Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Mitth'raw'nuruodo

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Przeglądasz kanoniczną wersję tego artykułu.
Przejdź do legendarnej wersji tego artykułu.


Obi Stub3.png
Być może w archiwach są braki.

Ten artykuł wymaga poszerzenia.


Prosimy, rozbuduj go, korzystając z zaleceń edycyjnych i uwag zawartych w dyskusji.

Thrawn infobox.png
Mitth'raw'nuruodo
Thrawn
Rasa Chiss
Kolor włosów Ciemnoniebieskie
Kolor oczu Czerwone
Przynależność

Imperium Galaktyczne





Mitth'raw'nuruodo, znany bardziej jako Thrawn, był mężczyzną pochodzącym z rasy Chissów służącym we flocie Imperium Galaktycznego jako wielki admirał. Gdy rebelianci zaczęli rosnąć w siłę, Thrawn został wysłany do walki z nimi. Uważał, że jeśli chciało się pokonać wroga należało go najpierw poznać. Nie tylko jego taktyki i strategie, lecz także historię. Był bardzo analityczny i cenił informację ponad wszystko.

Biografia

Zdławienie buntu na Batonn

Gdy na Batonn wybuchł bunt, Thrawn został tam wysłany w celu jego zdławienia. To zadanie wykonał wzorowo, gdyż pomimo, iż zginęło tam więcej cywilów niż rebeliantów to cały sektor został oczyszczony z ruchu oporu. Za te zasługi Palpatine awansował Thrawna na stanowisko wielkiego admirała.[1]

Akcja nad Yarmą

W roku 2 BBY rebelianckie komórki coraz bardziej rosły w siłę i sprawiały kłopoty Imperium. Gubernator Arihnda Pryce postanowiła wykorzystać do walki dowodzoną przez Thrawna 7 Flotę, gdyż według niej admirał Kassius Konstantine był zbyt upolityczniony i potrzebowała kogoś kto potrafił spojrzeć szerzej na problem buntowników. Wielki moff Wilhuff Tarkin udzielił jej zgody na wykorzystanie 7 Floty.[1]

Thrawn analizujący plany rebeliantów.

Thrawn stawił się na zebranie z moffem Tarkinem, gubernator Pryce, admirałem Konstantine'em i agentem Kallusem. Wszedł do pomieszczenia w momencie, gdy Konstantine wyrażał wątpliwości co do powagi sytuacji ze strony rebeliantów. Kassius uważał, że gubernator Lothalu przecenia zagrożenie wynikające z działalności buntowników, gdyż brakowało dowodów na to, iż działali w całej galaktyce. Thrawn wtrącił się mu mówiąc, że chciałby, by tak było. Tarkin spytał Chissa co sądził o lothalskich rebeliantach. Thrawn pokazał holozdjęcie pirata Hondo Ohnaki, którego buntownicy ocalili z więzienia na Narace, a następnie wspomniał jak przed godziną Eskadra Feniksów zaatakowała Gildię Górniczą przy Sereedzie. Dostrzegł wtedy fakt, który umknął innym - z pozoru te dwa zdarzenia nie miały ze sobą nic wspólnego, ale Chiss zauważył, iż Ohnaka był w celi razem z Terbą, który pracował w stacji Reklam na Yarmie. Można było się tam dostać pojedynczym skokiem z Sereedy. Gubernator Pryce dokończyła mówiąc, że według Thrawna rebelianci chcieli wykraść ze stacji Reklam złomowane tam Y-wingi. Wielki moff spytał wielkiego admirała czy miał już plan jak pozbyć się tego problemu. Chiss oznajmił, iż zacznie działania w tym układzie. Zamierzał doprowadzić rebeliantów do samozagłady.[1]

Gdy rebelianci wykradli Y-wingi ze stacji Reklam, a imperialni toczyli z nimi walkę nad planetą, Pryce kazała Kallusowi skontaktować się z Thawnem. Po nawiązaniu połączenia wielki admirał poprosił gubernator, by wtajemniczyła go w sytuację. Został poinformowany, iż wszystko przebiega według jego założeń i rebelianci przysłali trzy krążowniki na ratunek. Chiss stwierdził, że to nie jest flota buntowników i nakazał, by pozwolono rebeliantom uciec z tymi kilkoma Y-wingami. Zrobił tak, gdyż jego celem było coś więcej niż zniszczenie pojedynczej komórki.[1]

Pobyt na Ryloth

Niedługo później Thrawn udał się na Ryloth, gdzie kapitan Slavin bezskutecznie próbował pokonać Ruch Wolny Ryloth dowodzony przez Chama Syndullę. Dzięki poradom admirała, imperialne wojska zdołały w końcu zdobyć przewagę nad buntownikami w prowincji Tann oraz wygnać Syndullę z jego własnego domu, który następnie zajął Slavin jako swoją siedzibę. W między czasie zapoznał się również z lokalnymi tradycjami oraz sztuką.[2]

Niedługo potem wraz z Slavinem natknął się na Herę próbującą uciec z rodzinną pamiątką. Kapitan wziął ją za jedną z nieposłusznych sług i nakazał powrót do jedynego pomieszczenia pracy - kuchni. Twi'lekanka już zaczęła iść w kierunku wyjścia, gdy wielki admirał nagle poprosił straż aby ją przyprowadzić. Ezra w zbroi zwiadowcy podszedł do przyjaciółki i postawił ją przed obliczem Chissa. Ten poprosił o kalikori, które trzymała w ręku. Przypatrując się obiektowi rzekł do Twi'lekanki, że był gościem i chciałby od niej usłyszeć co miała do powiedzenia o imperialnej okupacji Ryloth. Kobieta odparła, iż nie będzie mu pomocna na co on zaprzeczył i polecił Slavinowi zabranie Hery do jego biura na przesłuchanie.[2]

Thrawn przesłuchujący Herę Syndullę.

Początek przesłuchania zaczął Thrawn zwracając się do Slavina czy kojarzył to kalikori. Ten sfrustrowany odparł, że pochodziło z jego biura. Twi'lekanka broniła się mówiąc, iż chciała to sprzedać w zamian za żywność dla swojej rodziny w co obaj imperialni nie uwierzyli. Thrawn rzekł, że dla Twi'leków ten przedmiot jest cenny, co Slavin skwitował zdziwieniem. Wtedy Thrawn powiedział, że aby pokonać wroga trzeba go poznać ale nie tylko jego taktyki bitewne, lecz także historię, filozofię i sztukę. Przyjrzał się też obrazowi przedstawiającego młodego Chama Syndullę z żoną i córką i zadał ponownie pytanie do kapitana czy wiedział czym był kradziony przedmiot. Slavin odparł, że to prymitywna błyskotka. Thrawn wyjaśnił iż była to rzecz przekazywana z z pokolenia na pokolenie po czym Slavin stwierdził fakt kradzieży. Thrawn potwierdził, ale też spytał dlaczego i spojrzał na Herę. Stwierdził, że wojna była jedynym co ona znała, gdyż przetrwała za młodu wojny klonów i dlatego ciągnęło ją do walki. Sam powiedział, że studiował sztukę wojny i pracował, by ją doskonalić, podczas gdy Hera została przez nią ukształtowana. Slavin wyraźnie zdziwiony tokiem rozmowy odparł, że Twi'lekanka była nikim po czym ona powiedziała do Chissa, że nie było ważne skąd pochodzili, a wolność będzie tym co go pokona. Kapitan kazał się jej przymknąć na co Thrawn odparł iż nie przystało tak mówić do gospodarza. Szybko mu również wyjaśnił iż przed nim siedziała Hera Syndulla - pilot Rebelii, bojownik o wolność, przywódca wojskowy i córka Chama Syndulli, wroga Slavina. Wtedy też rozpoznał wroga w towarzyszącym im zawiadowcy jakim był Ezra Bridger. Zdziwiony Slavin zapytał Thrawna skąd wiedział o szpiegach. Ten wytłumaczył, iż rebelianci na takie misje chodzili z przyjaciółmi, którzy ich ratowali w złych okolicznościach.[2]

Po przesłuchaniu Thrawn zamknął Herę i Ezrę w celi informując wcześniej Twi'lekankę, że weźmie sobie jej kalikori. Kobieta jedynie stwierdziła, że gdyby znała obrót spraw pewnie ta rzecz była by już potłuczona. Chiss kulturalnie podziękował za "gościnność" i polecił Slavinowi aby przedmiot trafił na jego statek. Oficer powiedział, że sam powinien był to zniszczyć na co Thrawn zareagował łapiąc go za bluzę munduru. Szybko jednak się powstrzymał i przeprosił go za jego brak pamięci co do lokalnego niewolnictwa i brak doceniania sztuki i odszedł tłumacząc się, iż robił mały eksperyment.[2]

Będąc już na pokładzie krążownika przyglądał się kalikori. Gdy zobaczył Ghosta, stwierdził, iż chciał zobaczyć jak się zachowa Hera i obserwował jak leciała na spotkanie ze Slavinem. Po zniszczeniu bazy, frachtowiec był w zasięgu dział krążownika. Thrawn jednak nakazał się wstrzymać mówiąc, iż zasłużyli na swoje zwycięstwo. Sekundę później Slavin skontaktował się z Thrawnem chcąc znać powód, dla którego pozwolił im uciec. Ten odparł, że to nie powinno być zmartwienie bowiem dostali cenną lekcję.[2]

Blokada Mykapo

Thrawn nadzorował blokadę Synistahg. Na Mykapo został ogłoszony stan wojenny jednak niewielka grupa rebeliantów pod nazwą Żelazna Eskadra była zbyt kłopotliwa. Thrawn po uzyskaniu informacji, że Eskadra Feniksów wsparła ostatni atak miejscowego ruchu oporu uznał, że trzeba było interweniować. Polecił Konstantine'owi by udał się do układu. Wyposażył go w jeden krążownik, uznając, że będzie bardziej niż wystarczający dla jego talentów.[3]

Thrawn przybył na Mykapo na pokładzie Chimaery, gdy Konstantine został pokonany przez Komórkę Feniks. Chiss skomunikował się z dowodzącym Eskadry, komandorem Junem Sato mówiąc, że znowu się pojawił na Mykapo. Rebeliancki dowódca odparł, że znowu się spotykał z wielkim admirałem. Chiss się zgodził i pozwolił odlecieć rebeliantom. Następnie Thrawn skontaktował się z Konstantine'em by poprosić go o raport, po czym poinformował admirała o jego porażce.[3]

Inspekcja na Lothalu

Thrawn podczas inspekcji na Lothalu.

Gdy do Imperialnego Dowództwa doszły słuchy, że produkowany na Lothalu sprzęt wojskowy miał podejrzanie wysoką awaryjność, Thrawn udał się do tamtejszej fabryki, by przeprowadzić dochodzenie. Po zapowiedzeniu przez Kallusa, wielki admirał podszedł do zgromadzonych robotników, by wprowadzić ich w powody swojej wizyty i stwierdził, że takie rzeczy nie mogły być tolerowane. Następnie zwrócił się do Morada Sumara, by spytać go czy był zadowolony ze służby dla Imperium. Po usłyszeniu pozytywnej odpowiedzi przedstawił pracownikowi ostatni złożony przez niego skuter repulsorowy 614-AvA i nakazał mu przetestować maszynę. Po rozpoczęciu demonstracji silnik pojazdu zaczął się szybko przegrzewać i Sumar zmniejszył tempo, jednak Thrawn odparł na to, iż to nie koniec pokazu i ustawił ponownie maszynę na najwyższe obroty. Po chwili maszyna eksplodowała zabijając Sumara. Thrawn poinformował resztę pracowników, że odtąd będą samodzielnie testować to co sami stworzą. Wyraził nadzieję, iż znacząco zmniejszy to awaryjność. Następnie Chiss zwrócił się do imperialnych dowódców, by upewnili się, że nikt nie wejdzie do fabryki ani jej nie opuści, gdyż chciał sprawdzić linię produkcyjną, na której dochodziło do aktów sabotażu.[4]

Po jakimś czasie Thrawn ponownie wrócił do głównej hali montażowej wraz z gubernator Pryce i agentem Kallusem. Arihnda spytała wielkiego admirała czy uważał, by rebelianci mogli dostać się do sekcji A-2, gdzie trzymano tajne plany nowej broni Imperium - myśliwca TIE Defender. Chiss zgodził się z nią, że konieczne było utrzymanie tego projektu w sekrecie i wyjaśnił, iż właśnie dlatego nakazał, by zajmować się każdym kto spróbuje się dostać do sekcji A-2 bez jego osobistego kodu. Stwierdził, że niebezpieczeństwo dla ochrony stanowi zatrudnianie miejscowych. Gdy Kallus i Pryce dyskutowali o nowej broni, agent IBB spytał jak jeden myśliwiec mógłby mieć kluczowe znaczenie dla losów walk. Wielki admirał pouczył go, że o zwycięstwie czy porażce często decydują najdrobniejsze szczegóły. Dla przykładu podał stojącego przed nim AT-DP i zwrócił się do pracownika, który go zbudował, a następnie nakazał, by maszyna krocząca wykonała krok naprzód. Pojazd się przewrócił i pracownik został aresztowany, a Chiss chłodno na niego spojrzał.[4]

Thrawn analizuje rebeliancką sztukę.

Thrawn udał się do głównego biura fabryki, gdzie oglądał wszystkie zdjęcia i dzieła związane z rebeliantami. Gdy do pomieszczenia weszli Kallus i Yogar Lyste, wielki admirał spytał porucznika i agenta co sądzą o dziele przed którym właśnie stał. Członek IBB odpowiedział, że to logo Eskadry Feniksów symbolizujące zwycięstwo. Chiss dodał, że oznacza coś więcej i powiedział, iż widywał je jako oznaczenie terytorium symbolizujące poświęcenie, które jest ważne na Lothalu. Stwierdził, że rebelianci są przywiązani do tej planety i zawsze będą tu wracać. Spytał Lyste'ego czy znalazł więcej sabotażystów. W odpowiedzi usłyszał, że dwóch pracowników zniknęło po jego przemowie i znaleziono ich stroje. Kallus zasugerował wprowadzenie alarmu, lecz Thrawn uznał, iż to nic nie da, bo wspomniani spiskowcy mają teraz nowe przebrania i stwierdził, że mogą udawać techników lub szturmowców, co ułatwi im kradzież danych i ucieczkę. Na pytanie Kallusa czy według wielkiego admirała rebelianci są kimś więcej niż zwykłymi sabotażystami Thrawn potwierdził jego przypuszczenia i poinformował agenta, że buntownicy mogli udać się do sekcji A-2. Chiss nakazał mu zabezpieczenie planów TIE Defendera. Po pewnym czasie został poinformowany, iż nielicencjonowany droid uzyskał dostęp do komputera w sekcji A-2 i stwierdził, że rebelianci zdobyli plany nowego myśliwca. Spokoju nie dawał mu fakt, że buntownicy nie zaczęli ucieczki. Gubernator Pryce zasugerowała, iż rebelianci zdają sobie sprawę z zerowych szans na ucieczkę, lecz Thrawn skłaniał się ku hipotezie, że zdobyli sojusznika. Nieoczekiwanego lub oczekiwanego ze wskazaniem na drugą opcję. Wielki admirał wiedział, iż buntownicy spróbują uciec innym sposobem i powiedział Arihndzie, że muszą dostosować swoją strategię do aktualnej sytuacji. Wtedy z komunikatora odezwał się porucznik Lyste z informacją, iż mała grupa rebeliantów zaatakowała wschodnią bramę i wysłał tam do obrony 2 AT-AT. Yogar spytał czy ma dać tam posiłki. Chiss udzielił mu zgody. Gdy do wschodniej bramy dotarł AT-DP 216, Thrawn wiedział, że jest pod kontrolą rebeliantów i nakazał załogom AT-AT zniszczyć mniejszą maszynę kroczącą. Jednak buntownicy zdołali uciec.[4]

Po przeczytaniu raportu Kallusa, Thrawn spotkał się z resztą imperialnego dowództwa. Poinformował agenta, że informacja o jego spotkaniu z Jedi była bardzo pomocna. Chiss stwierdził, iż z analizy ucieczki rebeliantów jest całkowicie pewne, że mieli pomoc wewnątrz fabryki. Gubernator Pryce się zdenerwowała i chciała natychmiast przesłuchać cały personel, by znaleźć szpiega, lecz wielki admirał polecił jej zachować spokój mówiąc, iż kierowanie się emocjami w niczym nie pomoże. Stwierdził, że jedyne co mogą zrobić to czekać i obserwować, a gdy znajdą szpiega Rebelii będą mogli bez przeszkód przejść do ofensywy. Na odchodnym spytał Kallusa czy zgadza się z nim, a ten odpowiedział, że strategia Thrawna jak zawsze jest bezbłędna.[4]

Poszukiwania bazy rebeliantów

Thrawn przedstawia Kallusowi efekty swojego eksperymentu.

W celu ustalenia lokalizacji Komórki Feniks, Thrawn wysłał na wiele planet kapsuły, w których ukryte były E-XD. Miały one odkryć bazę rebeliantów. Jednakże wielki admirał złamał przy tym prawo, gdyż droidy-infiltratory zostały wyposażone w zakazane głowice protonowe. Gdy szpiedzy wrócili do 7 Floty, jeden z nich miał włączone odliczanie do eksplozji i doprowadził do zniszczenia gwiezdnego niszczyciela, na którym zadokował. Po tym wydarzeniu do Thrawna przybył Kallus. Chiss zapytał go jak jeden z niszczycieli został zniszczony. Agent IBB odpowiedział, iż musieli stać za tym rebelianci, którzy przeprogramowali jednostkę tak, by eksplodowała po powrocie do imperialnych. Wielki admirał zgodził się z agentem, że buntownicy wykazali się pomysłowością. Kallus dziwił się, iż Thrawn był w dobrym nastroju pomimo tej straty. Chiss wyjaśnił, że wcale nie ponieśli straty, ponieważ ten eksperyment zawężał mu pole poszukiwań bazy rebeliantów, którzy dotąd mogli się ukrywać w tysiącach układów, a teraz były to tylko 94 planety, które zostały zbadane przez droidy-infiltratory ze zniszczonego niszczyciela. Na koniec Thrawn stwierdził, że rebelianci wygrali tą bitwę, lecz cała wojna będzie należeć do Imperium.[5]

Poszukiwania Fulcruma

Thrawn przedstawia zgromadzonym szczegóły odnośnie Fulcruma.

Gdy Thrawn dowiedział się, że jest regularnie szpiegowany przez agenta Rebelii o kryptonimie Fulcrum, zwołał na Chimaerze zebranie z porucznikiem Lyste'em, agentem Kallusem, admirałem Konstantine'em i dodatkowo zaprosił również pułkownika Yularena dowodzącego IBB. Wpierw odbywał trening sztuk walki z droidami strażniczymi i gdy wszyscy się już zebrali w biurze wielkiego admirała, ten wytłumaczył powody ściągnięcia Wullfa zdziwionemu Kallusowi. Liczył, że dzisiejszego dnia Fulcrum zostanie zdemaskowany. Zaczął tłumaczyć zebranym, iż wśród nich jest zdrajca przekazujący informację rebeliantom, co tłumaczyło liczne sukcesy buntowników i porażek imperialnych. Yogar natychmiast oznajmił, że zrobi co w jego mocy, by złapać szpiega, a Thrawn docenił zapał porucznika i wyjaśnił, iż tylko nieliczni są poza podejrzeniami i wszyscy zostaną przesłuchani przez Yularena. Liczył na jak najszybsze schwytanie Fulcruma, gdyż był bliski zlokalizowania rebelianckiej bazy w tym sektorze. Wyświetlił holomapę i wyjawił zebranym, że udało mu się zawęzić pole poszukiwań z tysięcy planet do kilkudziesięciu. Na pytanie Konstantine'a w jaki sposób to zrobił, wielki admirał wyjaśnił, iż poprzez analizę tras nadprzestrzennych, celów ataków buntowników i bliskość do Lothalu. Następnie Chiss wyłączył holomapę i zakończył spotkanie mówiąc reszcie, że mogą wyjść. Po chwili do biura Thrawna wrócił Yularen i wspólnie zaczęli analizować zebrane poszlaki. Następnie dołączyła się również gubernator Pryce na wstępie pytając o postępy. Wielki admirał odpowiedział, iż na pewno szpieg był obecny podczas przesłuchań i zamierzał sprawdzić czy Fulcrum połknął przynętę i zawiadomi rebeliantów. Po chwili Wullf odkrył, że zakodowany komunikat został wysłany z Chimaery tuż po tym jak schwytany nad Lothalem więzień został umieszczony w bloku B-7. Chiss postanowił, by odwiedzić tego więźnia. Po dotarciu na miejsce Thrawn zauważył, iż monitoring został wyłączony, a w docelowym areszcie nikogo nie było. Zapisy pokazywały, że to porucznik Lyste jako ostatni miał dostęp do tej celi.[6]

Thrawn wyjaśnia Yularenowi kto jest prawdziwym Fulcrumem.

Wielki admirał postanowił wrócić do swojego biura. Na miejscu dowiedział się od stojącego na straży szturmowca, iż Yogar czeka w środku. Thrawn kazał mu przygotować broń i wejść do środka wraz z nim oraz drugim żołnierzem. W pomieszczeniu nikogo jednak nie zastał. W związku z tym wielki admirał włączył holomapę i ponownie zaczął ją analizować. Po wyłączeniu hologramu jeden ze szturmowców spytał go czy wszystko w porządku. Chiss odpowiedział, że najwyraźniej tak. Nagle do biura z sąsiedniego pomieszczenia wtargnęły droidy strażnicze, które szybko powaliły żołnierzy. Thrawn podał kod dezaktywacji, co nie poskutkowało. W związku z tym musiał wdać się w bójkę z maszynami. Podczas walki zauważył jak ktoś wybiega z jego biura. Uznał, iż tym kimś był porucznik Lyste. Wielki admirał w końcu uporał się z droidami strażniczymi i skontaktował się przez komunikator z Yogarem prosząc go o uważne wysłuchanie. W hangarze Chimaery doszło do zamieszania, gdyż rebelianci wylądowali tam rebelianci w skradzionym promie typu Sentinel o numerze TY992 z zamiarem zgarnięcia Fulcruma i więźnia schwytanego na Lothalu. Wtedy to Kallus schwytał Lyste'ego. Nastąpiło kolejne zebranie w biurze Thrawna podczas którego Yularen potwierdził dowody winy Yogara w postaci jego cylindra kodowego, a Kallus przeprosił wielkiego admirała, że nie udało mu się zapobiec próbie zamachu na niego. Chiss odparł, iż przeprosiny są niepotrzebne, gdyż zamach nie udał się i zapewnił agenta IBB, że Imperium będzie pamiętać o jego zasługach. Po chwili wszyscy opuścili pomieszczenie z wyjątkiem Yularena. Gdy wielki admirał i pułkownik mogli porozmawiać w 4 oczy, Wullf zwrócił uwagę, iż jak na jego gust wszystko potoczyło się zbyt gładko i wyraził wątpliwości, by Yogar był zdolny do stawianych mu zarzutów, a Thrawn zgodził się z nim. Wtem do biura wszedł szturmowiec z rzeczami schwytanego na Lothalu więźnia, których zażyczył sobie wielki admirał. Chiss zapytał pułkownika co sądzi o wzorach na hełmie zbiegłego więźnia. Ten stwierdził, że to inspiracja jakimś zwierzęciem, a Thrawn wyjaśnił, iż rysunek był stylizowany na kota lothalskiego, a narysował go znany artysta. Specyfika koloru i kąta linii wskazywała, że na pewno była to Sabine Wren, a hełm należał do jej kompana Ezry Bridgera. Yularen na to zapytał czemu Kallus ich nie ostrzegł skoro to Bridger skradł prom. Wtedy Thrawn odpowiedział, iż to właśnie Kallus był Fulcrumem i użył cylindra Lyste'ego, by go wrobić oraz zdolności młodego Jedi, by włamać się do jego biura i przeprogramować droidy strażnicze. Chiss przyznał, że zostało to zrobione bardzo umiejętnie. Wullf nie mógł uwierzyć, iż jeden z jego najlepszych uczniów dopuścił się zdrady. Wielki admirał odparł, że właśnie dlatego oszukał pułkownika i wielu innych. Wierzył, iż Fulcrum może okazać się bardzo przydatny dla Imperium, bardziej niż sam Kallus.[6]

Pościg za Mon Mothmą

Thrawn analizuje trasę ucieczki Mon Mothmy.

W pewnym momencie senator z Chandrili Mon Mothma dowiedziawszy się o masakrze na planecie Ghorman zaszokowała całą galaktykę udzielając w HoloNecie transmisji w której nazwała imperatora "kłamliwym katem". Po takim śmiałym wystąpieniu musiała natychmiast uciekać z Senatu i Coruscant, gdyż znalazła się na samym szczycie imperialnej listy poszukiwanych, a całe Imperium zostało postawione na nogi celem schwytania Mothmy. Z tego względu również siły Thrawna zostały zmobilizowane do pościgu za zbuntowaną senator. W swoim biurze na Lothalu wysłuchiwał raportu Konstantine'a jak rebeliancka Eskadra Złotych zaciekle broniła statku Chandrila Mistress, a imperialni powstrzymali próbę tankowania i przeprowadzony przed zniszczeniem transportowca skan nie wykazał ładunku, a jedynie niewielką załogę. Thrawn od razu się domyślił, że kryła się tam Mon Mothma. Pryce uważała schwytanie zbuntowanej senator za priorytet i zastanawiała się gdzie uciekinierka może się obecnie znajdować po ewakuacji na pokład Ghosta. Wielki admirał stwierdził, iż nie tam, gdzie można się spodziewać, gdyż znał kreatywność kapitan Syndulli w unikaniu imperialnych blokad i wiedział, że Hera wybierze najmniej prawdopodobną drogę ucieczki z sektora, którą będzie mgławica Archeona popularna wśród przemytników z Zewnętrznych Rubieży. Kassius i Arihnda wiedzieli, iż duże okręty nie mogą tam się udać i Thrawn zgadzając się z nimi oznajmił, że właśnie dlatego przygotował prototyp świeżo zbudowanego TIE Defendera i najlepszych pilotów do schwytania Mothmy. Pryce poprosiła Chissa, by pozwolił jej wziąć w tym udział. Ten się zgodził i postanowił, by ona i Konstantine wzięli 2 gwiezdne niszczyciele i zaczaili się po drugiej stronie mgławicy. Plan wielkiego admirała polegał na tym, by imperialne myśliwce wypłoszyły rebeliantów na otwartą przestrzeń, gdzie Arihnda miałaby doskonałą okazję do schwytania Mon Mothmy żywcem. Wiedział, że zbuntowana senator może być kluczem do zlokalizowania całej floty Rebelii. Jednak pościg zakończył się fiaskiem, gdyż Pryce i Konstantine znów dali się zaskoczyć pomysłowości rebeliantów i Mothma uciekła nad Dantooine, gdzie wygłosiła przemowę do wszystkich rebelianckich komórek w której nawoływała do walki z Imperium. W jej wyniku floty z różnych ogniw buntu zebrały się nad Dantooine dając oficjalny początek Sojuszowi dla Przywrócenia Republiki.[7]

Bitwa o Atollon

Odnalezienie ukrytej bazy Komórki Feniks było już na wyciągnięcie ręki. W tej sprawie Thrawn przybył na Lothal na spotkanie z Pryce i Konstantine'em. Miał ze sobą asystę dwóch szturmowców śmierci. W hangarze poinformował Arihndę, że przybywa z pilną wiadomością. Chiss wraz z nią i Kassiusem udał się do swojego biura, gdzie podjął wszelkie środki ostrożności. Konstantine spytał go czy naprawdę jest ona aż tak konieczna, a wielki admirał wyjaśnił, iż w ich otoczeniu nadal działa rebeliancki szpieg i trzeba zachować w tajemnicy to co i gdzie się wypowiada, a wieści jakie miał im do przekazania nie mogły wpaść w ręce buntowników. Następnie Thrawn nawiązał połączenie z Tarkinem, któremu przekazał, że Komórka Feniks planuje atak na Imperium. Wielki moff nie wierzył w to, lecz Chiss zapewnił go, iż rebelianci są do tego zdolni i wszystko co do tej pory się działo było jedynie przykrywką, a prawdziwe działania dopiero się zaczną. Na pytanie co będzie celem ataku odpowiedział, że fabryka TIE Defenderów na Lothalu, która była najważniejszym imperialnym obiektem w tym regionie galaktyki i dodał, iż jego szpiedzy wykryli, że grupa Jana Dodonny zamierza wspomóc Komórkę Feniks. Gdy Wilhuff spytał gdzie znajduje się baza rebeliantów, Thrawn odparł, iż jeszcze nie odkrył dokładnej lokalizacji. Pryce powiedziała, że skonsolidowany atak połączonych komórek Sojuszu jest bezprecedensowy, a wielki admirał na to uznał, iż to idealna okazja do zniszczenia Rebelii. Tarkin zażyczył sobie, by rebelianccy przywódcy zostali wzięci żywcem. Chiss zaczął mu wyjaśniać, że w takiej bitwie nie bierze się jeńców, jednak wielki moff stwierdził, iż ktoś z takim talentem sobie poradzi i wyjaśnił, że aby zniszczyć Rebelię należy użyć jej dowódców jako przykładu. Wtedy Thrawn zaakceptował decyzję Wilhuffa.[8]

Thrawn odkrywa lokalizację bazy Komórki Feniks.

Wielki admirał wiedząc, że to agent Kallus jest Fulcrumem, dokładnie go obserwował. Gdy ten wyruszył do opuszczonej wieży telekomunikacyjnej (w której niegdyś mieszkał Ezra Bridger), by nadać do Sojuszu kolejną wiadomość, Thrawn podążył za nim w asyście szturmowców śmierci. Kiedy Kallus zaczął transmisję, Chiss szybko ją przerwał za pomocą swojego datapada. Zaczął rozmowę słowami "blasku księżyców Lothalu" i spytał zdrajcę czy to część jego kodu, a następnie czy woli być nazywany Kallus czy Fulcrum. Pokazując mu swój datapad stwierdził, że rebelianci raczej nie otrzymają jego wiadomości. Wtedy Kallus go zaatakował. Po kilku ciosach Thrawn przewrócił go na ziemię i gdy ten wstał, wielki admirał stwierdził, iż jego technika jest dobra, lecz jest przewidywalna, gdyż nie wychodzi poza poziom z akademii. Fulcrum nagle rzucił w niego hełmem szturmowca i gdy ten złapał przedmiot, Kallus podciął mu nogi. Wtedy ponownie wywiązała się bójka w której Thrawn uzyskał przewagę i pokonał Fulcruma wykopując go na barierki na balkonie, a tam szturmowcy śmierci aresztowali zdrajcę, któremu Chiss powiedział, że ma serce rebelianta. Ten postanowił uznać to za komplement. Wielki admirał groźnie na niego spojrzał, a następnie wszyscy weszli z powrotem do pomieszczenia, gdzie Thrawn włączył holomapę galaktyki, by pokazać Kallusowi co dzięki niemu odkrył. Wyjaśnił Fulcrumowi, iż ten poprzez próbę ostrzeżenia rebeliantów wskazał mu ostatni trop w dotarciu do bazy buntowników. Wyświetlił trajektorie lotu floty generała Dodonny i jego transmisji. Powiedział, że osobno nie mają znaczenia, ale razem - wtedy Kallus przerwał mu mówiąc, iż w miejscu przecięcia tras nie ma żadnej planety i że rebelianci są mądrzejsi niż mu się zdaje. Thrawn na to wyraził żal, iż Fulcrum nie studiował sztuki, gdyż ta ma wiele do pokazania jeśli tylko mądrze się poszuka. Wyjaśnił, że tak właśnie jest z planetą, której nie ma na mapach Imperium, lecz znajduje się w starożytnej sztuce ludu z tego sektora, a nazywa się Atollon i obecnie znajduje się tam baza Komórki Feniks. Następnie Chiss przez komunikator rozkazał Konstantine'owi, by wysłał tam 7 Flotę, a Chimaera wkrótce do niego dołączy.[8]

Thrawn dowodzący 7 Flotą nad Atollonem.

Kassius zaatakował nad Atollonem połączone siły Komórki Feniks i Grupy Massassi. Do czasu przybycia Chimaery jedna z fregat EF76 Nebulon-B próbowała uciec w nadprzestrzeń, ale szybko została schwytana przez Interdictora na którym przebywał Konstantine, który następnie rozkazał zniszczyć powstrzymaną fregatę eskortową - właśnie w tym momencie zjawiła się Chimaera z Thrawnem i Pryce na pokładzie (był z nimi również schwytany Kallus). Pani gubernator zapytała o więźniów dla Tarkina, a wielki admirał znając odwagę Dodonny domyślił się, że nie było go na pierwszym uciekającym statku i dlatego jego załoga nie ma znaczenia. Następnie Chiss nawiązał holopołączenie z rebeliancką bazą na wstępie witając każdego buntowniczego dowódcę. Stwierdził, iż w końcu spotyka się z nimi w teatrze wojny, lecz na krótko. Wyjaśnił, że nie ma dla nich ucieczki, a ich siły są zdecydowanie słabsze. Na podstawie tych słów uznał, iż dzisiaj Rebelia zostanie zniszczona. Hera mu odparła, że nigdy się nie poddadzą. Thrawn wyjaśnił jej, iż tym razem nie będzie przyjmował żadnej kapitulacji i chce, by wiedziała, że ta klęska rebeliantów będzie jej zasługą. Na odchodnym powiedział, iż teraz będą kontynuować bitwę i zakończył połączenie. Widząc pierwsze ruchy komandora Sato zorientował się, że ten wprowadza taktykę Danaana. Uznał to za odważne i stwierdził, iż nie spodziewał się niczego innego po najlepszym dowódcy z Mykapo. Wielki admirał nakazał swoim siłom wzmocnić środek i wysłać do walki myśliwce. Następnie z Chimaerą połączył się Konstantine pytając Thrawna o rozkazy. Chiss polecił mu trzymać swojego Interdictora z tyłu do czasu aż nie wyda innych rozkazów. Kassius na to spytał czemu nie można by teraz użyć przeważających sił Imperium. Wielki admirał odpowiedział, że studiował poczynania rebeliantów i wyjaśnił, że ich wrogowie nie będą się trzymać konwenansów i na pewno zrobią coś nieoczekiwanego, a imperialni nie dadzą się na to zaskoczyć tak długo jak będzie wypełniał jego rozkazy. Wtedy Konstantine przyjął polecenie Chissa. Nagle Kallus spytał czy to walka o chwałę, a Thrawn odparł mu, iż nie potrzebna mu chwała tylko rezultaty zadowalające imperatora. Podczas bitwy zostało uszkodzonych lub zniszczonych kilka rebelianckich okrętów. Wielki admirał kazał niszczycielom utrzymać pozycję wiedząc, że krążowniki Sojuszu będą musiały się przedrzeć przez blokadę Imperium. Gdy dowodzony przez Sato krążownik typu Quasar Fire ruszył naprzód, Interdictor Konstantine'a opuścił pozycję szykując się do przechwycenia. Thrawn kazał Kassiusowi natychmiast wrócić do przypisanych współrzędnych, ale ten odmówił mówiąc, iż ma dosyć jego gier. Niesubordynacja Konstantine'a zakończyła się zniszczeniem Interdictora i Phoenix Home, gdyż Jun Sato postanowił się poświęcić, by Ezra Bridger w Gaunlecie mógł opuścić Atollon i udać się po pomoc. Jeden z członków załogi Chimaery poinformował o tym Chissa, a ten stwierdził, że Kassius zawsze był niedbały i wyraził nadzieję, iż jego niesubordynacja nie zniweczy wysiłków, które włożył w pokonanie rebeliantów. Rozkazał nasilić atak celem sprowadzenia sił Sojuszu z powrotem na powierzchnię planety. Polecenie zostało wykonane i z zadowoleniem obserwował odwrót ocalałych jednostek Rebelii.[8]

Thrawn prowadzący natarcie naziemne na Atollonie.

Pryce poinformowała go, że niszczyciele są ma pozycjach, a blokada jest zabezpieczona. Thrawn zapytał ją o status floty rebeliantów. Usłyszał w odpowiedzi, iż jej pozostałości uciekły na Atollon i schroniły się pod osłoną bazy. Wielki admirał postanowił sprawdzić zapał buntowników i zarządził bombardowanie orbitalne. Gdy osłona Rebelii była na skraju wytrzymałości, Chiss zarządził wstrzymanie ognia. Postanowił poprowadzić atak naziemny, a Arihndzie zostawił dowodzenie 7 Flotą. Wtedy Kallus zaczął się śmiać, a Thrawn spytał czy bawi go trudna sytuacja sprzymierzeńców. Fulcrum odpowiedział, iż kiedyś też był pewien rychłej klęski rebeliantów, gdy ci nagle przekuli to w zwycięstwo. Wielki admirał odparł mu, że nie są tacy sami o czym buntownicy niedługo się przekonają. Pierwsze natarcie natarcie z udziałem AT-DP zostało odparte przez Rexa i Zeba, którzy rozstawili pułapki. Thrawn obserwował tę potyczkę przez lornetkę i stwierdził, że w ten sposób Sojusz zdradził swoją wątłą obronę, którą teraz będzie można zniszczyć. Wielki admirał rozkazał oznaczyć miny wroga i ostrzelać ich pozycje oraz ruszyć do ataku jednostkom AT-AT, które przeszły przez rebeliancką osłonę i umożliwiły natarcie szturmowcom. Gdy kroczące kolosy zostały zaatakowane przez A-wingi, Chiss rozkazał, by zajęły się nimi TIE-e. Gdy rebelianci wycofali się bezpośrednio do bazy, Thrawn na pokładzie promu typu Sentinel wraz z kilkoma szturmowcami śmierci podleciał bliżej placówki. Opuściwszy statek nakazał, by jednostki pancerne utrzymały pozycję i zniszczyły każdy okręt wroga, który spróbuje ucieczki natomiast oddziałom naziemnym szturm na bazę Rebelii i schwytanie wrogich dowódców jeśli to możliwe. Imperialne siły dotarły tam, zniszczyły generator osłony i osaczyły buntowników. Wtedy Thrawn oznajmił Syndulli, że teraz może przyjąć ich kapitulację, a przeciwnym wypadku jej przyjaciele zostaną zabici zaczynając od Kanana Jarrusa. Spytał ją jaka jest odpowiedź, a ta odparła, że nie uległa zmianie, a po chwili zapytał rycerza Jedi czy obawia się burzy, która nadciągnęła. W odpowiedzi usłyszał, iż ten powinien się jej obawiać. Po chwili w pobliżu bazy zaczęły uderzać pioruny i Chiss zastanawiał się czym jest to zjawisko. Po chwili odezwał się głos sprawcy tego sztormu - Bendu, który był starożytnym potężnym użytkownikiem Mocy potrafiącym kontrolować naturę. Był on wściekły, że do jego spokojnego niegdyś spokojnego świata przyszła wojna i po chwili zaczął niszczyć sprzęt wojskowy należący zarówno do Imperium jak i Sojuszu. Thrawn, tak jak wszyscy, zaczął szukać schronienia. Bendu nakazał wszystkim natychmiast opuścić Atollon. Rebelianci wykonali jego polecenie, natomiast imperialni zostali, by pokonać to stworzenie. Chiss rozkazał AT-AT skoncentrować ogień w centrum burzy, którą były oczy Bendu. W ten sposób reprezentant neutralnej strony Mocy został zraniony i osłabiony oraz spadł na ziemię wracając do swojej prawdziwej postaci. Thrawn wraz z ze szturmowcami śmierci podszedł do tajemniczej istoty i spytał go kim jest. W odpowiedzi usłyszał, że kimś kogo nie będzie w stanie zniszczyć. Wielki admirał wziął broń i powiedział Bendu, iż uważa inaczej. Ten przepowiedział Chissowi porażkę, który następnie strzelił w Bendu. Laserowy strzał jednak trafił w ziemię, gdyż zwolennik neutralnej strony Mocy po prostu zniknął. Bitwa o Atollon była wielkim zwycięstwem Thrawna, który zadał Sojuszowi dotkliwe straty, jednak rebelianckie niedobitki zdołały uciec, gdyż Ezra Bridger sprowadził wsparcie mandaloriańskiego klanu Wren, który zniszczył drugiego Interdictora.[8]

Powstanie na Mandalorze

Thrawn omawia z Tiberem Saxonem użycie Księżnej.

Kiedy na Mandalorze wybuchło powstanie przeciwko rządom Imperium, lokalny gubernator imieniem Tiber Saxon dostał od Palpatine'a zadanie zdławienia buntu, a Thrawn miał osobiście doglądać jego postępów. Imperialnemu zarządcy Mandalory udało się odtworzyć broń skonstruowaną pierwotnie przez Sabine Wren - Księżną. Udało mu się z powodzeniem przetestować broń na powstańcach i Chiss skontaktował się z nim celem omówienia efektów. Tiber pokazał mu nagranie pokazujące zasadę działania Księżnej - namierzała ona mandaloriańską zbroję i wysyłała w cele impulsy elektromagnetyczne smażące żywcem wojowników wewnątrz pancerzy, lecz jednocześnie nie robiła krzywdy szturmowcom. Obejrzawszy nagranie, Thrawn przyznał, że broń jest efektowna, ale brakuje jej wyrafinowania i zmienia legendarną siłę Mandalorian w słabość, co w efekcie prowadzi do burzenia mandaloriańskiej tradycji. Kiedy Saxon odparł, iż imperator żądał szybkiego stłumienia powstania, a ta broń załatwia sprawę, wielki admirał uznał, że Tiber nie jest jak jego brat i spytał jak on by zareagował na zdradę mandaloriańskiego dziedzictwa. Po wyjaśnieniach Saxona, Thrawn zadał mu pytanie czy naprawdę sądzi, że gdy jego poddani stracą poczucie bezpieczeństwa to nadal będą lojalni wobec Imperium. Tiber odpowiedział, iż zmusi ich do tego strach, na co Chiss stwierdził, że to się dopiero okaże, a następnie zwrócił uwagę na fakt, iż broń ma mniejszy zasięg niż Saxon obiecywał i spytał przy tym czy sądzi, że on sam tego nie zauważył. Kiedy Tiber się wytłumaczył, iż miał zaledwie szczątki prototypu, Thrawn mu powiedział, że nie osiągnie celu bez pełnego zrozumienia jego działania i stwierdził, iż Saxon będzie potrzebował Sabine Wren. Potem połączenie zostało zakończone.[9]

Poza światem Gwiezdnych wojen

Postać Thrawna, a właściwie Mitth'raw'nuruodo, po raz pierwszy pojawiła się w należącej do Legend powieści Dziedzic Imperium autorstwa Timothy'ego Zahna, której premiera miała miejsce w 1991 roku. Powrót wielkiego admirała do kanonu ogłoszono 16 lipca 2016 podczas imprezy Star Wars Celebration Europe 2016 w Londynie w czasie panelu poświęconemu trzeciemu sezonowi serialu Rebelianci, na którym zaprezentowano zwiastun nowego sezonu. Ogłoszono również, że rolę konsultanta przy tworzeniu postaci Thrawna pełnił Zahn, który jednocześnie pisze nową powieść poświęconą admirałowi. W serialu głosu użycza mu Lars Mikkelsen.[10]

Przypisy

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!