa oznajmiła Casterfowi, iż on i podobni jemu będą musieli zbudować ruch, który zdoła przywrócić pokój, lecz jego utworzenie może potrwać bardzo długo. Pouczyła go, że będzie musiał być niezależny i nie dawać się wykorzystywać do wykonywania brudnej roboty i z tego powodu musi się nauczyć orientować komu będzie mógł zaufać. Na koniec rozmowy Leia oznajmiła Ransolmowi, iż przez pewien czas będzie osamotniony, lecz wierzy, że zdoła on podołać zadaniu.[31]

Zabójstwo Tai-Lin Garra

Dziesięć dni po ostatnim przemówieniu w Senacie, Leia ponownie zdecydowała się pokazać publicznie. Działo się to na pierwszym wiecu wyborczym Tai-Lina. Księżniczka chociaż nie chciała stawiać czoła wrogo nastawionym tłumom, to nie zamierzała spędzać w strachu całego życia. Na wstępie Varish oznajmiła jej, że ze względu na swoje dokonania nie zostanie wykluczona przez Populistów, lecz nie może być również promowana jako jedna z liderek partii. Vicly postanowiła, iż Organa powinna odtąd bywać na dużych zebraniach skupionych wokół innych polityków i czekać, aż inni znowu do niej przywykną, a gdy to się stanie, Populiści stopniowo zaczną jej przywracać dawny autorytet. Leia postanowiła pójść za radą przyjaciółki i zajęła miejsce w tylnym rzędzie. Zaczęła rozmyślać nad pobudkami Tai-Lina dla których zdecydował się kandydować na pierwszego senatora. Strategię Garra postrzegała jako autosabotaż i w zasadzie wycofanie się z polityki. Jednak Organa będąc świadoma jego lojalności względem niej, liczyła, iż ten czasem jej posłucha, co umożliwi nieco zmodyfikowanie jego roli jako pierwszego senatora tak, by nadal odpowiadała jemu samemu, a jednocześnie przysłużyła się galaktyce. Księżniczka pomyślała, że nadal może być nieoficjalną doradczynią Tai-Lina. Nagle ktoś niespodziewanie zagadnął Leię. Ta z zaskoczeniem ujrzała Korr Sellę, która przeprosiła ją za swoje wcześniejsze postępowanie i otrzymała od nastolatki wsparcie, co było dla księżniczki kolejnym pozytywnym zaskoczeniem. Organa wyraziła zrozumienie dla byłej stażystki i uzgodniła z nią, iż będzie odtąd ją nazywać pełnym imieniem, a nie zdrobnieniem. Gdy skończyły się przemowy i wszyscy zaczęli się tłoczyć wokół Ta-Lina, Leia próbowała niepostrzeżenie wymknąć się z przyjęcia, ale powstrzymała ją Varish twierdząc, że po wszystkim Garr będzie chciał z nią jeszcze porozmawiać. Organa odparła, iż po całej tej ceremonii kandydat Populistów zapewne będzie zbyt zmęczony i spytała jakie ma on szanse w wyborach. Vicly wyjaśniła, że wyniki sondaży są obiecujące i stwierdziła, iż wbrew oczekiwaniom, ich partii nie oberwało się szczególnie mocno po całej akcji z prawdziwym pochodzeniem księżniczki. Leia ze śmiechem odparła, że Varish jest jedyną osobą w galaktyce, która może opisywać tę aferę jako imprezę. Następnie Organa na prośbę Vicly postanowiła przynajmniej pożegnać się z Garrem. Wspólnie zaczęły się przedzierać do Tai-Lina i gdy tłum się rozstąpił, Leia dostrzegła ukrytą w nim Arliz Hadrassian, która wyciągnęła blaster i postrzeliła kandydata Populistów. Działo się to tak szybko, iż księżniczka nie zdążyła krzyknąć ostrzeżenia. gdy przerażony tłum zaczął się rozbiegać, Organa podbiegła do Garra. Wtedy Hadrassian oznajmiła jej, że ma szczęście mieć do czynienia z urodzonym strategiem, a następnie była imperialna popełniła samobójstwo. Leia próbowała przemówić do Tai-Lina, ale na darmo, gdyż ten był martwy.[31]

Dzięki dowodom zdobytym przez Leię na Sibensko udało się oskarżyć Arliz o zamach serwetkowy i wszyscy też wiedzieli, że to Hadrassian pomogła ustatkować się Rinnrivinowi Di. Po śmierci Garra, Senat jednogłośnie ustanowił żałobę. W najczarniejszych momentach Organa zastanawiała się czy Centryści nie zgodzili się na to tylko na pokaz, lecz w głębi duszy wierzyła, iż w większości intencje opłakujących jej przyjaciela były szczere. Przerażało ją jedynie to, iż powodem jednomyślności senatorów był czyn Hadrassian, a popełnienie przez nią samobójstwa sprawiło, że Senat uznał zagrożenie za minione. Z tego powodu Leia próbowała po uroczystości pogrzebowej Tai-Lina przemówić do Populistów, iż nie mogą tego zakładać powołując się na fakt skąd Arliz miała fundusze na sfinansowanie kartelu Rinnrivina, gdyż wpierw służyła w armii Imperium, a potem prowadziła drobną przedsiębiorczość i nie należała do osób szastających pieniędzmi jak popadnie. Jednak Varish poprosiła ją, by się uspokoiła, gdyż Garr zasługuje na bycie opłakiwanym w spokoju i Organa pomimo bezgranicznej frustracji musiała odpuścić przynajmniej na ten moment. Nie mogła uwierzyć, że śledztwo w tej sprawie będzie odkładane w nieskończoność, choć sama dostarczyła ludziom dowody, jednak wierzyła, iż prędzej czy później ktoś poczuje potrzebę bliższego zbadania tej sprawy.[31]

Aresztowanie Ransolma

Następnego ranka Leia przechodząc obok biura młodszego senatora z Kalamara, dostrzegła zgromadzoną tam grupę ludzi, którzy słuchali oficjalnych wiadomości. Podszedła do nich i ku swojemu wielkiemu zaszokowaniu dowiedziała się, że Ransolm został aresztowany i oskarżony o wspieranie Amaxinów i spiskowanie z nimi. Organa próbowała wytłumaczyć zgromadzonym, że to musi być pomyłka, gdyż Casterfo wspólnie z nią prowadził śledztwo i tylko głupiec mógłby go oskarżać o zdradę. Nagle księżniczka zrozumiała, iż Riosanin zwyczajnie został wrobiony. Natychmiast pobiegła do swojego biura i wpadając tam od razu poinformowała Greer o tych rewelacjach, lecz asystentka już o tym wiedziała i powiedziała, iż liczyła, że zdołają oczyści Ransolma z zarzutów. Leia odparła, iż tak się stanie, gdy ludzie ujrzą nagranie dostarczone przez Casterfa. Gdy jednak wzięła do ręki datapad, zszokowana Organa zorientowała się, że rzeczone nagranie zostało sfałszowane tak, by Riosanin wyglądał na sojusznika Hadrassian - dwa oddzielne obrazy zostały połączone tak, by ukazywały rzekome poparcie. Leia spytała czy hakerom udało się wykraść nagranie, lecz Greer wyjaśniła, iż Ransolm udostępnił je publicznie, dzięki czemu każdy zręczny manipulator miał do niego dostęp. Organa zbladła i spytała o której Casterfo zostanie zabrany na Riosę. Dowiedziawszy się, że transport odlatuje za niecałą godzinę, bezzwłocznie opuściła biuro i ruszyła do hangarów. Udało jej się dotrzeć na miejsce w ostatniej chwili i ujrzawszy żołnierzy prowadzących Ransolma do więziennego transportowca, zawołała do nich, by zaczekali. Ci próbowali się tłumaczyć, iż mają rozkaz natychmiastowego zabrania więźnia, na co Leia wyprostowała się i obrzuciła żołnierzy zimnym, władczym spojrzeniem oznajmiając im, że wypełnią rozkazy, gdy przyjdzie na to pora, a teraz mają pozwolić jej porozmawiać z Casterfem. Wtedy żołnierze odpuścili i Organa mogła porozmawiać z Riosaninem. Ten na wstępie oznajmił jej, iż jest pierwszą przyjazną osobą jaką dziś spotkał i wyraził żal, że pomagał w przywróceniu kary śmierci na Riosie. Wtedy przerażenie na chwilę odebrało księżniczce mowę, gdyż oznaczało to, iż Ransolm zostanie niesłusznie oskarżony o zdradę i stracony. Leia obiecała mu, że rozpyta osoby, które są jej winne przysługę i poprosi je o przeprowadzenie niezależnego śledztwa. Ten jednak uznał, iż nic ona nie wskóra i zauważył idealną ironię losu - Organa nie miała już władzy i wpływów, gdyż to on ją ich pozbawił, a teraz wpadł we własne sidła. Leia mu odpowiedziała, że stało się tak, gdyż próbował ją bronić, a nie dlatego, iż ją wystawił. Na to Ransolm wyjaśnił, że przejrzał na oczy i zrozumiał, iż jego rzekomi wrogowie byli tak naprawdę sojusznikami, a sprzymierzeńcy z Centrystów okazali się być jego przeciwnikami. Następnie przeprosił Leię, że wyjawił galaktyce, iż jest ona córką Vadera. Ta wyraziła mu zrozumienie, że nienawidził i bał się Mrocznego Lorda i dlatego kierował się instynktem. Gdy Casterfo stwierdził, iż ona i tak sobie poradzi obchodząc przepisy, Organa w myśli uświadomiła sobie, że nie będzie tego robić wiecznie i dojmująco poczuła brzemię całego swojego życia i zrozumiała, iż marzenie o tym, że to Ransolm będzie jednym z tych, którzy wezmą na siebie ciężar przyszłości zostało brutalnie zniszczone przez los. Wtedy jeden ze strażników ponaglił, iż transport więźnia musi już wyruszać. Na zakończenie rozmowy Organa oznajmiła Castefowi, że myliła się sądząc, iż w czasach galaktycznej wojny domowej stałby po stronie Imperium i przekonała się, że tak naprawdę walczyłby dla Sojuszu Rebeliantów. Gdy żołnierze zabrali Ransolma na pokład statku, gniew Leii sięgnął zenitu i poczuła, iż gdyby miała blaster to mogłaby wpaść w szał zabijania niewinnych osób tylko po to, by Casterfo nie został niesłusznie osądzony. Wtedy Organa uświadomiła sobie, że być może jej prawdziwy ojciec nie przeszedł na ciemną stronę z powodu ambicji czy chciwości jak dotychczas uważała, lecz mogły stać za tym szlachetne pobudki. Stała w hangarze dysząc ciężko i obserwując oddalający się transportowiec z Ransolmem na pokładzie. Przypomniała sobie przerażający obowiązek z czasu galaktycznej wojny domowej, gdy musiała wysyłać żołnierzy na misje, z których mogli nie wrócić. Wiedziała, że za wrobieniem Casterfa mogli stać tylko Centryści, gdyż Populiści nie mieli powodów. Uświadomiła sobie, iż wśród Centrystów nie ma miejsca na ludzi popierających pokój i niepodzielających entuzjazmu wobec władzy absolutnej, co oznaczało, że aktywnie dążą oni do wojny. Wtedy do Leii dotarło, iż Senat bez względu na to co zrobi jest skazany na zagładę, a wojna nieuchronna.[31]

Założenie Ruchu Oporu

Słońce zachodzi dla Nowej Republiki. Czas, by narodził się Ruch Oporu.
— Leia ogłasza narodziny Ruchu Oporu.

Chcąc ukarać Centrystów za wrobienie Ransolma, Leia postanowiła uderzyć w ich przywódczynię (nie wiedząc, że to właśnie Carise za tym stała). Odświeżyła kilka starych znajomości, w tym te z członkami starszych rodów Birrena. Powołując się na zaniedbania Sindian po objęciu tytułu gubernatora, przekonała ich, by wydali rezolucję pozbawiającą przywódczynię Centrystów dożywotnio tytułów arystokratycznych. po dokonaniu tego, Organa udała się do biura Sindian, by ją o tym poinformować. Na początek powołała się na kwestię królewskiej pieczęci Birrena, do której dostęp mógł mieć tylko najwyższy gubernator. Następnie przypomniała, że osoba piastująca ten tytuł uczestniczy w wielotygodniowych rytuałach towarzyszących inauguracji, w czasie których wielokrotnie przysięga zachować nienaruszalność królewskiej pieczęci, a Carise nie wytrzymała nawet miesiąca i gdy ta zaczęła się plątać, Leia powiedziała jej o odebraniu dożywotnio tytułów arystokratycznych i o okolicznościach w jakich do tego doprowadziła. Wtedy całkowicie zszokowana Sindian zaczęła z siebie wykrztuszać, iż arystokracja jest nienaruszalnym od urodzenia prawem i nie można go ot tak odebrać. Organa na to odparła, że te czasy już minęły i jest to mała kara za to co Carise zrobiła jej samej i Ransolmowi ujawniając treść pozytywki Leii z dzieciństwa. Na koniec pożegnała się z Sindian nazywając ją po imieniu, bez tytułu lady. Pozbawienie przywódczyni Centrystów tytułów arystokratycznych mocno ją zabolało i stanowiło dla niej największe możliwe upokorzenie. Po wszystkim Leia udała się do rzadko używanego hangaru na skraju Republic City, który wynajęła poprzedniego dnia na wyłączność, by spotkać się z osobami, które podobnie jak ona dostrzegły groźbę nadciągającej wojny oraz kompletne zepsucie Nowej Republiki i jej nieudolność w radzeniu sobie z zewnętrznymi zagrożeniami. Wszedłszy do środka zauważyła wszystkich z którymi się skontaktowała i których zdołała przekonać. Jednak pierwsza podeszła do niej osoba, której wcale nie zapraszała, a mianowicie Greer. Leia kładąc jej dłonie na ramionach spytała asystentkę co tu robi, gdyż mówiła jej, iż dla własnego dobra nie powinna wiedzieć więcej niż to konieczne. Sonnel na to odparła, że powinna dowiedzieć się wszystkiego skoro ma być jednym z najlepszych pilotów księżniczki. Gdy Organa próbowała ją uświadomić, iż nie powinna podejmować ryzyka bycia pilotem bojowym ze względu na krwawą gorączkę, asystentka odpowiedziała, iż woli ryzykować śmiercią niż stać bezczynnie. Leia wiedząc, że nie powinna kłócić się z Greer, przytuliła ją, a następnie odwróciła się do reszty zgromadzonych. Na wstępie podziękowała im za przybycie i oznajmiła, iż wykazali się odwagą. Powiedziała im, że postanowili podjąć inicjatywę, gdyż dostrzegli nadciągające zagrożenie i są skłonni zrobić wszystko, by chronić spokojne światy galaktyki przed wojną. Gdy Joph z entuzjazmem oznajmił gotowość, Leia pomyślała sobie, iż wojna szybko stłumi jego młodzieńczą radość i nie zdoła on uniknąć brutalności losu. Następnie Organa uświadomiła reszcie, że ich organizacja nie jest usankcjonowana przez Senat i będzie działać poza jurysdykcją rządu. Wyraziła prawdopodobieństwo, iż tak będzie już zawsze, co może oznaczać konieczność naginania i łamania pewnych praw. Gdy dostrzegła, że nikt ze zgromadzonych nie wykazuje wątpliwości, Leia oficjalnie ogłosiła powstanie Ruchu Oporu.[31]

Rodzinna tragedia

Poznanie przez Bena prawdziwego dziedzictwa miało tragiczne konsekwencje. Młodzieniec uległ tak wielkiej fascynacji swoim dziadkiem, że w końcu przeszedł na ciemną stronę, zabił pozostałych uczniów Luke'a i dołączył do Snoke'a oraz rycerzy Ren przybierając imię "Kylo Ren". W efekcie Skywalker zdecydował udać się na wygnanie obwiniając się, iż nie dostrzegł wcześniej mroku u swojego siostrzeńca, a małżeństwo Organy i Solo wpadło w całkowity kryzys - oboje przestali się spotykać i wrócili do czynności, na których znali się najlepiej. Han wraz z Chewbaccą wrócił do przemytniczego fachu, a Leia bez reszty poświęciła się przewodnictwu Ruchowi Oporu.

Ruch Oporu

Przewodnictwo Ruchowi Oporu

Po jakimś czasie przed galaktyką ujawnił się Najwyższy Porządek (stojący za Amaxinami i kartelem Rinnrivina Di). Był to rząd wyrosły ze szczątków Imperium i rządzony przez Naczelnego Wodza Snoke'a. To właśnie z nim przyszło walczyć Ruchowi Oporu. Leia próbowała przekonać Nową Republikę do podjęcia działań i uważała, że robi za mało, by zapewnić bezpieczeństwo galaktyce. Zraziła tym do siebie Senat i została okrzyknięta wojennym podżegaczem. Nowa Republika tolerowała istnienie Ruchu Oporu, a niektórzy jej przedstawiciele wspierali organizację Leii, ale oficjalnie rząd nie zamierzał jej pomagać. Wiedząc, że obecnie ma nienajlepszą opinię w Senacie, wysłała na Hosnian Prime panią pułkownik Korr Sellę z dowodami, że Najwyższy Porządek się zbroi. Miała przekonać Nową Republikę do podjęcia bezpośrednich działań przeciwko post-imperialnym.[32]

Poszukiwania Lora San Tekki

Organa wyjaśnia Dameronowi powody poszukiwań San Tekki.

Chcąc zmienić trudne położenie Ruchu Oporu, Leia zamierzała odnaleźć Luke'a, gdyż jego potęga mogła przechylić szalę zwycięstwa na korzyść organizacji Organy. Przedtem konieczne było jednak odszukanie Lora San Tekki, który jako jedyny mógł znać miejsce odosobnienia Skywalkera. Księżniczka zadanie odnalezienia podróżnika zdecydowała się powierzyć Poe Dameronowi. Podczas spotkania uświadomiła swojemu najlepszemu pilotowi, że nie może zawiść. Gdy ten zapewnił, iż zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, Leia odparła, że nie jest jeszcze tego taka pewna, gdyż Poe dorastał już po upadku Imperium i o jego zbrodniach słyszał jedynie z opowieści. Wtedy Dameron stwierdził, iż Najwyższy Porządek nie dorasta Imperium, na co Organa uznała, że tak będzie do czasu, ponieważ już teraz wielu w galaktyce stara się wkupić w łaski post-imperialnych sprzedażą informacji. Powiedziała pilotowi, iż dzięki jego misjom Ruch Oporu poznał część danych wywiadowczych nim trafiły one do Snoke'a i wynikało z nich, że Najwyższy Porządek też chce odnaleźć Luke'a. Leia stanowczo powiedziała, iż nie można pozwolić na to post-imperialnym i trzeba sprowadzić jej brata na D'Qar. Gdy Dameron przypomniał, że nie zna ona miejsca pobytu Skywalkera, Organa odpowiedziała, iż San Tekka może wiedzieć i pokazała hologram przedstawiający rzeczonego osobnika. Wyjaśniła, że Lor zwiedził całą galaktykę i zna wszystkie święte miejsca oraz ruiny Jedi. Następnie powiedziała, iż krążyły pogłoski o śmierci podróżnika, ale przechwycony przez Poe holowid ukazuje Lora nadal żywego i starszego niż gdy ostatnio go widziała, a jeśli nadal on żyje to stanowi dla nich największą nadzieję na odnalezienie Luke'a. Leia powiedziała, że Ruch Oporu wie, iż San Tekka wciąż żyje, a Najwyższy Porządek nie, co stanowi dla buntowników szansę na przechytrzenie post-imperialnych, lecz muszą działać szybko, nim ich wrogowie odkryją prawdę. Następnie dała Dameronowi czip zawierający dane o możliwym miejscu pobytu San Tekki prosząc pilota, by tam się udał i poprosił podróżnika o pomoc. Gdy Poe zapytał co będzie, jeśli nie uda mu się znaleźć Lora, Leia powiedziała mu, że dostał to zadanie, gdyż nie trzeba mu mówić co ma robić i oznajmiła, by po prostu to zrobił. Dameron chciał natychmiast ruszać, lecz Organa zatrzymała go jeszcze na chwilę, upoważniając pilota do wybrania małej eskadry złożonej z czterech pilotów i technika. Swoją decyzję uzasadniła dmuchaniem na zimne i poinstruowała Damerona, iż plany mogą się posypać nim on się o tym zorientuje i dlatego wybierając eskadrę ma wziąć ludzi, którym będzie mógł w pełni zaufać.[33] Zgodnie z wytycznymi Poe wraz z utworzoną przez siebie Eskadrą Czarnych udał się na Ovanis, a zdobyty tam trop wiódł z kolei na Megalox Beta, gdzie Dameron otrzymał od Grakkusa kolejne informacje o San Tecce. Jednak przy okazji uwagę Organy zwróciła też postać agenta Terexa z którym Czarni mieli do czynienia podczas obu misji. Przeglądając zdobyte dane stwierdziła, że Arthon i Hosra są miejscami, w które mógł udać się Lor i uznała, iż informacje są prawdziwe. Gdy Poe zapytał czy ma udać się tym tropem, Leia odparła, że to później, gdyż teraz ma dla niego ważniejszą misję. Powołując się na fakt, iż Terex zjawił się na Megalox Beta przed Czarnymi, chociaż Opiekunowie z Ovanis przekazali informacje o Grakkusie tylko Dameronowi, Organa nakazała pilotowi znalezienie źródła przecieku do Biura Bezpieczeństwa Porządku.[34]

Peazy próbuje namówić Leię do nagrania wspomnień.

Gdy Ruch Oporu w końcu dowiedział się, że San Tekka przebywa na Jakku i posiada mapę prowadzącą do Skywalkera, a Dameron poleciał tam się z nim spotkać, Organa przebywała w swojej kwaterze na D'Qar, gdy zjawiła się PZ-4CO, by ponownie poprosić Leię o nagranie wspomnień. Lecz tym razem była zbyt zmęczona, by znaleźć dobrą wymówkę na spławienie Peazy. Gdy protokolantka zaczęła przypominać swoje poprzednie zapytania o możliwość wspomnień, Organa odburknęła, że nie zamierza ona chyba przypominać jak wyglądały odpowiedzi na wcześniejsze zapytania. Wtedy Leii stare nawyki C-3PO nie wydawały się już takie straszne i krzyżując ręce na piersi spytała PZ-4CO czemu te nagrania są takie ważne. Gdy protokolantka powiedziała, iż była ona kluczowym członkiem Sojuszu Rebeliantów uczestniczącym w bitwach o Yavin, Hoth i Endor, Organa odparła, że to było dawno, a teraz grozi im nowa wojna, której mogą nie przeżyć i wtedy tamte wydarzenia nie będą miały znaczenia. Gdy dowiedziała się, iż Ematt pomagał Peazy przygotować się do rozmowy, Leia odpuściła i wpuściła PZ-4CO do pomieszczenia. Powołując się, że protokolantka wspomniała o obowiązkach, powiedziała, iż sama także ostatnio o tym myślała. Stwierdziła, że dawno temu otrzymała solidną lekcję, z której wiedzę powinien przyswoić sobie każdy członek Ruchu Oporu. Organa zdecydowała się opowiedzieć o swoich przeżyciach podczas Operacji Żółty Księżyc. Po skończeniu nagrania Peazy milczała przez długą chwilę i Leia obawiała się czy protokolantka się nie wyłączyła, lecz wtedy holorejestrator się wyłączył i schował w droidzie. Wtem zadzwonił dzwonek do drzwi. Gdy PZ-4CO chciała pomówić o dzieciństwie Organy, ta odparła, że na razie wystarczy tych nagrań, a poza tym ma ona gościa, którym był Ematt. Otwierając drzwi oznajmiła Caluanowi, iż przybył rychło w czas, powiedziała mu, że nagrała stare wspomnienia z Operacji Żółty Księżyc i spytała go czy pamięta jak wraz z Nienem Nunbem zabrał ją na Zastigę, gdzie zaczęła się cała ta misja. Ten odpowiedział twierdząco i zauważył, iż wreszcie zgodziła się nagrać wspomnienia. Leia odparła, że przynajmniej zaczęła i wyjaśniła, iż wspomnienia przywołało pytanie o obowiązek, oddanie sprawie i kompanom oraz to jak oni to wszystko godzą. Stwierdziła, że nauczyła się tych rzeczy walcząc z Imperium, a teraz uczy się ich Poe podczas wojny z Najwyższym Porządkiem. Wspomniała, iż rozmawiała już o tym z Dameronem uznając, że jest on dość dorosły, by ją słyszeć, ale nie na tyle, aby ją słuchać i dlatego próbuje przemówić mu do rozsądku. Gdy Ematt zapewnił ją o umiejętnościach i oddaniu pilota, Organa odparła, iż nie kwestionuje oddania Damerona, a jedynie martwi się ile go ono może kosztować. Caluan skinął głową i Leia rozpoznając jego spojrzenie spytała czy są jakieś wieści z Jakku. Ten odpowiedział twierdząco i oboje udali się do centrum dowodzenia.[25]

Ponowne spotkanie z Hanem

Ostatnia chwila Leii i Hana.

Gdy Leia otrzymała wieść, że mający mapę BB-8 jest na Takodanie, wysłała tam natychmiast grupę X-wingów pod dowództwem Damerona. Gdy siły Ruchu Oporu przegoniły z tej planety siły Najwyższego Porządku, na pobojowisku wylądował transportowiec z Leią. Zauważyła tam Hana i natychmiast do niego podeszła. Na początek wymienili się uwagami na temat kurtki i fryzury. Później mąż jej powiedział, że widział ich syna. Han uważał, że Ben zawsze był zbyt podobny do Vadera, ale Leia odparła, że winny jest Snoke. Oboje jednak twierdzili, że jeszcze mogą odzyskać syna. Potem udali się do bazy Ruchu Oporu na D'Qar, gdzie odbyło się zebranie w sprawie ataku na bazę Starkiller, odpowiedzialną za zniszczenie układu Hosnian. Leia pogratulowała Finnowi, że miał odwagę uciec z Najwyższego Porządku i przejść na stronę dobra. Han, Chewie i Finn mieli polecieć Millennium Falconem na misję wyłączenia osłon bazy Starkiller. Tuż przed odlotem Leia poprosiła Hana, by ten spróbował sprowadzić Bena z powrotem, a ten obiecał jej to i przytulił ją.[35]

Spotkanie z Rey i odnalezienie brata

Rey. Niech Moc będzie z tobą.
— Leia przed odlotem Rey do Luke'a.

Podczas walki mającej na celu zniszczenie superbroni Najwyższego Porządku, Leia wyczuła śmierć Hana z ręki Bena. Bitwa ostatecznie skończyła się sukcesem Ruchu Oporu. Gdy siły Leii wróciły na D'Qar, ta od razu podeszła do Rey i ją przytuliła. Następnie w bazie przebudził się uśpiony od lat R2-D2, który miał resztę mapy z kryjówką Luke'a. R2-D2 i BB-8 połączyli swoje elementy i wszyscy poznali lokalizację miejsca odosobnienia ostatniego Jedi. Gdy Rey wyruszała tam wraz z Artoo i Chewbaccą na pokładzie Millennium Falcona, Leia pożegnała ją prastarym powiedzeniem Jedi.[35]

Ciekawostki

  • W epizodach IV-VII w postać Leii wcieliła się Carrie Fisher, w epizodzie III natomiast był to Aiden Barton.
  • Chociaż oficjalna strona Star Wars potwierdziła, że Leia pamięta Padmé i że taki był zamysł Lucasa, kłóci się to nieco z logiką filmu. Sprawę uznaje się za nierozstrzygniętą.
  • We włoskiej wersji filmów imię Leii zostało zmienione na Leila.

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 1,4 Zemsta Sithów
  2. StarWars.com Princess Leia Organa w Databanku
  3. 3,0 3,1 3,2 3,3 Powrót Jedi
  4. 4,0 4,1 4,2 4,3 4,4 4,5 Nowa nadzieja
  5. 5,0 5,1 5,2 5,3 5,4 Księżniczka Leia, część 2
  6. Logo Rebels.png  Księżniczka na Lothal
  7. 7,0 7,1 7,2 7,3 Księżniczka Leia, część 1
  8. Ucieczka szmuglerów: Przygody Hana Solo i Chewbacki
  9. Księżniczka Leia, część 3
  10. 10,0 10,1 10,2 10,3 Księżniczka Leia, część 4
  11. 11,0 11,1 11,2 Księżniczka Leia, część 5
  12. 12,0 12,1 12,2 12,3 Dziedzic Jedi
  13. 13,0 13,1 13,2 Star Wars: Skywalker atakuje
  14. 14,0 14,1 14,2 Star Wars: Walka na Księżycu Przemytników
  15. 15,0 15,1 15,2 Osaczony Vader
  16. 16,0 16,1 Star Wars 16: Rebelianckie więzienie, część 1
  17. Star Wars 17: Rebelianckie więzienie, część 2
  18. Star Wars 18: Rebelianckie więzienie, część 3
  19. Star Wars 19: Rebelianckie więzienie, część 4
  20. 20,0 20,1 20,2 20,3 Star Wars 23: Ostatni lot gwiezdnego niszczyciela, część 3
  21. 21,0 21,1 Star Wars 22: Ostatni lot gwiezdnego niszczyciela, część 2
  22. Star Wars 24: Ostatni lot gwiezdnego niszczyciela, część 4
  23. Star Wars 25: Ostatni lot gwiezdnego niszczyciela, część 5
  24. 24,0 24,1 Imperium kontratakuje
  25. 25,00 25,01 25,02 25,03 25,04 25,05 25,06 25,07 25,08 25,09 25,10 25,11 Ruchomy cel: Przygody księżniczki Lei
  26. 26,00 26,01 26,02 26,03 26,04 26,05 26,06 26,07 26,08 26,09 26,10 26,11 Koniec i początek: Dług życia
  27. 27,0 27,1 Rozbite Imperium, część 2
  28. 28,0 28,1 Rozbite Imperium, część 3
  29. 29,0 29,1 Koniec i początek
  30. 30,0 30,1 30,2 30,3 30,4 Koniec i początek: Kres Imperium
  31. 31,00 31,01 31,02 31,03 31,04 31,05 31,06 31,07 31,08 31,09 31,10 31,11 31,12 31,13 31,14 31,15 31,16 31,17 31,18 31,19 31,20 31,21 31,22 31,23 31,24 31,25 31,26 31,27 31,28 31,29 31,30 31,31 31,32 31,33 31,34 31,35 31,36 31,37 31,38 31,39 31,40 31,41 Więzy krwi (powieść)
  32. Przebudzenie Mocy: Słownik ilustrowany
  33. Poe Dameron 1: Eskadra Czarnych, część 1
  34. Poe Dameron 6: W zamknięciu, część 3
  35. 35,0 35,1 Przebudzenie Mocy

Źródła

Ossus mini 2.png
Zobacz kolekcję grafik dotyczących
Leii Organy.





Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!