Zapraszamy na kanał Biblioteki Ossus na YouTube!


Bardan Jusik

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
(Przekierowano z Gotab)
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Bardan Jusik.jpg
Bardan Jusik
Data urodzenia 43 BBY
Rasa Człowiek
Kolor włosów
  • Blond
  • Siwe
Przynależność




Bardan Jusik był żyjącym w schyłkowym okresie Starej Republiki Jedi który podczas wojen klonów opuścił Zakon Jedi zostając Mandalorianinem - jako takowy spędził kolejne 60 lat życia. Jako Jedi był padawanem mistrza Arligana Zeya i na rycerza został pasowany w początkowych miesiącach konfliktu. Brał udział między innymi w zleconych przez Kanclerza poszukiwaniach Ko Sai, bez wiedzy zakonu zajmował się także leczeniem rannego komandosa, Fi. W czasie trwania wojen klonów związał się z grupą Kala Skiraty, współpracował z nią jako Jedi oraz oczywiście gdy porzucił zakon i stał się częścią klanu Skiraty. Po zakończeniu wojny osiedlił się na stałe na Mandalorze, w Kyrimorut gdzie zajmował się nauczaniem Venku Skiraty jak korzystać z Mocy i jak ukrywać swe zdolności. Związał się z nieznaną z imienia Mandalorianką z którą nie miał jednak biologicznych dzieci. W czasie trwania drugiej galaktycznej wojny domowej kilkukrotnie spotkał się z przybyła na Mandalorę Jainą Solo a także dzięki swym umiejętnością pomógł Mandalorowi, Bobie Fettowi wpierw odnaleźć jego zaginioną dawno temu żonę a później także ją leczyć.

Biografia

Misja na Qiilurze

Drużyna Omega.
Jusik brał udział w mającej miejsce 3 miesiące po bitwie o Geonosis odprawie drużyny Omega na Ord Mantell. Wraz ze swoim mistrzem, Gurlaninem Valaqilem oraz trójką komandosów czekał w pomieszczeniu sali odpraw na przybycie czwartego z komandosów, będąc wyraźnie zafascynowanym klonami, z czego po przybyciu Atina, ostatniego z komandosów, zażartował sobie jego mistrz.

Po tym jak Zey zakończył odprawę, powierzył on komandosów pod opiekę Jusika który zaprowadził ich do zbrojowni aby mogli wybrać sobie potrzebny na misji sprzęt. Przed drzwiami zbrojowni poprosił on komandosów aby zdjęli swoje hełmy, po czym weszli do środka, gdzie spytał komandosów czy są podobni do robotów, czemu Ci zaprzeczyli. Fi wyjaśnił Jedi, że różnią się także od zwykłych piechurów WAR oraz od elitarnych zwiadowców. Jusik zapytał także Atina, czy jego rana boli, na co ten przytaknął. Zaprezentował też komandosom, zwłaszcza Darmanowi, dostępne materiały wybuchowe. Gdy Darman spytał go, co moglu się stać z Jedi Kastem Fulierem, Jusik odparł, że Valaqil podejrzewa, że został zdradzony przez tubylców, następnie poformował ciekawego Ninera, że na trening i obmyślenie taktyki mają tylko 8 godzin - bo tyle właśnie zajmie im dolot na Qiilurę.

Jusik przebywał wraz z komandosami na platformie lądowniczej D-768, podczas załadunku rolniczego opylacza zbiorów którym komandosi mieli wylądować na Qiilurze. Spytał on Ninera, czy na pewno sobie poradzą, bo mógłby poprosić Zeya by pozwolił mu lecieć z nimi, ten jednak zapewnił go, że dadzą radę. W dalszej rozmowie zapytał także między innymi czy to pierwsze zadanie komandosów, a także poznał znaczenie akronimu OPUSA. Przed zamknięciem włazu opylacza Jusik zajrzał do środka, gdzie znajdowali się już komandosi i poinformował ich, że będzie na nich czekał na orbicie Majestatyczny, a także przypomniał, że mają zachowywać ciszę w eterze. Na koniec upewnił się jeszcze raz czy nic nie potrzebują, i życzył im, choć nie wprost, powodzenia po czym się odsunął a właz statku się zamknął.

Jakiś czas po tym jak komandosi wykonali swe zadanie na Qiilurze Jusik został awansowany na rycerza Jedi.

Misja antyterrorystyczna na Coruscant

Atak na magazyn Bravo

Ordo.
W 367 dniu po bitwie o Geonosis, w dniu w którym terroryści zdetonowali bombę w pobliżu republikańskiego magazynu Bravo Pięć Jusik brał udział w spotkaniu z Mistrzem Jedi Zeyem oraz Elitarnym Zwiadowcą serii Alfa, Maze, dotyczącym właśnie tegóź wybuchu. Spotkanie to zostało jednak przerwane przez przybycie elitarnego zwiadowcy serii Zero, Orda, stwierdzającego, że przybył, z rozkazu Kala Skiraty, po Jusika. Przypomniał on także Bardanowi, że nigdy nie powinien wyłączać komunikatora. Ku zdumieniu Jedi, który podążył niezwłocznie za Ordem, komandos używając siły przekonał Maze'a by dał im spokój.

Ordo pozwolił Bardanowi pilotować ich skuter rakietowy - po drodze Jedi spytał towarzysza między innymi dlaczego ten go toleruje, skoro Camasowi czy Zeyowi nie okazuje żadnego szacunku, zwiadowca więc odparł, że Skirata darzy go sympatią, a Ordo ufa jego osądowi.

Po przybyciu na miejsce Jusik przekonał wszelkich gapiów, by się rozeszli a następnie rozpoczął to czego od niego oczekiwano - wsłuchiwanie się w Moc i szukanie wskazówek na temat tego co się w tymże miejscu wydarzyło. Gdy skończył, poinformował Skiratę i Orda o tym co wyczuwa a czego nie, szczególną uwagę zwracając na fakt, że kompletnie nie wyczuł w miejscu zamachu echa wrogości, co sugerowało, że zamachowców w ogóle w tym miejscu nie było.

Odprawa u Zeya

Dwa dni później Zey zorganizował spotkanie w swojej sali odpraw, w którym brali udział on sam, Jusik, Walon Vau oraz przybyli jako ostatni Kal Skirata wraz z Ordem - po ich przybyciu Zey odprawił towarzyszącego mu Maze'a.

Kal uważnie dobierając słowa przedstawił Zeyowi swój plan, nie mówiąc jednak zbyt wiele wprost - dzięki czemu choć Zey wiedział doskonale o co chodzi to nie dostał żadnych informacji wprost, nie musiał więc nikogo informować o zdecydowanie poza proceduralnych planach działania Mandalorianina. W pewnym momencie Zey zwrócił się także do Jusika, jako, że ten był odpowiedzialny bezpośrednio za zarządzanie zasobami klonów a więc możliwość dania im urlopu, Bardan poparł więc wniosek Skiraty. Po zakończonym spotkaniu Jusik wraz z Ordem wyszli za Kalem, i byli świadkiem wymiany zdań między Skiratą, a Vau.

Początek zadania

Etain Tur-Mukan.
Następnego dnia Etain obserwowała jak Jusik wraz z komandosami grają na placu apelowym koszar kompani Arca w nieznaną jej z nazwy grę - w pewnym momencie pocisk którym grali poleciał w jej stronę, ta jednak instynktownie osłoniła się przed tym "atakiem" przy użyciu Mocy. Natychmiast podbiegł do niej Jusik, przepraszając, co wskazuje, że to z jego winy pocisk poleciał w jej kierunku. Etain spytała go, widząc krew na policzku rycerza, dlaczego nie korzysta podczas gry z Mocy, tamten odparł jednak, że byłoby to nieuczciwe. Chwilę później gra została ponownie przerwana, tym razem przez przybyłego na miejsce Kala który zganił komandosów, a przede wszystkim Jusika, za granie bez pancerzy i narażanie się na niepotrzebne i bardzo niewskazane dla pomyślnego przebiegu misji kontuzje. Następnie Jusik wraz z komandosami opuścili plac, by się odświeżyć.

O ósmej Jusik brał udział, wraz z Ordem, dwiema drużynami komandosów, Etain i Enaccą w prowadzonej przez Kala odprawie, podczas której Mandalorianin wpierw zastrzegł, że wszystko co powie musi pozostać pomiędzy nimi a następnie, po przedstawieniu zebranym Enacci, nakreślił im szczegóły operacji, to jakie informacje na temat działań wroga posiadają a jakie muszą dopiero ustalić by móc skutecznie go zlikwidować. W trakcie spotkania Jusik zgłosił chęć pomocy Vau przy przesłuchiwaniu więźniów, Skirata stwierdził jednak, że ma dla niego inne zadanie, a o pomoc z więźniami chciałby prosić Etain - na co ta się zgodziła. Następnie zaś Skirata poinformował wszystkich, że spotkają się ponownie w miejscu gdzie się znajdują tego samego dnia o dwudziestej pierwszej, jak się ściemni, a dwójce Jedi oświadczył, że pójdą z nim.

Na placu apelowym wsiedli wraz z Kalem i Ordem do czekającego tam poobijanego ścigacza, za którego sterami zasiadł Ordo i udali się szlakiem komunikacyjnym na południe. Po drodze Kal zamienił jeszcze kilka zdań z Etain, którym przysłuchiwał się Jusik.

Wczesnym wieczorem Jusik przybył do komandosów znajdujących się w bazie operacyjnej w chacie Qibbu i położył na stole zdobyty przez siebie sprzęt. Po tym jak Atin zapytał go gdzie go zdobył, Bardan wytłumaczył zebranym, że przyniósł indywidualne komunikatory-koraliki noszone w uchu a więc niewidoczne dla postronnych, zwinięte z działu zaopatrzenia, a także pył śledzący, prosto z laboratorium. Chwilę później przybyli także Kal wraz z Ordem i Etain, Mandalorianin poinformował zebranych, że dowiedzieli się o potencjalnym miejscy dostawy i podzielił komandosów na kilka dwuosobowych grup, które miały na zmianę analizować zdobyte informacje, odpoczywać lub obserwować potencjalne miejsce dostawy, dodał także, że później w rotacje wacht włączą się także pozostali, w tym Jusik. Jedi zapytał Kala czy mogą podczas zadania korzystać z Mocy, na co ten odparł, że owszem, z mieczy świetlnych także, byle nikt nie był tego świadkiem, a następnie poinformował ich, że zaczynają swoje zadanie za 3 godziny.

Pojmanie Vinny Jiss

Sev.

Następnego dnia, przed 12 Jusik wykonywał swoje zadanie czyli udawanie pilota powietrznej taksówki, wraz z towarzyszącymi mu Fi i Sevem mającymi akurat swoją wartę. Komandosi zajmowali się obserwowaniem i identyfikowaniem wszelkich pojazdów zbliżających się do interesującego ich magazynu. W końcu zobaczyli coś podejrzanego - przeładunek bezpośrednio z jednej ciężarówki na drugą, z pominięciem magazynu. Zidentyfikowali także jedną z osób na miejscu jako Vinnę Jiss, pracownicę centrum logistycznego WAR. Komandosi zdecydowali się ją śledzić, wzywając drugą grupę by zajęła ich miejsce przy obserwacji magazynu. W wyniku szczęśliwego dla śledzących splotu okoliczności podejrzana wyraźnie zaniepokojona kręcącą się wokół sporą ilością klonów zdecydowała się skorzystać z usług powietrznej taksówki - nieświadomie wpadając w pułapkę gdy wsiadła do taksówki Jusika. Bardan bezustannie utrzymywał kontakt z dwójką komandosów, choć z racji pasażerki był on już jednostronny, nie mógł bowiem się odzywać wprost do nich by nie zbudzić podejrzeń. Jedi wylądował taksówką w miejscu pozwalającym obu klonom wskoczyć do środka, co Ci też zrobili zaraz też uciszając porwaną.

Jusik który odleciał z miejsca porwania poinformował ich w pewnym momencie, że są namierzani - choć nie był w stanie ustalić przez kogo, czy to wspólnicy porwanej, czy też nieoznaczona jednostka CSB. Jedi starał się nieskutecznie zgubić ogon. Podczas gdy Fi zajmował się porwaną, Sevowi w koordynacji z Jusikiem udało się zniszczyć wrogi pojazd - w momencie gdy komandos do niego wystrzelił ze swego granatnika Bardan poderwał taksówkę wylatując przez nieznanego przeznaczenia otwór na powierzchnie planety-miasta. Następnie skierował ich taksówkę do bezpiecznej chaty Qibbu, oczywiście zachowując po drodze wszelkie środki ostrożności, by upewnić się, że nikt ich nie śledził. Na miejscu po wylądowaniu taksówkę przejął Atin który udał się z pojmaną do apartamentu gdzie znajdował się Vau, Jusik zaś z dwoma komandosami udali się do wnętrza by wytłumaczyć się Skiracie z podjętych wbrew jego poleceniom działań.

O szesnastej Kal zajmował się przesłuchiwaniem Jusika, chcąc mieć pewność, że nikt ich nie śledził. Bardan zapewniał go o tym powołując się zarówno na swoje Jedi-zmysły jak i na fakt zachowania wszelkich procedur koniecznych w takim przypadku. Przeprosił także Mandalorianina za podjęte przez nich działania, Kal skupił się już jednak na dwójce komandosów - obydwoje zapewnili, że cała akcja to ich wina i to oni ponoszą za nią odpowiedzialność.

Później, po tym jak Jaller Obrim skontaktował się z Kalem Jusik został wysłany do apartamentu śledzonego wcześniej Fallena, a także odebrał Kala i Fi po wizycie w kostnicy gdzie oglądali zwłoki tegóź Fallena. Po północy wraz z Bossem i Scorchem znajdował się w barze chaty Qibbu, będąc 'na czatach'.

Nawiązanie kontaktu z terrorystami

Kal Skirata.

Dwa dni później, z przebywającym w bazie operacyjnej Kalem skontaktował się potencjalny chętny - w rozmowie Skirata ustalił miejsce spotkania i przekazania próbek materiałów na południową stronę banku na placu jądra galaktyki informując rozmówcę, że dla bezpieczeństwa przyjdzie w towarzystwie swego siostrzeńca, w którego to miał się wcielić Jusik.

Następnego dnia równo o 11 Jusik wraz z towarzyszącym mu Kalem i Strillem stawili się na ustalonym miejscu natomiast komandosi zajęli pozycje obserwacyjne. Minutę przed południem do czekających podszedł człowiek który przedstawił się jako Perrive - komandosi zlokalizowali także cztery osoby mające go 'zabezpieczać' które nie dość dobrze starały się nie rzucać w oczy. Kal przekazał przybyszowi próbkę materiału i zamienił kilka zdań na temat ilości i potrzeb chcącego transakcji mężczyzny, a także zagadnięty przez niego skłamał na temat posiadanych przez siebie kontaktów w WAR, po czym po zakończeniu rozmowy Perrive się oddalił, pozostawiając Kala i Jusika na placu. Jedi przez całą rozmowę nie zabrał głosu starając się sprawić wrażenie ochroniarza-osiłka. Podczas rozmowy Kala z przybyszem komandosi używając pyłu znaczącego oznaczyli skutecznie wszystkie cele, a więc ich misja zakończyła się pełnym sukcesem.

O 16:30 Jusik znajdował się z innymi członkami zespołu w chacie Qibbu, gdzie zajęty był analizowaniem ścieżek oznaczonych terrorystów, ich punktów styku i tym podobnych informacji. Skirata pochwalił Jusika za pomysł z pyłem, ten natomiast pochwali strzelców za dobrze wykonaną robotę.

Przed północą Etain wraz z Ordem oczekiwała przed wejściem do centrum logistycznego na Jissę, która teoretycznie powinna być martwa ale żyła i Ordo mógł ją wcześniej w centrum logistycznym zobaczyć. W wyniku dalszych wydarzeń zarówno Jissa, która okazała się Gurlaninem, jak i również śledząca Jissę Besany Wennen zostały ranne - Ordo natychmiast wezwał Jusika żeby po nich przyleciał co też ten niezwłocznie uczynił docierając na miejsce w ciągu 10 minut.

Już po północy Jusik i Etain zajmowali się ratowaniem rannego Gurlanina który został postrzelony podczas śledzenia Jiss - podszywał się on bowiem pod nią. Jusik w pewnej chwili stwierdził, że ranna istota dochodzi do siebie, a Etain wyjaśniła jak wyglądają relacje na linii Gurlanie-Republika. Gdy Kal zamienił kilka zdań z również pojmaną Besany Wennen, zerknął na Jusika chcąc wiedzieć czy poprzez MOC nie wyczuł od niej kłamstwa gdy opisywała swój stosunek do Republiki - Jusik kiwnął głową potwierdzając słowa Besany.

Rankiem Skirata jadł śniadanie w Kraggecie gdy skontaktował się z nim Perrive chcący się ponownie spotkać, za pół godziny w tym samym miejscu co poprzednio. Mandaloriann się zgodził i lecąc na miejsce skontaktował się z Jusikiem, który poinformował go, że Perrive zmierza właśnie na miejsce spotkania, on sam już się tam znajduje, natomiast Vau dopiero tam leci. Skirata bojąc się, że terrorysta mógłby rozpoznać Jusika kazał mu się jednak trzymać z daleka od placu. Gdy Kal przybył na miejsce został przez Perrive'a zabrany do czekającego pojazdu którym to, z zasłoniętymi oczami miał zostać zabrany na miejsce spotkania - Jusik lecący skuterem rakietowym wraz z Fi 'śledził' pojazd przeciwników, lecąc tunelem serwisowym równoległym do szlaku którym podążał ich pojazd. Śledząc dalej Kala Jusik z komandosem zorientowali się, że jest on zabierany do lokalu który Fi z Sevem wcześniej obserwowali. W pewnej chwili Jusik wyczuł także, że ktoś oprócz nich również podażą za Kalem, czym podzielił się z Fi - jak twierdził nie był to nikt nieprzyjazny Mandalorianinowi, jedynie bliżej nieznana osoba nim zainteresowana.

Kal podczas spotkania ustalił z Perrivem szczegóły dotyczące ilości materiałów jaką chcą kupić terroryści a także kwestię zapłaty i dostawy po czym został przez nich wypuszczony, już bez zawiązanych oczu z miejsca gdzie miało miejsce spotkanie, a gdzie następnego dnia miały być dostarczone materiały wybuchowe.

Coruscant.

Około kwadransa później, Kal spotkał się ponownie z Jusikiem i Fi którzy wylądowali skuterem niedaleko miejsca gdzie się znajdował. Gdy Mandalorianin spytał Fi czym jest zaniepokojony komandos wyjaśnił mu co wyczuł Jusik - Jedi przypomniał jednak, że osoba ta nie ma złych zamiarów, a po chwili stwierdził, że jest bardzo blisko, patrząc na kogoś stojacego jakąś odległość za Skirata. Jak się okazało, osobą którą Jedi wyczuwał bym Mereel, jeden ze zwiadowców serii Zero.

O 18 wieczorem Jusik wraz ze wszystkimi członkami grupy operacyjnej poza Etain i Walonem znajdował się w głównym barze w chacie Qibbu gdzie wszyscy miło spędzali czas. Ich pogodny nastrój szybko jednak zniknął gdy z Kalem skontaktował się Perrive informujący,m że z powodu nieprzewidzianych okoliczności muszą wymianę przeprowadzić wcześniej - w czasie nadchodzącej nocy.

Znajdując się już w bazie operacyjnej razem z wszystkimi członkami grupy mającej wciąć udział w akcji Skirata ponownie rozmawiał z Perrivem, ustalając jaki jest powód zmian. Powód okazał się prawdziwy, co znaczyło ze kontrahent nie chce ich wciągnąć w żadną pułapkę, również miejsce dokonania wymiany, magazyn firmy CoruFresh, było grupie na rękę bowiem mieli przygotowany dlań plan działania. W akcji miało wciąć 8 osób w zbrojach Katarn, 1 w zbroi zwykłego klona, 3 w zbrojach Mandaloriańskich - w tym Jusik, 2 w zbrojach elitarnych zwiadowców oraz Etain, która również ubrała osobisty pancerz.

Eliminacja terrorystów i zakończenie zadania

Skirata poleciał wraz z Jusikiem w pobliże miejsce spotkania i wspólnie wyczekiwali siedząc na skuterze w pobliżu. Gdy Kal otrzymał potwierdzenie otrzymania kredytów udali się na miejsce wymiany której przeprowadzeniem zajął się Kal - Jusik ponownie był milczącym towarzyszem. Po zakończeniu transakcji obydwoje odlecieli z jej miejsca, by jednak po chwili, bardziej dyskretnie, powrócić na nie zajmując pozycje na tyłach magazynu.

Chwile po tym jak Ordo wydał rozkaz do ataku i zniszczył wraz z Sevem główne źródła światła zwiadowca polecił Jusikowi by ten przekazał Walonowi i Etain, że mają się zająć jednym z terrorystów któremu udało się zbiec z miejsca akcji. Po pierwszym ataku część przeciwników zamknęła się wewnątrz magazynu na który to Kal polecił przeprowadzić wielofrontowy atak - on i Jusik mieli dostać się do wnętrza poprzez tylne wrota. W końcu rozpoczął się atak na zamknięte pomieszczenie, wpierw drogę utorował sobie Mereel swoim 4lufowym działkiem, następnie Jusik używając Mocy, otworzył tylne wrota. Po chwili z magazynu wybiegła zastępczyni Perriva ginąc z reki Kala.

Po tym jak magazynem wstrząsnął wybuch granatu Jusik posługując się swoją wrażliwością na Moc zameldował, że wyczuwa 3 wciąż żywe osoby. Zaraz też jedna z tychże osób prosiła stojącego przed nią Jusika o litość - ten nie mogąc zdobyć się na zabicie bezbronnej osoby kazał jej więc stanąć pod ścianą. Okazało się to jednakże pułapką, proszący o życie mężczyzna miał schowany blaster z którego starał się zrobić użytek gdy wybuchło zamieszanie spowodowane przez innego terrorystę - Jusik więc go zabił, tym razem pozbawiony wątpliwości. Zameldował także, że pomieszczenie jest już czyste, to jest nie znajduje się w nim żaden żywy cel. Ordo zakomunikował biorącym udział w akcji ile im ona zajęła dodając, że powinni się wynosić z miejsca bitwy, co też wszyscy uczynili.

Wszyscy biorący udział w akcji udali się do Punktu Zbornego, 2 kilometry od magazynów CoruFresh - tamże podliczyli, że wyeliminowali w sumie 26 celów - 24 w magazynach, oraz Perrive'a i uciekiniera z miejsca akcji poza nimi. Kal poinformował także wszystkich, że jest z nich dumny po czym obwieścił, ze wracają do bazy operacyjnej.

Po północy, Etain znajdowała się z chacie Qibbu, wraz z Jusikiem siedząc na platformie lądowniczej. Po wyrwaniu się z medytacyjnego transu spytała Jusika jak ma powiedzieć Darmanowi, że go kocha, ten udzielił jej więc stosownej porady na temat Mando'a, następnie oboje zamienili kilka zdań na temat kwestii przywiązania i kodeksu Jedi - Jusik dał też młodszej Jedi wskazując na jej brzuch do zrozumienia, że wie o jej stanie, zapewnił ją jednakże, że nikomu o tym nie powie.

Gdy Kal i Walon wrócili do bazy, trochę później niż reszta grupy, okazało się, że na Walona czekał Atin chcący go zabić. Obydwoje wdali się w walkę którą przerwał właśnie Jusik, odrzucając obu od siebie przy użyciu Mocy. Jedi rozkazał obu by natychmiast skończyli z ta waśnią, na co Atin beznamiętnie przyjął rozkaz, natomiast Vau przypomniał, że jest cywilem a więc nie musi słuchać rozkazów Jusika, przeprosił jednak byłego podwładnego za ból jaki mu zadał. Jusik kazał wracać wszystkim do łózek, co też większość uczyniła, a sam zajął się spryskaniem twarzy Atina bactą - Vau udał się do łazienki opatrzyć się samodzielnie. Gdy Jusik skończył opatrywać Atina i ten udał się do swojej sypialni, Skirata pochwalił go za poradzenie sobie z sytuacja bez użycia miecza świetlnego, dodał również, że gdyby było więcej Jedi takich jak on to republika nie wyglądała by tak jak wygląda obecnie.

2 dni później, 388 dnia po bitwie o Geonosis Jusik znajdował się wraz z członkami Delta oraz Omegami, a także Kalem, Correm, Ordem i Mereelem w klubie personelu CBS, gdzie zaprosił ich wszystkich Obrim. Jedi wziął udział we wspólnym odtańczeniu Dha Werdy Verdy zainicjowanym przez Fi.

Obowiązki dowódcy

Drużyna Delta.

Około 470 dnia po bitwie o Geonosis, z Jusikiem skontaktowali się członkowie drużyny Delta, informując go, że Vau znalazł się w tarapatach - nie wiadomo dokładnie ile przekazali mu szczegółów, ale biorąc pod uwagę fakt, że generał uznał, że lepiej będzie posłać na ratunek Walonowi Skiratę, niż informować o wszystkim Zeya, można założyć, że został poinformowany także o okolicznościach wypadku Mandalorianina to jest przeprowadzanym przez niego napadzie na jeden z banków na Mygeeto.

Następnego dnia Delty przebywały już na Coruscant, gdzie natychmiast po przybyciu stawiły się w biurze generała Zeya, gdzie znajdował się też Jusik. Po zdaniu raportu i poinformowaniu o nowej misji Zey pozwolił Deltom odejść, wraz z Mazem którym miał odprowadzić ich do stołówki, po chwili jednak Jusik ich dogonił i powiedział Maze'owi, że sam odprowadzi Delty do stołówki, zwiadowca serii alfa wrócił więc do centrum dowodzenia. Po drodze Jusik poinformował ich, że wyczuwa, że Vau wciąż żyje oraz, że Kal i Ordo na pewno dadzą rade go uratować, a także, że zadba o zatarcie wszelkich śladów. Następnie opuścił ich, zostawiając jedzących komandosów w stołówce.

Polowanie na Ko Sai

473 dnia po bitwie o Geonosis Jusik znajdował się na planecie Bogg V, gdzie wraz z Kalem zawędrował do kantyny Mong'tar, gdzie byli już Mereel i Ordo. Tamże Jusik zakomunikował im, że muszą poroznawiać, miał bowiem ważne informacje na temat ich polowania na Ko Sai. Skirata wraz z Jusikiem i Zerami przybyli na lądowisko 76B gdzie spoczywał Aay'han. Wszyscy czworo weszli do środka i Jusik przeszedł do rzeczy, pytając Kala co ten właściwie kombinuje, wyjaśniając, że bez takiej wiedzy nie jest w stanie ich kryć. Kal przypomniał mu, że nie mówi wszystkim wszystkiego, co słysząc Jedi oświadczył wprost, że postępuje wbrew jednoznacznym rozkazom, i poinformował Kala, że Kanclerz wysłał Delty na poszukiwania Ko Sai, dał mu także dostęp do zapisów rozmów Delt, Zeya i kanclerza na ten temat, wspominając, że Zeyowi zależało przede wszystkim na tym żeby właśnie Kal NIE wiedział nic na ten temat. Jusik choćby z faktu, że Kal kupił hybrydową łódź domyślał się tego, ale Kal w końcu przyznał że poszukuje Ko Sai, wyjaśniając, że chce ją zmusić do przywrócenia klonom naturalnej prędkości starzenia się.

Ko Sai.

Vau i Kal wyjaśnili także Jusikowi o co chodziło w napadzie na bank na Mygeeto, Mandalorian zapewnił także Jusika, że dalej jest jednym z jego chłopców i ma w nim ojca - ten się martwił bowiem tym, że Kal nie chciał skorzystać z jego pomocy przy śledzeniu postępów Delt. Jedi wyjawił także, że wie w jakim stanie jest Etain, przez co Kal musiał wyjaśnić niewiedzącym o ciąży Etain Walonowi i Mereelowi szczegóły. Następnie Bardan poinformował, że już idzie, musiał bowiem dogonić oddział Vevut. Przed wyjściem napomknął jednakże jeszcze, że Zey myśli o sprowadzeniu z powrotem Rav Bralor żeby szkoliła nowe klony na komandosów, spytał także Skiraty czy ma kontakt z innymi Cuy'val Darami - ten polecił mu spróbować z Wad'e Tay'haai albo Mijem Gilamarem, i obiecał się z nimi skontaktować. Po tej deklaracji Skiraty Bardan opuścił Aay'hana.

5 dni później, w Kerif na Bogg V Delty zlokalizowały mającego potrzebne im informację pilota, Leba Churę - zaraz dołączył do nich także Jusik. Podczas wspólnego przesłuchiwania pilota, gdy ten wspomniał o wypytujących go wcześniej Mandalorianach, Jusik wpłynął na jego umysł sprawiając, że powiedział on, iż mieli oni zielone zbroje - wiedział, że gdyby Twi'lek podał prawdziwe kolory to komandosi skojarzyli by je z Kalem i Walonem. Komandosi zauważyli coś podejrzanego w zachowaniu Jedi, nie domyślili się jednak co zrobił i dlaczego. Komandosi skopiowali i skasowali zawartość notatnika pilota, natomiast Jusik zajął się wymazaniem z jego pamięci istotnych informacji - choć zdawał sobie sprawę, że o ile ten czyn ułatwi im zadanie, to pilotowi może przysporzyć kłopotów jeśli jacyś inni poszukujący Ko Sai także do niego dotrą. Następnie Jusik zostawił komandosów udając się do swojego wahadłowca.

Jusik skontaktował się z Kalem i Walonem, wyjaśniając im, że Delty są na tropie Ko Sai i będą tam gdzie znajdują się Kal z Walonem za jakieś 12 godzin, wyjaśnił też, że zadbał by nie dowiedziały się, że są w to wmieszani, a także poinformował, że dołączy do nich za 6 godzin, i jeśli do tego czasu nie odnajdą Ko Sai to im pomoże. Niedługo później z Bardanem skontaktował się Niner informując go o wypadku Fi.

Gdy niedługo później Kal odlatywał z planety, wraz z Ordem i Mereelem, Etain oraz pojmaną Ko Sai, skontaktował się z Jusikiem informując go o tym, a także, że udają się na Mandalore. Jusik dołączył do Delt na Dorumaa informując, że wypożyczył łódź rybacką - Scorch poinformował Jedi czego się dowiedzieli, widząc jego roztargnienie spytał także czy wszystko w porządku, ten zapewnił jednak, że to przez Fi o którego się martwi. W końcu w piątkę JOI polecieli w miejsce gdzie zapadła się ziemia, parę godzin później zaś, po przeniesieniu sprzętu z JOI na wypożyczoną łódź, udali się w miejsce gdzie znaleźli gruzowisko z kamieni oraz bezgłowy szkielet przywiązany do dna mandaloriańskim węzłem - dla celów identyfikacyjnych zabrali ze sobą rękę szkieletu która Sev przypadkiem oderwał od reszty.

Leczenie rannego Fi

Jusik leczący Fi.
482 dnia po bitwie o Geonosis Delty wraz z Jusikiem przebywali na Coruscant, gdzie brali udział w spotkaniu z dowodzącym Zeyem.

Wypytał on ich o szczegóły tego co znaleźli i uznając to za niewystarczające nakazał im powrót na Dorumaa i poszukanie jakichś dowodów na istnienie tam laboratorium albo obecność Kaminoanki. Po odmeldowaniu się i opuszczeniu gabinetu Zeya Jusik odebrał wiadomość na komunikatorze przez którą poinformował Delty, że dołączy do nich za pół godziny, przed odejściem zamieniając jeszcze parę zdań z Bossem na temat tego czy ten czuje się Mandalorianinem.

483 dnia po bitwie o Geonosis do znajdujących się w barakach kompani Arca Darmana, Ninera i Atina, z którymi był także nowy członek drużyny, Corr a także Kal, Ordo i Walon dołączył także, ku zaskoczeniu całej grupy, Jusik. Jedi wyjaśnił on pytającemu Kalowi, że Delty poradzą sobie na Dorumaa bez niego dodając, że ma zamiar zająć się leczeniem Fi, taka bowiem jest powinność Jedi, pomaganie innym ludziom, a nie słuchanie polityków i branie udziału w ich machinacjach. Skirata zgodził się zabrać Jusika do komandosa, mówiąc Ordo, że idzie z nimi, natomiast Walon pozostał z Omegami.

Po skończeniu skanowania w holu rezydencji Obrima wszyscy troje weszli do mieszkania Obrima gdzie zastali jego żonę a także śpiącą przy łózko Besany, która spędziła tam całą noc. Jusik bez zwlekania rozpoczął proces leczenia Fi korzystając z Mocy - po pięciogodzinnej sesji Jusika Fi wciąż pozostawał nieprzytomny ale zaczął reagować na pewne bodźce. Zgromadzeni zamienili parę słów na temat tego kiedy Zey zorientuje się, że Jusik oraz Zera zajmują się nie tym czym powinni.

499 dnia po bitwie o Geonosis Darman ponownie przybył odwiedzić Fi, wraz z Besany. Komandos udał się do pomieszczenia gdzie był komandos oraz Jusik, Besany zaś zajęła się rozmowa z Obrimem. Jusik tymczasem wziął torbę która pierwszego wieczoru gdy przybył do Fi przyniósł, i wyjął z niego należące do komandosa rzeczy, to jest kamę Sulla i zbroję Hokana, umieszczając je w zasięgu wzroku Fi, informując wciąż nieświadomego Komandosa, że teraz jest wolnym człowiekiem i jak tylko wyzdrowieje to się w nie ubierze.

Odejście z zakonu

547 dnia po bitwie o Geonosis Etain była wraz z Jusikiem w biurze generała Zeya, na Coruscant. Generał wpierw zamienił kilka zdań z Etain, chwaląc ją za to jak wywiązała się, że swych zadań na Qiilurze, nie mając pojęcia, że ostatnich miesięcy wcale tam nie spędziła, a następnie skupiając się na Jusiku, stwierdził, że wie, że nie był raczej na Dorumma jak twierdzi, choć Delty go kryją. Następnie zaś zwrócił się do obu, przypominając, że są Jedi a Skirata nie może być dla nich wzorem - Etain przyjęła to do wiadomości, natomiast Jusik przeciwnie, stwierdził, że różni się z Zeyem interpretacją pojęcia Jedi, wdając się w nim w polemikę, oraz finalnie oświadczając, że chce wystąpić z zakonu. Zey stwierdził, że jego były padawan jest tego pewien, co ten mimo braku potrzeby potwierdził. Zey życzył mu także by moc była z nim. Bardan spytał jeszcze swego dawnego mistrza czy może zachować swój miecz świetlny, Zey mu więc oświadczył, że sam go zbudował, jest więc jego. Następnie Jusik wyszedł, zostawiając Etain samą z Zeyem.

Następnego dnia Jusik spotkał się z Kalem w Kraggecie, gdzie podczas rozmowy Mandalorianin stwierdził, że opuszczenie przez Bardana zakonu to jego wina, ten jednak odparł, że zrobił co musiał, jednakże martwi się tym, że nie będzie już człowiekiem Kala w dowództwie a także opuszczeniem żołnierzy z którymi walczył - Skirata zapewnił jednak, że wciąż będzie widywał swych chłopców, jako samodzielny konsultant.

Skirata zaoferował mu także schronienie w mieszkaniu Laseemy oraz możliwość opiekowania się Venku - z czego Jusik chętnie skorzystał wiedząc, że małemu przyda się ktoś mogący zadbać o jego przeszkolenie w Mocy. Po posiłku Kal podał Jusikowi kod do mieszkania, a także poprosił go by dowiedział się czego się da na temat przetrzymywanej w wiezieniu Uthan, której to chcieli użyć w zastępstwie za Ko Sai która popełniła samobójstwo.

600go dnia po bitwie o Geonosis Jusik przebywał na Coruscant, w Curbaq Plaza. Będąc w swej pełnej Mandaloriańskiej zbroi obserwował samego siebie, w metaforycznym sensie - to jest ubranego w szaty Jedi młodego mężczyznę, rycerza Jedi, to jak reagują na niego ludzie. Uświadomił sobie przy tym, że to co kiedyś brał za uważanie za bohatera jest w rzeczywistości zakłopotaniem i nieufnością wobec mistycyzmu roztaczanego przez szaty Jedi. Nieznany Jusikowi Rycerz po minięciu go chciał go zaczepić i podjął z nim rozmowę pytając kim jest, wyczuwanie wrażliwości na Moc od Mandalorianian było bowiem nietypowe. Gdy Jusik odpowiedział, że jest kimś kto miał dość członek zakonu zaraz zidentyfikował go jako generała Jusika, następnie zaś zaczął robić mu wyrzuty o opuszczenie zakonu i zdradzenie go, co Bardan skontrował uwagami na temat tego jak postrzegał życie Jedi a jak ono wyglądało. Pod koniec rozmowy, gdy Jedi nazwał Mandalorian dzikusami i bandytami, Bardan sam określił rozmówcę jako "Jedi", kreśląc jasną granicę między nimi, Jedi, Zakonem, a sobą, uwiadamiając sobie tym samym, że nie czuje już najmniejszej więzi z tymże. Następnie odchodząc zastanawiał się nad faktem, że miał możliwość dokonać wybory, i tego dokonał - wybrał troszczenie się o swoich bliskich a nie o całą galaktykę.

Infiltracja centrum Valorum

938 dnia po bitwie o Geonosis Jusik przebywał na Coruscant, gdzie udał się do apartamentu Laseemy, gdzie spotkał się z Etain i Venku. Były Jedi przebrał się w cywilne ubrania mające pozwolić mu odegrać role inspektora sanitarnego w jego wyprawie do centrum Valorum gdzie miał nadzieje znaleźć Uthan. Etain zachęcająca Venku by pożegnał się z Bardanem, spytała Jusika czy zastanawia się jak Ona może tak żyć, pozostając w zakonie, ale ten zapewnił, że ją rozumie, obiecał jej także, że w razie gdyby coś jej się stało zaopiekuje się Venku i nie pozwoli by wpadł on w ręce zakonu, nawet jeśli miałby sam zginąć broniąc jej synka. Następnie wyszedł ruszając wykonać swe zadanie.

Po dotarciu na miejsce i przedstawieniu fałszywego identyfikatora, według którego był Denelem Herrisem, Jusikiem zajął się doktor S. Pelbion. Oprowadzał go powoli po całym ośrodku, rozmawiając z Jusikiem na temat pacjentów, ich ogólnego stanu psychicznego, a także tego czy są szczęśliwi oraz niebezpieczni, przyznał także, że ośrodek opuszcza tylko 2 procent trafiających doń. Bardan umiejętnie manewrował rozmową by dowiedzieć się od przewodnika tego czego chciał, w końcu mu się to udało, i doktor przyznał, że niektórzy pacjenci zdają się być naprawdę tym kim twierdzą, a nie tylko osobami z urojeniami, po czym zaprowadził go do celi gdzie zamknięta była doktor Uthan - cel poszukiwań Jusika. Badaczka sądząc, że przybyły naprawdę jest z zarządu służby zdrowia na Coruscant zaprotestowała na to w jakich warunkach jest przetrzymywana, domagając się traktowania jak jeniec wojenny, na co ten dyplomatycznie zapewnił, że zajmie się tym. Gdy wyszli z jej celi, Jusik delikatnie zmodyfikował pamięć doktora by szybko zapomniał o jego wizycie, sam zaś opuścił ośrodek, zadowolony z odnalezienia badaczki a jednocześnie jednak wstrząśnięty faktem z którego zdał sobie sprawę podczas pobytu w nim, to jest, że Uthan nie była jedyną zdrową osobą osadzoną w tymże ośrodku.

Dalsze leczenie Fi

Mandalora

938 dnia po bitwie o Geonosis Jusik przybył na Mandalorę, do Keldabe gdzie spotkał się w Oyu'baat z Fi i Parją. Poinformował Fi, że udało mu się wyrwać na parę dni i już mieli się zbierać gdy obecność Jusika, a właściwie jego głos zwrócił uwagę przebywającego w lokalu Sulla, pytającego czy się czasem nie znają, bo kojarzy jego głos z komunikatora. Jusik stwierdził, że nic do zwiadowcy nie ma, nie są wszakże już na Coruscant i nie pracują dla WAR tamten jednak nie ustępował, dalej zwracając się do Jusika generale i traktując go jak Jedi, tak też go nazwał, Jedi udającym Mandalorianina. Fi instynktownie zareagował atakując Sulla i każąc mu odczepić się od jego brata, to jest Jusika. Zaraz po pierwszym ciosie Jusik i Parja chwycili Fi by odciągnąć go od dalszej walki, natomiast nad Sullem zapanował Fenn Shysa każący obu ewentualny konflikt rozwiązać w bardziej pokojowy sposób. Parja odciągnęła Fi do drzwi - komandos zagroził na koniec jeszcze Sullowi by trzymał się z dala od Jusika - po czym cała trójka wyszła. Już na zewnątrz Bardan stwierdził, że Fi wracają zdolności motoryczne, ten przeprosił więc za swoją reakcję. Były Jedi stwierdził jednak, że nie ma za co przepraszać i mu podziękował. Stwierdził także, że nie może mieć do Sulla pretensji o jego podejście, na co Fi spytał czy każdy ma teraz tak traktować Jusika, ten więc odparł, że kiedyś w końcu przyzwyczają się do wizji Mandalorianina który był kiedyś Jedi.

995 dnia po bitwie o Geonosis Jusik przebywał w Kyrimorut na Mandalorze, gdzie wspólnie z Mijem sprawdzali obecny stan Fi - wspólnie rejestrowali ruchy Fi ręcznym holoskanerem gdy ten w samych szortach przechodził po wyznaczonej linii. W rozmowie z Jusikiem Mij poinformował go, że mając odpowiedni ubiór i znając żargon medyczny można wynieść z centrów medycznych co się chce. Po tym jak niezbyt zadowolony ze swoich wyników Fi ruszył do Kyrimorut by się ubrać, idący jakąś odległość za nim dyskutowali na jego temat. Jusik wyraził także ciekawość powodami dla których Mij nosi złotą zbroję, ten więc wyjawił mu jaki los spotkał jego żonę. Gdy Mij spytał byłego Jedi czy ten wierzy w Mandę o której wspomniał, ten wymigał się od jednoznacznej odpowiedzi. Podczas kontynuowanych po chwili testów Fi Mij ustalił, że poziom progesteronu w krwi Fi wciąż utrzymuje się ponad normą, wysuwając hipotezę że to stymulując jego wytwarzanie Jusik leczy mózg Fi. W dalszej rozmowie, Jusik dał Fi trochę kredytów, by mógł sobie conieco pokupować, komandos wciąż jednak marudził zwracając uwagę na fakt, że i tak sam nigdzie się nie uda by je wydać a nie chce ciągle wykorzystywać Parji. Zaraz po tym Mij poinformował ich, że znika i pożegnał się z nimi udając się ku swojemu statkowi. Fi zamienił z Jusikiem także kilka zdań na temat Venku i tego czy Darman już o nim wie, Bardan obiecał także rozmówcy, że wpadną niedługo do Keldabe, a jak będzie grzeczny to będzie mógł sam popilotować.

998 dnia po bitwie o Geonosis, Jusik wciąż przebywał na Mandalorze którą jednak miał tego dnia opuścić. Fi starał się go przekonać by zabrał go ze sobą na Coruscant, Bardan jednak ignorując prośby komandosa wyjaśnił zebranym, że rozmawiał z Kalem i pojawiły się problemy w których rozwiązaniu musi pomóc. Widząc, że Fi nie zrezygnuje Jusik w końcu zdecydował się go zabrać ze sobą, w tym samym jednak momencie wyczuł, że ktoś zbliża się do Kyrimorut. Po chwili wzajemnych skradanek Bardan zawołał do obu zbliżających się istot by wyszły, wyczuwając poprzez moc, że obie są klonami Przybyłymi okazali się Spar i Sull którzy wyjaśnili ciekawemu Jusikowi, że odnaleźli ich bo ten nie dość zamaskował swojego aggressora. Wyjawili także powód swej wizyty - słyszeli, że Skirata opracowuje lek na starzenie się klonów i też chcieli by skorzystać. Bardan zaproponował im możliwość zabrania się na Coruscant z której skorzystali i zaraz wspólnie znaleźli się na pokładzie. Po chwili Bardan wyjrzał jednak ze statku sprawdzić gdzie podziewa się Fi, ten mu więc wyjaśnił, że właśnie wziął ślub z Parją. Po tym jak skoczyli w nadprzestzeń Fi podjął temat reakcji Kala na przybycie Sulla i Spara, obydwoje zastanowili się także skąd Spar i Sull dowiedzieli się co Kal kombinuje.

Zadanie na Pols Anaxes

Spar.

1080 dnia po bitwie o Geonosis, Jusik znajdował się wraz ze Sparem, Sullem oraz Fi na Pols Anaxes, skąd mieli wyciągnąć córkę Kala, Ruusaan. Ich plan zakładał, że udający więźnia Jusik rozpozna pojmaną przez co zabrana zostanie ona do aresztu na Coruscant - oczywiście nigdy tam nie docierając. Dzięki komunikatorowi ukrytemu w uchu Jusik słyszał rozmowy prowadzone przez trójkę klonów, sam jako więzień jednak nie zabierał głosu. Dowodzący ośrodkiem klon po zobaczeniu stosownych upoważnień skierował ich do odpowiedniej części obozu gdzie się udali. Na miejscu zgodnie z planem widząc Ruusaan Jusik zaczął ją wyzywać od zdrajczyń i kłamczyń - choć ta widząc go nie miała pojęcia kim jest. Fi chwycił ją pod ramię i obwieścił że zabierają ją na Coruscant - gdy dziewczyna po drodze wciąż się rzucała i była agresywna, Jusik w porozumieniu z klonami im się "wyrwał" atakując Ruusaan, w rzeczywistości jego cios w szczękę nie doszedł celu, jednakże ogłuszył ją mocą przez co straciła przytomność. Klony natychmiast pochwyciły Jusika, i zaprowadziły go razem z nieprzytomną dziewczyną do kanonierki WAR którą przybyli. Po odlocie z planety ekipa ratunkowa zaczęła omawiać akcje, Jusik wyjaśnił zgromadzonym w jaki sposób obezwładnił Ruusaan, wyjaśnili też w końcu samej Ruusaan, że cała akcja była blefem i zostali przysłani przez jej ojca.

Bitwa o Coruscant

Jusik powrócił z towarzyszami na Coruscant w bliżej nieokreślonym czasie między rozpoczęciem bitwy o planetę a piątą jej godziną. Spotkali się z nimi Ordo i Walon, z którymi to natomiast udali się razem w okolice centrum Valorum gdzie czekał na nich Skirata. Zaraz też grupką na która składali się Kal i Jusik w roli cywilów oraz Ordo i Fi udający zwykle klony udali się do wejścia do centrum Valoruma, gdzie Jusik podjąć się ponownie za Denela Herrisa skontaktował się przez interkom z ochroną pytając czy ewakuowali już pacjentów. Na spotkanie wyszła im kobieta w kitlu informując, ze nikt nie wydał im rozkazu ewakuacji, wyjawiła też, że dyrektor pojechał do domu, i jako dyżurna pielęgniarka to ona jest w tej chwili najwyższą władzą w ośrodku. Jusik poinformował ją, że przybyli by zająć się transferem, doktor Uthan, jako osoby którą separatysci mogą chcieć odbić, pielęgniarka niezwłocznie ich więc zaprowadziła do celi gdzie ta przebywała i wpuściła do środka.

Zastali Uthan przy biurku - ta widząc ponownie Jusika wyraziła nadzieje, że podczas trwającej bitwy zmienia Coruscant w kupę gruzu, ten jednak ściszając głos by pielęgniarka nie usłyszała wyjawił jej, że nie jest z republiki, ale Mandalorianinem i faktycznie przybył ją wyciągnąć z więzienia, skłaniając ją tym do współpracy. Wraz z badaczką oraz pielęgniarką skierowali się ku wyjściu, jednakże po drodze Jusik zatrzymał się słysząc ponownie coś znajomego. Poprosił wszystkich o cisze wsłuchując się w coś a następnie o informacje na temat pacjentki przetrzymywanej w pobliskiej celi a po chwili także o możliwość rozmowy z nią. Zamienił z pojmani kilka zdań w Mando'a, po czym zdecydował się zabrać ją wraz z nimi. Razem opuścili ośrodek i wsiedli do kanonierki - dodatkową pasażerką którą zabrali była Arla Fett, uważana dotychczas za zmarłą siostra Jango Fetta.

1085 dnia po bitwie o Geonosis, 5 dnia bitwy o Coruscant, Jusik przebywał wraz z Fi przy Aay'hanie, gdzie były Jedi uczył byłego komandosa walki mieczem świetlnym.

Rozkaz 66 i osiedlenie się na Mandalorze

Płonąca świątynia Jedi - efekt rozkazu 66.

1089 dnia po bitwie o Geonosis, o 22:35 Bardan był świadkiem rozmowy pomiędzy Walonem a Skiratą podczas to której Vau wyjaśniał dlaczego w ogóle Jango zgodził się użyczyć swego genomu - od początku chciał by finałem było to co się właśnie wydarzyło czyli rozkaz 66 i eliminacja Jedi. Niedługo później, zaraz przed dwudziestą-trzecią Kal zadecydował, że nie może dłużej czekać i też jedzie na most shinarcan, spytał też Jusika czy pożyczy mu swój miecz świetlny, jako trofeum, co ten zgodził się zrobić prosząc jednak by na niego uważał.

Następnego dnia, to jest 1090 po bitwie o Geonosis Jusik przyleciał wraz, że sporą częścią grupy Skiraty na Mandalorę, do Kyrimorut - powitał ich tam będący już na miejscu Mereel, a także Besany, każąca wszystkim udać się do domu na ciepły posiłek i sen. Jusik wraz z paroma innymi osobami zajął się uporządkowaniem Aay'hana. Gdy nadleciał statek Ny, którym miał przybyć także A'den oraz ciało Etain Vau nakazał wszystkim stanąć do warty honorowej - Jusik stanowił jej część. Skirata zabrał ciało Etain ze statku i przeniósł je do wnętrza Kyrimorut.

Niedługo później wszyscy znajdowali się przy wspólnym stole w jadalni gdzie spożywali posiłek. Jako jedyny wrażliwy na moc Jusik nawiązał poprzez nią kontakt z Venku, starając się mu obrazowo wyjaśnić, że nie powinien nikomu poza Kyrimorut okazywać, że jest wrażliwy na Moc. Zapytał także profilaktycznie czy nikt z zebranych nie ma nic przeciwko temu by tak wykorzystywał Moc, co Corr za przyzwoleniem Fi skomentował humorystycznie nawiązując do wojskowych regulaminów mówiąc, że nie jest to zabronione. Kal spytał natomiast Jusika co dzieje się z Jedi gdy jednoczą się z Mocą, ten więc wyjaśnił ogólnie istniejące oraz swoje prywatne poglądy na ten temat, wspominając o możliwości powrotu niektórych mistrzów w postaci duchowej, zaznaczając jednak, że nie ma jednak pojęcia czy Etain żyje w jakimś innym wymiarze czy czymś w tym rodzaju. Następnie Kal wzniósł toast za zmarłą przypominając, że muszą pamiętać co było dla niej ważne i oddać cześć jej pamięci poprzez korzystanie z odzyskanego życia na wolności.

Następnego dnia o świcie wszyscy wzięli udział w ceremonii kremacji Etain. Gdy z wnętrza Kyrimorut wyszli Ordo z Kalem, wywożąc ciało Etain na wózku repulsorowym Jusik zaopiekował się obydwoma mieczami świetlnymi znajdującymi się przy niej, wyjaśniając, że i tak by nie spłonęły całkowicie, a dla Etain sporo znaczyły. Po spłonięciu ciała Jedi zgromadzony tłumek zaczął się rozchodzić.

Miasto kości - ponad 20 lat po tym jak Jusik po raz pierwszy miał okazję je zobaczyć.

3 tygodnie od powstania Imperium, Jusik przebywał wraz z Ordem w Keldabe, gdzie na południowych obrzeżach miasta obserwowali wprowadzanie się sił Imperium do konstrukcji znanej jako Miasto kości. Po tym jak Ordo stwierdził, że konstrukcja jest brzydka obaj zastanowili się czym ona właściwie ma być, nie znajdując jednak żadnego sensownego wytłumaczenia. Oboje ruszyli więc do Oyu'baat, po drodze rozmawiając, Ordo był między innymi ciekaw czy obecność Kiny Ha w Kyrimorut nie przeszkadza Jusikowi. Po dotarciu do Oyu'baat i złożeniu zamówienia Jusik usłyszał jak grupa Mandalorian siedząca w głębi sali wybucha śmiechem wspominając o Kyr'bes, spytał więc ich o co chodzi z czaszką i czemu imperialni zakładają tam swój garnizon - wywołując jeszcze większy śmiech. Gdy jednak rozmówcy zapanowali nad sobą, jeden z nich, Jarkyc, opowiedział im historię związaną z wybudowaną przez brata Hayara konstrukcją. Po powrocie do zajmowanej loży, obaj zastanowili się co to oznacza. Po chwili opuścili Oyu'baat by przejść się po mieście i kupić rozmaite potrzebne w Kyrimorut rzeczy których nie można dostać w Enceri. Po zrobieniu zakupów znaleźli wygodny punkt z którego obserwowali Miasto Kości - w pewnym momencie Jusik zauważył ubranego w czerwoną zbroję Mandalorianina pomagającego siłom Imperium, natomiast Ordo rozpoznał w nim Dred Priesta.

Niedługo później Jusik brał udział we wspólnym posiłku w Kyrimorut podczas którego Kal przedstawił przybyłym Jedi, Kinie Ha i Scout kto jest kim w Kyrimorut. Gdy Kal wyjawił Kinie Ha jakiej oczekuje od niej pomocy, to jest udostępnienia swego genotypu by móc prowadzić badania związane z przywróceniem klonom naturalnego tempa starzenia, Kaminoanka spoglądając na Jusika stwierdziła, że ten mógłby jej zabrać to czego potrzebują siłą, wyjaśniając jednak, że skoro poprosili to zgadza się im pomóc.

Niedługo później w Kyrimorut miało miejsce kolejne spotkanie-narada w którym udział brali Jusik, Mij, Skirata, Vau oraz Zera. Poruszone zostały takie kwestie jak los Seva, konieczność wyrwania Darmana i Ninera z armii czy przebywający na Mandalorze Dred Priest.

Kina Ha.

Czwartego tygodnia nowego Imperium Jusik obserwował przez okno jak rozpoczynają się roztopy, oznakę nadchodzącej wiosny - słuchał też jak Venku wymawia na swój dziecinny sposób mandaloriańskie słowo oznaczające śnieg. Wyjaśnił on dziecku, że jest mokro bo lód się topi, zaś po chwili zaczął pokazywać mu hologramy Darmana, chcąc by chłopiec pamiętał kto jest jego tatusiem - Jusik nie chciał stać się dla niego ważniejszą postacią niż jego ojciec. Gdy dołączył do nich Gilamar Jusik zapytał go, czy nie przeszkadza mu przebywanie w towarzystwie osoby wrażliwej na Moc, ten jednak zaprzeczył, wyjaśniając, iż traktuje to jak przebywane przy Strillu, którego zmysły także wyczuwają wiele rzeczy których on nie jest w stanie. W dalszej rozmowie poruszyli temat Arli Fett, Bardan przyznał, że nie ma pojęcia co stanie się gdy przestaną podawać jej leki a także, że bywają dni gdy jest spokojniejsza, niezależnie od dawki leku. Mij sceptycznie podszedł do pomysłu Bardana by wejść do niej wraz z Venku, uważając, że ten może przypomnieć jej o Jango ale Jusik uważał, że powinni spróbować. Tak też zrobili - Jusik spytał Arlę przez drzwi czy mogą wejść a po wejściu przedstawił jej Venku jako jej dalekiego krewnego - siostra Jango spojrzała na niego pytając kim jest, zaskakując rzeczowością zadanego pytania. Ten wyjaśnił, że jest żołnierzem, nie był w stanie odpowiedzieć na jej pytania o to skąd pochodzi i czy jego rodzice żyją, jako Jedi nie miał bowiem takiej wiedzy. Ponownie zaproponował jej spacer, ta jednak przypadkowo wyjawiła im, że podawano je więcej niż jeden lek. Gilamar pobrał więc, za jej zgodą, próbkę krwi by ustalić jaki to lek po czym opuścili jej pokój. Na zewnątrz Mij z Jusikiem zamienili jeszcze kilka zdań na temat zarówno duchowego jak i fizycznego znaczenia krwi.

Niedługo później miejsce miało kolejne spotkanie obecnych w głównym salonie, w którym brali udział wszyscy stali mieszkańcy Kyrimorut, zjawiła się także Rav Bralor z drużyną Yayax i Levetem, przybył również Wad'e wraz ze swoim bes'bevem, na którym odegrał żałobną wersję Vode An. Gdy właściciel instrumentu spytał Jusika czy chce spróbować ten się zgodził, jednak jego starania nie przyniosły rezultatu. Jusik zapytał także po co komuś instrument którym można kogoś zabić, gdy Wad'e wyjaśniał dodatkowe zalety Bes'beva - właśnie możliwość dźgania. Podczas gdy Wad'e wrócił do grania, Jusik obserwował zebranych, w tym to jak Laseema bawi się z Venku, i towarzyszącego im Atina, wiedząc jak trudne dla nich jest to, że sami nigdy nie będą mogli mieć potomka. Dosiadł się także do niego Skirata i zapytał czy wszyscy w Kyrimorut są zadowoleni, ten więc dzięki swojej wrażliwości na moc streścił mu nastroje obecnych. Zamienili również parę zdań na temat Orda i jego potrzeby ochrony Kala, następnie zaś Kal poinformował Jusika, że Fenn chciał jego pomocy ale mu odmówił, spytał też czy niechęć do angażowania siebie i swoich najbliższych w obronę Mandalory czyni go złym Mandalorianinem, Bardan starał się więc go przekonać, że nie czyni.

Po tym jak Kal zaproponował Kinie Ha i Scout zagranie z nim i Jusikiem w Pazaaka Jusik zapytał go dlaczego ten stara się by obie Jedi były zadowolone, a gdy ten stwierdził tylko, że nie chce by czuły się jak w więzieniu. Jusik domyślił się, że Kal obwinia się o bycie nie dość ostrym dla znienawidzonych wszakże Jedi i Kaminoan. Gdy po jakimś czasie gry Kal oddalił się ułożyć Venku spać, Jusik zauważył, że młodsza z Jedi, Scout czuje się o wiele swobodniej przy Gilamarze, który zastąpił Kala przy grze, niż przy właśnie Kalu. Gra w pazaaka trwała aż do północy, gdy obie Jedi odeszły i w karyai pozostali tylko Jusik, Gilamar i Zera. Przybył do nich także Kal i wspólnie Podjęli rozmowę na temat ryzyka odkrycia ich lokalizacji- gdy Jusik stwierdził, że powinni mieć plan natychmiastowej ewakuacji, Kal się z tym zgodził wspominając o mandaloriańskiej strategii ba'slan shev'la.

Mij Gilamar.

Dziesięć godzin po tym jak Palpatine rozpylił wirus FG36 w przestrzeni Gibada Jusik był świadkiem jak Uthan wciąż rozpaczała w Kyrimorut, obwiniając się o zabicie sowich ziomków. Po tym jak badaczka wyszła z kuchni Jusik ponownie włączył holoodbiornik, i wraz ze Skirata dowiedział się, że do ataku użyto wirusa stworzonego przez Gibadankę, co potwierdzało to czego Uthan była pewna. Zamienił z Kalem kilka zdań na temat Palpatine'a i jego działań, a także tego jak przekonać znajdującą się w trudnym stanie Uthan by dalej pracowała nad potrzebnym dla klonów lekiem.

Gdy Kal chciał się udać spać Jusik zapytał go czy znajdzie się w jego rodzinie miejsce dla jeszcze jednego syna, ten więc zgodnie z jego życzeniem adoptował go według zasad mandaloriańskiej tradycji. Gdy Jusik wyznał, że nie wie gdzie by się obecnie znajdował gdyby nie Kal, ten odparł, że działa to także i w jego przypadku. Jusik udał się następnie do swojego pokoju spać. W nocy zbudził go jednak jakiś hałas, usłyszał też wchodzącego do pokoju Mirda który także usłyszał to co on. Obaj wyszli z Kyrimorut, w stronę skraju polany którym ktoś chodził. Jusik szybko przekonał się, że to Arla Fett, uzbrojona i niebezpieczna, bowiem zaatakowała go posiadanym kijem. Bardan schwytał i przyprowadził Arlę do wnętrza Kyrimorut, gdzie ta zdołała złamać mu nos - gdy to zrobiła, ten używając Mocy ogłuszył ją. Jej krzyki obudziły mieszkańców Kyrimorut którzy przybyli na miejsce szamotaniny - Jusik wyjaśnił więc w jakich okolicznościach ją znalazł. Po zamienia paru zdań przez przybyłych również zbudzony Kal zarządził, że przedstawienie skończone i kazał wszystkim wracać do łóżek. Zwrócił on też Jusikowi uwagę, że powinien poświęcić trochę czasu samemu sobie na uleczenie, ten jednak odparł, że Fi wciąż potrzebuje jego terapii, dodał również, że spróbuje pomoc Arli.

Ponowne spotkanie Maze'a i byłego mistrza

Niedługo później Jusik leciał Rogiem Obfitości na Fradian by odebrać stamtąd Maze'a. W czasie podróży rozmawiał z towarzyszącą mu Ruusaan, wyrażając zadowolenie, że znów spotka Maze'a. W dyskusji oboje wymienili się również uwagami na temat midichlorianów, Jusik zastanawiał się także na głos nad tym co się dzieje gdy midichloriany objawiają się u Nerfa - Ruu podjęła natomiast ten temat starając się uświadomić Jusikowi, że jakby się nie starał to nie uda mi się żyć bez zadawania innym bólu. W dalszej rozmowie Ruu przypomniała, że Imperium może im kiedyś wysłać klona jako wtyczkę żeby zdobyć ich lokalizacje, zamienili też parę uwag na temat Kala i Ny, a także samej Ruu i tego jakie ma odczucia względem Kyrimorut.

Jusik rozmyślał także nad faktem, że Maze będzie pierwszym klonem jakiego pozna a który wykonał rozkaz 66. Po dotarciu w okolice planety i szykując się do wylądowania wymienili również kilka zdań na temat ich przeszłości podczas wojen klonów, nazywania się nawzajem oraz zinstytucjonalizowania zakonu Jedi - Ruu pochwaliła Jusika, że ten był w stanie się z niego wyłamać. Po wylądowaniu i minięciu strażnika na bramce Jusik skontaktował się z Mazem i ustalili, że zwiadowca jest w ścigaczu i nie bardzo może go opuścić, były generał zgodził się więc podlecieć w okolice gdzie klon się znajdował by mógł on wraz ze ścigaczem wlecieć do ładowni Rogu Obfitości. Ruu wyrażała obawy na temat rozwoju sytuacji, Jusik starał się ją jednak uspokoić, zapewniając także, że nigdy nie użyje wobec niej sztuczek mocą bez jej zgody, gdy ta stwierdziła widząc jak zmanipulował umysł strażnika,, że ją przeraża.

Gdy Jusik przestawił Róg Obfitości w miejsce gdzie przebywał Maze, zwiadowca wleciał zgodnie z planem do ich ładowni i frachtowiec zaraz odleciał - Jusik wyczuł jednak, że Maze nie przybył ścigaczem sam. Kazał Ruu zająć się pilotowaniem a sam udał się do ładowni, gdzie celując od Maze'a z Verpina kazał mu opuścić ścigacz, jemu towarzyszowi nakazując to samo - ku swemu zaskoczeniu okazało się, że pasażerem zwiadowcy był były mistrz Jusika, Zey, który według relacji Orda miał nie żyć, zabity przez nie kogo innego ale Maze'a. Jusik zdecydował się zabrać ich obydwoje na Mandalorę.

Gdy dotarli na Mandalorę Ruusaan zaproponowała, że zajmie się rozmową ze Skiratą, Jusik stwierdził jednak, że sam się tym zajmie. Po opuszczeniu pojazdu Jusik bez chwili zwłoki poinformował Kala o tym kogo przywiózł, zapominając, że również sam fakt, że Zey żyje zaskoczy Mandalorianina. Skirata zapytał Jusika dlaczego ten przed przywiezieniem Zeya się z nim nie skontaktował, Bardan ze wstydem przyznał więc, że z powodu własnej głupoty. Parę chwil później, wewnątrz Kyrimorut Jusik wraz z Kiną Ha dotarł do karyai gdzie znajdował się już Maze, Zey oraz sam Skirata - Jusik starał się ponownie przekonać Mandalorianina, że to jego wina. Kal jednak zaprzeczył temu, domagając się wyjaśnień od Maze'a dlaczego ten uznał, że może sprowadzić do Kyrimorut Jedi. Gdy podczas kłótni Ordo chciał uderzyć Maze'a Jusik użył mocy by zapobiec atakowi, zaraz jednak sam został pchnięty Mocą przez Zeya, który nie chciał by zebrani ze sobą walczyli. Jusik zdenerwowany kazał wszystkim sobie pójść, chcąc zostać z Zeyem samemu - tak też się stało, wychodzący Ordo zwrócił się jednak do Jusika przypominając by ten pamiętał kim jest.

Po wyjściu wszystkich pierwszy rozmowę zaczął Zey, stwierdzając, że powinien przewidzieć reakcję Skiraty w dalszej rozmowie zaś Jusik spytał swojego byłego mistrza czy ten będzie starał się odbudować Zakon, wyjaśniając, że chce mieć pewność, że pomoc mu nie skończy się kiedyś rzezią jego braci - Mandalorian. Ten jednak zamiast odpowiedzieć starał się dociec dlaczego Jusik ma aż taki uraz do Jedi. Gdy Jusik o to spytał, Zey przyznał, że aż do ostatniego momentu sądził, że Maze naprawdę go zabije. Następnie Jusik kazał Zeyowi iść za nim, by mógł pokazać mu jego nowy pokój - ten spytał go jeszcze czy dobrze słyszał, że zwracał się do Kala Buir, co ten potwierdził mówiąc ze Skirata go adoptował. Zostawił Zeya w jego nowej kwaterze a sam ruszył na poszukiwania Jainga, którego odnalazł w małym warsztacie gdzie był wraz z Kom'rkiem. Jaing widząc Jusika skomentował przybycie Zeya do Kyrimorut, zwrócił też w rozmowie uwagę, że różni się od od Kiny Ha czy Scout, które były jedynie postronnymi świadkami a nie istotnym dowódcą. Gdy Jusik wyznał im, że Ordo uważa, że Jusik mięknie gdy chodzi o jego byłych kompanów, Kom'rk zaoferował, że zastrzeli go jeśli coś takiego zaobserwuje, na co Jusik przytaknął.

Po tym jak po kłótni między Walonem a Kalem ten pierwszy opuścił pomieszczenie, Jusik stwierdził, że zapomniał on chyba ze plan Jango dotyczący wybicia Jedi był niewiadomy aż do momentu czystki nawiązując do jednego z zarzutów Walona. Po tym jak również Kal wyszedł, Jusik powiedział Ordowi, że nienawidzi gdy obydwaj Cuy'val Darzy mają racje natomiast Ordo zapytał go czy uważa, że Zey mógłby spróbować odbudować zakon na co ten odparł, że wątpi by tego dokonał, nawet gdyby mógł. Po tym jak zwiadowca oświadczył, że jeśli będzie trzeba to zabije Zeya Jusik jak zwykle starając się wciąć na siebie całą odpowiedzialność oświadczył, że sam się tym zajmie. Jusik stwierdził także, że przeczuwa, że pewnego dnia Jedi się odrodzą. Ordo z Jusikiem znaleźli Kala wraz z Zeyem na zewnątrz obserwujących jak drużyna Yayax budują warsztat dla Uthan. Gdy Zey spostrzegł Venku i wyczuł jego wrażliwość na Moc Jusik wyjaśnił mu czyim jest on dzieckiem przez co Zey zrozumiał na jakie ryzyko wszyscy się narażają.

Jakiś czas później w pobliże pokoju Arli skąd słychać było krzyki przybyła Uthan ze Scout - na miejscu znajdowali się już Jusik, Jaing i Gilamar. Gdy rozważali czy podać Arli środek uspokajający Jusik stwierdził, że nie powinni tego robić bowiem wyczuwa poprzez Moc, że dochodzi w niej do głosu zdrowy rozsadek, dodał także, że do głosu dochodzą rzeczy które starała się dotychczas okryć w głębi pamięci. Gdy Scout dodała , że nie wyczuwa od niej strachu który zazwyczaj czuła Jusik to potwierdził wspominając, że siostra Fetta nienawidzi siebie za to kim jest. Chwilę po tym jak do pokoju weszła, zamieniła parę zdań z Arlą i wyszła Uthan Jusik oświadczył, że to on sprowadził Arlę do Kyrimorut, więc to on za nią odpowiada i na pewno znajdzie sposób by jej pomoc.

Spotkanie z grupą Djinna Altisa

Callista.

Jusik wraz z Fi udał się swoim myśliwcem typu Aggressor na Meserian, w zewnętrznych rubieżach. Wyczuwał tam poprzez moc osobników z którymi mieli się spotkać, grupę Djinna Altisa, co skłoniło go do rozmyślań, jako że było to uczucie bardzo podobne do tego jakie odczuwał gdy odwiedzał świątynię Jedi.

Po wylądowaniu na planecie i zabezpieczenia myśliwca wraz z byłem komandosem udał się na miejsce spotkania. Po drodze rozmawiali, Fi spytał między innymi czy Jusik myślał kiedyś by wrócić do Jedi czemu ten stanowczo zaprzeczył, pytając także dlaczego wszystkich go o to pytają. Wyjaśnił również, że jego drogi z zakonem rozeszły się ostatecznie, a także, że jest idealnym materiałem na wyznawcę dowolnego kultu z powodu swojego podejścia czyli całkowitego angażowania się w to co robi.

W końcu dotarli na miejsce spotkania gdzie przywitał ich wpierw jeden z członków grupy Altisa, zaraz też z kryjówek wyszli kolejni, w tym sam Altis którego rozpoznali od razu. Bardan przywitał się z Altisem, przedawniając mu także Fi a gdy Altis spytał czy obydwoje chcą dołączyć do jego grupy, Jusik sprostował, wyjaśniając iż chcą im przekazać im trójkę Jedi, po tym jak wyczyszczą im pamięć. Słysząc to do rozmowy głos zabrała jedna z członkiń grupy, przedstawiająca się jako Callista, pytając czy w skład tej trójki Jedi wchodzi Etain, wspominając, że spotkały się wcześniej i myślała ona o dołączeniu do grupy Altisa. Jusik którym ta wieść wstrząsnęła odpowiedział jej, że Etain nie żyje natomiast jej syn jest pod ich opieką po czym wrócił do głównego tematu wyjaśniając Altisowi jakich konkretnie Jedi chcą im przekazać.

Już po spotkaniu Bardan rozmawiał z Fi na temat trudności procesu czyszczenia komuś pamięci oraz faktu, że Uthan i Mijowi będzie brakować Scout. Zgodził się tak by Fi pilotował Aggressora, gdy znajda się na orbicie. Gdy Fi zapytał czy były Jedi zamierza powiedzieć Skiracie o tym co dowiedzieli się o Etain, ten potwierdził, wiedząc, że choć będzie to bolesna informacja, to ma on prawo ją znać.

Ponownie na Mandalorze

Po tym jak Uthan podała wszystkim opracowaną przez siebie szczepionkę na FG36 badaczka stwierdziła, że dobrze byłoby nie zmarnować faktu, że wciąż zarażają - mała grupka mieszkańców Kyrimorut wybrała się więc do Keldabe - w tym Jusik.

Po tym jak Mij powiedział Kalowi, że Scout chciała by z nimi zostać jako Jedi i Kal chwilę później zapytał czy ktoś jeszcze ma jakieś niespodzianki do wyjawienia, Jusik wyznał mu w końcu, czego dowiedział się podczas wizyty u Altisa na temat Etain. Po dotarciu do Keldabe ich gromada podzieliła się na mniejsze grupy - Jusik towarzyszył Mereelowi. dy Ordo po załatwieniu swych sprawunków skontaktował się z Jusikiem ten poinformował go, że Mereel poznał jakąś dziewczynę, spytał także co się stało, wyczuwał promieniujące wzburzenie, Ordo wyjaśnił mu więc że Dred Priest kręci się po Keldabe, następnie zakończyli rozmowę.

Po powrocie z Keldabe Jusik udał się do Arli, gdyż jak streściła mu Laseema, podczas ich nieobecności było z nią bardzo kiepsko. Widząc w jakim stanie znajduje się Arla Bardan polecił Laasemie by zawołała Mija, sam zaś podjął rozmowę z siostrą Fetta, zaraz dołączył także Mij który precyzyjniej wypytał ją o szczegóły tego co odczuwa stwierdzając, że nie ma obecnie halucynacji, na ucho powiedział także Jusikowi, że nic nie może zrobić dopóki coś nie zacznie się dziać.

Były Jedi spędził z Arlą pół godziny aż dołączyli do niego Kina Ha i Zey. Kaminoance udało się skłonić ją do zwierzeń, Jusik dowiedział się więc, że po pojmaniu przez Straż Śmierci Arla stała się członkinią tejże organizacji. Wyjawił jej także, że Jango zginął oraz zapewnił że straż śmierci nie odnajdzie jej w Kyrimorut.

Zaproponował również, że mógłby spróbować usunąć jej traumatyczne wspomnienia, by mogła normalnie funkcjonować - ta się zgodziła być królikiem doświadczalnym zanim zajmie się on pamięcią Zeya i Kiny Ha, prosząc jednak by ją zastrzelił gdyby coś poszło nieprawidłowo i miała żyć jako warzywo - Bardan obiecał to zrobić.

W dalszym okresie Bardan związał się z nieznaną z imienia Mandalorianką z którą się ożenił, para nie miała jednak biologicznych dzieci a jedynie adoptowane - był Jedi nie chciał, by odziedziczyły po nim możliwość władania Mocą.

Życie podczas drugiej galaktycznej wojny domowej

Boba Fett.

Gdy w 40 ABY Venku Skirata przybył na pokład Slave'a I by przekazać Bobie Fettowi lekarstwo od Jainga, również Bardan się tam zjawił by zobaczyć Mandalora na własne oczy. Po zobaczeniu go, opuścił zaś statek.

Jakiś czas później Baran wraz z Venku odwiedzili Oyu'baat, gdzie przybyli do znajdujących się tam Boby i Mirty - Bardan dzięki swej wrażliwości na Moc był bowiem w stanie odczytać ogniste serce i dostarczyć Bobie informacji na temat losu jego żony. Venku towarzyszył Bardanowi gdy ten wyjawiał Bobie wszystko co potrafił wyczytać z przedmiotu, w końcu zdobywając dość informacji by Boba i Mirta dali radę odnaleźć zaginioną.

W 41 ABY Venku wraz z Bardanem przybyli do Oyu'baat akurat gdy w barze znajdowała się Jaina Solo - zaraz też ją zdemaskowali, nie pozwalając jednak by ta wyjawiła wszystkim to co sama wyczuła poprzez Moc - to znaczy, że obydwaj Mandalorianie są wrażliwi na Moc. Venku kazał jeszcze Goranowi Beviinowi skontaktować się z nim jakby czegoś chciał po czym wspólnie z Jusikiem opuścili lokal.

Niedługo później obydwoje ponownie przybyli do Oyu'baat by spotkać się z chcącą tego Jainą Solo. Podczas rozmowy z chcącą prosić Jusika o pomoc żonie Fetta Jainą wyjawili jej oni szczegóły na temat swej przeszłości, tego w jakich okolicznościach Bardan opuścił zakon. Zgodził się on również pomóc Sintas Vel i niedługo później wraz z Venku przybył na farmę Beviina-Vasura. Po sesji leczniczej obydwaj wrócili do swej siedziby.

Jakiś czas później Jaina ponownie spotkała się z Jusikiem, chcąc się go poradzić na temat kwestii zabicia Jacena. Jaina nie była pewna jak postąpić. Po długiej rozmowie w której Mandalorianin nie szczędził przytyków pod adresem współczesnego Zakonu, Bardan udzielił jej w końcu wynikającej z długiego życiowego doświadczenia, zarówno Jedi jak i w większości Mandalorianina, że powinna zabić swego brata czyniąc to jednak z miłości - opisał przy tym przypadek bliżej nieokreślonego znajomego który musiał zabić swojego ukochanego Strilla który w wyniku guza mózgu oszalał i stał się niebezpieczny. Konkluzją jaką starał się przekazać rozmówczyni był fakt, że czasem trudniejsze od samego zrobienia czegoś jest konieczność życia z konsekwencjami podjętej decyzji.

Wygląd i Charakter

W 21 BBY miał rzadką jasną brodę oraz pociągłą i bladą twarz. Długie blond wlosy nosił spięte w kitkę - w 40 ABY w większości były już siwe podobnie jak broda, wciąż widać było jednak blond pasemka.

Podczas trwania wojen klonów zdecydował się opuścić zakon Jedi, uważając ze nie może już dalej być Jedi - nie mógł pogodzić się z tym jak zakon wykorzystywał klony a także uważając, ze rolą Jedi nie jest wykonywanie poleceń polityków. Jak sam siebie określał, stanowił idealny materiał na wyznawce jakiejkolwiek sekty, bowiem cokolwiek robił, angażował się w to całym sobą.

Bardan starał się zawsze brać odpowiedzialność za swe działania i wynikające z nich trudne sprawy, na przykład czuł się odpowiedzialny za los sprowadzonej do Kyrimorut Arli Fett której czuł się zobowiązany pomoc, natomiast gdy rozważana była opcja konieczności zabicia znającego położenie Kyrimorut Zeya, również zadeklarował, ze zrobi to samodzielnie, jako ze to on sprowadził go na Mandalorę.

Wyposażenie

Bardan posiadał zielony miecz świetlny, w czasie wojen klonów stał się także posiadaczem zielonej mandaloriańskiej zbroi - należącą wcześniej do Munina Skiraty zbroję Bardan otrzymał od Kala Skiraty. Po odejściu z zakonu Jusik do podróży używał myśliwca szturmowego Aggressor.

Ciekawostki

  • W zamieszczonym na swej stronie FAQ Karen Traviss opisała jak planowała kontynuować lsy swych bohaterów w drugim tomie Komandosów Imperium - Jusik miał ożenić się z Arlą Fett. Jednak, jako że pozycja ta nie została nigdy wydana, w ramach kanonu Star Wars żona Jusika o której wspomina on w rozmowie z Jainą pozostaje nieznaną postacią, brak bowiem potwierdzenia, że chodzi o Arlę.

Źródła






Poczytaj o Gwiezdnych wojnach na Star Wars Extreme!